poniedziałek, 29 lutego 2016

„Możesz uzdrowić swoje życie”







fragment z : L. Hay „Możesz uzdrowić swoje życie”


Jestem przekonana, że sami tworzymy w naszym ciele wszystkie tak zwane choroby. Ciało, jak wszystko w życiu, jest lustrzanym odbiciem naszych myśli i przekonań. Ciało zawsze do nas mówi, jeśli tylko spokojnie go posłuchamy. Każda komórka naszego ciała odpowiada na każdą myśl, jaką tworzymy, i na każde wypowiadane przez nas słowo.
Trwale utrzymujące się sposoby myślenia i mówienia tworzą działania i postawy ciała, jego zdrowie lub chorobę. Osoba mająca stale ponury wyraz twarzy nie stworzyła go radosnymi i pełnymi miłości myślami. Twarze i postawy starszych osób ukazują dokładnie ich życiowy wzorzec myślenia. A jak ty będziesz wyglądał w podeszłym wieku?
W tym rozdziale przedstawiam listę prawdopodobnych wzorców
myślowych, które powodują choroby ciała, jak również wzory nowych myśli lub afirmacji, które mają zastosowanie w tworzeniu zdrowia. Ukazały się one w mojej książce ULECZ SWOJE CIAŁO. Dodatkowo prześledzę niektóre z najczęściej spotykanych przypadków i wyjaśnię, w jaki sposób tworzymy te problemy.

Nie każdy z tych wzorców myślowych jest w stu procentach trafny w odniesieniu do każdego.
Może być jednak punktem wyjścia do rozpoczęcia poszukiwania przyczyny choroby. Wiele osób, zajmujących się alternatywnymi metodami leczenia, stosuje książkę ULECZ SWOJE CIAŁO przez cały czas pracy z pacjentem. Stwierdzają oni, że przyczyny psychiczne sprawdzają się w dziewięćdziesięciu do dziewięćdziesięciu pięciu procent przypadków.



GŁOWA reprezentuje nas. To jest to, co pokazujemy światu. Dzięki niej jesteśmy zazwyczaj rozpoznawani. Jeśli dzieje się coś złego w obrębie głowy, oznacza to zwykle sygnał, że coś bardzo złego dzieje się z „nami”.


WŁOSY symbolizują siłę. Gdy jesteśmy spięci i zaniepokojeni, często tworzymy jakby stalowe opaski biorące początek z mięśni ramion i dochodzące do szczytu głowy. Czasami nawet sięgają do oczu. Każdy włos rośnie dzięki mieszkowi. Gdy skóra na głowie jest napięta, włos ulega zgnieceniu i nie mogąc oddychać, zamiera i wypada. Jeśli napięcie utrzymuje się przez dłuższy czas i skóra na głowie nie odpoczywa, mieszki włosowe są tak ściśnięte, że nowy włos nie może się przebić. W rezultacie powstaje łysina.
Łysienie u kobiet występuje coraz częściej od czasu, gdy rozpoczęły one działalność w świecie biznesu, poddając się wszystkim jego napięciom i frustracjom. Nie bardzo jesteśmy tego świadomi, głównie ze względu na peruki damskie, które wyglądają tak naturalnie i atrakcyjnie. Niestety, męskie peruczki są rozpoznawalne z dość dużej odległości.
Napięcie nie jest oznaką siły. Napięcie to słabość. Bycie rozluźnionym, skupionym i spokojnym oznacza siłę i bezpieczeństwo. Byłoby dobrze, gdybyśmy bardziej odprężyli nasze ciała, a wielu z nas potrzebowałoby także rozluźnienia skóry na głowie.
Spróbujcie teraz. Powiedzcie swojej skórze, by odpoczęła, i sprawdźcie, czy czujecie różnicę. Jeśli zauważycie, że skóra na głowie w widoczny sposób rozluźniła się, sugerowałabym częste powtarzanie tego ćwiczenia.
USZY reprezentują zdolność słuchania. Gdy występują kłopoty ze słuchem, oznacza to zazwyczaj, że dzieje się coś takiego, czego nie chcecie słuchać. Ból ucha mógłby wskazywać na złość spowodowaną tym, co się słyszy.
Ból uszu jest pospolity u dzieci. Często nie mając na to ochoty muszą słuchać tego, co dzieje się w rodzinie. Domowe prawa zwykle zakazują dziecku wyrażania złości, a ponieważ nie umie ono też zmienić sytuacji, tworzy ból uszu.
Głuchota oznacza długoletnią odmowę słuchania kogoś. Zwróćcie uwagę, że gdy jeden z partnerów nie dosłyszy, drugi zazwyczaj mówi, mówi i mówi.

OCZY reprezentują zdolność widzenia. Jeśli występują kłopoty z oczami, zazwyczaj oznacza to, że nie chcemy widzieć czegoś w sobie lub w życiu, w przeszłości, teraźniejszości lub w przyszłości.
Ilekroć widzę małe dzieci noszące okulary, wiem że coś dzieje się w ich domach – coś, na co one nie chcą patrzeć. Jeśli nie mogą zmienić przeżywanego doświadczenia, wolą „rozproszyć” wzrok, by nie widzieć tego dokładnie.
Wielu ludzi miało dramatyczne doświadczenia uzdrawiające, gdy zdecydowali się wrócić do przeszłości i oczyścić z problemów, na które nie chcieli patrzeć kilka lat przed założeniem okularów.
Czy odnosisz się negatywnie do tego, co dzieje się teraz?
Jakiemu problemowi nie chcesz stawić czoła?
Obawiasz się widzieć teraźniejszość czy też przyszłość?
Gdybyś widział wyraźnie – cóż takiego mógłbyś zobaczyć, czemu nie chcesz się przyjrzeć teraz?
Czy zdajesz sobie sprawę, jaką krzywdę sobie wyrządzasz?
Warto skupić się nad tymi pytaniami.

BÓLE GŁOWY mają za przyczynę umniejszanie własnej wartości. Przy następnym bólu głowy zastanów się i zadaj sobie pytanie – za co siebie obwiniasz. Wybacz sobie, pozwól temu odejść, a ból głowy rozpłynie się w nicości, z której przybył.
Migrenowe bóle głowy tworzą ludzie, którzy chcą być doskonali; ludzie, którzy wywierają na siebie dużą presję. Wiąże się z tym tłumienie silnej złości.

BÓLE ZATOK odczuwane w okolicach czoła i nosa świadczą o tym, że irytuje was ktoś w waszym otoczeniu, ktoś bliski. Możecie nawet odczuwać, że was przytłacza.
Zapominamy, że to my tworzymy sytuacje, i negujemy swoją moc sprawczą, oskarżając inne osoby o nasze frustracje. Nie ma takiej osoby, miejsca ani rzeczy, która miałaby władzę nad nami, bo tylko my jesteśmy twórcami naszych myśli. Tworzymy nasze doświadczenia, rzeczywistość i wszystko, co się z tym wiąże. Jeśli stworzymy pokój, harmonię i równowagę w umyśle – znajdziemy je również w życiu.
SZYJA I GARDŁO są niezwykle fascynujące, ponieważ tak wiele tam się dzieje. Szyja odzwierciedla zdolność elastycznego myślenia, dostrzeganie drugiej strony medalu i umiejętności spojrzenia z punktu widzenia drugiej osoby. Jeśli występują kłopoty z szyją, zazwyczaj oznacza to, że jesteśmy uparci w naszym pojmowaniu sytuacji.
Ilekroć widzę kogoś noszącego kołnierz ortopedyczny, wiem, że jest to osoba wyjątkowo uparta, która dostrzega tylko swój punkt widzenia.
Virginia Satir, znakomita terapeutka w dziedzinie problemów rodzinnych, twierdzi, że wykonała „głupie badania” dotyczące zmywania naczyń. Stwierdziła, że istnieje ponad dwieście pięćdziesiąt sposobów zmywania naczyń, w zależności od tego, kto je zmywa i jakich środków używa. Jeśli trzymamy się przekonania, że jest tylko jeden sposób” lub „jeden punkt widzenia”, to zamykamy się na prawie cały świat.
GARDŁO przedstawia naszą zdolność wypowiadania się, proszenia o to, czego pragniemy, powiedzenia: swojego „Jestem” itd.. Jeśli mamy kłopoty z gardłem, oznacza to zazwyczaj, że nie czujemy się uprawnieni do zrobienia czegoś. Nie czujemy się na siłach, by bronić własnego zdania.
Ból gardła to zawsze złość.
Jeśli jest połączony z przeziębieniem, to zazwyczaj oznacza zagubienie psychiczne.
ZAPALENIE KRTANI najczęściej oznacza, że jesteśmy tak źli, że nie możemy mówić.
Gardło świadczy o twórczym przepływie energii. To przez nie wyrażamy naszą twórczość, a gdy jest udaremniona, niepełna, często mamy kłopoty z gardłem. Wszyscy znamy osoby, które przeżywają całe swoje życie dla innych. Ani razu nie zrobili tego, co sami chcieliby robić. Zawsze zadowalają matki, ojców, współmałżonków, partnerów, szefów.
ZAPALENIE MIGDAŁKÓW i kłopoty z TARCZYCĄ to nic innego, jak przejaw frustracji wynikającej z niemożności zrobienia tego, co chce się robić.
Ośrodek energii w gardle, piąta czakra -jest miejscem, w którym odbywają się zmiany. Kiedy opieramy się zmianie, jesteśmy w trakcie zmiany lub usiłujemy jej dokonać, wtedy zawsze dużo dzieje się w naszych gardłach. Zwróćcie uwagę na kaszel swój lub kogoś innego. Co zostało powiedziane przed chwilą? Na co reagujemy? Czy to opór lub zawziętość, czy jest to może rozpoczynający się proces zmian? Podczas warsztatów wykorzystuję często kaszel jako narzędzie odnalezienia siebie. Ilekroć słyszę, jak ktoś kaszle, polecam mu dotknięcie gardła i wypowiedzenie na głos: „Pragnę się zmienić” lub „Zmieniam się”.
RAMIONA symbolizują naszą zdolność i możliwość przyjmowania doświadczeń życia. Przedramiona związane są z możliwościami, ramiona ze zdolnościami. Stare emocje osadzają się w stawach; łokcie wyobrażają naszą elastyczność. Czy łatwo przystosowujemy się do zmian kierunków w życiu, czy też stare emocje przytrzymują nas w jednym miejscu?
DŁONIE sięgają, trzymają, zaciskają. Pozwalamy rzeczom prześlizgiwać się między palcami. Czasami zatrzymujemy coś zbyt długo. Mamy złote ręce, zaciśnięte pięści, otwarte dłonie. Jesteśmy zręczni, mamy dwie lewe ręce. Rozdajemy garściami. Możemy coś robić własnoręcznie lub sprawiamy wrażenie, że nie potrafimy nic utrzymać w rękach.
Kładziemy na czymś rękę. Ręce nam opadają. Wznosimy dłonie. Podajemy komuś rękę, idziemy ręka w rękę, coś jest nam na rękę, poza zasięgiem ręki lub pod ręką – wystarczy więc sięgnąć ręką. Wyciągamy pomocną dłoń.
Dłonie mogą być delikatne lub ciężkie, z widocznymi węzłami stawów od martwienia się na zapas lub zniekształcone krytycznym artretyzmem. Zachłanne ręce powstają ze strachu, z lęku przed utratą, z niepokoju, że nigdy dla nas nie wystarczy, ze strachu, że coś zniknie, jeśli nie będziemy tego dość mocno trzymać.
Duża zachłanność w związku uczuciowym powoduje jedynie rozpaczliwą ucieczkę partnera. Mocno zaciśnięte dłonie nie przyjmują niczego nowego. Swobodne potrząsanie dłońmi w przegubach daje uczucie wolności i otwartości.
To, co należy do ciebie, nie może być ci odebrane, więc rozluźnij się.

PALCE – każdy ma swoje znaczenie. Kłopoty z palcami wskazują, gdzie musicie się rozluźnić i co „odpuścić sobie”. Jeśli zatniecie się w palec wskazujący, oznacza to, że w aktualnej sytuacji złość i lęk związane są prawdopodobnie z waszym „ego”. Kciuk wskazuje na sferę mentalną i symbolizuje zmartwienie. Palec wskazujący to „ego” i lęk. Środkowy palec związany jest z seksem i złością. Gdy jesteście źli, potrzymajcie środkowy palec i obserwujcie znikanie złości. Przytrzymajcie palec prawej ręki, jeśli jesteście źli na mężczyznę, lub lewej, jeśli jesteście źli na kobietę. Palec serdeczny symbolizuje jednocześnie jedność oraz smutek. Mały palec to rodzina i udawanie.
PLECY symbolizują system oparcia. Kłopoty z plecami zazwyczaj sygnalizują poczucie braku bezpieczeństwa. Zbyt często sądzimy, że jedynym naszym oparciem jest praca, rodzina lub współmałżonek. W rzeczywistości we wszystkim wspiera nas Wszechświat, życie samo w sobie.
Górna część pleców związana jest z poczuciem braku oparcia emocjonalnego. Mój mąż / żona / partner / przyjaciel / szef nie rozumie mnie albo nie jest dla mnie oparciem.
Środkowa część pleców związana jest z poczuciem winy, całym tym bagażem, który wiąże się z naszą przeszłością. Czy obawiasz się spojrzeć na to, co jest za tobą, czy może usiłujesz ukryć coś, co masz za sobą? Czy czujesz się tak, jakby ktoś wbił ci nóż w plecy?
Czy czujesz się rzeczywiście „wypalony”? Czy twoje sprawy finansowe są nie uporządkowane lub zamartwiasz się o nie nadmiernie? W takim przypadku dolna część pleców może ci sprawiać kłopoty. Przyczyną tego jest brak pieniędzy lub obawa o nie. Kwota, którą dysponujesz, nie ma z tym nic wspólnego.
Tak wielu z nas ma poczucie, iż pieniądze są najważniejszą rzeczą w życiu, że bez nich nie możemy się obejść. To nieprawda. Jest coś znacznie bardziej ważnego i cennego, coś, bez czego nie moglibyśmy żyć. Cóż to takiego? To nasz oddech.
Nasz oddech jest najcenniejszą własnością życia, a jednak po każdym wydechu jesteśmy całkowicie pewni następnego oddechu. Gdybyśmy nie zaczerpnęli kolejnego oddechu, nie przeżylibyśmy nawet trzech minut. Jeżeli więc Potęga, która nas stworzyła, dała nam zdolność oddychania na cały długi czas życia, czemu nie możemy uwierzyć, że wszystko inne potrzebne do życia również będzie nam dane?
PŁUCA symbolizują zdolność przyjęcia i dawania życia. Problemy z płucami zazwyczaj oznaczają, iż obawiamy się przyjąć życie, lub być może poczucie, że nie mamy prawa żyć pełnią życia.
Kobiety z reguły płytko oddychają i często uważają siebie za obywateli drugiej kategorii, za osoby, które nie mają prawa do własnej przestrzeni życiowej, a czasami nawet nie mają prawa żyć. Dzisiaj to wszystko zmienia się. Kobiety zajmują należne im miejsce jako pełnowartościowi członkowie społeczeństwa i oddychają głęboko, pełną piersią.
Cieszy mnie widok kobiet uprawiających sport. Kobiety zawsze pracowały na roli. Teraz, po raz pierwszy w historii, o ile dobrze wiem, kobiety zajmują się sportem. Przyjemnie jest patrzeć na ich wspaniale ciała.
Rozedma i intensywne palenie to wyraz negowania życia. Maskują one głębokie przekonanie, że jesteśmy niegodni istnienia. Czynienie sobie wyrzutów nie zmieni nawyku palenia. Najpierw musi być zmienione to podstawowe przekonanie.
PIERSI symbolizują zasadę macierzyństwa. Jeśli mamy kłopoty z piersiami zazwyczaj oznacza to, że jesteśmy nadopiekuńczy w stosunku do kogoś lub zanadto oddani jakiemuś miejscu, rzeczy lub doświadczeniu.
Właściwie pojęta opieka macierzyńska powinna uwzględniać to, że dziecko musi dorosnąć. Musimy wiedzieć, kiedy przestać kierować dziećmi, oddać im wodze i pozwolić na samodzielność. Nadopiekuńczość czasami dosłownie odcina możliwość korzystania z własnych doświadczeń.
Jeśli chodzi o raka, to jest on skutkiem głębokiej urazy. Oddalcie strach i wiedzcie, że mądrość Wszechświata zawarta jest w każdym z nas.
SERCE oczywiście symbolizuje miłość, podczas gdy krew symbolizuje radość. Nasze serca z miłością pompują radość do naszych ciał. Jeśli odmawiamy sobie radości i miłości, serca się kurczą i stają zimne. W wyniku tego zwalnia się obieg krwi, a my zmierzamy prosto do ANEMII, DUSZNICY i ATAKU SERCA.
Serce nie „atakuje” nas. To my tak dalece dajemy się porwać akcji tworzonych przez siebie mydlanych oper i dramatów, że często zapominamy o dostrzeganiu drobnych radości wokół nas. Całe lata spędzamy na wyciskaniu z serca wszelkiej radości, aż dosłownie skręca się w bólu. Ludzie dotknięci zawałami serca nigdy nie są pogodni. Jeśli nie znajdą czasu na doświadczenie radości życia, to w krótkim czasie doprowadzą się do kolejnego zawału.
Złote serce, zimne serce, otwarte serce, twarde serce, kochające, gorące – a jakie jest twoje serce?

ŻOŁĄDEK przetrawia wszystkie nasze nowe idee i doświadczenia. Co lub kto leży wam na żołądku? Co gromadzi się w twoich wnętrznościach?
Jeśli występują kłopoty z żołądkiem, znaczy to zazwyczaj, że nie wiemy, jak przyswoić sobie nowe doświadczenie. Obawiamy się czegoś.
Wiele osób pamięta zapewne czasy, w których stawały się coraz bardziej popularne loty samolotem. To, że możemy wejść do środka dużej metalowej rury, która przeniesie nas bezpiecznie po niebie, było pomysłem trudnym do zaakceptowania.
Przy każdym fotelu znajdowały się torebki jednorazowego użytku i większość z nas korzystała z nich. Wymiotowaliśmy do tych torebek tak dyskretnie, jak było to tylko możliwe, zawijaliśmy je i oddawaliśmy stewardesie, która dużo czasu traciła na bieganie tam i z powrotem, odbierając je od pasażerów.
Obecnie, wiele lat później, aczkolwiek w dalszym ciągu torebki te znajdują się przy każdym siedzeniu, używamy ich rzadko. Oswoiliśmy się z myślą o lataniu samolotem.
……..

Więcej opisanych dolegliwości – w Louise Hay, „Możesz uzdrowić swoje życie” , rozdział 15. (jest tam tego spora lista, na końcu książki podana jest tabela z rozpiską ogromnej ilości chorób + podanymi do nich uzdrawiającymi afirmacjami jako sposobem pracy z problemem)



niedziela, 28 lutego 2016

Przedmioty, które nie powinny istnieć

W archeologii jest pewna kategoria znalezisk, które - zgodnie ze stanem wiedzy naukowej - nie powinny istnieć. Udowadniają one, że historia, której naucza się w szkołach nie jest zgodna ze stanem faktycznym, a ludzie sprzed setek i tysięcy lat wiedzieli i potrafili więcej niż nam się wydaje…
"Problematyczne artefakty" to przedmioty, których - zgodnie z ustaleniami historii i archeologii - nie powinno być. Chodzi m.in. o wytwory ludzkich rąk znajdowane w pokładach geologicznych liczących miliony lat czy dowody na istnienie rozwiniętej myśli technicznej w głębokiej starożytności, a nawet… prehistorii. Sugerują one, że albo ludzkość jest o wiele starsza niż sądzono, albo przed nami istniały na Ziemi inne w miarę rozwinięte cywilizacje.

Spod dywanika uczonego



Foto: forbiddenarcheology.net
W angielskojęzycznej literaturze nazywa się je "out-of-place artifacts" (w skrócie "ooparts"), co oznacza "artefakty nie na swoim miejscu". To wytwory człowieka lub ślady narzędzi, których datowanie wskazuje, że są one niewyobrażalnie stare - czasem nawet starsze od ludzkości! Większość tego typu przedmiotów otacza naukowe tabu. Ponieważ nie pasują do wersji dziejów przyjętej przez "akademię", wiele z nich dosłownie zamieciono pod dywan historii, a niektóre tak dobrze ukryto w muzealnych magazynach, że dziś uznaje się je za "eksponaty zaginione". Do tej grupy zalicza się m.in. miedziany krążek z wyobrażeniem "człowieka-ptaka" wydobyty w 1870 r. z głębokości 40 m podczas wiercenia studni w Lawn Ridge (Illinois) - tak przynajmniej twierdził jego znalazca, Jacob W. Moffit. Jego słowa potwierdzały inne odkrycia w regionie, gdzie z głębin ziemi wyciągano różne metalowe przedmioty. Wspomniana "moneta", tkwiąca pod wieloma warstwami gliny i skał, wyglądała jak wycięty z metalu krążek z dziwnym wizerunkiem oraz znakami przypominającymi nieznane pismo. Z kolei w 1889 r. w bardzo podobnych okolicznościach w miejscowości Nampa (Idaho) spod ziemi wyciągnięto gliniany posążek kobiety z przekrzywioną głową. Według relacji pompa wypłukała go z głębokości 90 m. W jaki sposób figurka się tam dostała? I czy oba przedmioty - dwa z dziesiątków ooparts - można uznawać za wytwory cywilizacji sprzed setek tysięcy czy milionów lat, co sugeruje wiek pokładów geologicznych, w jakich je znaleziono?

Komputery i baterie starożytności



Foto: nytimes.com
Zdaniem konserwatywnych uczonych kilka dziwnych ooparts nie jest w stanie podkopać fundamentów naszej wiedzy o historii cywilizacji. Istnieją jednak znaleziska, które są dla akademików solą w oku. Jest ich względnie niewiele, ale są one mocnym argumentem świadczącym, iż starożytni znali technikę lepiej niż nam się wydaje. W ub. wieku na terenach dzisiejszego Iraku archeolodzy natrafiali często na dziwne "aparaty" składające się z ceramicznych słojów, zwojów folii miedzianej oraz osadzonych w niej żelaznych prętów. W latach 40. niemiecki muzealnik, Wilhelm König, zasugerował, że starożytni mogli używać ich w charakterze ogniw galwanicznych do pokrywania przedmiotów ozdobnych cienkimi warstwami złota. Hipoteza ta rozpalała wyobraźnię i pojawiły się nawet sugestie, że tzw. bagdadzkie baterie (pochodzące prawdopodobnie z ostatnich wieków starożytności) mogły być używane jako… generatory prądu. Łączono je z innym kontrowersyjnym odkryciem - płaskorzeźbami ze świątyni Hathor w egipskiej Denderze, na których widać coś przypominającego do złudzenia współczesne lampy, z których padają snopy światła. Była to zbyt daleko idąca koncepcja, niemniej jednak eksperymenty przeprowadzone dla BBC oraz Discovery Channel udowodniły, że "bagdadzkie baterie" rzeczywiście mogły służyć do wywoływania reakcji elektrochemicznych. Tylko skąd mieszkańcy starożytnego Wschodu przejęli tę technikę? Inne ciekawe znalezisko sugeruje, że wiedzieli i potrafili oni jeszcze więcej. To tzw. mechanizm z Antykithiry nazywany (nie bez kozery) "antycznym komputerem". Urządzenie, a w zasadzie jego szczątki, zostały wydobyte ok. roku 1900 przez poławiaczy gąbek z wraku statku kupieckiego w okolicach wysepki Antykithira na skraju Morza Egejskiego. Znalezisko było silnie zerodowane, choć z biegiem lat uczonym udało się zrekonstruować jego oryginalny wygląd. Zgodnie z najnowszymi teoriami, mechanizm powstał pod koniec III w. p.n.e. i służył jako wielofunkcyjny komputer analogowy wykorzystywany m.in. do wyznaczania zaćmień słońca i księżyca, pozycji ciał niebieskich oraz cykli olimpijskich. Największa zębatka mechanizmu ma 14 cm średnicy. Zgodnie z ustaleniami, pierwotnie składał się on z ok. 80 części i miał postać pudła o wymiarach 34x18x9 cm z kilkoma wskazówkami i "cyferblatami". Najbardziej tajemniczą kwestią pozostaje jego konstrukcja i pochodzenie. Pojawiło się bardzo wiele hipotez, choć najważniejsze pytanie dotyczy tego, gdzie są inne podobne mechanizmy. Nie wydaje się bowiem, by ten znaleziony koło Antykithiry był prototypem (ktoś, kto go stworzył nie eksperymentował, tylko wiedział, co buduje). Jak sugerowali eksperci, mógł on powstać na zamówienie dla Greków gdzieś na Bliskim Wschodzie lub w Egipcie. Nie dziwi również, że jeden z badaczy tego urządzenia i autor książki na jego temat, dr Derek Solla Price, powiedział o nim: "Odnalezienie takiej rzeczy jest jak natknięcie się na odrzutowiec w grobowcu Tutanchamona!".

Młotki i gwoździe zaklęte w kamieniu



Foto: oddpulse.com
Sztandarowymi przykładami "ooparts" są przedmioty znajdowane w bryłach skalnych, co sugeruje, że muszą one być niewyobrażalnie stare. Zwolennikom teorii o "zakazanej historii" daje to do ręki argument, iż przed obecną cywilizacją istniała na Ziemi inna, starsza, która prawdopodobnie upadła w wyniku straszliwych kataklizmów, jakich ślady znajdujemy w podaniach o Noem czy Atlantydzie. Jednym z pierwszych "problematycznych artefaktów", jaki zyskał międzynarodowy rozgłos był tzw. gwóźdź z Kingoodie znaleziony przez kamieniarzy we wspomnianej szkockiej miejscowości w 1844 r. Zgodnie z relacją wielkiego uczonego, Sir Davida Brewstera, skała, w której go znaleziono liczyła prawie 400 mln lat, a zardzewiały gwóźdź w jej wnętrzu zauważyli robotnicy polerujący chropowaty kamień. Równie wiele emocji wzbudził "młotek z Londynu", ale nie chodzi tu o stolicę UK, tylko wieś w Teksasie. W 1934 r. znalazła go podczas spaceru rodzina Hahn. Zauważyli oni, że ze skalnej bryły wystaje drewniana rączka, zaś w kamień "wrośnięty" jest 15-centymetrowy stalowy młotek. Narzędzie mogło być stare, ale raczej nie przedpotopowe. Zasugerowano, że młotek mógł obrosnąć twardą mineralną skorupką w ciągu kilku dekad. Dyskusję wywołał też tzw. artefakt z Coso. W 1961 r. grupka poszukiwaczy geod natknęła się w okolicach Olancha (Kalifornia) na coś wyjątkowo dziwnego. Po rozłupaniu skalnej bryły okazało się, że w jej środku tkwi… świeca zapłonowa. Geolog, który widział znalezisko ocenił wiek skały na pół miliona lat. Specjaliści uznali jednak, że świeca pochodzi z lat 20. ub. wieku i prawdopodobnie otacza ją skamieniała glina. Znacznie bardziej tajemnicze były wykopywane spod ziemi metalowe rury - potencjalne ślady kanalizacji czy rurociągów sprzed setek tysięcy, a może nawet milionów lat. Takową znaleźli w 1968 r. panowie Druet i Salfati w pokładach kredy we francuskim Saint-Jean-de-Livet. Rura miała jednorodną strukturę i symetryczną budowę, a znalazcy, o czym pisze Michael Cremo w "Zakazanej archeologii", nie uzyskawszy satysfakcjonujących wyjaśnień od ekspertów, uznali ostatecznie, że jest to wytwór praludzi. Metalowe rury znaleziono także w skałach góry Baigong w pobliżu jeziora Toson w chińskiej prowincji Qinghai. Na początku ob. wieku media donosiły, że uczeni zamierzali sprawdzić, czym są te tajemnicze struktury dochodzące do 40 cm średnicy i czy mogą być one dziełem… obcych, którzy przed wiekami nawiedzili ten obszar. Obecnie panuje jednak przekonanie, że te dziwaczne znaleziska to rzadkie twory geologiczne. Oprócz tego uczeni natrafiali na wiele innych "anomalii", takich jak ślady niebywale precyzyjnej techniki obróbki kamienia w Puma Punku (ok. VI w. n.e.) czy Abusir (ok. XXIII w. p.n.e.), dowody na transoceaniczne podróże przed epoką wielkich odkryć geograficznych czy zaawansowaną wiedzę dawnych geografów, co uwidacznia słynna mapa osmańskiego admirała Piri Reisa z 1513 r., na której zaznaczono wybrzeża Brazylii, a nawet oficjalnie nieznanej aż do XIX w. Antarktydy

 http://m.onet.pl/wiedza-swiat/strefa-tajemnic/extra,bs749j

sobota, 27 lutego 2016

Szczepionki, czyli komórki rakowe i ludzkie nowotwory.

Szczepionki część 3: https://www.facebook.com/tvsurnysa/videos/1647865338808730/
Szczepionki część 2: https://www.facebook.com/tvsurnysa/videos/1645601352368462/
Szczepionki część 1: https://www.facebook.com/tvsurnysa/videos/1642671699328094/

Kilka dni temu niezależne ekipy wreszcie przełamały tabu produkcji szczepionek z użyciem komórek nowotworowych.
„Przyjęto, że ludobójstwo szczepionkowe przypominać będzie naturalne procesy powstawania nowotworu w ludzkim ciele.”
Sposób ten, jest również tańszym i szybszym sposobem testowania środków farmakologicznych na ludziach, ponieważ zwierzęta hodowlane i laboratoryjne nie mogą potwierdzić w 100% skuteczności ich działania.

ra1

Na spotkaniu Food and Drug Administration (FDA), we wrześniu 2012 roku, dyskusja, która doprowadziła do ujawnienia tych danych okazała się skandalem ,szybko i skutecznie wyciszonym przez media.
Władze, ministerstwo zdrowia i producenci szczepionek bezwstydnie ujawnili swoje stanowisko na temat bezpieczeństwa szczepionek wykonanych z komórek pobieranych z guzów nowotworowych.
„Szczepionki mogą obecnie powodować konkretne grupy nowotworów. Odbiorcy szczepionek stają się automatycznie pacjentami, na których koncerny będą eksperymentowały od dnia ich urodzin, aż po dzień ich śmierci.”

ra2

„Określono trzy główne czynniki, które przenoszą ryzyko przyjęcia komórek nowotworowych przy ich biorcę. W 70% komórki rakowe powodujące guzy i rożnego rodzaju nowotwory przyjmujące się w ciele nowego nosiciela – biorcy szczepionki.” ( Dr K)
Fakt: Linie komórek nowotworowych mogą powodować nowotwory. (Dr.L)
Guzy mogą wystąpić po szczepieniu nawet dekadę po ich zastosowaniu.
(Dr.C)
FDA, istnieje tylko po to, aby pomóc producentom szczepionek. Organizacja ta powstała na bazie nazistowskich laboratoriów i pracujących w nich pseudo lekarzy i sadystów i degeneratów.
„… Każda firma ,która ma kłopoty z dzisiejszym prawem ,może na nas liczyć , jesteśmy tutaj aby pomagać producentom szczepionek .” (Dr. . D)
„Badania na zwierzętach nie przynosiły właściwych efektów podczas oceny rakotwórczości wielu produktów stosowanych w przemyśle i farmacji. Ale jestem optymistą znajdziemy model do oceny onkogenności DNA. Czuję, że szczepionki będą najlepszym w naszej opini materiałem badawczym …” (Dr.P)
ra3

„…Oni oglądają te zwierzęta przez lata, to jest zdecydowanie zbyt długi okres? Ważne jest aby skrócić czas badań do roku , musimy ustalić czy komórki rakowe są wstanie wytworzyć guza w rok, maksymalnie w półtoraj roku … ” (Dr.P)
Szczepionki wykonywane z ludzkich nowotworów.
„Jest wiele rzeczy do zrobienia, (gąbczasta encefalopatia bydła, choroba szalonych krów) BSE jest , pod względem czułości, wykrywania, bardzo słabe… ” (Dr.C)
Uczciwi lekarze i zwykli ludzie, mogą tylko powiedzieć: „O mój Boże !”
„Jak to jest ,że grupa tak niebezpiecznych szczepionek będzie na siłę poprzez nakazy prawa podawana konsumentom?!
Co zrobisz gdy usłyszysz ,że ” linia podawanych Twoim dzieciom szczepionek pochodzi od komórek nowotworowych „?

ra4

Środowisko medyczne, a także ogół społeczeństwa będzie znów udawać ,że wszystko jest ok, a informacje podawane przez media alternatywne to teorie spiskowe… Ale czy w wyniku wykrycia u Twojego dziecka raka znów powiesz: to tylko przypadek ?!
FDA zastanawia się jak ukryć te fakty przed rodzicami , jak zmanipulować społeczeństwo za pomocą mediów, statystyk i groteskowych badań … Tak aby to bierne społeczeństwo uwierzyło ,że komórki rakowe będą najlepszym lekarstwem dla Twojego dziecka, ojca, dziadka i Ciebie !
To jest naukowy konsensus: „produkt jest bezpieczny” , tak brzmi większość oświadczeń firm farmaceutycznych, instytów …
A jeśli nie masz pewności, telewizyjni aktorzy, przepłaceni farmaceuci i dobrze opłacani eksperci rozwieją Twoje wątpliwości …

ra5

Ukrywanie informacji jest powinnością każdej firmy farmaceutycznej, grupy politycznej, religijnej i firmy produkcyjnej…
Skutki uboczne ujawniane są w czasie gdy już niczemu nie ,można zapobiec, a śmiertelne testy zostały zakończone … Słowem kluczowym jest tutaj slogan : „wyeliminowania” lub „zastąpienia” niebezpiecznych substancji innymi mniej szkodliwymi dla zdrowia i życia pacjenta … Czyżby ?
Tak testowano leki, farby, radioaktywne tapety, ustroje polityczne, kulty …
Gdy pacjent pyta farmaceutę lub lekarza o bezpieczeństwo danego leku czy szczepienia ,ten nie ujawni mu faktu zastosowania w pseudo leku lub szczepionce komórek HeLa ,które masowo zabijają laboratoryjne myszy …
( pl.m.wikipedia.org/wiki/HeLa )

ra6

” Zawsze istnieje ryzyko, ale nie warto się tym martwić … – To coś w rodzaju nowego wspaniałego świata, wszystko robimy dla lepszej przyszłości ziemi. „(dr D)
Będą uczyć się o technologiach zabijania bezpośrednio na ludziach, na naiwnych i nieświadomych swej roli więźniach (pseudo terrorystach) i marionetkach, dzieciach i starcach dla dobra ich utopijnego świata … muszą zdegenerować i zdepopulować nasz świat !
„Komisja rządowa przy współpracy FDA w 2012 roku, formalnie zatwierdziła metody produkcji szczepionki z ludzkich guzów nowotworowych.”

ra7

„Produkcja szczepionek z komórkami rakowymi, które są bezpośrednio uzyskane z ludzkich guzów nowotworowych jest szybszym i tańszym sposobem testowania leków, z pominięciem testów na zwierzętach laboratoryjnych.”
„Szczepionki te w końcu spowodują mutacje genetyczne. Zdrowie milionów konsumentów, może a raczej musi być osłabione i zagrożone.”
Czasami rzeczywistość jest jeszcze bardziej przerażające niż horrory i filmy science fiction.

ra8
Miliony konsumentów będzie szczepionych, truciznami z których wytworzone zostaną nowotwory, które posłużą do tworzenia nowych szczepionek i mutacji…
Zastosowanie zabójczych szczepionek w Pakistanie.
Według doniesień masońskich mediów : „każdy, kto bierze udział w kampanii szczepień dla dzieci w Pakistanie ryzykuje życiem.”
Szacunko twierdzi się, że ponad 60 pracowników służby zdrowia lub ich ochroniarzy zginęło, ponieważ łamali zakaz szczepień przeciw polio z użyciem zabójczych szczepionek wyprodukowanych przez fundacje Gates’ów.
Przyczyną przemocy są działania CIA na terenie Pakistanu. CIA chciało za pomocą badań DNA odnaleźć dzieci Osamy Bin Ladena, to pod tym pretekstem CIA przemyciło do Pakistanu produkty fundacji Gates’ów.
ra9

Doprowadziło to buntu rodziców, którzy nie chcieli aby ONZ, WHO, CIA i kartele farmaceutyczne szczepiły ich dzieci.
CIA dopuściło się na terenie Pakistanu do licznych morderstw personelu medycznego, który nie chciał uczestniczyć w programie szczepień przeciwko polio. Celem ONZ i WHO ,było zaszczepienie całej populacji Pakistanu.
Agentów CIA zatrudnił Shakil Afridl , Pakistański lekarz, którego działania w Pakistanie są finansowane przez fundacje i organizacje pozarządowe George’a Sorosa. Afridl został aresztowany, za działania przeciwko zdrowiu i życiu obywateli Pakistanu.
http://ligaswiatowa.hvs.pl/george-soros-cala-prawda-o-nisz…/
CIA chciało uzyskać DNA synów Osamy bin Ladena? Zamiast tego Afridl zaczął podawać szczepionkę przeciwko WZW B niezgodnie z wytycznymi lokalnych władz.
Podczas fałszywej kampanii, wiele tysięcy pakistańskich dzieci zostało zaszczepionych.
Szczepionki przeciwko polio służyły w wielu krajach programowi depopulacji poprzez bezpłodność i choroby, a wszystko to pod pretekstem znalezienia dzieci Osamy bin Ladena !!!

ra10

W tym czasie dziesiątki tysięcy dzieci w obszarach przygranicznych uciekło do Afganistanu przed programem szczepień ,serwowanym przez WHO, ONZ i CIA. WHO poluje obecnie na 50 tysięcy pakistańskich dzieci !

http://ligaswiatowa.hvs.pl/szczepionki-abys-wiedzial/
http://szczepionkowygeszeft.hvs.pl/przymusowe-szczepienia-…/
Liga Świata
Dydymus

piątek, 26 lutego 2016

Dusza, co to jest i czego chce?

Czy dusza ma plan? Jak dotrzeć do planu naszej duszy? Czym jest radość i ekscytacja? Jak nie blokować duszy? Jak dopuścić ją do głosu? Dusza, a inspiracja.

Dusza, umysł, rozwój… Jak w najszybszy i najlepszy sposób rozwinąć swoje atuty? Jak odkryć to co „w nas siedzi”? Czy dusze umawiają się do grania konkretnych ról przed pojawieniem się w tej fizycznej rzeczywistości?
YustYna, ( hej Justynka ;] ) napisała wczoraj do mnie na jednej z grup, z zapytaniem jak z mojej perspektywy wygląda właśnie ten aspekt. Jak dotrzeć do tego zapisu w sobie? Jak być pewnym, że realizujemy plan duszy?

Gdy osiągnęła już wszystko, czego oczekiwała od życia, doszła do wniosku, że nie ma ono sensu, bo wszystkie dni były takie same. I postanowiła umrzeć.

Paulo Coelho „Weronika postanawia umrzeć”
Temat oczywiście jest bardzo złożony i wielowymiarowy. Na taki temat pisze się książki. Ale w sumie wszystkie tematy, które poruszam na tym blogu właśnie takie są. Postaram się w miarę krótko i zwięźle napisać co do mnie przyszło. Pisząc ten tekst poczułem radość i ekscytację. Dziękuję Justynko ;] .
Na najgłębszym poziomie, o czym uczy nas fizyka kwantowa – jesteśmy czystą świadomością. Niczym się nie różnimy na tym poziomie od siebie. Ja jestem Tobą, Ty jesteś mną.

Dusza jest częścią tej najgłębszej świadomości.

Świadomość, jak to świadomość, chce się poszerzać. Co za tym idzie, potrzebna jej jest inna perspektywa. Dlatego do duszy dołączyło ego. Ego to twór umysłowy – wyobrażenie, o samym sobie. Taka gra pozorów. Ego uziemia duszę – jest dla niej kontrastem, określeniem, dopełnieniem. Dzięki Ego, dusza może doświadczać fizycznej rzeczywistości. Dlatego każdy człowiek posiada w sobie duszę, nad-świadomość (bo można i tak to nazwać) oraz ego. To są właśnie dwa przeplatające się w nas pierwiastki. Czego chce dusza? Dusza chce doświadczać. To jest jej największy sens i plan. Zbierać doświadczenie. Bóg przez nas doświadcza. Wszechświat przez nas staje się bogatszy w doświadczenia. Wszechświat się buduje na bieżąco i bez końca, z tych wszystkich zgromadzonych doświadczeń we wszelkich wymiarach. Patrząc z perspektywy fizycznej rzeczywistości jesteśmy różnymi istotami. Mam nadzieję, że jeszcze Tu jesteście, po tym moim wywodzie ;]
Człowiek jest częścią wszechświata, i jest wszechświatem jednocześnie. Jest nierozerwalnie z nim połączony. Dlaczego? Dlatego właśnie, żeby wszechświat mógł powstawać na bieżąco. Plan wszechświata jak i sama budowa tworzone są jednocześnie. Nasz umysł nie jest w stanie sobie wyobrazić absolutu i nieskończoności wszechświata. Bo nasz umysł chce coś zdefiniować przeanalizować, za-etykietować i wrzucić do szuflady. Nie jesteśmy w stanie tego ogarnąć głową. Nasz umysł jest stworzony do subiektywnego postrzegania. Co innego dusza…

Dusza językiem uczuć może nam to pokazać. Dać nam poczuć, nierozerwalność z wszechświatem i jego ogrom.

Pokazać nam naszą siłę. Pokazać nam naszą władzę. Pokazać nam nasze możliwości. Mamy w sobie boski pierwiastek. Możemy go wykorzystać jak tylko chcemy. Bo na tym cały myk polega. Mamy wolną wolę i możemy zrobić z nią co chcemy. Możemy tworzyć lub niszczyć. Możemy budować lub burzyć. Kochać lub nienawidzić. A wszechświat beznamiętnie, bez-emocjonalnie doświadcza.
Jednak jest jedna prawidłowość która jest bardzo ważna. Nasza dusza chce doświadczać. Chce to robić po jak najniższej linii oporu. Przy jak najmniejszych stratach energii. Dlaczego? Bo jak szybko wyczerpiesz swoją energię to dusza i za nią wszechświat dużo mniej doświadczą dzięki Tobie. W przyrodzie i wszechświecie na wszystkich poziomach panuje zasada zachowania energii i nic ani nikt nie lubi marnowania, stagnacji energii.
Radość i ekscytacją są kompasem duszy. Są wskaźnikiem – w którą stronę kierować uwagę i podążać. Idąc za tym wskaźnikiem – realizujesz siebie przy jak najmniejszych stratach energetycznych. Idąc za tym drogowskazem, wykorzystujesz swoje talenty i pasje do poszerzania świadomości. Swojej i wszechświata. Podążając za radością i ekscytacją, stajesz się najlepszą możliwą wersją siebie. Jesteś skazany na sukces pod każdym względem. Wszechświat jest Ci wdzięczny za wspaniałą porcję doświadczeń. Uśmiecha się do Ciebie i cieszy się, że wreszcie „zaczaiłeś”. Wreszcie podążasz w swojej najwyższej wibracji.

Tak wiem… teraz czas na wątpliwości. Umysł. Umysł to wątpliwości.

Umysł i ego to kontrast dla duszy. Umysł chce zaplanować Twój sukces. Chce go wymyślić. Jeżeli w Twojej głowie pojawiają się myśli które Ci mówią – nie, ja bym tak nie mógł. – Mam się tylko cieszyć i robić to co chcę? – A obowiązki? – A co powiedzą inni? – A zobowiązania wobec innych?
Ok. Nie jesteś gotowy. Doświadczaj zatem dalej. Poboli jeszcze, pocierpisz, pomęczysz się, postękasz. I Wróci do Ciebie ta kwestia. – Zawsze wraca.

Dusza się wyrywa.

Ona chce doświadczać po najniższej linii oporu. Naprawdę. Umysł jest za wolny, nie ogarnia. Dusza jest jak zwinna, zwariowana, rozpieszczona nastolatka, która wpada do dyskoteki i… Staje się dźwiękiem… Ma gdzieś, czy ktoś patrzy czy nie, co ktoś powie, i co ktoś obok zrobi. Kręci radośnie i zalotnie tyłkiem, – świetnie się bawi. Nie myśli, czuje radochę i poddaje się chwili.
Umysł jest jak wielki ochroniarz – taki potężny goryl. Stoi za nią i obcina na ludzi obok… Komu by tu przywalić. Ma gdzieś muzykę, dobrą zabawę, chce kontrolować sytuacje. Chce zapewnić bezpieczeństwo. Chce czuć się pewnie. Wszędzie węszy niebezpieczeństwo i spisek. Do tego stopnia, że często zabrania duszy iść do dyskoteki. Zabrania jej wszystkiego, z czasem. Czy ona jest szczęśliwa? NIE!!! Czy on jest szczęśliwy? Też NIE!!! Szczęśliwi by byli tańcząc razem…

Tak, sedno tkwi w równowadze. Z duszy przychodzi inspiracja. Fizyczny umysł to odbiera i wprowadza w czyn. Działa.

Bez działania nie ma harmonii. Wszystko się kończy w fazie projektu i nie wchodzi w życie. Działania oparte tylko na umysłowym myśleniu – powielają stare wzorce lub obce wzorce – zaczerpnięte od innych. Nie nasze. Obie kwestie skazane są na porażkę. Musi być równowaga pomiędzy duszą a umysłem. Umysł należy wyciszyć. Uspokoić małpę-umysłu. W ciszy pojawi się inspiracja do działania. Rozpoznamy ją po ekscytacji którą poczujemy. Od razu będziemy wiedzieć, że to jest właśnie TO. Nie będzie procesu myślowego bo to będzie TO. Jeżeli umysł będzie niespokojny to zagłuszy duszę. Zawali ją wątpliwościami – nie da jej dojść do głosu.
Kolejna kwestia to relacja pomiędzy nami a rzeczywistością. Ładnie to ujęła podstępna Bibi na swoim blogu. Rzeczywistość jest jak lustro. Lustro odbijające nasz stan bycia. Ile razy dziennie coś wyprowadza Cię z równowagi? Ile razy dziennie jesteś wybijany, ze stanu ekscytacji i radości? Swojego naturalnego stanu bycia? A może po prostu miotasz się pomiędzy różnymi przeciwnościami i emocjami? To właśnie odbija Twoja rzeczywistość. Umysł boi się oddać swoją pozorną kontrolę duszy.
Tak jesteśmy wychowywani. Z naciskiem na rozwiązania umysłowe. Mamy chcieć i wymyślać sposoby, którymi mamy zaspokajać nasze pragnienia. W praktyce im bardziej czegoś chcesz, tym bardziej mieć nie możesz. Bo do lustra dociera fakt braku – bo skoro chcesz znaczy że nie masz. Jeżeli chcesz w lustrze zobaczyć uśmiechniętą paszczę to co robisz? Sięgasz do lustra i próbujesz zmienić odbijany obraz? Nie… Bo wiesz, że to bez sensu. Trzeba samemu się wyszczerzyć w radosnym uśmiechu. Wtedy i w lustrze widać uśmiechniętą buźkę. A co najczęściej robimy? Chcemy i oczekujemy. A jak nam nie wychodzi to najpierw się frustrujemy i wkurzamy, a potem szukamy umysłowego rozwiązania. W odpowiedzi rzeczywistość też wariuje.
Trzeba się wyciszyć, wziąć głęboki oddech, wrócić do kwestii trochę później na świeżo. Chcemy to przeforsować. Skupiamy się na tym jak to powinno być i jak nas wkurza ten brak. Jakie to jest niesprawiedliwe. Zamiast wyobrazić sobie, jak bym się czuł gdyby się spełniło to czego chce. I wczuć się w to uczucie, w ten stan bycia. Co Cię to obchodzi jak to się spełni? Chcesz nowy samochód? Skup się na stanie jaki będziesz czuł, jak już będziesz nim jechał. A nie na wymyślaniu sposobu skąd go wziąć. To najkrótsza droga. Wiem, że brzmi to jak jakieś czary mary. Ale tak to działa. Co za różnica czy go kupisz za swoje pieniądze? Może go wygrasz? Może dostaniesz taki firmowy? A może ktoś patrząc z boku na to co wyprawiasz stwierdzi, że już się nad Tobą zlituje i Ci go kupi, bo już ma dość tego duchowego pieprzenia. Co za różnica?! Ty będziesz miał nowy samochód.

Gdy skupisz się na tym uczuciu, wtedy dopuszczasz do głosu duszę – boski pierwiastek.

Miłość i uczucia to jej język. Rozmawiaj z nią czując. Czuj tak jak chcesz się czuć, gdy osiągniesz to czego ostatecznie chcesz. Wprawiaj się w pozytywny stan spełnienia i satysfakcji. Radości i ekscytacji. Wtedy pojawią się odpowiedzi. Wtedy pojawi się inspiracja do działania. Jak dostaniesz wenę i inspirację do działania – działaj. Nie czekaj. Nie kombinuj. Nie analizuj. Oczywiście zachowaj zdrowy rozsądek. Ale nie poddawaj się swoim lękom. Zresztą jak działałeś kiedyś w pełnej pasji, podekscytowany, to wiesz o czym piszę. Nie znaczy to, że masz wszystko rzucić, wszystkich opuścić i spalić za sobą mosty. Aczkolwiek, jeżeli to uczucie było by tak silne i byłbyś pewien, że tak należy postąpić – to nic by Cię przed tym nie powstrzymało.
Nasze oczekiwania są blokadą dla tego procesu. To jak my sobie wyobrażamy, w jaki sposób przyjdzie do nas to czego chcemy, jest tylko jedną z możliwości jak to się stanie. Nie ma sensu się w tym zamykać. Lepiej odpuścić planowanie i oczekiwanie. Trzeba nauczyć się zaufania do naszej duszy i wyższego JA. Wtedy automatycznie degradujemy umysł do jego roli – postrzegania rzeczywistości. A do głosu dopuszczamy duszę z jej siłą stwórczą. Rozumiesz? To, że Ty sobie wyobrażasz jak przyjdzie do Ciebie Twój wymarzony samochód powoduje tyle, że zamykasz się w tym wyobrażeniu. A to wcale nie musi być najprostsza i najradośniejsza droga. Zamiast go wygrać i mieć na własność nawet nie zauważysz konkursu i nie weźmiesz w nim udziału. Tylko przejdziesz obok i weźmiesz kredyt w banku z którym się będziesz bujać przez najbliższe 5 lat. Bo tak to sobie wymyśliłeś. Ok i tak i tak masz wymarzony samochód. Ale które rozwiązanie jest prostsze i kosztuje mniej energii?

Jak uwalniasz się z więzienia umysłu, dopuszczasz do tego, że przychodzi najlepiej dopasowane do Ciebie rozwiązanie.

Przychodzi wprost z duszy. Z nad-świadomości. Ze źródła świadomości z którym dusza jest połączona. Jak umysł świruje, papla w swoim chaosie, to niczego nie usłyszysz. Nic nowego nie przyjdzie. A dusza z czasem się wyrwie. Obudzisz się zmęczony, z uczuciem zagrożenia. Z uczuciem, że nawarstwiło się tego tyle nad Tobą, a Ty nie masz jak uciec. Oczywiście umysł będzie Ci dalej podsuwał rozwiązania. Ale w miarę pogłębiania się Twojego dołującego stanu bycia, Twoja rzeczywistość będzie się robiła coraz mroczniejsza i mniej przyjazna. To uczucie, że powinno być inaczej. To uczucie, że chcesz uciec to właśnie krzyk duszy. Pojawia się zawsze gdy w Twoim, życiu więcej jest umysłu niż duszy. Duszy nie może być za dużo. Może zostaniesz ascetą, odżywiającym się tylko praną. Ale za to szczęśliwym ascetą delektującym się bezmiarem swojej zapomnianej jaskini. Jak napisałem wyżej, złoty środek to harmonia między umysłem i duszą. Wielu nauczycieli duchowych o tym wspomina i w pełni się z tym zgadzam.
Podsumowując: poszerzajmy swoją świadomość. Czytajmy, szukajmy, rozmawiajmy, doświadczajmy. To da nam możliwość patrzenia z innej perspektywy. Szybciej odkryjemy co nas ekscytuje i sprawia nam radość. Potem pozostaje tylko za tym podążać. Ufać i cieszyć się. Delektować się słodkim Tu i Teraz. To najprostsza droga do spełnienia planu duszy. Człowiek, działający w ten sposób emanuje wewnętrznym spokojem. Czuć jego wyjątkowość. Ludzie i zwierzęta się do niego garną. Ma on wyższy poziom energetyki i świadomości. Idzie po najkrótszej linii oporu i świadomie decyduje co ma być w jego rzeczywistości. W końcu odkrywa, że życie samo w sobie jest najwyższą ekscytacją.
YustYna mam nadzieję, że udało mi się odpowiedzieć na Twoje pytanie. Oczywiście jeżeli masz jakieś przemyślenia w tym temacie, To dopisz je proszę w komentarzach. Nie poruszyłem kwestii dogadywania się dusz, mimo że słyszałem o tej koncepcji. Na dzień dzisiejszy nie mam jasnego stanowiska do tej kwestii. Tłumaczyło by to wiele aspektów, ale też zrodziło by kolejne pytania.
Kamil.
Ps. Zachęcam gorąco do komentowania, dzielenia się własnymi przemyśleniami. Wpis Ci się podobał? Zapisz się do subskrypcji, oraz udostępnij dalej. Niech idzie w świat!!!

czwartek, 25 lutego 2016

Istoto


Wspaniała Istoto przybyłaś na Ziemię w określonym celu. Tym celem jest doświadczanie Miłości na różnych poziomach, w różnych jej wymiarach i odcieniach. I nie chodzi tutaj o miłość jako taką, chciałaś doświadczyć Prawdziwej Miłości, związku Serc, a nie potrzeb. Założyłaś sobie, że będziesz obdarzać tą Miłością siebie i wszystkie Istoty, ale podczas Twojej wędrówki gdzieś w meandrach umysłu powstały blokady i pozapominałaś wiele z tych założeń. Jednak nic straconego, Twoje Serce pamięta, wystarczy, że wsłuchasz się w nie, a usłyszysz cudowną pieśń Miłości, która góry przenosi, która wszystko przetrzyma, która wszystko potrafi. Miłość jest najpotężniejszą siłą we Wszechświecie, nie ma innej tak mocnej. A co najważniejsze, możesz korzystać z jej mocy kiedy tylko chcesz, nie potrzebujesz do tego żadnych papierków ani innych uprawnień. Przyjrzyj się dzisiaj swoim relacjom z partnerem, pracownikami, szefami, bliskimi. Czy dbasz o bliskość? Czy okazujesz szacunek innym? Czy używasz wspierających słów, czy raczej patrzysz z góry i pomiatasz innymi, bo nie mają wiedzy takiej jak Ty? Bo nie potrafią tego, co Ty? Bo są inni niż Ty? Czy w związku z tym uciekasz od szczerych rozmów ze sobą i innymi ważnymi dla Ciebie osobami? Może wolisz uciekać w świat wirtualny? Jeśli tak, to Teraz jest najwłaściwszym momentem, by coś zmienić. Cudowna, Wspaniała i Mądra Istoto doskonale wiesz, że zachować we wszystkim Równowagę i Umiar jest bezcenną sztuką, której uczysz się w każdej chwili swojego życia. Nie trać go na tkwienie w czymś, co powoduje Twój dyskomfort. Otwórz się na drugiego i pozbądź się lęku przed mówieniem, przed okazywaniem uczuć, przed bliskością także sama ze sobą. Powiedz swoim bliskim, jak bardzo są dla Ciebie ważni, jak bardzo ich kochasz i Podziękuj im, że są w Twoim życiu. Nawet, jeśli te relacje są trudne, są takie z jakiegoś powodu. Każde oddalenie od partnera to informacja, że coś nie funkcjonuje w danej relacji. I nie chodzi tutaj o czas samotności, którego potrzebujesz, o własną przestrzeń, o którą dbasz. Chodzi o to, że kiedy pojawiają się trudności w związku, łatwiej jest usiąść i poszukać nowych znajomych, to jest o wiele przyjemniejsze, niż praca nad własnym związkiem. Łatwiej jest widzieć wady u partnera i je wyolbrzymiać. Łatwiej dostrzec zalety internetowego rozmówcy. Pamiętaj jednak, że w necie można stworzyć sobie alternatywne życie, oparte na jeszcze większej iluzji, niż to realne. Jeśli jednak związek się rozpada, to być może tak miało się wydarzyć. Doskonale wiesz, że Twoja Dusza ma swój plan doświadczania Miłości, co nie zmienia faktu, że dbanie o siebie i bliskich jest ważnym elementem higieny psychicznej. Każda Istota na tym świecie jest sobie równa, ma dostęp do wszystkich Potencjałów, których jest nieskończona ilość i ma dostęp do wszelkiej Mądrości. To, że jeden czyni to szybciej, nie oznacza, że drugi jest gorszy. To, że ktoś ma papier, nie oznacza, że wie więcej, niż drugi. Każdy Jest Jedyny w swoim rodzaju, Wyjątkowy, Niepowtarzalny i Wart Szacunku i Akceptacji dla swojej odmienności. Dlatego dzisiaj powiedz osobie bądź osobom, które kochasz: Jesteś dla mnie Ważny/a! Uczę się Ciebie Akceptować i chociaż czasem mi nie wychodzi, to wiedz, że pracuję nad tym. Jesteś Cudem w moim życiu i Doceniam to, że jesteś ze mną. Kocham Cię.



środa, 24 lutego 2016

Scjentologia, operacja Thetan.



Co kryje się za scjentologią oprócz masonerii.? 

Jest to połączenie symboliki rytualnej Iluminatów, masonerii, różokrzyżowców, kultu wielkiej bogini oraz technik operacyjnych i technologii MI6/CIA. 


Oznacza to, że kościół nauki jest eksperymentalną agendą CIA, najlepiej obrazuje to poniższa operacja, oczyszczania (prania) umysłu  :

" Operacja Thetan : 

1. Thetan jest siłą zewnątrz, która może ale nie musi posiadać ciała w celu kontroli myśli, życia, materii, energii, przestrzeni i czasu. (SH Spec 82, 6611C29) 

2. Chętni znający przyczyny ciągłości życia, myśli, materii, energii, przestrzeni i czasu, uwalniają umysł integrując się z wszechświatem. (SH Spec 80, 6609C08) 

3. Osoba, ta może działać zupełnie niezależnie od ciała. Osoba ta jest teraz samowystarczalna, nie jest zależna od wszechświata istniejącego wokół niej. (SH Spec 66, 6509C09) 

4. Osoba ta, łączy się w rodzinny kolektyw z osobami mogącymi sprostać jej możliwością. (HCOB 12 lipiec 65). 

5. Istota ta działa ponad materią, energią, przestrzenią, czasem, formą i życiem. Operacja wydaje się zakończona jeśli osoba jest "w stanie działać bez uzależnienia od rzeczy".  Thetan, theta jest otoczona grecką literą (Ø), którą Grecy dodają do nowego rzeczownika "myśl", co może oznaczać "ducha" w nowoczesnym stylu wykorzystywanym do tworzenia słów w inżynierii. (BCR, str. 10) 

6. Działająca osoba thetan rozumie, że musi zostać wyczyszczona oraz zdolna do pracy i funkcjonalnie jako nowa forma życia. (SCP, str. 3) 

7. Ten stan istnienia jest osiągany przez techniki umożliwiające kompletne oczyszczenie umysłu ludzkiego. Prawdziwy OT ma reaktywny bank pamięci, istnieje ponad materią, energią, przestrzenią, czasem i myślą. (HCOB 12 lipiec 65) )


Budowa imperium była częścią strategii wielu grupy religijnych w całej historii ziemi. Ale nikt nie robi tego lepiej w ostatnich latach niż scjentologowie. 

Religia, czyli duchowe zagospodarowanie ludzi.

Od chwili oficjalnego powstania w 1955 roku, sekta masońskich Scjentologów nabyła setki, być może tysiące wartych miliardy dolarów prestiżowych posesji i budynków. 

Wiele pozornie luźno połączonych z sobą oddziałów - kościołów, kupiło 62 obiekty na całym świecie tylko w okresie pięciu lat od 2006 do 2011 roku.

Kościół posiada kilka gigantycznych obszarów wiejskich, które są związane bardziej z kultem złota, mamona, nauki i władzy niż czcią stworzyciela świata.


520-hektarowa pustynna posiadłość na wschód od LA, została zamieniona w ośrodek szkoleniowy, zbudowany na wzór ośrodków szkoleniowych służb specjalnych. Metody CIA w tym program MK Ultra, służą przerabianiu ludzi w posłuszne woli Scjentologów maszyny.

Najważniejsze ośrodki szkoleniowe zwane "enklawami miejskimi", znajdują się w miejscach o dużej gęstości zaludnienia. Sprawdzony psychologiczny aspekt przyciągania i pozyskiwania nowych wiernych przez wszystkie religie świata.

Aby zwiększyć rozpoznawalność i widoczność kościołów zastosowano ponadgabarytowe jaskrawe oznakowanie. Przedstawiciele Kościoła twierdzą, że jest to część strategii kościoła poprawiającej wygląd rewitalizowanych i rekonstruowanych posiadłości.

Co ciekawe większość budynków jest przejmowanych od masonów i lóż masońskich. Plan przejmowania starych budynków i ich remonty ma polepszyć społeczny wizerunek sekty, cenionej przez władze miejskie, fundacje, stowarzyszenia i partie polityczne.


Nieświadomy roli scjentologów przeciętny obywatel spostrzega sektę jako potężna, prężnie działająca organizacje religijną, co przyciąga ciekawych, mało zorientowanych i zagubionych. 

(Warto sobie przypomnieć inne sekty i eksperymenty naukowe: 

https://ligaswiatowa.wordpress.com/2014/10/03/weze-z-shangri-la-czlowiek-ktory-walczyl-z-kultem-synanona-i-wygral/ , 

http://czuwajacy.blogspot.com/2016/02/kapitalistyczna-utopia-dnia.html , 

http://archiwaipn.hvs.pl/sikorski-wipler-waltz-buzek-inni-czuli-opus-dei/ , 

http://czuwajacy.blogspot.com/2016/02/badz-czujny-mormoni-i-masoneria.html )

Przewodnik po najbardziej ostentacyjnych nieruchomościach  Scjentologów.


Kościół posiada co najmniej dwa tuziny zabytkowych nieruchomości w okolicy Los Angeles, w tym cztery z największych budynków na Hollywood Boulevard. 

Niektóre posiadłości takie, jak dawny budynek Hollywood Bank są typowymi przykładami budowli innej masońskiej sekty: ewangelików. Podobny styl budowy reprezentuje sobą : Muzeum Śmierci czy były zakład Psychiatryczny w Hollywood.

Ale to nie wszystko, osoby oddające sekcie swoje majątki - rekruci, mieszkają w wieloosobowych pokojach i apartamentach. Osoby te dojeżdżają do pracy nieoznakowanymi autobusami.

Reżyser Paul Haggis, który publicznie ogłosił swoją przynależność do kościoła, mówi, że mieszkała z czterema innymi osobami w jednym z mieszkań scjentologów kiedy po raz pierwszy przyjechał do Los Angeles.

Celebrity Centre International, Hollywood, Kalifornia.


Być może najbardziej znanym adresem Scjentologów to wybudowana w1927 roku, replika zamku francuskiego (Normandia) u podstawy wzgórz Hollywood (Hills). 

Hotel pierwotnie nazwany Château Elysée (en.m.wikipedia.org/wiki/Château_Élysée),  został zbudowany dla aktorów, którzy potrzebowali długoterminowego zakwaterowania podczas kręcenia filmów w pobliżu. Gospodarzem tego hotelu było wiele hollywoodzkich gwiazd filmu. 

Teraz jest to centrum mieszkalne dla akolitów (pl.m.wikipedia.org/wiki/Akolita) i innych scjentologów.

Dla odważnych: Każdy może zjeść brunch w renesansowym budynku restauracji.


Kościół Scjentologii w Los Angeles, Kalifornia.

W najbliższym hollywoodzkim sąsiedztwie znajdujemy budynek zwany "szpitalem scjentologów", który w 1976 roku, został przejęty od Cedars of Lebanon Hospital (commons.m.wikimedia.org/wiki/File:Cedars_of_Lebanon_Hospital.jpg).

W 2010 roku, kościół odrestaurował budynek, wyłożył na sąsiedniej ulicy kostkę brukową tworząc nowy deptak L. Ron Hubbard Way, pozwalający poszukiwać nowych wyznawców psychodelicznej nauki. 


Jeśli dobrze spojrzysz napis Scientology pokrywa się z napisem Holywood, i jest w tym dużo racji bowiem kościół nauki przejął od illuminatów i masonów stery nad krainą dezinformacji.

Kościół Scjentologiczny w San Francisco, Kalifornia.

Przełomowanie budynków na całym świecie rozpoczęło się na dobre w 1960 roku. W rzeczywistości, było to w 1968 roku, kiedy kościół przebudował (mało powiedziane), zbudowany w 1909 roku Transamerica Building w San Francisco (pl.m.wikipedia.org/wiki/Transamerica_Pyramid). 

Podobnie jak w wielu innych miastach, Centrum Scjentologii znajduje się w strefie dla pieszych o dużym natężeniu ruchu, które jest również popularnym miejscem turystycznym.


Założyciel Kościóła scjentologów, czyli kwatera masońskiej bestii w Waszyngtonie.

W 1955 roku L. Ron Hubbard (pl.m.wikipedia.org/wiki/L._Ron_Hubbard , Ron był uczniem Aleistera Crowleya zwanego Bestią.) sam negocjował zakup pierwszego amerykańskiego kościoła, mieszczącego się zaledwie kilka przecznic od Białego Domu. 


Był to kolejny genialny ruch na rynku nieruchomości, który przyczyniły się do pozycji Grupy stającej się nową religią: Budynku Scjentologów znajduje się na "Row Church", obok siedzib wielu innych wyznań religijnych (en.m.wikipedia.org/wiki/16th_Street_NW_(Washington,_D.C.)).


Fort Harrison, Clearwater, Floryda

Mimo, że Hollywood jest duchowym sercem scjentologii, oficjalna międzynarodowa siedziba mieści się w samym śródmieściu Clearwater. Największy kompleks kościelny na planecie służy jako miejsca pielgrzymek i rekolekcji religijnych, w ośrodku tym przebywa ponad 1000 uczniów. 

Hotel założony w 1920 roku, popadł w ruinę w latach 60-tych. W 1970 roku został on zakupiony przez Kościół, a w 2009 roku powstało dookoła niego kilka nowych budynków w centrum miasta.


Otwarta w 2013 roku, światowa siedziba Scjentologii, jest jednym z jej nielicznych budynków, które zostało zbudowane od podstaw, chociaż zajęło to ponad 20 lat. Budynek ten zwany jest także Super Power Building, jest to największy budynek w Clearwater.

Co ciekawe w jego wnętrzu znajdziemy  symulator antygrawitacyjny.

Scientologia, to marzenie okultystów, plan stworzenia tego kościoła zrodził się w głowach założycieli kilku lóż masońskich, którzy stworzyli Universologie, i właśnie na bazie tej utopii powstała Scientologia.


Kto był pomysłodawcą tej pralni umysłów, mającej wpływ na media, rządy i religie.? 

Oto lista ojców, i samych znajomych nam masonów, illuminatów, psychologów i dewiantów :

-) Stephen Pearl Andrews (en.m.wikipedia.org/wiki/Stephen_Pearl_Andrews)
-) Aleister Crowley (pl.m.wikipedia.org/wiki/Aleister_Crowley , http://newspaper.hvs.pl/hermetyczny-zakon-zlotego-brzasku-podstawy-wiedzy-rzad-globalny/)
-) Arthur J. Balfour (http://swiatowaliga.blogspot.com/2016/02/deklaracja-balfoura-i-syjonistyczna.html , pl.m.wikipedia.org/wiki/Arthur_Balfour)
-) Robert Arthur Talbot Gascoyne-Cecil (Lord Salisbury , pl.m.wikipedia.org/wiki/Robert_Gascoyne-Cecil_(3._markiz_Salisbury))
-) Josef Breuer (pl.m.wikipedia.org/wiki/Josef_Breuer)
-) Sigmund Freud (pl.m.wikipedia.org/wiki/Sigmund_Freud , http://newspaper.hvs.pl/inzynieria-zgody-wydaje-sie-tobie-ze-myslisz-i-decydujesz/ , http://newspaper.hvs.pl/psychologia-nowego-porzadku-rewolucja-deprawacji-wg-frankfurckiej-szkoly-filozoficznej/)
-) Cecil Rhodes (pl.m.wikipedia.org/wiki/Cecil_Rhodes)
-) Alfred Milner (en.m.wikipedia.org/wiki/Alfred_Milner,_1st_Viscount_Milner , http://newspaper.hvs.pl/round-table-grupy-okraglego-stolu/ , http://newspaper.hvs.pl/komitet-300-u-olimpians/ )
-) William Stead (pl.m.wikipedia.org/wiki/William_Thomas_Stead)
-) Reginald Brett (en.m.wikipedia.org/wiki/Reginald_Brett,_2nd_Viscount_Esher)
-) Lord Rothschild (pl.m.wikipedia.org/wiki/Walter_Rothschild_(baron) , http://newspaper.hvs.pl/dynastie-kredytu-lichwy-banki-i-wojny/)
-) Waldorf Astor (en.m.wikipedia.org/wiki/Waldorf_Astor,_2nd_Viscount_Astor)
-) Edward Wood – Lord Halifax (pl.m.wikipedia.org/wiki/Edward_Wood_(1._hrabia_Halifaxu))
-) Philip Kerr – Lord Lothian (en.m.wikipedia.org/wiki/Philip_Kerr,_11th_Marquess_of_Lothian)
-) Lionel Curtis (en.m.wikipedia.org/wiki/Lionel_George_Curtis)
-) Robert Brand (en.m.wikipedia.org/wiki/Robert_Brand,_1st_Baron_Brand)
-) Geoffrey Dawson (en.m.wikipedia.org/wiki/Geoffrey_Dawson)
-) The Rockefellers (ligaswiata.pinger.pl/m/10734443)
-) Joseph Cheesman Thompson (en.m.wikipedia.org/wiki/Joseph_Cheesman_Thompson)
-) Edward Wood, Lord Halifax  (Członek Okrągłego Stołu , http://newspaper.hvs.pl/round-table-grupy-okraglego-stolu/ )
-) Philip Kerr, Lord Lothian  (Członek Okrągłego Stołu , http://newspaper.hvs.pl/round-table-grupy-okraglego-stolu/)
-) Lionel Curtis  (Członek Okrągłego Stołu , http://newspaper.hvs.pl/round-table-grupy-okraglego-stolu/)
-) Robert Brand  (Członek Okrągłego Stołu , http://newspaper.hvs.pl/round-table-grupy-okraglego-stolu/)
-) Samuel Hoare  (MI 6)
-) Woodrow Wilson (pl.m.wikipedia.org/wiki/Woodrow_Wilson)
-) Colonel Edward Mandell House (pl.m.wikipedia.org/wiki/Edward_Mandell_House)
-) Spencer Fayette Eddy (https://history.state.gov/departmenthistory/people/eddy-spencer-fayette)
-) John Rawlings Rees (en.m.wikipedia.org/wiki/John_Rawlings_Rees , http://historiazakazana.hvs.pl/czarne-slonce-loza-oswieconych/ )
-) Joseph Thompson (komandor, uczeń Sigmunda Freuda)


Osoby odpowiedzialne za wkroczenie Scientologów na arenę międzynarodową, czyli :

Vincent Astor Intelligence Network – The ROOM.

-) William Vincent Astor (Członek Okrągłego Stołu , http://newspaper.hvs.pl/round-table-grupy-okraglego-stolu/)
-) William Wiseman (MI 6 )
-) William Donovan (Szef OSS, http://newspaper.hvs.pl/czego-nie-wiecie-jeszcze-o-europie-czyli-jak-cia-jezuici-finansowali-integracje-europejska/ )
-) David Kirkpatrick Este Bruce (Szef OSS w Londynie)
-) Robert Gordon McKay (członek OSS)
-) Charles Suydam Cutting (członek OSS)
-) Frederick Trubee Davison (członek  CIA)
-) Somerset Maugham (agent MI 6)
-) Clarence L. Hay (Naval Reserve intelligence agent)
-) William Rhinelander Stewart (U.S. Office of Naval Intelligence)


Mniej ważni członkowie projektu :

-) Winthrop Williams Aldrich  (syn Nelsona Aldricha, który pomógł FEDowi przejąć USA)
-) Nelson Doubleday  (wydawca, przyjaciel agenta MI 6 Iana Fleminga)
-) Barklie McKee Henry (student na Oxford University)
-) Kenneth B. Schley (przyjaciel Duke i Duchess of Windsor)
-) H. Nugent  (Przyjaciel Roosevelta)
-) Reginald Fincke 
-) Oliver Dwight Filley  (pilot)
-) Kermit Roosevelt Sr. (syn Amerykańskiego Prezydenta Theodore Roosevelta)
-) Theodore Roosevelt Jr. (syn Amerykańskiego Prezydenta Theodore Roosevelta)


Więcej o Scientologach, wkrótce...

Liga Świata
Dydymus

wtorek, 23 lutego 2016

Maszyna czasu istnieje. Chronowizor: „To urządzenie może wywołać tragedie o światowym zasięgu, …

ponieważ mogłoby nas pozbawić wolności słowa działania i myślenia”.
Te słowa powiedział współodkrywca i entuzjasta, któremu wraz z gronem wysoko wykwalifikowanych naukowców, udało się odkryć zasady działania maszyny czasu.
Prawie czterdzieści lat prac badawczych  i doświadczeń okazało się na próżno, z urządzenia nie może nikt skorzystać, jest rozłożone i schowane w Watykanie.
Kim był odkrywca i wizjoner dzięki któremu udało się zbudować chronowizor?
Alfredo Pellegrino Ernetti. Zakonnik Benedyktyn,  poza tym profesor muzyki starożytnej prepolifonii.  Prepolifonia to muzyka starożytna z okresu od XIII i XIV wieku przed Chrystusem do 1000 roku po Chrystusie. Ojciec Ernetti  łączył pracę teologiczną z naukową, kierował katedrą w Conservatorio di Musica Benedetto Marcello.
Początek fascynacji:
Prowadzone badania naukowe zaprowadziły ojca Ernettiego na ślad, zaginionej od dwóch tysięcy lat starożytnej rzymskiej opery, wystawionej w 169 roku przed naszą erą. Wielkie marzenie usłyszenia tej opery, którą wkurzeni ojcowie miasta natychmiast zdjęli z „afisza”, i tak skutecznie ukryli, iż zachowało się tylko kilka fragmentów, była bodźcem do działania dla naukowca, którym był także ojciec Ernetti.
Przedstawiony fizykom problem i możliwe jego rozwiązanie, zachwyciło naukowców. W ciągu czterdziestu lat, wielu z nich uczestniczyło w różnych fazach konstruowania urządzenia.
Oto tłumaczenie dziennikarzom, próba przybliżenia im zasad na których działa „podglądacz czasów”. Ojciec Ernetti:
„Podobnie jak fala dźwiękowa, również fala optyczna jest energią i, jak każdy stworzony ze światła czynnik materialny, ulega rozpadowi na światło. Możemy z tego wnioskować co zresztą udowodniono naukowo - że energia jest niczym innym jak światłem, które tworzy wszystkie te rozmaite elementy, nazywane przez nas materią. Skoro zaś światło stanowi czynnik pierwotny, tworzący całą pozostałą energię jaka kryje się w materii, oznacza to, że – podobnie jak inne rodzaje energii, wieczne odtwarzalne – można zrekonstruować również falę świetlną. Bądź co bądź jest ona matką wszystkich innych rodzajów energii! Jeśli na przykład – kontynuował ojciec Ernetii, czytamy w Biblii, że pierwszego dnia Bóg stworzył światło, to oznacza to dokładnie fakt, że powołał ten element do życia, aby stworzyć z niego wszystkie inne elementy„.
No przecież!!!  przeinaczenie zapisanego w Biblii  zdania: „ze światła powstałeś, do światła powrócisz”, spowodowało chaos w myśleniu i wielką głupotę współczesnych religii. Wymyślił sobie jakiś ciemniak tłumacz, proch i tym prochem sypie w oczy ludziom, od prawie dwóch tysięcy lat i sypie dalej, „proch” – tuman jeden. :)
Podstawa funkcjonowania chronowizora to fala dźwiękowa. „Fale dźwiękowe mogą się również przeobrażać – o czym od dawna wie nauka – w światło. Może też być na odwrót” czyli powiedzmy do końca, – światło może się przeobrażać w dźwięk.
„Wynika z tego prosty wniosek, że również fala dźwiękowa nie ginie, bo wraz z falą świetlną przyczynia się do wytworzenia każdego innego materialnego nagromadzenia energii, które można odtworzyć i uchwycić”.
Rozmawiając z dziennikarzami ojciec Ernetii mówił że już w IV wieku pitagorejczycy i zwolennicy Arystoksenesa  (grecki teoretyk muzyki żyjący w 350 roku przed Chrystusem), pojęli że rozłożenie tonów, można przełożyć na obrazy.
Fani Tolkiena mogą przeczytać w Silmarillionie  mało znanym tomie opowieści Tolkienowskich, jak to z muzyki powstawał świat, taka mała dygresja. :)
Chronowizor składa się z trzech modułów: anteny odbierającej fale niehertzowskie (nieelektromagnetyczne), jednostki rekonstruującej i przetwornika obrazu/dźwięku.
Aparat pozwala na rekonstruowanie zdarzeń z historii i kultury, dając możliwość naocznego wglądu w minione epoki.”
Dlaczego ukryto chronowizor:
dzięki temu urządzeniu można poznać o czym myśli sąsiad, można zobaczyć każdą nie tylko swoją chwilę życia. Ale też można zobaczyć kto naprawdę zabił, można też poznać przestępców planujących napad na jubilera, ataki terrorystyczne i zapobiec temu.
Tak, fajnie tylko kto miałby pieczę nad tym urządzeniem, stałby się tyranem na skalę światową. Władcą absolutnym i strach byłoby myśleć nawet. Wielkie są korzyści ale i wielkie zagrożenie. To samo dotyczy maszyny Hieronimusa, powstałej w drugiej połowie XX wieku, dzięki której można „zniknąć” pół świata. Maszyna jednak jest opatentowana i zanim ktoś otrzyma do niej dostęp, musi sporo zapłacić to raz a dwa, zostaje sprawdzony na kilkanaście możliwych sposobów. Dlatego mało kto korzysta.
Czy:
Ojciec Ernetii który napisał 72 tomy o problematyce kultu muzyczno-liturgicznego, a także nagrał 50 płyt z muzyką antyku, chciał wprowadzić w błąd opinię publiczną i uczonych?
Po co, w jakim celu? Ośmieszyć papieża, o którym twierdził  widział film z ostatniej drogi Chrystusa. Nie tylko papież ale i kardynałowie i prezydent Włoch. Czy ojciec Ernetii był wariatem?
Po śmierci ojca Ernettiego maszyna została rozłożona na części i ukryta.
Jakie są różnice w przekazach dostępnych dla wiernych a prawdziwymi zdarzeniami zarejestrowanymi przez chronowizor? Może napiszę kiedyś jeszcze.
Dla zainteresowanych kilka różnic, nie było św Weroniki z jej chustą, oraz Jezus nie niósł krzyża, bo to fizyczna niemożliwość by była, tylko poprzeczną belkę, poza tym rzymianie krzyże stawiali za miastami i były one wielkie i ciężkie. Jest jeszcze jedna ważna informacja, najczęściej egzekucjom przyglądali się przyjezdni, tacy jakby współcześni turyści.
Korzystałam z książki „Twój los jest przesądzony” autor Peter Krassa. Ale teraz znalazłam ciekawe forum TU LINK gdzie jest poruszony temat ojca Ernettiego i kilka ważnych informacji uzupełniających mój tekst, polecam.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.