
12 października 2022 przez Steve Beckow
Nie....
Wiemy, że nasze niekompletności są w tym czasie podnoszone. Moje są w górę bardzo duże.
Tak jak zrobiłem to w Porteau Cove może czterdzieści lat temu, rozglądam się za bezpiecznym schronieniem przed dysonansową powodzią uczuć.
Na kempingu Porteau Cove, niedaleko Vancouver, było tyle zewnętrznego hałasu wokół mnie, że poszłem do naszego namiotu pomedytować.
I zauważyłem jedno miejsce, gdzie nie było hałasu. Wyzerowałem je moim wewnętrznym radarem i okazało się, że jest to centrum mojej istoty.
Skupiając się na tym centrum, zrobiłem to, co mogę tylko opisać jako "backflip" w świadomości i zakończył się "powyżej linii" między nieświadomością i świadomą świadomością, powiedzielibyśmy w sieci est w tym czasie. To zdarzenie było dla mnie całkowitym zaskoczeniem.
Pobierz kopię książki Grandeur Beyond Grandeur:
Toward a Cross-Cultural Spirituality Vol. 2: The Trinity na stronie https://goldenageofgaia.com/wp-content/uploads/2022/10/Grandeur-Beyond-Grandeur-2-4.pdf.
Teraz jestem tutaj, gdzie wewnętrzny hałas uciska mnie bardziej niż zewnętrzny, i znów szukam bezpiecznego schronienia.
Kiedy to robię, znajduję się w boskim stanie pokoju. Kiedy prześledzę go z powrotem, widzę, że ma on swoje źródło w sercu, również w centrum.
***
Obecnie kończenie z pokojem rozprzestrzeniającym się w całej mojej istocie jest znacznie łatwiejsze niż było, powiedzmy, rok temu. Ta większa łatwość jest nowa, zauważona i mile widziana.
Czuję spokój i, jak zwykle, ono rozprzestrzenia się.
Jak znamy różnicę między pokojowym uczuciem i boskim stanem jak pokój? Uczucie lokalizuje w określonej części ciała - żołądek, głowa, serce.
Ale boski stan, taki jak spokój, otacza nas, zanurza nas w sobie, ogarnia nas. Uczucie jest w nas; jesteśmy w boskim stanie.
Jeśli to naprawdę jest spokój, to wszystkie nieprzyjemne uczucia znikają jak dym. Mniej niż spokój i nie ma ich.
Dlatego jeśli stan świadomości nie wymazuje moich negatywnych uczuć, to dla mnie nie jest to stan boski.SpPokój wymazuje z mojego umysłu nie myśli, ale negatywne uczucia, tło dla myśli. Wygasza silnik, motywator myśli i działań - nasze uczucia. Co wyjaśnia, dlaczego przychodzimy odpocząć w spokoju.
***
Czuję się tak jak wtedy, gdy otwieram nowy dokument, czystą kartkę, gotową do pracy. Czuję się przywrócony do życia.
Wiemy już, że boski stan trzeba "poznać", rozpoznać, uznać, aby w nas rozkwitł (choć i tak rozkwita tylko chwilowo).
Kiedyś na wyimaginowanej stacji kolejowej, którą mijałem w medytacji, zobaczyłem spokojną twarz. Uderzyło mnie to, ale dopiero gdy powiedziałem: "To był spokój", spokój opuścił go i wypełnił mnie. Ujawnił się. Stał się podłożem, w którym następnie się poruszałem i znalazłem. (1) Ale musiałem go najpierw rozpoznać/uznać.
Oddycham w spokoju. Gdy to robię, czuję dwa strumienie, by użyć terminu Matthew, negatywnych uczuć, które mnie powstrzymują, jeden związany z bałaganem, który stworzyłem wczoraj, a który muszę posprzątać.
I drugi związany z tym niewytłumaczalną żyłą uogólnionego gniewu, który powstaje we mnie bez wyraźnego powodu.
Rozpoznaję oba i trzymam je w pokojowych podnośnikach.
Właśnie staje się jasne: Na pierwszym, rozstrzygałem sprzątanie bałaganu i jestem aktywnie przy pracy nad tym i, prawdopodobnie dla z ten powodu, trzymam w pokoju podnośnik.
I, na drugim, my wszystko znamy że niewytłumaczalne żyły tego i tamtego powstają gdy wzrastające energie podbijają wszystkie nasze niekompletności - by uzupełniać i pozwalać iść. Ale ja wciąż muszę sobie przypominać.
***
W moim przypadku muszę wbić kołek w ziemię i zasadzić tu flagę. Gniew okaże się moją śmiertelną wadą a la Hitler (2), jeśli nie uporam się z nim, zanim zostanę humanitarnym filantropem i dyrektorem generalnym.
Gniew, żądza i chciwość niszczą więcej dobrych wysiłków. A nagłe wejście w niezwykłe bogactwo powiększa ich wpływ.
Na tych dwóch okazjach doświadczałem mojej jaźni biegającej dziko (w medytacji). Znam jej siłę kiedy podsycać i uwalniać. (3) Pieniądze dodadzą wiarę, że teraz nie muszę się martwić o obrażanie kogokolwiek. Screw'em all. To będzie wymagać pracy widząc jak że jaźń nie biegnie już dziko.
Jeśli mam odnieść sukces w tym, co jest ode mnie wymagane, muszę wziąć żrący efekt gniewu, żądzy i chciwości dziesięć razy poważniej niż przeciętna osoba.
Jestem już zaangażowany w boskie cechy, ale muszę wykorzenić również te nie do końca boskie, zrodzone z traumy z wczesnego dzieciństwa.
Przypisy
(1) "First Glimpse of the Natural Self", 21 lutego 2017, na stronie https://goldenageofgaia.com/2017/02/21/first-glimpse-natural-self/
(2) Oglądałem biografię Hitlera [jakiś czas temu] autorstwa francuskich historyków. Jeden komentarz pozostał ze mną. Historyk Guillaume Pretty powiedział:
"Powiedziałbym, że Hitler był człowiekiem próbującym grać i że na początku fakt, że zaniedbuje cały wymiar taktyki strategicznej, rodzaj naziemnych problemów logistycznych, wszystkie te niedopatrzenia nie doganiają Hitlera władcy wojennego.
"A potem, pewnego dnia, wszystkie te warunki wojny, które powinny pozwolić przywódcy wojennemu na rozwój, doganiają go i od tego momentu wszystkie jego zakłady systematycznie zawodzą." (Guillaume Pretty, "1942: The Year The Germans Lost The War | Hitler's Lost Battles," Timeline, na [youtube.com/watch?v=BuBIpe0f91w], w "Finding Blame is like Making War on a Person," May 29, 2022, na https://goldenageofgaia.com/2022/05/29/finding-blame-is-making-war-on-a-person/.) [podkreślenie moje].
(3) Wystraszyłem swoją żonę na śmierć, kiedy moje ego nagle i znikąd rozbłysło na chwilę. Ze swojej strony patrzyłem na ego. Z jej strony, najwyraźniej widziała, że moja twarz stała się nim. Nie widziałem tego, co ona widziała, ale jej opis tego, co widziała, pasował całkiem blisko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz