poniedziałek, 17 lipca 2023

Jeshua: choroba i zdrowie


 

by Pamela Kribbe
https://www.lightraisersworldwide.com/illness-and-health-pamela-kribbe/


Drodzy przyjaciele, witam was serdecznie i przesyłam całą moją miłość. Kocham was wszystkich tak mocno. Moja miłość do was jest nie tylko uniwersalna, ale ma też wymiar osobisty, ponieważ znałem wielu z was, kiedy byłem tu na ziemi wśród was. 

 Jestem Jeszua. Żyłem na ziemi jako Jezus i byłem wśród ludzi, aby świadczyć o miłości, która jest dostępna dla nas wszystkich ze Źródła, które jest w nas samych. Teraz nadszedł czas, abyś przejął pochodnię. Jesteście nasionami, które dziś kwitną. Takie jest znaczenie odrodzenia Chrystusa. Ja, jedyny człowiek, który żył kiedyś na ziemi, nie jestem tym, który musi powrócić; zamiast tego rodzi się teraz w was uniwersalna moc energii Chrystusowej. Jest mi niezmiernie miło, że mogę Was wspierać w tym procesie będąc z Wami w ten sposób. 

 Na początku tej sesji Pamela i Gerrit zapytali mnie, jakie tematy chciałbym poruszyć, a ja powiedziałem im: „To nie ma znaczenia, po prostu chcę być z nimi”. Chcę po prostu dotknąć Cię swoją energią i przypomnieć Ci o Twojej własnej wielkości. Przekazując wam moją energię, moim jedynym celem jest to, abyście poczuli w sobie płomień jasności, płomień waszej prawdy. To jest esencja energii Chrystusowej. Byłem wczesnym nosicielem tego płomienia, ale teraz nadszedł czas, abyś ty niósł pochodnię. 

 ❥ Ważne jest, aby przyznać, kim jesteś w środku. Nosisz tę pochodnię ze sobą i musisz zdać sobie sprawę, że nadszedł czas, aby pokazać ją światu, bo świat na to czeka. To czas przemian, czas wielkich zmian, które ukazują wiele twarzy, zarówno ciemnych, jak i jasnych. Nadszedł czas na ludzi, którzy mają szersze spojrzenie, którzy mogą obserwować wszystkie przejawy ciemności i światła ze spokojnego i spokojnego stanu umysłu i którzy są w stanie być obecni w miłości, bez osądzania. 

 ❥ Dzisiaj opowiem o chorobie i zdrowiu. Ale pamiętajcie: zasadniczo chodzi mi o to, abyście poczuli, że jestem tutaj, abyście poczuli, że jesteście równi mi i że ja jestem równy wam. Jesteśmy jednością, jesteśmy nosicielami określonej energii Światła i pracowaliśmy przez długi czas, przez wiele wcieleń, aby uziemić tę energię i zakotwiczyć ją w ziemi. To jest twoja praca. To jest twoja misja. Nadszedł czas, aby pozwolić mi odejść jako komuś, kogo podziwiasz. Jestem dla ciebie bratem i przyjacielem, a nie mistrzem, za którym powinieneś podążać. Chcę otoczyć Cię energiami miłości i prawdy. To wszystko, co mogę zrobić. Teraz wasza kolej, aby stanąć w obronie siebie i pozwolić zabłysnąć Światłu waszych pochodni. 

 ❥ Choroba i zdrowie – to temat, który prędzej czy później pojawia się w życiu każdego człowieka. Najpierw chciałbym powiedzieć coś o tym, czym właściwie jest choroba. Wszystkie choroby mają podłoże duchowe. Wyjaśnię to, rysując rozróżnienie między różnymi ciałami, które posiadacie. Oprócz ciała fizycznego widocznego dla was wszystkich, posiadacie również ciało emocjonalne, ciało mentalne i coś, co możecie nazwać ciałem duchowym. 

 Choroba zaczyna się głównie w ciele emocjonalnym. To stąd pewne blokady osadzają się w ciele fizycznym na poziomie materialnym. Często przekonania z ciała mentalnego przyczyniają się do rozwoju blokad emocjonalnych, a tym samym do manifestacji choroby. Mówię o głęboko zakorzenionych przekonaniach lub nawykach myślenia. 

Często są to przekonania na temat tego, co jest w tobie dobre, a co złe. 

 Osądy mogą dosłownie stworzyć blokadę w twoim emocjonalnym systemie energetycznym. W miejscach, w których powstają blokady, gdzie energia emocjonalna nie może swobodnie przepływać, w aurze staje się widoczne coś z ciemnej energii. Ta energia może osiąść w ciele. Nie musi tak być, ponieważ proces ten zajmuje sporo czasu i jest wystarczająco dużo okazji, aby przywrócić równowagę emocjonalną, zanim choroba się ujawni.  

Ogólnie rzecz biorąc, twoje emocje mówią ci, kiedy twoja energia nie płynie, a kiedy zwracasz uwagę na ich przesłanie i honorujesz je, blokada zostaje uwolniona. 

Na przykład możesz czuć się zdenerwowany lub zły za każdym razem, gdy musisz zrobić określoną rzecz, a jeśli przyjrzysz się bliżej tym emocjom, powiedzą ci, że zmuszasz się do robienia rzeczy, które tak naprawdę nie potwierdzają tego, kim jesteś i kim jesteś. chcę być. Jeśli jednak systematycznie ignorujesz swój gniew i zmuszasz się do robienia rzeczy, z którymi naprawdę nie czujesz się dobrze, emocje schodzą, że tak powiem, do podziemia. 

Usuwa się z twojej świadomości i wyraża się w twoim fizycznym ciele. Stłumiona emocja jest energią, która chce być przez ciebie usłyszana. Kiedy wyraża się poprzez ciało, manifestuje się jako fizyczna skarga.  

Ogólnie rzecz biorąc, dolegliwości fizyczne lub choroby wskazują na emocje w tobie, których w dużej mierze nie jesteś świadomy. Fizyczny objaw sprawia, że stajesz się widoczny na innym poziomie iw ten sposób faktycznie pomaga ci nawiązać kontakt z blokadą. W ten sposób objawy fizyczne lub ból są językiem duszy. Dusza długa

s dla pełnej komunikacji między wszystkimi jego częściami. Dusza czuje się szczęśliwa, gdy następuje swobodny przepływ energii i ciągła odnowa wszystkich jej aspektów. Blokady uniemożliwiają swobodny przepływ energii, co przygnębia duszę. Choroba pełni zatem funkcję wskaźnika: pokazuje ci, gdzie potrzebujesz uzdrowienia. Chociaż choroba wydaje się być negatywna w tym sensie, że przeszkadzają ci wszelkiego rodzaju objawy i bóle, kluczem jest interpretacja choroby jako wiadomości lub drogowskazu. W ten sposób łatwiej jest współpracować z chorobą niż się jej opierać. 
 
 Dusza ma wiele sposobów komunikowania się z tobą. Ulubionym sposobem duszy jest mówienie do ciebie poprzez twoją intuicję: ciche tony uczuć, przeczucia, miękkie szepty serca. Jeśli nie może do ciebie dotrzeć w ten sposób, zostaniesz ostrzeżony przez swoje emocje. Emocje mówią głośniej. Wyraźnie pokazują ci, że musisz zajrzeć do środka i dowiedzieć się, co rozpala tę reakcję emocjonalną. Ilekroć jesteś silnie poruszony emocjonalnie, musisz dowiedzieć się, dlaczego i co to dla ciebie znaczy. Jeśli zamilkniesz i uważnie posłuchasz, dusza ci powie. Jeśli opierasz się lub zaprzeczasz swoim emocjom, dusza przemówi do ciebie przez twoje ciało.  
 
Ciało jest inteligentną istotą, bardzo wrażliwą nie tylko na rzeczy materialne (takie jak jedzenie i płyny), które przyjmujesz, ale także na emocje, uczucia i myśli, które masz. Ciało ma być komunikatorem. To nie jest zwykłe naczynie, w którym się mieszka. Ma do odegrania inteligentną funkcję, pomagając duszy wyrazić się i poznać siebie w materii. Jak możesz nauczyć się rozumieć język swojej duszy, jeśli wyraża się on poprzez ciało jako choroba? W chwili, gdy choroba się objawia, może nie być jasne, jaki komunikat ci przekazuje. W rzeczywistości konsekwentnie zaprzeczałeś emocjom, które reprezentuje przez długi czas, więc z definicji nie jest oczywiste, co twoja choroba ma ci do powiedzenia.  
 
Zrozumienie duchowego znaczenia choroby jest procesem. To poszukiwanie, wewnętrzna podróż, podczas której stopniowo przywracasz proces komunikacji. Aby wyruszyć w tę podróż, musisz najpierw zaakceptować swoją chorobę. Pierwszą reakcją na chorobę jest często zaprzeczenie lub opór. Wolałbyś, żeby choroba jak najszybciej zniknęła, bo cię przeraża. Boisz się porażki, upadku, niedoskonałości i ostatecznie śmierci. Panika, która ogarnia cię w obliczu fizycznego niepowodzenia lub choroby, uniemożliwia ci otwarcie się na szersze spojrzenie na chorobę. Możesz spojrzeć na chorobę w innym świetle. Możesz doświadczyć tego jako posłańca zmiany, jako zaproszenia do powrotu do czegoś cennego, co utraciłeś.  
 
Aby zrozumieć i współpracować z „funkcją drogowskazu” choroby, bardzo ważne jest, aby powiedzieć „tak” objawom i bólom, które pojawiają się w twoim ciele. Mówiąc „tak”, akceptując stan swojego fizycznego ciała i będąc gotowym słuchać przez nie języka swojej duszy, właściwie rozwiązałeś połowę problemu. Prawdziwym problemem nie jest sama choroba, ale to, co ona reprezentuje, podstawowa blokada (blokady). Choroba zatyka cię, że tak powiem, i zmusza do przyjrzenia się ukrytej blokadzie. Zwracając się do choroby i mówiąc sercem i duszą „tak”, już częściowo rozwiązałeś blokadę, nawet nie wiedząc dokładnie, co choroba chce ci powiedzieć. Część komunikacji jest przywracana tylko dzięki twojej chęci, twojej cierpliwości i determinacji, by podjąć tę wewnętrzną podróż. 
 
 JAK Możesz się temu opierać, być zły lub zdesperowany z tego powodu i dlatego nie słuchać tego, co już mówi ci awaria. Często otrzymujesz konkretne wskazówki. Na przykład niemożność organizmu wskazuje, że musisz odpuścić pewne obowiązki, spędzać więcej czasu w samotności, być mniej aktywnym i bardziej uważnym na swoje potrzeby. Chociaż możesz jeszcze nie wiedzieć, jak interpretować swoją sytuację fizyczną z poziomu duchowego, dość często zachowanie, które narzuca ci dolegliwość, jest dużą wskazówką. Ograniczając się w pewnych obszarach, zwracasz uwagę na rzeczy, które wcześniej były w ciemności. Jak to jest z twoją umiejętnością bycia cierpliwym i łagodnym wobec siebie? 
 
Czy naprawdę potrafisz zadbać o swoje fizyczne i emocjonalne potrzeby? Choroba zawsze rodzi te pytania, a zmierzenie się z emocjami, które one wywołują, i zaakceptowanie ich jest częścią procesu uzdrawiania. Aby naprawdę rozpocząć proces uzdrawiania, musisz powiedzieć „tak” wszystkiemu: bólowi, dyskomfortowi, lękowi, niepewności i gniewowi. Trzeba patrzeć mu w oczy, być dla niego przyjaznym i wyciągać do niego ręce. Przychodzi do ciebie po uzdrowienie. To nie jest coś, co musisz zejść z drogi tak szybko, jak to możliwe. To nie przypadek, że właśnie teraz wkroczyła w Twoje życie. Jeśli ignorujesz język swojego ciała i nadal opierasz się chorobie, bardzo trudno jest dotrzeć do duchowej istoty i znaczenia choroby. Czotacza go zbyt wiele gniewu i strachu. 
 
 Prawdziwą wolność wewnętrzną osiąga się tylko wtedy, gdy staje się twarzą w twarz ze swoją chorobą, bólem i dyskomfortem, a także uczuciem strachu i obrzydzenia. Obejmij je, a następnie zapytaj cicho iz otwartą świadomością: co chcesz mi powiedzieć? W twoim społeczeństwie intymność z własnym ciałem nie jest oczywista. Mówienie do swojego ciała jak do istoty, która zasługuje na miłość i szacunek, nie jest uważane za naturalne. Społeczeństwo przedstawia ci wiele wyidealizowanych obrazów na temat tego, jak powinno wyglądać twoje ciało, co oznacza sprawność i zdrowie oraz co powinieneś, a czego nie powinieneś jeść i pić. Istnieje wiele zasad i standardów dotyczących tego, jak wygląda długie i zdrowe życie. Ale wszystkie te wyidealizowane obrazy nie mają żadnego związku ze ścieżką duszy. Droga duszy jest wysoce indywidualna. 
 
 Dlatego, aby znaleźć prawdę o jakiejkolwiek chorobie, dolegliwości lub cierpieniu w swoim ciele, musisz dostroić się do siebie w bardzo intymny sposób, porzucając wszystkie te ogólne, często sztuczne standardy i zasady Jesteś proszony o uwolnienie wszystkich tych zewnętrznych standardów i poszukiwanie własnej prawdy głęboko w sobie. To dla Ciebie wielkie wyzwanie, bo strach i panika, które Cię ogarniają w przypadku choroby, sprawiają, że zbyt szybko zwracasz się do autorytetów spoza siebie. Zwracasz się do władz zewnętrznych o poradę i pocieszenie. Może to być lekarz medycyny lub ekspert w dziedzinie leczenia alternatywnego; w zasadzie nie ma różnicy.  
 
Kluczem jest to, że ze strachu rezygnujesz z własnej odpowiedzialności i częściowo przekazujesz ją komuś innemu Oczywiście nie ma nic złego w słuchaniu rad eksperta i często jest to bardzo rozsądne posunięcie. Ale zawsze musisz wziąć tę wiedzę do siebie i zważyć ją we własnym sercu. Poczuj, czy rada rezonuje z tobą, czy nie. Tylko Ty jesteś prawdziwym twórcą swojego życia, panem własnego ciała. Tylko 
 
Ty sam wiesz, co jest najlepsze dla Twojego organizmu. W najgłębszym znaczeniu tego słowa jesteś twórcą własnego ciała. Ponieważ choroba reprezentuje zablokowaną emocję, która częściowo wykracza poza zakres twojej świadomości, nie zawsze łatwo jest zrozumieć, co reprezentuje choroba lub objaw. Czasami wydaje się bardzo trudno dowiedzieć się, co dusza próbuje ci powiedzieć przez konkretną chorobę. W tym momencie musisz wejść do środka i dokładnie przyjrzeć się sobie, w sensie stopniowego uświadamiania sobie rodzaju energii, która objawia się w chorobie i co ona próbuje ci powiedzieć. Odzyskanie intymności z własnym ciałem wymaga praktyki; nie jest to oczywiste. 
 
 Nie rezygnuj z tego zbyt łatwo. Kiedy masz do czynienia z uporczywymi skargami, spróbuj ponownie je zbadać. Poświęć chwilę na relaks, a następnie podróżuj z neutralną świadomością do miejsc w ciele, w których choroba się objawia. Poproś ból lub chorobę, aby przybrały kształt żywej istoty, abyś mógł z nią porozmawiać. Poproś, aby pojawiło się jako zwierzę, dziecko lub istota ludzka. Lub poproś, aby pojawił się jako przewodnik, w jakimkolwiek kształcie. Użyj swojej wyobraźni! Wyobraźnia jest cennym narzędziem do odkrywania najgłębszych poruszeń duszy. Jeśli tak zrobisz i kiedy zauważysz, że twoje ciało odpowiada – obrazami lub uczuciami – doświadczysz radości.
 
  Poczujesz radość z odzyskanej intymności. Ciało mówi do ciebie i jego rola jako komunikatora zostaje przywrócona! To przełom. Gdy tylko zdasz sobie sprawę, że jesteś w stanie poznać swoje ciało od środka i że jesteś jedyną osobą, która może to zrobić dla siebie, poczujesz się pewniej. Ta pewność siebie ułatwia wyczucie tego, co choroba próbuje ci powiedzieć. Uniemożliwia ci odrzucanie odpowiedzi, które otrzymujesz od swojego wnętrza, ponieważ nie pasują one do ogólnych idei ze świata zewnętrznego. Intymność z ciałem jest bardzo cenna we wszystkich okolicznościach, ale szczególnie wtedy, gdy ciało jest chore lub w niebezpieczeństwie. Sposobem na mówienie swojemu ciału jest miłość.  
 
Nie zachęcisz do komunikacji ze swoim ciałem, jeśli będziesz próbował usunąć chorobę, żarliwie powtarzając sobie uzdrawiające afirmacje lub wizualizacje. To wciąż jest forma walki lub oporu. Kluczem jest zrozumienie znaczenia chorej części ciała. Jeśli to zrozumiesz, sytuacja ulegnie zmianie, a blokady emocjonalne zostaną usunięte. Tak przebiega proces leczenia – nie walka z chorobą w taki czy inny sposób, ale przyjęcie jej jak przyjaciela, który chce wskazać Ci właściwy kierunek. Trudno to zrozumieć, bo choroba cię przeraża i niepokoi. Jednak zaakceptowanie i zrozumienie swojej choroby jest jedyną drogą do prawdziwego uzdrowienia. 
 
Choroba chce cię zabrać z powrotem do domu. CHOROBY PRZEWLEKŁE I TERMINALNE Celem choroby jest uzyskanie lepszego i głębszego zrozumienia siebie. Gdy już to zrobisz i podążysz za wewnętrznym procesem uzdrawiania, rezultatem jest często fizyczna regeneracja. Jednak tak nie jest
zawsze pracuj w ten sposób. Niektóre choroby nie znikają nawet wtedy, gdy wydaje się, że dotarłeś do korzeni leżącej u podstaw blokady emocjonalnej. Tak jest w przypadku chorób przewlekłych.  
 
W przypadku choroby przewlekłej występują uporczywe problemy fizyczne, które ciągle się powtarzają. Szczególnie w okresach wrażliwości, w których mniej lub bardziej tracisz kontakt ze swoim wnętrzem, objawy nawracają czasami nawet w coraz większym stopniu. To może być dość demoralizujące. Dlatego ważne jest, aby spojrzeć na chorobę z szerszej perspektywy. Osoby z chorobą przewlekłą podejmują się dość żmudnego zadania. Na poziomie duszy zgodzili się stawić czoła lękom, które pojawiają się w kontekście ich choroby i skonfrontować się z wyidealizowanymi obrazami tego, jak ktoś powinien postępować w życiu. 
 
Podjęcie tego wyzwania świadczy o wielkiej odwadze. Często zdarza się, że dusza wybiera chorobę przewlekłą, aby w sposób bardzo skoncentrowany przepracować konkretny problem. Choroba za każdym razem wywołuje określone emocje. Istnieje wzorzec emocjonalny, który towarzyszy chorobie. Radzenie sobie z tymi emocjami raz po raz jest dość ciężkim zadaniem, ale przynosi wiele owoców dla duszy. Dość często te życia mają wielką głębię i wewnętrzne bogactwo, które nie zawsze jest zauważalne dla innych.  
 
Dlatego nie jest pomocne ciągłe dążenie i nadzieja na poprawę stanu zdrowia. Faktem jest, że choroba często postępuje ruchem spiralnym, pomagając ci rosnąć na poziomie wewnętrznym w kolistych ruchach w górę, chociaż najwyraźniej za każdym razem powracasz do tych samych objawów fizycznych. Na poziomie duchowym nie cofacie się, ale sięgacie coraz głębiej w radzenie sobie z emocjami, które być może przeoczyliście w przeszłości, nawet w poprzednich wcieleniach. Dotyczy to również dziedzicznych lub wrodzonych wad fizycznych. Pod tym względem czasami mówicie o karmie, ale ja jestem ostrożny z tym pojęciem, ponieważ macie tendencję do kojarzenia karmy ze zbrodnią i karą.  
 
To nie tak działa. Dusza ma szczere pragnienie pełnego poznania siebie i bycia wolnym. To jest jej najgłębsze pragnienie. Wychodząc od tego żarliwego pragnienia, dusza zapada czasem na dolegliwości, choroby i wady fizyczne, które pomagają jej osiągnąć cel. Na pewno nie chodzi o spłatę długów. To głęboka intencja, aby zostać uwolnionym i czasami najlepszym sposobem, aby się tam dostać, jest doświadczenie niezwykle trudnych okoliczności we własnym ciele. Dla tej intencji możemy mieć tylko największy szacunek, szczególnie w waszym społeczeństwie, gdzie pielęgnuje się nieludzkie ideały, jak być funkcjonalnym, użytecznym, pięknym i odnoszącym sukcesy.  
 
Te idealistyczne idee jeszcze bardziej utrudniają życie z upośledzeniem, a mimo to doświadczanie go jako znaczącego i radosnego. Na koniec chcę powiedzieć coś o nieuleczalnej chorobie terminalnej. Czasami będzie oczywiste, że ktoś już nie przeżyje choroby. Ciało stopniowo ulega chorobie. „Ziemska rama” nie trwa. Co w tym momencie robi dusza, która znalazła się w ciele? Dopóki opierasz się chorobie, nie możesz nawiązać kontaktu ze swoją duszą i wewnętrzną wiedzą, która mówi ci, że czas się pożegnać.  
 
Czasami z góry czujesz, że musisz odejść, ale ta myśl napełnia cię takim przerażeniem i smutkiem, że walczysz dalej. Nie możesz się doczekać, aby spróbować innego leczenia lub poczekać na wprowadzenie tego nowego leku. Jest to całkiem zrozumiałe iz pewnością nie chcę potępiać takiej postawy, ale robicie sobie straszną krzywdę. Jeśli odpuścisz i pozwolisz śmierci się zbliżyć, zauważysz, że śmierć nie jest przeciwnikiem, ale przyjacielem. Śmierć uwalnia cię od walki. Jeśli pójdziesz za tym, co śmierć chce ci powiedzieć, przejdziesz przez kilka etapów, zanim nastąpi właściwy proces umierania. 
 
Etapy te mają związek ze stopniowym uwalnianiem wszystkich ziemskich rzeczy – ukochanej osoby, ziemskiego otoczenia, zmysłów, którymi obserwujesz wszystko wokół siebie. To piękny, naturalny proces. Szkoda byłoby przyćmić ten proces postawą walki, w której stara się za wszelką cenę utrzymać życie. Często do tego czasu ciało stało się już tak kruche, że życie nie jest już warte życia. Odpuść sobie. Śmierć jest wyzwolicielem, który jest po to, by ci służyć. Śmierć nie jest twoim wrogiem. 
 
Śmierć przynosi nowe życie. Kiedy jesteś z kimś, kto jest nieuleczalnie chory i czujesz, że ta osoba wie, że umrze, spróbuj porozmawiać o tym delikatnie i ostrożnie. Jest to ulga dla osoby, która przechodzi. Najdroższą i najcenniejszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla umierającej osoby, jest usiąść obok niej i trzymać ją za rękę. Nie ma nic więcej, co musisz wiedzieć lub być w stanie zrobić, aby towarzyszyć umierającej osobie. Opieka terminalna jest bardzo ważna w waszym społeczeństwie.  
 
Pewnego dnia wszyscy zmierzycie się z tym we własnej rodzinie lub kręgu przyjaciół. Po prostu bądź obecny wi umierającej osoby i poczuć zbliżającą się podróż. Poczuj potężną, pełną mocy chwilę, w której dusza opuszcza ciało i wraca do innych wymiarów, do swojego domu. Nie traktuj choroby prowadzącej do śmierci jako wroga, z którym ostatecznie przegrasz.  
 
To nie jest bitwa. Dość często śmierć przychodzi, aby uwolnić cię od jeszcze większego bólu i nieszczęścia. Na pewno nie jesteś przegrany. Po prostu będziesz kontynuował swoją ścieżkę w inny sposób. Czasami istnieją szczególne problemy, które chciałbyś przeżyć lub przezwyciężyć w tym życiu i nie można ich zakończyć. To może niepokoić ciebie i nie tylko ciebie, ale także tych, którzy zostają w tyle. Niemniej proszę was, abyście zostawili to w spokoju, ponieważ działa głębsza mądrość, która was prowadzi i połączy was i waszych bliskich w nowych i lepszych okolicznościach.  
 
Pewnego dnia znowu będziecie razem i będziecie świętować życie. Dzisiaj moim największym apelem w odniesieniu do choroby jest, aby naprawdę zaakceptować swoją chorobę. Otocz chorobę miłością i świadomością i pozwól, by poprowadziła Cię do głębszego zrozumienia siebie. Powierz się chorobie i pozwól sobie wejść w głębszą komunikację z samym sobą. 
 
 Poddanie się nie oznacza bycia biernym lub zgorzkniałym w stosunku do choroby, ale aktywnej współpracy z nią, jak przyjaciel. Obejmuję was wszystkich moją miłością i proszę, abyście odczuli dzisiaj moją obecność, obecność Chrystusowej energii. Poczujcie miłość dostępną wam wszystkim w zdrowiu i chorobie.  
 
Wszędzie wokół ciebie jest tyle miłości i możesz ją poczuć, gdy tylko odrzucisz swoje osądy. Masz tak wiele osądów na temat tego, co robisz, a na co nie zasługujesz, co robisz dobrze, a co źle, o wszystkich rzeczach, które wciąż musisz zrobić i osiągnąć. Odpuść sobie. Miłość jest obecna tu i teraz dla was wszystkich.  
 
Jeszua 
 
 **Kanał: Pamela Kribbe 
 

*Translation by Maria Baes and Frank Tehan

**Source




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz