
Przybyliśmy na tę planetę dzięki naszej wolnej woli i wolności wyboru. Wiedzieliśmy doskonale, że nasza pamięć o naszej wielowymiarowej przeszłości będzie całkowicie odłączona i będziemy musieli przetrwać, zrozumieć i podjąć decyzje na własną rękę.
Wiedzieliśmy, że nasze Monady (Wyższe Jaźnie), oraz wszyscy Wyżsi Opiekunowie, NIE BĘDĄ nam bezpośrednio pomagać, podpowiadać i ratować. Pomogą tylko wtedy, gdy prawidłowo przejdziemy przez wszystkie wydarzenia i próby, wytrzymamy i nie załamiemy się; gdy nie zniszczymy, ale zachowamy w naszej Duszy Iskrę, daną nam jako kompas w tym ekstremalnym środowisku.
Teraz wysuwamy twarde roszczenie do NASZEGO WIELOWYMIAROWEGO CIAŁA za nasz, i tylko nasz, wybór i decyzję o wcieleniu się tutaj. KOMÓRKA PRZEDSTAWIA BILET CAŁEMU ORGANIZMOWI, który sam jest mikroskopijną komórką Źródła. Na Ziemi 3D tylko komórka rakowa zachowuje się w ten sposób.
Teraz żądamy wyjaśnień, podpowiedzi i wsparcia od naszych Monad i Opiekunów. NIGDY SIĘ TO NIE STANIE, jeśli w naszych pytaniach będziemy szukać patronatu lub potwierdzenia już znanej i zrozumiałej PRAWDY.
PRAWDA jest taka, że w całym bezkresie Wielkiego Kosmosu, w którym jest 700 tysięcy Wszechświatów Lokalnych i 7 bilionów zamieszkałych planet, nasza Monada (Dusza) świadomie i celowo wybrała tę konkretną planetę, rządzoną przez Szarych i Ciemnych, i ten eksperymentalny Wszechświat Lokalny.
PRAWDA jest taka, że nasza Monada nie szukała czegoś w rodzaju karaibskiego luksusowego kurortu, ale niezwykle trudnego, toksycznego i zabójczego miejsca testowego, aby sprawdzić się, zdobyć doświadczenie i wiedzę w swojej ziemskiej Mission Impossible.
PRAWDA jest taka, że Współtwórcy nie chronią ani miejsca testu, ani ciała manifestacyjnego NASZEJ Monady (to jest TYLKO JEJ ciało manifestacyjne, narzędzie techniczne), czyli nas, ale chronią Iskrę Źródła w naszej Duszy.
PRAWDA jest taka, że Źródło nie potrzebuje dożywotnich zawodowych urlopowiczów w jakimś idealnym Raju, ale niezawodnych wojowników i robotników, którzy mogą pracować w KAŻDEJ, nawet najbardziej ekstremalnej części Jego Wszechświata, przynosząc Mu nowe doświadczenia i wiedzę o sobie.
I TAKA JEST PRAWDA, PRZYJMIJ JĄ LUB ZOSTAW.
Narracja o przybyciu ETs-zbawicieli, Wydarzenie, Błysk jest częścią JEDNEGO WIELKIEGO KŁAMSTWA, którego celem jest pogrążenie nas w niekończącym się OCZEKIWANIU CUDZOZIEMCÓW, ZBAWIENIA, NIEROBIENIA NIC.
Jeśli wolimy pozostać w najniższych częstotliwościach od 0,3 Hz do 7,8 Hz z naszymi emocjami, myślami i dążeniami, to Ziemia, która już promieniuje 80-100 Hz i wyżej, i weszła w piąty wymiar, ZABIJE NAS.
Dokładnie tak działał Błysk (Event), gdy z jego pomocą, podczas poprzednich żniw, planeta została KOMPLETNIE WYCZYSZCZONA Z LUDZI i zasiana na nowo dla inkarnacji kolejnych Dusz w retorcie 3D i poligonie.
Szukanie wymówki, że 90% świata śpi i się nie obudziło, więc całe to gadanie o tym jest bez sensu, jest KŁAMSTWEM DLA NAS samych, próbą nie zranienia ukochanej osoby ciężką, wyczerpującą i bolesną pracą wewnętrzną nad podniesieniem naszych freq do poziomu Ziemi.
Kolejnym WIELKIM KŁAMSTWEM jest nasza interpretacja stwierdzeń "musisz nieść swój krzyż", lub "nadstaw drugi policzek", lub "Jezus cierpiał na krzyżu, ty też możesz", "cierpienie sankcjonuje". To są postulaty szaraków i ciemniaków, ułatwiające dojenie energetyczne owczarków, jak nas etykietują.
Prawdziwym sensem wypowiedzi Chrystusa na te tematy nie było uległe nadstawianie drugiego policzka za cios, ale to, że W KAŻDEJ PRÓBIE NIE POWINNIŚMY REAGOWAĆ NASZYM WEWNĘTRZNYM ZŁEM NA ZŁO, NIENAWIŚCIĄ NA NIENAWIŚĆ, BETRAYALEM NA BETRAYAL... To właśnie na takie reakcje czekają od nas Szaraki i Ciemności, dla których jest to kulinarna rozkosz i źródło ich życia.
Nasze absolutne niezrozumienie przyjęcia przez Chrystusa zdrady Judasza, Biczowania, Jego Via Dolorosa i Ukrzyżowania polega na tym, że w tym czasie włożył On w siebie i unicestwił karmę wszystkich ludzi, aby uchronić ich przed zagładą w czasie zbliżającego się Żniwnego Błysku.
To jest to, co robią teraz dzieci Indygo, Kryształowe i Promienne, gwiezdne nasiona, wojownicy światła i Lightworkerzy, nie oczekując cudu, Wydarzenia lub Błysku, nie marudząc, nie błagając o wyjaśnienia i pomoc, i nie wysuwając roszczeń do wszystkich i wszystkiego oprócz siebie. Tak jak zrobiła to matka lidera zespołu naziemnego, zwykła ziemska kobieta, o której DNI opowiadał w Ascension Story (patrz - Disclosure News, 22 października 2022).
Od samego początku i ZAWSZE wszystkie odpowiedzi są w nas, a my musimy je sami znaleźć...
Pewien człowiek przyszedł do Boga i powiedział: dopóki nie zobaczę, nie uwierzę! A Bóg odpowiedział: dopóki nie uwierzysz, nie zobaczysz. Każda świadomość ma swój własny próg gotowości do odbioru PRAWDY, a wiara/zaufanie odgrywa w tym kluczową rolę.
Przybyliśmy tu, by nauczyć się odróżniać swoje od cudzego, by móc samodzielnie generować informacje, osadzać puzzle (za pomocą idei, wglądów, intuicyjnego myślenia i logiki) w naszym obrazie świata, niezależnie od opinii i autorytetów, by budować tę przyszłość, której pamięć ukryta jest w głębi naszej wielowymiarowej pamięci i intuicji.
Bycie prowadzonym w tym przypadku oznacza nasze poddanie się cudzej iluzji, utratę prawdziwego "ja", zanurzenie się jeszcze głębiej w SELF-DECEPTION AND LIES.
Są tacy, którzy wierzą i czekają na swój automatyczny upgrade, są tacy, którzy całkowicie zaprzeczają lub po prostu nie wiedzą o takiej możliwości, a pomiędzy nimi jest wiele gradacji akceptacji. Absolutnie wszystkie te scenariusze są możliwe, jeśli w nie wierzymy i pracujemy nad ich spełnieniem. Różnica jest tylko w czasie realizacji i wydanych środkach.
Co wybieramy, nienawiść czy miłość, chaos czy porządek, niestabilność czy równowagę? - Pobierz. Czy chcemy bawić się w wojnę, cierpienie i Armagedon? - Proszę bardzo!!! Czy chcemy kryzysów ekonomicznych? - Zapraszamy!!! Czy chcemy sprzedać naszą Duszę za pieniądze, władzę, prestiż i wygodę? - Nasze prawo!!! Czy chcemy nauczyć się przebaczać, być wielkodusznymi i akceptować różne prawdy lub jedną? - Proszę bardzo!!! Nie chcemy? - Zawsze znajdziemy zajęcia, które nam się spodobają.
A my dalej czekamy i wierzymy, że jakaś strona czy prorok trafnie przepowie nam przyszłość i wtedy możemy im zdecydowanie wierzyć - bo kierują nas na właściwą drogę!
Sprzedać naszą Duszę oznacza uwierzyć w System, jego doktrynę, zaakceptować zasady jego gry, zanurzyć się w jego scenariuszu niekończącego się oczekiwania na cud i wyzwolenie, i kupować wszelkie hojne obietnice. Równie dobrze moglibyśmy sprzedać naszą duszę Akademii Nauk, wojsku, portalom społecznościowym, a nawet Myszce Miki. Zawsze jest jakiś wybór.
Jesteśmy przekonani, że nie mamy czasu, energii ani możliwości, aby samodzielnie przebudzić się lub poprawić jakość naszej świadomości. Wierzymy, że gdybyśmy znaleźli odpowiednią religię, organizację, książkę, stronę internetową, blogera, nauczyciela, guru lub doradcę, moglibyśmy zminimalizować nasz wysiłek, pracę wewnętrzną, niezbędną do uzyskania własnego doświadczenia przebudzenia i Total Recall, jak bohater Arniego Schwarzeneggera, lub w remake'u - Colina Farrella.
Jesteśmy pewni, że pomocnicy wyjaśnią nam, co jest PRAWDĄ, a my po prostu w to uwierzymy i dostaniemy to, czego chcemy. Naiwnie myślimy, że ta strategia zadziała. Nie. Problem polega na tym, że musimy wybrać odpowiednią osobę, której będziemy wierzyć. Ale jak to zrobić, nie mając samemu wystarczającej mądrości?
Chociaż wiedza może być przekazywana z osoby na osobę, to mądrość i PRAWDĘ zdobywamy TYLKO dzięki własnym wysiłkom i doświadczeniom, nie mogą być one przekazywane przez innych. Jeśli odmawiamy zdjęcia naszych ślepców, musimy pamiętać, że zestaw ZAWSZE zawiera również bit i bicz.
Nasze wyższe aspekty zazwyczaj dają nam to, z czym bardziej rezonujemy - o czym myślimy i w co wierzymy. Zatem to nie one zmieniają naszą rzeczywistość, ale my sami, a one jedynie koordynują ogólną sytuację, abyśmy nauczyli się słuchać naszych serc i dalej samodzielnie poszukiwać PRAWDY.
Im bardziej odkrywamy połączenie z naszymi wyższymi aspektami, tym bardziej wzrasta nasz ogólny wpływ na scenariusze naszego życia i wielowymiarową rzeczywistość. W każdej chwili budujemy to, co tak naprawdę wydarzy się za chwilę, czy to jutro, czy za sto wcieleń i nie ma tu żadnej przesądzonej konkluzji, ani nawet jasno określonego celu, poza rozwojem jako takim.
Im bardziej uświadamiamy sobie związek z naszymi równoleżnikami i pionami, tym bardziej możemy dopasować naszą linię czasu poprzez intencję do przyszłości i do przeszłości, bo obie są tylko synchronizatorami.
Współczesna nauka zrównuje głos wewnętrzny ze schizofrenią. Wraz z Systemem inspiruje nas: jeśli rozmawiamy z Bogiem, to jest to religia, ale jeśli Bóg rozmawia z nami, to jest to nasza schizofrenia.
Nie potrafimy słuchać samych siebie.
Musimy słuchać nauczyciela, który słuchał profesora, który czytał posty i książki, które zostały napisane przez czytelników innych postów i książek, skopiowane z postów i książek filozofów i innych schizofreników, którzy słuchali swojego wewnętrznego głosu. Więc to jest dozwolone...
Aby karmić się naszą energią, władcy Systemu 3D zabijają w każdy możliwy sposób naszą wiarę w siebie i we własne siły.
Robią wszystko, aby skupić naszą uwagę na tym co zewnętrzne, zamiast na tym co wewnętrzne.
Dlatego przekazujemy to, co widzimy, zamiast marzyć i tworzyć przyszłość, której pragniemy.
To niekończące się powtarzanie historii o tym, jakiego wilka w sobie karmimy.
I samospełniająca się przepowiednia, dzięki naszemu lękowi, zamiast wiary w siebie i w ludzi.
Wielu z nas jest upartych i zawsze zmagało się z życiem i z tymi procesami, których nie rozumiemy. Chcieliśmy mieć na wszystko wytłumaczenie, dlaczego nie mamy prawa wiedzieć?
I choć nam tego nie wyjaśnili, zachowujemy się jak dziecko.
Teraz jesteśmy uczeni twardo, kropla po kropli, aby poznać PRAWDĘ i złożyć jej części.
Sami poznajemy swoje przeznaczenie i to tak, jakby z góry mówili: "No, czy wreszcie rozumiecie?".
Sytuacja jest taka, że każdy z blisko 8 miliardów ludzi zamieszkujących Ziemię ma wszystko indywidualnie, łącznie z liczbą zadań inkarnacyjnych. We wszystkich wymiarach to się powtarza: NAUCZ SIĘ UFAĆ ŻYCIU I SOBIE.
To znaczy, ŻE JEST TYLKO JEDEN CEL. Ignorować i być upartym lub nie, to nasz wolny wybór. Ale w rozwoju naszej Duszy, plan, który przechodzimy tu i teraz, MY SAMI wymyśliliśmy przed naszą inkarnacją na Ziemi.
Im więcej zadań nasza Dusza podjęła przed wcieleniem i im lepiej je wykonujemy, tym więcej znaczących wydarzeń ma miejsce w naszym życiu. Wydarzenia te pozwalają nam nie tylko na unowocześnienie siebie, ale także na pomoc w ewolucji innych.
Często mamy wrażenie, że podczas jednego wcielenia przeżywamy 3-4 życia, a nawet więcej, bo znajomi, zainteresowania, praca, miejsca zamieszkania, nawet wygląd i prezencja ulegają ciągłym i radykalnym zmianom. W ten sposób aktywowane są nasze nowe aspekty.
Przed aktywacją stary balast jest zerowany, inaczej jesteśmy zbyt ciężcy energetycznie i nie możemy zmieścić nowej wiedzy i energii o wysokiej częstotliwości w wypełnionym naczyniu do przetrwania w 4D i 5D.
Wyzerowanie, podobnie jak utrata starego i odnalezienie nowego siebie, jest testem naszej prawdziwej motywacji - czy chcemy się rozwijać i wzrastać dalej, czy pozostaniemy w starej i przytulnej strefie? Oczywiście System kontroli 3D również bierze w tym udział i często popada w skrajności. Nigdy jednak nie dostajemy więcej lekcji niż jesteśmy w stanie udźwignąć.
Dzięki temu, dorastając, wszyscy poruszamy się po naszej ścieżce życiowej, jakby za dotknięciem w ciemności, nie słysząc wskazówek, nie wierząc w odpowiedzi. Nasz mózg chętnie przyjął rolę Mesjasza, mówiąc nam, jak powinno być, a jak nie, co jest dobre, co złe.
Niekończący się ferment myśli, ubijanie niepokojów, wątpliwości i lęków, wszelkiego rodzaju "nagle" i "czy", oskarżenia, potępienia, pielęgnowanie naszego ego - to wszystko jest również jego bezwarunkową zasługą. Mnóstwo negatywnych emocji bez końca wstrząsa naszym systemem nerwowym, co objawia się różnymi chorobami organizmu, gdy całe życie błądzimy w labiryncie niewiary i bagna.
Na wszystkie te fakty musimy spojrzeć z punktu widzenia doświadczenia, bez potępienia. Po prostu warunki doświadczenia stały się trudniejsze, wpływ energii 5D jest bardziej oczywisty i namacalny, a znalezienie duchowego początku w sobie jest dla nas bardzo trudnym zadaniem. Tym cenniejsze jest jednak zwycięstwo, z którym wracamy do domu, do Źródła, nauczywszy się rozpoznawać, pokonywać, duchowo widzieć i stawać się silniejszymi.
Zadaniem Opiekunów nie jest staranne osłanianie naszej drogi komfortem i spokojem. Ich bezpośrednia interwencja w wydarzenia naszego życia ma miejsce tylko w najbardziej pilnym przypadku, gdy coś zupełnie nieplanowanego zagraża wyższym planom naszej Duszy. Oni, którzy opiekują się nami od momentu naszego stworzenia, towarzyszą nam w tysiącach wcieleń, nieskończenie nas kochają i współczują, a mogą jedynie delikatnie coś podpowiedzieć, dyskretnie dać znak lub wskazówkę, niewidzialnie objąć, zsyłając tym samym pocieszenie.
W nocy troskliwie i mozolnie opiekują się naszymi Cienkimi Ciałami, pomagają im dojść do siebie po wszelkich traumatycznych wydarzeniach. Ale życie we wcieleniu jest naszym i tylko naszym doświadczeniem. To nasza osobista, codzienna praca. Tylko my jesteśmy odpowiedzialni za ilość wypchanych przez całe życie nierówności. Wybór ścieżki, jej poziom trudności, powodzenie jej przejścia jest tylko naszym wyborem. Potrafimy być bardzo egoistyczni, wysuwając roszczenia do całego świata, zapominając jednocześnie, że przyczyna wszystkich kłopotów tkwi w nas samych.
Jesteśmy przyzwyczajeni do ciągłego wysuwania roszczeń, potępiania kogoś lub czegoś. Nasza wewnętrzna agresja co chwila wylewa się na innych. Duszą nas pretensje z powodu niesprawiedliwej struktury tego świata. Ale wszelkie próby znalezienia jakichś cudownych metod na osiągnięcie łaski, bez podjęcia wewnętrznego wysiłku na rzecz osobistej przemiany, bez przewodzenia przez siebie energii bezwarunkowej miłości do wszystkiego, bez odczuwania wdzięczności za wszystkie trudne doświadczenia, jak za niezbędne lekcje, są skazane na stuprocentową porażkę.
Taka jest struktura tego świata. Tylko przez ciernie możemy pędzić do gwiazd. To właśnie dla zdobycia tego zrozumienia zanurzamy się w fizyczne ciała 3D. I dopiero gdy zdobędziemy zrozumienie i w pełni to zaakceptujemy, zaczynamy gwałtownie ewoluować duchowo, tym samym w pełni uzasadniając misję, z jaką przyszliśmy w to wcielenie.
11 grudnia 2022 roku o godzinie 09:13 AM CET, zostały ujawnione szczegóły informacji, otrzymanej wcześniej poprzez Pojedynczy Kanał Hierarchiczny.
Dotyczy decyzji Rady Karmicznej o dokonaniu uzupełnień w pracy ze strumieniami energii o wysokiej częstotliwości, kierowanych do Ziemi i Ziemian na czas Przejścia do 4D/5D. Uzupełnienia powierzone są Najwyższym Hierarchom Pleromy i grupie ich asystentów.
Uzupełnienia są następujące.
Strumień kwantowy łączy się z energiami żywiołów (Eter, Powietrze, Woda, Ogień i Ziemia), co przyspieszy transformację na poziomie cząstek elementarnych i niższych.
Grupa, na czele której stoi były Czarny Współtwórca Lokalnego Wszechświata, a obecnie jeden z Hierarchów Pleromy, skupi się na pracy z czterema niższymi ciałami ludzi - fizycznym, eterycznym, astralnym i mentalnym.
Przypomnijmy.
Ciało fizyczne pozwala nam się inkarnować i działać w 3D. Jednak wszystkie nasze motywacje i powody do działania pochodzą z innych ciał, a fizyczne jest tylko narzędziem do ich manifestacji.
Ciało eteryczne składa się z energii o tej samej nazwie, która jest stanem przejściowym między płaszczyzną materialną a subtelną i tworzy powłokę w odległości 1-2 cm wokół ciała fizycznego. Przez ten "płaszcz" krąży kosmiczna Energia Życia (prana, qi) oraz informacje o rytmie organów, składzie krwi i tak dalej.
Ciało astralne składa się z energii naszych emocji, pragnień i stanu Duszy. Wygląda jak aura w odległości od 10 cm do jednego metra od korpusu fizycznego i służy jako kanał naszej wymiany energii z innymi ludźmi i otaczającym światem.
Nasze emocje nieustannie zmieniają kolor aury, która jest naszym najdokładniejszym autoportretem, niezależnie od tego, jak bardzo staramy się sprawiać wrażenie innych. Aura świeci na biało, gdy jesteśmy pozytywni i harmonijni, a na czarno, gdy promieniujemy negatywnością.
Jeśli nasza siła woli i determinacja są duże, ciało astralne jest gęste i jasne. Osoby depresyjne, toksyczne mają słabą i matową aurę, którą jeszcze bardziej zabija nikotyna, alkohol, narkotyki i inne "używki". Tacy ludzie mogą zarażać innych swoimi negatywnymi myślami i emocjami poprzez współdziałanie ciał astralnych. Ale zachodzi też proces odwrotny: jeśli taka osoba będzie przez dłuższy czas pod wpływem ciał astralnych bardziej rozwiniętych ludzi, to będzie to dla niej korzystne.
Powstaje ciało mentalne, które składa się z energii naszych myśli i tworzy kokon w promieniu dwóch i więcej metrów od korpusu fizycznego. Z tą energią budujemy wydarzenia i rzeczywistość naszego życia, a poprzez nią wpływają nasze myśli i działania.
Wpływ ten odbywa się w różny sposób. Możemy nagle mieć myśli i pragnienia, które nie są dla nas swoiste. Może to być spowodowane zetknięciem się naszego ciała mentalnego z takim samym u innej osoby, a jej myśli odwiedziły nas. I tylko nasz wybór polega na tym, czy je przyjmiemy, damy im popalić, czy pozwolimy im przejść obok.
Najczęściej nie zdajemy sobie sprawy, że nasze myśli nie zawsze są nasze. Z reguły jesteśmy przesiąknięci cudzym postrzeganiem i światopoglądem.
W ten sposób System ładuje naszą mentalność agresywnymi i destrukcyjnymi wirusami i programami - politycznymi, religijnymi, społecznymi i etycznymi. Łatwo stajemy się marionetkami Szarych i Czarnych, jeśli nie monitorujemy czystości naszych myśli i nie pozbywamy się tych myślokształtów, które wyrządzają nam krzywdę.
Ważne jest również przestrzeganie reżimu snu. To właśnie podczas pełnego snu następuje oczyszczenie i zharmonizowanie naszego ciała mentalnego i wszystkich innych ciał.
Zgodnie z decyzją Współtwórców, transformacja naszych ciał zostanie przyspieszona poprzez oddziaływanie na naszą podświadomość. Pracę w innym kierunku powierzyli Światowej Matce Zofii.
Jej zadaniem jest uruchomienie mechanizmu zbiorowego i indywidualnego samoleczenia Ziemian. W pierwszym etapie, w tym celu, Sophia i jej zespół wstrzyknie małe porcje uzdrawiającej energii do grupy fokusowej na Ziemi, aby ustalić, jak będą działać.
Zastrzyki zostaną powtórzone po pewnej przerwie. Dla transformacji zbiorowych planowany jest jeden zestaw energii. Dla uzdrawiania, - indywidualny, oparty na receptywności naszych ciał, myśli i emocji. W pracy grupy wykorzystany zostanie Kryształ Porządkowania Energii.
Kluczowy warunek realizacji tych korekt jest tylko jeden: Współtwórcy będą nadal pomagać WYŁĄCZNIE TYM, KTÓRZY POMAGAJĄ SOBIE W PRZEJŚCIU W 4D/5D.
**By Lev
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz