poniedziałek, 20 listopada 2017

TAJEMNICZY DYSK Z NEBRY




DYSK-Z-NEBRY.jpg
DYSK Z NEBRY

Tajemniczy dysk z Nebry to liczący ponad 3600 lat dysk z brązu z astronomicznymi oznaczeniami. Jest tak niezwykłym dziełem, że początkowo uważano go za archeologiczne fałszerstwo. Z czasem jednak szczegółowa analiza naukowa wykazała, że przedmiot ​​jest rzeczywiście autentyczny, a cenny artefakt został wpisany do rejestru Pamięć Świata (UNESCO). Ukryte tajemnice najstarszego znanego na świecie urządzenia astronomicznego ujrzały światło dzienne.

Ukrywane znalezisko

Latem 1999 roku dwóch amatorów – poszukiwaczy skarbów udało się na nielegalne poszukiwania na wzgórze Mittelberg, w pobliżu niemieckiego miasteczka Nebra.
W miejscu tym znajduje się stanowisko archeologiczne datowana na ok. XVI w. p.n.e. – krąg mający średnicę ok. 75 m, który w epoce brązu stanowił miejsce kultu, służące również do obserwacji astronomicznych.
Dysk z Nebry był tylko częścią odnalezionego przez mężczyzn skarbu.
Odkryli również dwa brązowe miecze i siekiery, dłuto oraz fragmenty spiralnych bransolet, będących elementami pradawnej biżuterii.



DYSK-Z-NEBRY.jpg
Przedmioty znalezione przy dysku


Przez ponad dwa lata mało kto wiedział o tym niezwykłym znalezisku.
Dopiero w lutym 2002 roku szwajcarska policja skonfiskowała przedmioty, które poszukiwacze skarbów chcieli sprzedać.
Wśród nich znajdował się tajemniczy dysk z Nebry.

Unikatowy artefakt

Badania naukowe dotyczące skarbu z Nebry są prawdopodobnie jednymi z najdokładniejszych, jakie kiedykolwiek przeprowadzono na znalezisku archeologicznym w Europie.
Badanie rozpoczęto sięw 2002 r. i kontynuowano do końca 2007 r.
Niemniej jednak datowanie dysku z Nebry stwarzało badaczom wiele trudności i chociaż byli w stanie ustalić, że ukryto go w 1600 roku p.n.e., to jednak nie udało się określić dokładnej daty jego wytworzenia.
Oznacza to, że ​​być może jest ona znacznie starsza niż data pochówku.
Tajemniczy dysk z Nebry mierzy około 30 cm średnicy, waży 2,2 kg i jest ozdobiony niebiesko-zieloną patyną wysadzaną złotymi symbolami.
Ogólnie przyjęto nazywać ten artefakt tarczą nieba, a same symbole interpretować jako słońce lub księżyc w pełni, księżycowy półksiężyc i gwiazdy (łącznie z gromadą interpretowaną jako Plejady).



DYSK-Z-NEBRY.jpg
DYSK Z NEBRY

Pierwotnie na dysku znajdowały się trzy łuki, ale jeden z nich zaginął już w starożytności.
Prawdopodobnie dysk z Nebry kilkakrotnie ulepszano.
Zakłada się, że początkowo znajdowały się na nim tylko półksiężyc, księżyc w pełni lub słońce (w tej kwestii nie ma pewności) oraz przedstawienia gwiazd.
Z czasem do dysku dodano łuki horyzontu, a na końcu „niebiańską łódź”, będącą najprawdopodobniej przedstawieniem bóstwa solarnego.
Według wstępnej analizy pierwiastków śladowych metodą fluorescencji rentgenowskiej stwierdzono, że miedź z dysku pochodzi z Bischofshofen w Austrii, natomiast złoto z rumuńskiej Transylwanii.
Jednak nowsze badania wykazały, że ​​złoto użyte w pierwszej fazie tworzenia dysku z Nebry pochodziło z rzeki Carnon w Kornwalii, podobnie jak zawartość cyny w brązie.

Tajemnica użyteczności

Wielką tajemnicą dla uczonych było przeznaczenie odkrytego artefaktu. Trudno było uwierzyć w to, że mapa nieba używana była przez traktowane dotąd za barbarzyńskie ludy zamieszkujące Europę Środkową.
Nikt nie chciał wierzyć, że już w epoce brązu miano tak zaawansowaną wiedzę astronomiczną.
Zgodnie z hipotezą Wolfharda Schlossera z Uniwersytetu Ruhry, dzięki dwóm łukom umieszczonym naprzeciw siebie na obrzeżach dysku, prezentowane są momenty wschodu i zachodu słońca w okresie przesilenie letniego i zimowego.
Takie ustalenia mogły pomagać ludziom z epoki brązu w ustalaniu dat i być swego rodzaju miejscowym kalendarzem.
Natomiast łuki horyzontu pozwalały śledzić ruch słońca po niebie.



DYSK-Z-NEBRY.jpg
DYSK Z NEBRY

Astronom Ralph Hansen twierdzi, że dysk był próbą zharmonizowania kalendarzy słonecznych i księżycowych, aby ludzie z epoki brązu wiedzieli, kiedy siać nasiona i zbierać plony.
Dzięki takiemu unikatowemu kalendarzowi otrzymywali niemal współczesne poczucie czasu.
Jednak nie wszyscy zgadzają się, że dysk z Nebry był wykorzystywany do pomiaru zjawisk astronomicznych.
Curt Roslund, astronom z Göteborga uważa, że dysk z pewnością nie służył do obserwacji obiektów na niebie, a raczej był tylko ich dokładną reprezentacją i miał wartość czysto symboliczną, mógł być używany w szamańskich rytuałach.
Najnowsza, ogólna interpretacja przeznaczenia dysku z Nebry zakłada, że jest on niezwykłym połączeniem rozumienia zjawisk astronomicznych z wierzeniami religijnymi ludzi epoki brązu.
W miejscu, w którym odnaleziono artefakt, prawdopodobnie znajdowało się obserwatorium astronomiczne połączone z kultem ciał niebieskich.
To tam najwyżsi kapłani zajmowali się m.in. obserwacją nieba i tylko oni znali prawdziwe przeznaczenie dysku z Nebry.
Z czasem zostało ono zatarte, a sam obiekt zaczęto traktować jako zwyczajny przedmiot kultu.

https://www.tajemnice-swiata.pl/tajemniczy-dysk-z-nebry/

Kontakt z duchem boskim



Ducha boskiego nie możesz kontrolować, ale możesz nauczyć się otwierać Mu przestrzeń w swoim umyśle, albowiem jest twoją wyższą i zarazem zbiorową świadomością, w której funkcjonujesz jako dusza – stanowiąc Jego indywidualny, niepowtarzalny przejaw. Odbierasz Go przez wewnętrzne widzenie, słyszenie, czucie, a także otoczenie zewnętrzne, bo jako „większy” duch , jest umysłem świata, wszystkiego, co istnieje w tobie i wokół ciebie.

Pozwól przepłynąć swoim myślom, wsłuchaj głęboko w siebie, zrób przestrzeń na wizję, głos, Obecność. Szczere intencje pozwolą Ci poczuć Jego/Jej odpowiedź. To może być migawka obrazu, myśl, a nawet dotyk, który poczujesz na swoich włosach, jak muśnięcie wiatru. On/Ona jest twoim natchnieniem, dialogiem z Boską Istotą, twoją nocą i dniem, twoją nieskończoną pustką, w której poszerzasz siebie, jak dziecko w łonie matki. Jest twoją najgłębszą miłością, marzeniem i tęsknotą, wszystkim czego szukasz, zarówno pod postacią Boga, jak i Bogini, Świadomości i jej Formy.



niedziela, 19 listopada 2017

19 listopada 2017 - Hajże na Soplicę!!!!


Herstoryk
18 listopada 2017
W narodowej epopei „Pan Tadeusz” klucznik Gerwazy, mający osobiste porachunki z rodem Sopliców, skutecznie podjudza sprytnymi półprawdami i kłamstwami niezadowoloną szlachtę, płonącą chęcią lania skóry Moskalom, do ataku na cel zastępczy, Sopliców właśnie.
Podatność na kierowanie gniewu i frustracji społecznych na dogodne kozły ofiarne nie jest oczywiście wyjątkową cechą Polaków, wydają się oni jednak – jak dowodzi historia – bardzo podatni na taką manipulację. I tak na przykład po Potopie Szwedzkim kozłami ofiarnymi stali się Arianie i protestanci/innowiercy, w II Rzeczpospolitej za bolączki winiono żydów, w PRLu amerykańskich agentów i „wrogów ludu”, teraz zaś przyszła kolej na islam, muzułmanów i imigrantów.

Epidemia!

Bezsensowna islamofobia i ksenofobia szerzą się dziś w całej Europie. Spróbuję zatem dokonać zwięzłej analizy źródeł tych nastrojów przy użyciu racjonalizmu, znajomości historii, perspektywy, doświadczenia i zdrowego rozsądku.
Wyjątkowo zadziwia nasilenie i gwałtowność tych nastrojów w Polsce, biorąc pod uwagę śladową obecność muzułmanów i uchodźców w kraju nad Wisłą. Pozostawię socjologom i psychologom orzeczenie, czy bierze się to z powszechnej ignorancji i braku kontaktów z ludźmi innych kultur i/lub kolorów skóry, czy z prymitywnego ludowego nacjonalizmu narodu poturbowanego przez historię, czy wreszcie ze strachu i niezadowolenia, szukających jakiegoś ujścia, czy, co jest najbardziej prawdopodobne, z toksycznej mieszanki wszystkich tych składników.

Czarne chmury

Cywilizacja zachodnia ma obecnie bardzo poważne fundamentalne problemy, grożące jej załamaniem i upadkiem.  Stoi w obliczu:
  • zachwiania zachodniej dominacji nad globem, z czego wynikają desperackie, absurdalne i skazane na porażkę wojny na Bliskim Wschodzie oraz agresywne, demonstracyjne potrząsanie szabelką na Dalekim Wschodzie;
  • postępującej i zaawansowanej degeneracji demokracji przedstawicielskiej, która wysługuje się dziś najbogatszym oraz wpływowym grupom nacisku reprezentującym wąskie interesy partykularne. Wiąże się z tym upadek zaufania społeczeństw do polityków, instytucji państwowych i naukowych oraz mediów;
  • ostrego i długotrwałego kryzysu ekonomii, gdzie „wzrost” opiera się na dodruku pustych walut, spekulacjach finansowych i rozbuchanym konsumeryzmie „na kredyt”. Skutki to ukryte i jawne bezrobocie, prekariat (zatrudnienie doraźne i na śmieciówkach), uwiąd i ubożenie klasy średniej, gigantyczne zyski dla mikroskopijnej grupy hiperbogaczy, drastyczne pogłębienie zróżnicowania społecznego oraz „tragedia dóbr wspólnych” czyli prywatyzacja wszystkich usług społecznych i majątku narodowego;
  • postępującego i narastającego zatrucia bezpośredniego otoczenia mieszkańców Zachodu i ich samych, przez wszechobecną w żywności i środowisku chemię – koktajl dziesiątków tysięcy słabo przetestowanych i kontrolowanych substancji. Ocenia się, że rocznie każdy mieszkaniec Europy, USA i Australii zjada z żywnością do 5 kg dodatków i „ulepszaczy”, że nie wspomnieć o środkach owadobójczych i ochrony roślin. Do tego dochodzą lotne związki organiczne z materiałów budowlanych, opakowań, artykułów pierwszej potrzeby, mebli i tkanin oraz gazy emitowane przez pojazdy mechaniczne. Można to wszystko bezpośrednio powiązać z epidemiami otyłości, alergii, cukrzycy, raków, autyzmu i zaburzeń psychicznych oraz drastycznym pogorszeniem płodności mężczyzn (ekstrapolując je w przyszłość, staną się bezpłodni w 2060 r.);
  • załamania klimatu, prawie na pewno spowodowanego przez emisję gazów cieplarnianych, objawiającego się destabilizacją pogody, gwałtownymi i niszczycielskimi zjawiskami atmosferycznymi i nagłymi przeskokami z jednej skrajności temperatury i/lub opadów w drugą;
Większość tych zagrożeń jest albo ignorowana przez polityków i media, albo traktowana wybiórczo i powierzchownie, bez naświetlania ich zakresu i powagi, albo wreszcie rozmyślnie zakłamywana. Wszystkie mają „pełzającą” naturę słabo widoczną dla koncentrujących się na życiu codziennym ludzi. Mimo to, podświadome poczucie zagrożenia wydaje się szerzyć w zachodnich społeczeństwach.

Strach i nienawiść – Fear and Loathing

Poczucie zagrożenia i bezsilności, niepewność i frustracja powodują narastanie niezadowolenia społecznego i nieufności wobec polityków, autorytetów i instytucji oraz szerzenie się teorii spiskowych. Brak nagłaśniania powyższych zagrożeń i otwartej uczciwej dyskusji na ich temat stwarza tymczasem politykom i oligarchii podatny grunt do manipulowania nastrojami społecznymi oraz pozwala na żerowanie na strachu i niezadowoleniu wyborców, poprzez przekierowywanie ich gniewu i agresji na dogodne kozły ofiarne. Przynosi to liczne korzyści polityczne. Po pierwsze, zrzuca winę na „Innych” i chroni oligarchiczne elity i idących na ich pasku polityków przed konsekwencjami ich decyzji i błędów. Po drugie pozwala działaczom politycznym na pozowanie na „Obrońców Ojczyzny” i „Patriotów”. Strach jest najsilniejszą ludzką emocją, a skutecznie nastraszone wyimaginowanym zagrożeniem społeczeństwo  entuzjastycznie łyka obietnice obrony i popiera pozerów, którzy je głoszą. Maksyma XVIII-wiecznego angielskiego literata i politologa, Samuela Johnsona, że „patriotyzm jest ostatnim schronieniem łajdaków”, jest uogólnieniem, zawiera jednak sporo prawdy. Karierę w polityce robią bowiem najczęściej oportunistyczni sojcopaci, którzy bez skrupułów grają na strachu, frustracji i psychologii tłumu, dla korzyści własnych i dla grup nacisku i poparcia.
Najlepszymi kandydatami na kozły ofiarne są zawsze ludzie z grup społecznych odróżniających się od większości społeczeństwa. Kolorem skóry, rysami, religią, ubiorem, obyczajami. Gatunek ludzki ma genetycznie zakodowaną nieufność do „obcych”, nie należących do rodziny/klanu/plemienia. Miało to być może ewolucyjne uzasadnienie we wczesnej fazie rozwoju ludzkości. W zglobalizowanym społeczeństwie przemysłowym jest jednak anachronizmem, podatnym na eksploatację i często prowadzącym do dramatów i tragedii.
Wzbudzenie i rozpowszechnienie strachu i nienawiści do wybranych kozłów ofiarnych jest szczególnie łatwe w czasach kryzysu i gwałtownych zmian społecznych. Tak było w Niemczech w latach 30-ch, gdy obolałe po klęsce w Wojnie  Światowej i dotknięte Wielką Depresją społeczeństwo skutecznie przekonano, że 0,75-procentowa żydowska mniejszość, prawie całkowicie zasymilowana, jest śmiertelnym zagrożeniem dla „Narodu” i „Niemieckości”. Dziś w podobny sposób straszy się imigrantami, a szczególnie muzułmanami. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że obawa przed islamem, imigrantami i nienawiść do nich są „tematem zastępczym”, świadomie propagowanym, manipulowanym i podsycanym przez rządzące elity i politycznych karierowiczów, żerujących na psychologii tłumów, na nieznajomości historii, na nieznajomości islamu i muzułmanów, na frustracjach wyborców i na „Syndromie/Efekcie Potwierdzenia”[1].

Odrobina historii

W tej fali strachu i nienawiści nie wie się, lub łatwo zapomina, że w latach 60-ch, podczas zachodnioeuropejskiej hossy gospodarczej i braku rąk do pracy, gastarbeiterzy z Turcji, Algierii czy Pakistanu byli często witani kwiatami i przemowami pochwalnymi. Nie wie się, lub łatwo zapomina, że bliskowschodni terroryzm zaczął się dopiero w 1973 roku, nie miał początkowo nic wspólnego z religią, a wszystko z konfliktem w Palestynie. Nie wie się, lub łatwo zapomina, że przez następne 20 lat był skierowany wyłącznie przeciw sponsorowanym przez Zachód domowym tyranom i skorumpowanym elitom w krajach muzułmańskich, uważanym za apostatów, a religii zaczął używać jako najlepszego lewara do zdobycia poparcia  tamtejszych społeczeństw.  Nie wie się, lub zapomina, że bezpośrednią przyczyną znalezienia się USA na celowniku bliskowschodnich terrorystów była Pierwsza Wojna w Zatoce w 1991 r., powstanie amerykańskich baz wojskowych w Arabii Saudyjskiej i okrutna, bezsensowna blokada ekonomiczna Iraku, która kosztowała milion ofiar głodu i chorób. Nie wie się, lub zapomina, że Europa znalazła się na celowniku bliskowschodnich terrorystów dopiero po napaści USA i ich europejskich satelitów na Irak w 2003 roku. Nie wie się, lub zapomina, że powódź uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki zaczęła się po rozbiciu Libii przez USA i ich wasali w 2011 r., co otwarło szlak przerzutu uchodźców i imigantów. Nie wie się, lub zapomina, że Zachód pod wodzą USA pośrednio wywołał wojnę domową w Syrii, próbując wykorzystać Arabską Wiosnę do usunięcia sprzymierzonego z Iranem Assada.

Przyczyny i metody manipulacji

Przełomowym momentem w manipulowaniu zachodnią opinią publiczną była wojna Jom Kippur w 1973 roku, która o mało nie skończyła się klęską Izraela. Jej bezpośrednimi skutkami było z jednej strony rozpoczęcie przez OWP (Organizacja Wyzwolenia Palestyny) kampanii terroru, w postaci porwań samolotów i ataku na żydowską reprezentację na Olimpiadzie w Monachium, a z drugiej – rozpoczęcie kampanii szkalowania OWP, Arabów i islamu przez zachodnie media, pod naciskiem i przy udziale syjonistycznych grup nacisku. Niezbędnym elementem każdego konfliktu jest wojenna propaganda, demonizująca przeciwnika. Nieuniknioną konsekwencją coraz głębszego grzęźnięcia Zachodu w bliskowschodnie wojny, ataki, rewolucje i zbrojne interwencje była intensyfikacja polityczno-medialnej kampanii propagandowej, mającej na celu przekonanie wyborców o zasadności i słuszności tego mieszania, poprzez szkalowanie islamu i muzułmanów. Była ona, i wciąż jest, entuzjastycznie popierana i wspomagana przez syjonistyczną diasporę żydowską, głównie w USA, demonizującą z początku Arabów, potem, po ataku 9/11 i napaściach na Afganistan i Irak – wszystkich muzułmanów, a wreszcie religię i kulturę islamu [2].
Dwa dziesięciolecia takiej wojny propagandowej ugruntowały i utrwaliły w społeczeństwach zachodnich  przekonanie o skłonności muzułmanów do przemocy i o ich okrucieństwie i krwiożerczości, rzekomo motywanych islamem i kulturą, choć zachodnie ofiary islamskich terrorystów to zaledwie tysiące, a islamskie ofiary zachodnich wojen i interwencji to miliony.
Podstawowe metody islamofobicznej propagandy to:
  • ukrywanie POLITYCZNYCH źródeł i motywów islamistycznego terroryzmu, poprzez koncentrowanie uwagi na wyznaniu oraz religijnych hasłach i sloganach terrorystów;
  • sensacjonalistyczne i wyjęte z kontekstu traktowanie wszystkich problemów społecznych powiązanych z islamem/imigracją;
  • sensacjonalistyczne nagłaśnianie każdej skrajnej wypowiedzi jakiegoś islamskiego oszołoma-kaznodziei, bez zwracania uwagi na jego rangę, wiedzę, czy popularność, z pominięciem podobnych bzdur głoszonych przez duchownych innych wyznań;
  • pełne, 24/7, nasycenie medialne informacjami o każdym, nawet trywialnym, wydarzeniu kryminalnym z udziałem muzułmanów/imigrantów oraz eksponowanie ataków terrorystycznych na Zachodzie, przy całkowitym niemal przemilczaniu innych incydentów kryminalnych i krwawych skutków zachodnich interwencji;
  • szerzenie półprawd i post-prawd/fałszywek przez media społeczne.
Zasiane w ten sposób uprzedzenia wyprodukowały w klimacie globalnego kryzysu finansowego i w połączeniu z nagłą nawałą uchodźców i imigrantów błędne koło samonakręcającej się epidemii irracjonalnego strachu, pogardy i nienawiści.

Błędne koło

Przytłaczająca większość ludzi jest silnie podatna na Syndrom/Efekt Potwierdzenia. Po uformowaniu jakiejś opinii, zwłaszcza związanej z silnymi emocjami jak np. strach czy wiara (religijna czy ideologiczna), prowadzi on do odruchowego odrzucania wszystkiego, co jej przeczy, oraz do równoczesnego bezkrytycznego wyławiania z potoku informacji wszystkiego, co ją potwierdza, bez względu na wartość i prawdziwość jednych i drugich doniesień.
Dwadzieścia pięć lat (od 1991 r.) wojennej, wysoce stronniczej i często islamofobicznej propagandy przez polityków i usługujących im korporacyjnych mediów głównego nurtu oraz propagatorów syjonizmu i „starcia cywilizacji” zbudowało potężny fundament uprzedzeń. Na nim powstała gigantyczna wirtualna internetowa Komora Echa, pełna coraz głośniejszych i bardziej skrajnych opinii i komentarzy „znawców” Koranu, „ekspertów” od historii chrześcijaństwa i islamu, „speców” od imigracji, integracji i kryminologii, których pewność siebie jest najczęściej odwrotnie proporcjonalna do prawdziwej wiedzy i ekspertyzy. Absurdalne brednie o „straconej Francji/Niemczech/Szwecji”, o „kalifacie niemieckim/francuskim/szwedzkim” o „zalaniu Europy”, o „poprawności politycznej nie pozwalającej na publikowanie prawdy o muzułmanach/imigrantach”, o „byczkach-gwałcicielach” o „muzułmanach wyłącznie terrorystach”, o „pasożytach na socjalu”, o „przestępczości imigrantów/muzułmanów”, o „religii pokoju”, o „strefach no-go” szerzą się wirusowo i są głośno, ochoczo i bezkrytycznie łykane i powtarzane. Wielu wyznawców (bo tylko tak można ich nazwać) tych nonsensów, jest gotowych wyjść na ulice, żeby manifestować swe fobie, a czasem nawet bronić „wartości” przez bicie „beżowych”.

Niezbędnik racjonalisty

Nie ulega wątpliwości, że imigranci, zwłaszcza z obcych kręgów kulturowych, zwłaszcza po traumie imigracji, często z dodatkiem wojny, od której uciekli, mogą mieć problemy z dopasowaniem się do nowych warunków, z integracją, zwłaszcza w klimacie nieufności, wrogości, strachu, dyskryminacji, zwłaszcza gdy czasy są ciężkie. Przestępczość i bezrobocie wśród nich są rzeczywiście wyższe niż wśród rodzimej populacji. Problemy te nie mają jednak żadnego związku z wyznaniem czy kolorem skóry i są powszechne i normalne dla imigrantów wszystkich ras i kultur. Dla Polaków w Austrii i Włoszech w 1981 r. Dla Wietnamczyków w Australii. Itp, itd. Biorąc to pod uwagę, racjonalnie myślący ludzie powinni w zetknięciu z powyższymi komentarzami i opiniami zadać sobie następujące zdrowo-rozsądkowe pytania:
  • Czy 8% muzułmanów we Francji, 5% w Anglii i Niemczech, 6% w Szwecji, z których, wg. wiarygodnych statystyk, tylko ok. 30% aktywnie praktykuje a 80% nieźle się zintegrowało, rzeczywiście grozi „straceniem” tych krajów, zaprowadzeniem tam „szariatu” czy ustanowieniem tam „kalifatu”, mimo niechęci reszty narodu i w konfrontacji ze zorganizowanym, sprawnym aparatem państwowo-policyjnym?
  • Czy ok. 5% muzułmanów w Unii Europejskiej rzeczywiście ją „zalewa”?
  • Czy nie podawanie przez policję imion i nazwisk aresztowanych sprawców wynika z „politycznej poprawności”, czy z wymagań prawa, nakazującego ich anonimowości do czasu potwierdzenia ich winy przez wyrok sądowy, bez względu na to, czy mają na imię Hans, Zbigniew, czy Ahmed?
  • Czy dysproporcja pomiędzy liczbą mężczyzn i kobiet wśród imigrantów jest „planowanym zalewem byczków”, czy wynika może z niechęci kobiet do wybierania się wraz z dziećmi w bardzo ryzykowną i niebezpieczną podróż, o ile nie są w naprawdę desperackiej sytuacji, i z preferencji do wysłania najpierw młodego zdrowego faceta dla utorowania drogi?
  • Z czego, jak nie z socjale, i gdzie, jak nie w najtańszych dzielnicach, wśród ludzi o niskim statusie społeczno-ekonomicznym, mają żyć przybysze, którzy nie znają języka, nie mogą legalnie pracować albo nie mogą zdobyć pracy przy wysokim bezrobociu?
  • Czy doniesienia medialne z sensacyjnymi nagłówkami o wykroczeniach i przestępstwach muzułmanów/imigrantów świadczą o ich wyjątkowej kryminalności, czy też są graniem pod publikę, bo takie sensacje są popularne wśród uprzedzonych odbiorców i zwiększają czytelnictwo/oglądalność, co przekłada się wprost na zyski z reklam?
  • Czy liczba gwałtów i rozbojów dokonywanych przez muzułmanów/imigrantów jest znacząco większa niż przestępczość rodzima i czy odróżnia się od przestępczości innych fal migracyjnych, jak np. Polaków w 1981 r.? Czy jest tylko o niej więcej hałasu, podsycającego ksenofobiczne uprzedzenia?
  • Czy nagłaśniane przez media głównego nurtu i społeczne ekstremalne i radykalne opinie, manifestacje i zachowania niektórych muzułmanów/imigrantów są reprezentacyjne dla całej ich społeczności, czy są tylko wyskokami marginesu oszołomów, publikowanymi z przyczyn propagandowych (patrz wyżej)?
  • Jak się mają ataki terrorystyczne i liczba ich ofiar, które są nagłaśniane do nasycenia, do prawie całkowicie przemilczanego zachodniego terroryzmu państwowego na Bliskim Wschodzie i jego ofiar cywilnych? I jak taka stronniczość oddziaływuje na nastawienie i opinie niektórych muzułmanów, łącznie z drugim i trzecim pokoleniem w Europie?
  • Jak wypada porównanie Biblii i pism ojców chrześcijańskich kościołów z Koranem i Hadisami i czy przypadkiem nie każda religia zawiera treści, które można interpretować jako zachętę do przemocy i używać w roli sztandarowych haseł działań i aktów politycznych?
  • Dlaczego islam szyderczo nazywany „religią pokoju” nagle i niespodziewanie pojawił się na ustach i sztandarach terrorystów dopiero 30 lat temu? Czy się wtedy zmienił, czy może jednak zrobił się tylko potrzebny do aktywności politycznej? No i wyznawcy której to religii wywołali 2 wojny światowe, w których z błogosławieństwem kleru po każdej stronie, zapewniającego, że „bóg jest z nami”, życie straciło 60 mln ludzi? I terroryzm IRA pod sztandarem katolickim oraz UDF pod protestanckim?
Racjonalnie myślący i trzymający się rzeczywistości ludzie dopiero po uczciwej i bezstronnej odpowiedzi na te pytania powinni formułować i głosić poinformowaną i racjonalną opinię na wrażliwy i potencjalnie wybuchowy temat.

Podsumowanie

Biorąc pod uwagę naprawdę niebezpieczne zagrożenia dla zachodniej cywilizacji, wyliczone powyżej, demonizowanie pięciu procent muzułmanów w Europie i straszenie „islamizacją”, „kalifatem” i „przestępczością” jest rozmyślnym populistycznym biciem nacjonalistycznej piany, mającym na celu odwrócenie uwagi społeczeństw od prawdziwych problemów. Rządzące elity i sprzymierzone z nimi media dążą do uniknięcia za wszelką cenę zachwiania dotychczasowego porządku, który gwarantuje im władzę, gigantyczne zyski i bezkarność polityczną, a często i kryminalną. Obowiązkiem każdego zdrowo myślącego człowieka jest nie dać się zwariować, bo w przeszłości bardzo często prowadziło to do ludobójczych tragedii. Muzułmanie i imigranci to tacy sami ludzie jak wyznawcy każdej innej religii, reagujący podobnie na określone sytuacje polityczne i społeczne.
Demonizowanie, dyskryminacja i wrogość, przy równoczesnym oskarżaniu o niechęć do asymilacji są wzajemnie wykluczającym się logicznym nonsensem i samospełniającą się przepowiednią!

Szwedzkie post scriptum

Szwecja i wiązanie tamtejszej rzekomej epidemii gwałtów z imigrantami, a szczególnie muzułmanami, oraz rzekome strefy „no-go” w szwedzkich miastach są ulubionymi konikami islamofobów i ksenofobów, do znudzenia, bezkrytycznie powtarzanymi przy każdej okazji. Stały się wirusową legendą miejską, szerzoną i nagłaśnianą przez propagandystów mających silne związki z neokonserwatywną syjonistyczną alternatywną prawicą i/lub populistycznymi krzykaczami kręcącymi polityczne lody na straszeniu islamem i imigrantami.
Wiarygodne i obiektywne źródła nie potwierdzają żadnego z ww. mitów miejskich. „The Local”[3], opierając się na danych policyjnych potwierdza, że w szwedzkich miastach są strefy/dzielnice „specjalnej troski”, zamieszkane przez ludzi o niskim statusie ekonomiczno-społecznym, często właśnie imigrantów, gdzie przestępczość jest wyższa niż gdzie indziej i gdzie działają gangi oraz mniej formalne siatki przestępcze. Większość mieszkańców tych dzielnic prowadzi jednak normalne życie i czuje się względnie bezpiecznie. Wbrew bredniom o „no-go” obecność policji jest tam bardziej intensywna niż gdzie indziej, przy użyciu wzmocnionych patroli. Co więcej, ostra przemoc kryminalna w Szwecji maleje od lat 1990. choć wzrosło użycie broni palnej w porachunkach pomiędzy gangami.
Ogólnie rzecz biorąc, rzekome strefy „no-go” nie różnią się od wielu polskich „blokowisk”.
Epidemia gwałtów jest drugim mitem używanym do szerzenia populistycznej propagandy strachu. Opiera się on na rozmyślnym, dla celów propagandowych, zacieraniu różnicy pomiędzy „wykroczeniem/przestępstwem seksualnym”, a „gwałtem”. Szwecja ma najwyższą w Europie liczbę „PRZESTĘPSTW SEKSUALNYCH”, a nie gwałtów. Tylko i wyłącznie dlatego, że i „przestępstwo seksualne” i „gwałt” mają w szwedzkim prawie wyjątkowo szeroką definicję oraz nietypową metodę statystycznego liczenia tego typu wykroczeń . I tak, jeśli np. ktoś zgwałci kobietę 3 razy podczas jednego incydentu, jest to liczone jako 3 gwałty, a nie jeden. Jeśli ktoś w pracy rozmyślnie przez rok ocierał się 3 razy w ciągu tygodnia o koleżankę, będzie to wg. prawa liczone jako 156 PRZESTĘPSTW SEKSUALNYCH i taka właśnie liczba trafi do statystyk policyjnych i sądowych. Itp, itd.
Szwedzkie statyski PRZESTĘPSTW SEKSUALNYCH (nazywanych w propagandzie gwałtami) są silnie skorelowane NIE Z FALAMI IMIGRACJI, ale z KILKAKROTNYM W OSTATNICH DZIESIĘCIOLECIACH drastycznym zaostrzaniem prawa [4].
Źródła:

Kwas z igliwia – cudowny balsam dla zdrowia i długowieczności

Pewnego razu karetka pogotowia dostarczyła do moskiewskiego szpitala mężczyznę z wieloma złamaniami żeber. Urazy te otrzymał on w bójce z rywalem z powodu kobiety na tle zazdrości. Takie przypadki są rejestrowane niemal codziennie, ale podczas badania dokumentów ofiary profesor – ordynator oddziału chirurgicznego – zwrócił uwagę na datę urodzenia pacjenta. Siemion, tak miał na imię pacjent przyjęty na oddział, miał 86 lat! 
a

Prawdopodobnie, – pomyślał profesor, – wystąpił błąd: nieprawidłowo wypełniono dane osobowe w kwestionariuszu w pokoju przyjęć, ponieważ oględziny i wyniki analiz wykazywały, że wiek biologiczny mężczyzny nie jest starszy niż 55 lat. Jednak sprawdzenie dokumentów Siemiona wykazało, że wszystko napisano poprawnie, a i on sam obstawał przy swoim wieku paszportowym. Wtedy u profesora powstało podejrzenie: fałszywy jest paszport! Ale i śledztwo, przeprowadzone przez organa MSW, potwierdziło: paszport jest prawdziwy, pacjent oddziału chirurgicznego ma rzeczywiście 86 lat.
Później lekarz obserwował, jak Siemion czyta bez okularów, ze zdumieniem stwierdził, że zachował on wszystkie zęby, cytował z pamięci dzieła literackie klasyków. Profesor spędził przy łóżku niezwykłego pacjenta dużo czasu, zadając mu pytania o tajemnicach długowieczności i męskiej siły.
Przez wiele lat, jak powiedział doktorowi Siemion, mieszkał on na Syberii, pracował przy wyrębie lasów w przedsiębiorstwie przemysłu leśnego. Wynajmował pokój u starszego felczera – ojca licznej rodziny, który był żonaty z młodą kobietą. I to ten felczer nauczył Siemiona wytwarzać kwas z igliwia do leczeniu i zapobiegania gruczolaka stercza (gruczołu krokowego).
O przepisie tym felczer dowiedział się od rdzennych mieszkańców Syberii. Kwas z igliwia pił sam i Siemionowi proponował codziennie po śniadaniu. Kiedy Siemion przeniósł się na przedmieścia Moskwy, to nie zapomniał o kwasie z igliwia: sam zaczął robić ten balsam. Recepturę kwasu z igliwia podał profesorowi. Ty też możesz z niej skorzystać.

Przepis na kwas z igliwia

Przygotujcie jednoroczne lub dwuletnie gałązki sosny lub modrzewia. Jeśli są obie, to należy wziąć je w stosunku 1: 1. Surowiec iglasty do kwasu należy drobno posiekać i wysuszyć w cieniu. Surowiec na kwas z igliwia przygotowywać można od wiosny do jesieni, ale najlepiej pod koniec lata. Przechowywać go trzeba w ciemnym i chłodnym miejscu przez okres około roku.
Ponadto do przygotowania kwasu z igliwia potrzebna jest woda miedziana. Aby ją pozyskać, trzeba mieć pojemnik z czystej niecynowanej miedzi. Jeśli nie ma takiego naczynia, to trzeba wziąć około 50 gramów skrawków czystej czerwonej miedzi (wióry, drut itp.), ale nie ze stopu – nie z mosiądzu czy brązu. Jeśli chce się użyć drutów miedzianych z przewodów elektrycznych, to trzeba się upewnić, że nie ma na nich izolacji, czasem niewidocznej dla oka (na przykład, przezroczysta emalia); drut należy starannie przeszlifować papierem ściernym z izolacji, aby do naszego kwasu z igliwia nie trafiła niepożądana chemia.
Wlać 1 litr wody pitnej do miedzianego pojemnika lub w naczyniu emaliowanym umieścić miedź i wlać 1 litr wody pitnej. Postawić na ogniu i gotować, aż połowa wody się wygotuje. Do uzyskanego pół litra miedzianej wody, dodać wrzątku do objętości 3 litrów. Następnie do przygotowania kwasu z igliwia, należy wziąć 2,5 szklanki (75 gramów lub więcej) wcześniej przygotowanego surowca i zalać gorącą wodą miedzianą oraz dodać pół szklanki cukru lub miodu. Gdy napar ostygnie do temperatury pokojowej, dodać do fermentacji około 1 łyżki stołowej drożdży piekarskich
Następnie należy umieścić przyszły kwas z igliwia (wszystkie składniki w 3-litrowym słoju) w ciemnym miejscu o temperaturze 20-25 ° C (warunki normalne) i pozostawić go do fermentacji przez 24 godziny. Uzyskany kwas z igliwia przecedzić, rozlać do butelek, zakorkować i umieścić w lodówce. Pić kwas należy codziennie po 3/4 szklanki w czasie posiłku lub bezpośrednio po posiłku (najlepiej po śniadaniu) 1-3 razy dziennie.
Uwaga! Preparaty z drzew iglastych nie zaleca się osobom z chorobami zapalnymi nerek, ponieważ mają one działanie drażniące. Innych przeciwwskazań dotyczących kwasu z igliwia nie ma.
Profesor, wiedząc, że interesują mnie lecznicze właściwości miedzi i że zbieram receptury medycyny ludowej, zadzwonił do mnie i opowiedział o sposobie przygotowania kwasu z igliwia. Zapisałem przepis, ale prawdopodobnie nie prędko zabrałbym się za przygotowanie kwasu z igliwia – ileż rzeczy niektórym pomaga – jeśliby nie poprosił mnie kolega: kilka lat temu jego jedyny syn zginął, potrącony przez samochód i po przeżyciu bólu i smutku z żoną zdecydowali się urodzić dziecko .
Żona, jak się dowiedziałem, skończyła 47 lat, a on – 58 lat. Lekarz potwierdził, że żona jest jeszcze w stanie urodzić dziecko, ale u niego – z powodu silnego stresu – są męskie problemy. Próby zapłodnienia pozaustrojowego nie powiodły się. I wtedy opowiedziałem koledze o syberyjskim środku: kwasie z igliwia – dlaczego by nie spróbować? Pomysł został przyjęty i zaczęli oni przygotowywać i pić kwas z igliwia..
Ku mojemu zaskoczeniu, już po sześciu miesiącach picia kwasu z igliwia żona kolegi zaszła w ciążę! Urodziła się dziewczynka.
Nie jeden raz jeszcze dawałem receptę na kwas starszym mężczyznom o słabej potencji. Zwykle już po miesiącu używania, jak później opowiadali, siły męskie wracały, ulegał poprawie stan ogólny i wzrastała zdolność do pracy.
Moja matka, Maria Rafaiłowna, która rozpoczęła 96 rok życia, w ciągu ostatnich dwóch lat cierpiała na bóle głowy z powodu sklerozy (stwardnienia naczyń mózgowych). Pigułki nie pomagały. Ale codzienna konsumpcja kwasu z igliwia w ciągu tygodnia (tylko tygodnia!) dała pożądaną ulgę – bóle ustąpiły.
Wtedy przestałem wątpić w to, czy kwas z igliwia pomaga, czy nie: zbieżność różnych niezależnych świadectw jest dowodem ich prawdziwości.
Ale co właściwie jest aktywnym składnikiem kwasu z igliwia: miedź, czy substancje zawarte w igliwiu? Konsultowałem się ze specjalistami: fitoterapeutami, biologami, farmakologami. Wspólnie przeprowadziliśmy szereg eksperymentów i badań. I co się okazało.
Kora i igliwie z modrzewia i sosny są bogate w biologicznie aktywne substancje zwane bioflawonoidami. Bioflawonoidy mają wyraźne właściwości witaminy P i są niezbędne dla organizmu człowieka. Wśród bioflawonoidów według siły działania szczególnie aktywna jest dihydrokwercetyna (DHA, wzór C15H12O7, nazwa handlowa leku Taxifolin), która, można powiedzieć, jest liderem wśród innych flawonoidów.
Siła jej leczniczego działania wzbudza zachwyt u lekarzy i dietetyków. W podsumowaniu opracowania o DHA w jednym z instytutów badawczych Rosyjskiej Akademii Nauk, stwierdzono w szczególności, że dihydrokwercetyna wzmacnia naczynia krwionośne, hamuje przedwczesne starzenie się komórek, poprawia przepływ wieńcowy krwi, sprzyja normalizacji pobudzenia i przewodzenia w mięśniu sercowym, normalizuje poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi. Poprzez hamowanie agregacji (gromadzenia się) płytek krwi, DHA zapobiega rozwojowi miażdżycy, zmniejsza ryzyko udaru mózgu i zawału serca. Przeciwutleniające właściwości kapilarno-roprotektoryjne leku łącza się z właściwości przeciwzapalnymi, hepatoprotektoryjnymi i moczopędnymi. Ponadto, DHA zmniejsza niekorzystny wpływ na organizm chemio – i radioterapii, hamuje rozwój degeneracyjnych i sklerotycznych procesów oczu, zwiększa ostrość widzenia, pozytywnie wpływa na skórę, normalizuje syntezę kolagenu, elastyny ​​w skórze, pomaga zachować elastyczność skóry.
Dzięki przyjmowaniu dihydrokwercetyny okres remisji w przypadku przewlekłych chorób układu oddechowego trwa dłużej, ryzyko zachorowania na ARI (ostrą infekcję wirusową dróg oddechowych; ros. – ОРВИ, oстрая респираторная вирусная инфекция) jest znacznie zmniejszone, DHA ma działanie przeciwwirusowe, zwiększa ogólną odporność organizmu.
Działanie uspokajające i antystresowe sprzyja rozluźnieniu mięśni gładkich oskrzeli, poszerzeniu ich światła i wyeliminowaniu obrzęku. Preparat pobudza procesy regeneracji błony śluzowej żołądka, zapobiega rozwojowi lub goi wrzody żołądka i dwunastnicy, zwiększa odporność tkanek na szkodliwe działanie nadmiernego poziomu cukru we krwi, obniża prawdopodobieństwo wystąpienia cukrzycy lub ułatwia przebieg jej rozwiniętych form.
DHA może być stosowana do zapobiegania nowotworom, chorobom sercowo-naczyniowym, chorobom mózgu. Efektów ubocznych leku nie zarejestrowano.
Drzewa gatunków iglastych – to główne źródło surowców do przemysłowej produkcji dihydrokwercetyny. Rosja ze względu na rozległe obszary tajgi jest głównym światowym producentem DHA. W ogromnych ilościach ta substancja jest eksportowana za granicę, a następnie w składzie biologicznie aktywnych dodatków wraca do Rosji, ale cena importowanych preparatów jest znaczna.
Jakiś czas temu rosyjscy producenci zaczęli także produkować suplementy diety z dihydrokwercetyną, ale jej tabletkowana forma przez ludzki organizm jest przyswajana źle. Ponadto, dla dziennego użycia suplementów diety, nawet krajowych, trzeba wyłożyć znaczną kwotę, na którą nie stać większości niepracujących emerytów.
Jak można przezwyciężyć ten problem?
Badania wykazały, że balsam, przygotowany w postaci kwasu z kory drzew iglastych, jest nie tylko źródłem DHA, ale dihydrokwercetyna zawarta jest tam w postaci łatwo przyswajalnej. Powodem jest to, że DHA jest wyjątkowo słabo rozpuszcza się w zwykłej wodzie i źle absorbowana jest przez narządy trawienne (nie więcej niż 1%), ale jej rozpuszczalność wzrasta wielokrotnie, jeśli w wodzie znajduje się alkohol etylowy.
Podczas fermentacji kwasu z igliwia, jak wiadomo, powstaje pewna ilość alkoholu, co znacznie zwiększa rozpuszczalność DHA. Kwas mlekowy, wydzielany przez bakterie drożdżowe, tworzy z dihydrokwercetyną postać, łatwo przyswajalną przez organizm. Jeśli w kwasie z igliwia będą obecne jeszcze jony miedzi, to dihydrokwercetyna tworzy z nimi związek miedziowo-flawonoidowy z dodatkowymi właściwościami leczniczymi, a ten czynnik znacząco wzmacnia działanie DHA.
Tak została ujawniona tajemnica leczniczego kwasu z igliwia. Obecne i inne badania przyciągnęły uwagę rosyjskich firm farmaceutycznych. W chwili obecnej, będę się powtarzał, pod różnymi nazwami produkuje się kilka preparatów z DHA. Ale ich przyswajalność przez organizm ludzki pozostawia wiele do życzenia z powyższych powodów. Preferowane powinny być formy płynne, na przykład, kwas z igliwia.
Opisana powyżej metoda otrzymywania wody miedzianej z drutem miedzianym nie jest łatwa, ale istnieje prostsze rozwiązanie. Specjalnie do przygotowania wody miedzianej rosyjscy naukowcy zaprojektowali urządzenie – jonizator miedziowo-srebrny REM-01. Jonizator przedstawia sobą podwójną spiralę, wykonaną z miedzi i srebra o wysokiej czystości. Podczas zanurzenia urządzenia do wody w wyniku kontaktowej różnicy potencjałów z miedzi uwalniają się jony, które sprawiają, że staje się woda „miedzianą”, czyli nasyconą miedzią. Ponadto w roztworze tworzy się niewielka ilość tlenku srebra, który jako katalizator zwiększa właściwości jonów miedzi i związków miedziowo – flawonoidowych.
Konstrukcja jonizatora wyklucza nasycenie wody przez jony powyżej maksymalnego dopuszczalnego stężenia. Oznacza to, mówiąc po prostu, że woda pozostaje jako woda do picia, jest nieszkodliwa, nawet jeśli urządzenie pozostawi się w pojemniku z wodą przez długi czas.
Ale czy koniecznie musi być woda miedziana w kwasie z igliwia?
Częściowo odpowiedź jest znana z tego, co zostało napisane powyżej, a ja dodam jeszcze kilka interesujących faktów naukowych.
Miedź jest niezastąpionym pierwiastkiem dla ludzkiego organizmu i zwierząt: wchodzi ona w skład około 200 hormonów i enzymów, jej niedobór prowadzi do osłabienia odporności, co zwiększa ryzyko powstawania chorób.
Autor: E. M. Rodimin
Źródło:
Будьте здоровы! Хвойный квас Чудо – бальзам для здоровья и долголетия
9.11.2017 r.
Tłumaczył Andrzej Leszczyński

Czy Kosmos to hologram?


 

graf. domena
Kanadyjscy uczeni twierdzą, że wspo­ma­gane symu­lacją kom­put­erową bada­nia nad początkami Wszechświata wskazują, iż tuż po Wielkim Wybuchu miał on naturę holograficzną

Zdaniem kieru­jącego grupą naukow­ców prof. Niayesha Afshordiego. Kos­mos w swoich niemowlę­cych lat­ach był zupełnie płaski – dwuwymi­arowy. Potem musi­ało wydarzyć się coś, co spraw­iło, że stał się trójwymiarowy.
Anal­izu­jąc zjawisko promieniowa­nia relik­towego (zwanego przez fizyków echem Big Bangu), Afshordi i jego koledzy podtrzy­many staw­iany wcześniej wniosek, że prawa fizyki obow­iązu­jące w naszym Uni­w­er­sum nie wyma­gają wcale ist­nienia trzech wymi­arów, a Kos­mos mógł nar­o­dzić się z płask­iej struk­tury. W podobny sposób pow­stają znane nam z ban­knotów czy nalepek holo­gramy – zapisy fotograficzne dające wraże­nie obrazów przestrzennych.
Klucz do zrozu­mienia idei wszechświata-​hologramu tkwi w kon­cepcji hory­zontu kos­mo­log­icznego – hipote­ty­cznej płask­iej powierzchni, która otacza i ogranicza Kos­mos, gdzie zapisane są wszelkie rządzące nim zasady i prawa fizyki. Dla nas – mieszkańców wnętrza Uni­w­er­sum – jego postać jest jed­nak trójwymi­arowa. Dlaczego tak się dzieje? I gdzie leży owa skórka Kosmosu?
Tego nie wiadomo. Fizycy łamią sobie głowy nad tym zagad­nie­niem od dwóch dekad; dotąd opub­likowano na ten temat ok. 10 tys. opra­cowań naukowych. Przy czym tzw. zasada holo­graficzna nie oznacza byna­jm­niej, że Wszechświat to iluzja, symu­lacja lub – jak sugerują niek­tórzy badacze – wyświ­et­lany przez Stwórcę film. Warto też wspom­nieć, że zwolen­nicy teorii mówiącej, iż Kos­mos jest holo­gramem, zapew­ni­ają, że wszelkie wyt­wor­zone w nim infor­ma­cje nigdy nie giną i można je odczy­tać, jeśli tylko wie się, jak to zro­bić (łatwo odnaleźć tu analogię do ezoterycznego poję­cia Kro­niki Akaszy).
PC
Więcej

sobota, 18 listopada 2017

77 holistycznych lekarzy nie żyje....



To trwa! Holistyczni lekarze padają jak muchy, 

77 NIE ŻYJE 

Big Pharma, Big Conspiracy?


Wtorek, 14 listopada 2017 roku 
Autor: Lisa Haven


Trwa ciąg tajemniczych śmierci holistycznych lekarzy ...


Od początku 2015 roku wielu holistycznych lekarzy umiera w tajemniczy sposób. Wielu zamordowano, niektórzy podobno popełnili samobójstwo, skacząc z budynków, podczas gdy inni mają dziwaczne wypadki. Prawda jest taka, że coś ​​dzieje się z tymi lekarzami i to nie jest tylko zbieg okoliczności, że 77 zmarło od 2015 roku.

W poniższym filmie szczegółowo opisuję te 77 śmierci. Wyjaśniam, jak zginęli i kto może kryć się za zabójstwami. To wszystko i więcej w tym raporcie ...

Oto krótka lista, niektóre z linkami do lekarzy, którzy zmarli od 2015 roku:
19 czerwca 2015 r., Doktor anty-szczepionkowy Jeffery Bradstreet znalazł się w rzece z raną postrzałową w klatkę piersiową.
21 czerwca 2015 r. - Dwaj chiropraktorzy, dr Baron Holt i Bruce Hedendal, znaleziono ich martwych.
29 czerwca 2015 r. - MD Theresa Sievers zamordowana w swoim domu.
29 czerwca 2015 r. - Jeffrey Whiteside , pulmonolog, zniknął bez śladu. Trzy tygodnie później został znaleziony i twierdzą, że popełnił samobójstwo.
3 lipca 2015 r. - MD Patrick Fitzpatrick, zniknął z ciężarówką znalezioną na poboczu.
10 lipca - strzał Lisa Riley w głowę
19 lipca 2015 r. - Dr Ron Schwartz zastrzelił się.
21 lipca 2015 r. - Nicholas Gonzalez, umiera nagle na atak serca, jednak wstępne doniesienia nie potwierdzają ataku serca jako śmierci.
21 lipca 201- Dr Abdul Karim znaleziony martwy przy drodze.
7 sierpnia 2015 r. - Anita Kurmann ginie w wypadku samochodowym.
12 sierpnia 2015 r. - Mary Bovier zabita na śmierć w swoim domu.
4 września 2015 r. - 29 Holistyczni lekarze zostali zatruci przez przedawkowanie halucynogennego leku.
16 września 2015 r. - Mitch Gaynor został znaleziony martwy, autorzy twierdzą, że to z powodu samobójstwa.
11 października 2015 r. Jerome E. Block skoczył na śmierć z 20. piętra
Listopad  2015 styczeń 2015 r. - kilkanaście "przypadkowych zgonów i dziwnych wypadków holistycznych lekarzy.
Grudzień  2015 - John Marshall rzekomo wpadł do rzeki i utonął.
23 stycznia 2016 r. - dr Nabil El Sanadi, uznany za zmarłego samobójcę.
25 stycznia 2016 r. - Brian Melito zaatakowany na plaży.
28 stycznia 2016 r. Badaczka raka Paige Adams, zmarła w swoim domu. Oświadczyła publicznie przed śmiercią, że jeśli umrze, to nie przypadek.
12 lutego 2016 r. - Rose Polge znaleziony na morzu, martwy.
14 lutego 2016 r. - Cheryl DeBoer znaleziona z plastikową torbą na głowie.
21 lutego 2016 r. Armon Anthony znaleziony w samochodzie z atakiem serca.
7 marca 2016 r. - Badaczka nowotworów Nadeera De Silver została znaleziona martwa, w raportach brak przyczyny śmierci.
14 marca 2016 r. - Curtis Clogston znaleziony martwy w swoim samochodzie.
Marzec  2016 - Henry Han zamordowany wraz z żoną i dzieckiem. Wszyscy zastrzeleni i owinięci w folię.
24 marca 2016 r. - doktor Elbert Goodier III zamordowany w swoim biurze.
6 kwietnia 2016 r. - John Harsch zabity na swoim rowerze.
27 kwietnia 2016 r. - Justin Bohn znaleziony martwy ze swoimi dziećmi z powodu gazu ziemnego.
30 kwietnia 2017 r. - John Hicks, zawał serca.
6 maja 2016 r. - Vibeke Rasmussen została zamordowana w swoim domu.
6 maja 2016 r. - Jyrki Suutari, który rzekomo miał odebrać sobie życie w garażu.
15 maja 2016 r. Thomas Bruff zginął w katastrofie lotniczej.
27 maja 2016 r. - John Lombardozzi zginął w wypadku motocyklowym 
11 czerwca 2016 r. - Alex Shvartsman popełnił samobójstwo
13 czerwca 2016 - Tim Shelton ma dziwny wypadek i umiera. Ciągnik go wciągnął. 
15 czerwca 2016 r. -  Doktor Robert Sowers zamordowany.
17 czerwca 2016 r. - Dr Tiejun Huang zamordowany.
22 czerwca 2016 r. - Marc Feldman, libertariański kandydat na prezydenta, zamordowany w motelu.
7 lipca 2016 r. - Jenny Shi, zasztyletowana na śmierć.
6 sierpnia 2016 r. - Alfredo Bowman umiera w areszcie policyjnym.
2 października 2016 r. - Lorraine Hurley uderzona przez ciężarówkę umiera.
10 listopada 2016 roku - Laura Skellchock umiera ze względu na wysoki poziom toksykologii w jej ciele.
12 grudnia 2016 r. - Silvio Najt umiera z powodu niewydolności zdrowia.
24 lutego 2017 r. - Mark Buller zginął podczas jazdy na rowerze.
3 marca 2017 r. - Juan Gonzalez zamordowany w swojej klinice.
7 kwietnia 2017 r. - Ronald Kibert umiera, ponieważ spadło na niego drzewo.
24 kwietnia 2017 r. - Zaginęła Glenn Towery.
7 maja 2017 r. - John Greg Hoffmann , holistyczny lekarz z boreliozą, umiera w wypadku samochodowym, samochód spadł z urwiska.
29 maja 2017 r. - dr Christopher King, zastrzelony.
1 lipca 2017 r. - Lekarz akupunktury, Scott Mieras, zginął w katastrofie autobusu.
15 lipca 2017 r. - Justine Damond, przypadkowo zastrzelony przez policję.
20 lipca 2017 r. - Ron Schmid został znaleziony martwy.
28 lipca 2017 r. Glen Scarpelli wyskoczył z żoną z 9 pietra ze swojego biura.
29 lipca 2017 r. - Andy Cutler umiera na atak serca.
1 sierpnia 2017 r. - Ann Boroch popełniła samobójstwo przez powieszenie.
4 sierpnia 2017 r. - Gabriel Goodwin popełnił samobójstwo, skacząc z wysokiego budynku w Nowym Jorku .
7 sierpnia 2017 r. - John Michael Lonergam zmarł na  atak serca . 
17 sierpnia 2017 r. - Thomas Fay zmarł niespodziewanie.
Listopad 2017 r. - Annie Fairbanks i jej rodzina zastrzelona przez męża, który następnie sam się zastrzelił. Przynajmniej tak twierdzą o tym raporty.
tłumaczenie: An..
Aby uzyskać więcej informacji zobacz tutaj: 
https://www.healthnutnews.com/recap-on-my-unintended-series-the-holistic-doctor-deaths/
https://www.healthnutnews.com/prominent-holistic-doctor-and-entire-family-found-dead-in-arizona-home-in-shooting/
https://www.youtube.com/user/rawfoodsretreat/videos
https://www.usnews.com/news/world/articles/2015/09/04/germany-30-apparently-suffer-amphetamine-poisoning
http://www.greenbaypressgazette.com/story/news/local/door-co/news/2015/08/18/dr-jeffrey-whitesides-death-ruled-suicide/31931985/
https://www.usnews.com/news/world/articles/2015/09/04/germany-30-apparently-suffer-amphetamine-poisoning
http://www.sun-sentinel.com/local/palm-beach/fl-jupiter-welfare-check-homicide-20150720-story.html
https://www.naturalnews.com/051122_integrative_doctors_murder_alternative_treatment.html
http://www.newson6.com/story/30396649/tulsa-physician-fined-for-medicare-fraud-kills-himself
https://crimewatchdaily.com/2016/12/13/tragic-accident-or-staged-murder-spokane-surgeon-found-dead-after-jog/
http://www.mirror.co.uk/news/uk-news/rose-polge-death-mystery-inquest-7838890
http://www.keyt.com/news/crime/preliminary-hearing-on-han-murder-case-reveals-new-details-in-brutal-killing/524097206
http://www.nola.com/crime/index.ssf/2016/03/elbert_goodier_murder_suicide.html
https://www.nbcsandiego.com/news/local/Plane-Crash-Kills-San-Diego-Doctor-in-Angeles-National-Forest-379835221.html
http://www.lewiscountysirens.com/?p=37113
https://wakeup-world.com/2016/08/08/dr-sebi-renowned-holistic-doctor-dies-in-police-custody-in-honduras/
http://www.kgw.com/news/local/man-dies-after-being-hit-by-falling-tree-limb-in-washington-county-during-friday-storm/429597535
https://www.healthnutnews.com/famous-holistic-lyme-md-battled-government-dies-accident/
http://www.stuff.co.nz/the-press/news/94305066/60-year-old-Takaka-man-killed-in-house-bus-crash-near-Waiau-was-a-great-friend
http://www.nydailynews.com/new-york/manhattan/man-woman-leap-deaths-midtown-building-article-1.3364504
http://www.dailymail.co.uk/news/article-5073799/Four-confirmed-dead-Arizona-domestic-murder-suicide.html
https://www.cbsnews.com/news/authorities-probe-death-of-popular-florida-doctor-teresa-sievers/