niedziela, 31 grudnia 2017

Dwie twarze Wenus - prognoza astrologiczna na 2018


Dwie twarze Wenus - prognoza astrologiczna na 2018


W 2018 r. panować będzie planeta symbolizująca miłość, lecz także działania wojenne. Obraz "Narodziny Wenus" Sandro Botticellego
Przed nami czas walki o pokój, zaw­ierucha eko­nom­iczna oraz umac­ni­anie się władzy podtrzy­mu­jącej kurs konserwatywny

dr Piotr Piotrowski
1 sty­cz­nia 2018 rozpocznie się rok, w którym panować będzie Wenus, Uran opuszcza­jący Barana i wschodzący do Byka, jak też wędru­jący przez znak Koziorożca Saturn.
Jeśli astrol­o­gowie mówią o Wenus, mają na myśli plan­etę spokoju, har­monii, miłości, koop­er­acji i szczęś­cia, ściślej mówiąc — małego szczęś­cia, w odróżnie­niu od Jow­isza, który stanowi wielkie szczęś­cie. Wenus to bene­fik — plan­eta dobroczynna, płodna, wspier­a­jąca, jej wpływ uważa się za wspo­ma­ga­jący, pod­noszący atrak­cyjność i ofer­u­jący satys­fakcję. Może mieć związek z modą, sztuką i sprawami artysty­cznymi, jak również z żeńskimi ruchami eman­cy­pa­cyjnymi i obroną praw kobiet.
Plan­eta ta uczy bliskości i umiejęt­ności uwodzenia, sym­bol­izuje erotykę oraz namięt­ność. Ale bywa też zachętą do pław­ienia się w luk­susach i popada­nia w samouwiel­bi­e­nie. Na niebie należy do naj­jaśniejszych ciał niebies­kich (poza Księżycem) i przez wiele tygodni można ją podzi­wiać jako gwiazdę wiec­zorną, albo zaranną, gdy pojawia się na fir­ma­men­cie na dwie, trzy godziny przed wscho­dem słońca.
Miało to ogromne znacze­nie w astrologii mezopotam­skiej, gdzie Wenus wiec­zorna, zwana przez Greków Hes­peros, stanow­iła ucieleśnie­nie miłości i zachę­cała do namięt­ności, nato­mi­ast Wenus zaranna, Fos­foros, zagrze­wała do walki i dzi­ałań wojen­nych. Co ciekawe, nie tylko Babilończycy dostrze­gali w niej boginię wojny. Także Majowie i Aztekowie czcili pod jej postacią demon­iczne bóstwo zwane Kukul­can albo Quet­zal­coatl.
Pomimo to anty­czni astrol­o­gowie greccy utożsami­ali tę plan­etę z boginią piękna i miłości, Afrodytą. Ich zdaniem posi­adała ona raczej dar godzenia zwaśnionych stron, niż wszczy­na­nia sporów. Nic dzi­wnego, skoro z mito­log­icznego związku Afrodyty i jej kochanka Aresa nar­o­dz­iła się Har­mo­nia — per­son­ifikacja ładu i symetrii.
Niestety wszys­tko wskazuje na to, że nawet w roku Wenus nie unikniemy kon­flik­tów. Dobra nato­mi­ast wiado­mość brzmi tak, że uczyn­imy wszys­tko, by je załagodzić, przeczekać, a nie zaognić.
Czy dzięki temu zna­jdziemy remedium na czeka­jące nas niepokoje? To niestety mało prawdopodobne…
To jedynie frag­ment niniejszego artykułu. Pełną wer­sję przeczy­tasz w 1/​2018 dostęp­nym także jako e-​wydanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz