
W dążeniu do dostosowania wszystkich narodów świata do swojej polityki zdrowia publicznego, WHO przygotowuje "traktat pandemiczny", który osiągnie status prawa po jego zatwierdzeniu i ratyfikacji przez mechanizmy krajowe. W USA oznacza to zatwierdzenie przez Senat w głosowaniu na 2/3 głosów, a następnie oficjalne podpisanie traktatu przez prezydenta.
Jednak harmonogram, zgodnie z którym udziałowcy (organizacje pozarządowe) i inne podmioty mają wnieść swój wkład w prace nad proponowanym traktatem pandemicznym, najwyraźniej został zepchnięty na margines, ponieważ WHO odwołuje drugą rundę konsultacji społecznych, zaplanowaną na 16-17 czerwca.
Informacja ta pojawiła się dzisiaj na stronie internetowej Międzyrządowego Organu Negocjacyjnego, który został powołany przez WHO pod koniec 2021 roku w celu ułatwienia opracowania traktatu pandemicznego.
Wygląda na to, że pierwsza runda konsultacji okazała się fatalna, jeśli chodzi o intencje WHO związane z proponowanym traktatem. Według Jamesa Roguskiego, pisarza zajmującego się tematyką pandemii, wynika to z negatywnej reakcji opinii publicznej na samą ideę traktatu pandemicznego. Według niego
1. Podczas przesłuchań publicznych za pośrednictwem specjalnego portalu internetowego na stronie WHO zgłoszono 36 294 pisemne wnioski. W odpowiednim czasie zostaną one załadowane i zarchiwizowane na stronie internetowej WHO poświęconej wysłuchaniom publicznym.
2. W większości pisemnych odpowiedzi zaproponowano, aby nie ustanawiać żadnego instrumentu międzynarodowego.
Ponadto podczas pierwszej tury przesłuchań, która odbyła się w kwietniu, przedstawiono wiele wypowiedzi ustnych, które zostały zarchiwizowane tutaj.
Wypowiedzi te również odzwierciedlały ogólną niechęć uczestników do poparcia traktatu, który skutecznie pozbawiłby suwerenne narody ich suwerenności w dziedzinie zdrowia.
Pisząc dla Washington Post, Adam Taylor próbował odrzucić takie obawy jako produkty paranoi. W artykule zatytułowanym "Globalne rozmowy na temat zdrowia są zamglone przez teorie spiskowe na temat traktatu o pandemii" Taylor stwierdza, że światowi przywódcy stoją w obliczu
"(...) kolejny problem wirusowy: gwałtowny, pełen pasji odwet w Internecie, który fałszywie oskarża Światową Organizację Zdrowia o spiskowanie w celu odebrania władzy rządom krajowym".
W rzeczywistości traktaty właśnie to robią. Tworzą one międzynarodowe ramy, które osiągają poziom prawa krajowego i które nakazują suwerennym narodom przestrzeganie przepisów. W przypadku traktatu dotyczącego pandemii powstałby scentralizowany system radzenia sobie z pojawiającymi się epidemiami, prawdziwymi lub wyimaginowanymi. Taka centralizacja władzy zgniotłaby lokalne protesty i sprawiła, że sprzeczne decyzje władz lokalnych stałyby się bezsensowne, a nawet nielegalne. Taylorowi najwyraźniej potrzebny jest kurs prawa międzynarodowego.
Taylor próbuje nas dalej uspokoić, że globalne przejęcie naszych protokołów zdrowotnych nie jest nieuchronne. Pisze on, że "...osiągnięcie ostatecznego projektu zajmie lata negocjacji" i że "celem jest rok 2024".
Najwyraźniej chce, abyśmy do tego czasu siedzieli z założonymi rękami i bawili się pałeczkami.
Reporter ten wielokrotnie kontaktował się z działem kontaktów z mediami WHO. Powołując się na moją pozycję przewodniczącego organizacji pozarządowej, która angażuje się w działania ONZ w zakresie uczestnictwa w konwencjach, a także w opracowywanie dokumentów, pytałem (i pytałem, i pytałem), w jaki sposób mogę uczestniczyć w procesie opracowywania traktatu. W istocie jestem przekonany, że zgromadzone dowody na istnienie ukrytych systemów przenoszenia pandemii, ujawnione w mojej ostatniej książce, mogą uniemożliwić dalsze dyskusje na temat "traktatów pandemicznych".
Tarik Jašarević, przedstawiciel mediów z WHO, odpowiedział na moje wielokrotne pytania, stwierdzając, że
"nie jest pan reporterem, ale mimo to staramy się pomóc. Jeśli dowiem się czegoś od kolegów, dam ci znać. "
Nie poinformował mnie, że druga sesja dla społeczeństwa została odwołana, ani nie odpowiedział na moje pytania, w jaki sposób mogę wziąć udział w dyskusji na temat oczekującego na podpisanie traktatu o pandemii. Zignorował też moje wcześniejsze komunikaty, powołując się na moje pełnomocnictwa prasowe.
Ogólny modus operandi w tym przypadku wydaje się być podobny do tego, co zasugerował prezydent Bush po 11 września - "Idź na zakupy". Jak donosi Justin Fox w Time Magazine, "Po atakach terrorystycznych z 11 września prezydent Bush nie wezwał do poświęcenia. Wezwał do zakupów. 'Pojedźcie do Disney World na Florydzie', powiedział. Zabierzcie swoje rodziny i cieszcie się życiem, tak jak my chcemy, aby się nim cieszyły". Fox sugeruje, że takie nawoływania mają wyrachowany i cyniczny cel, którym jest powstrzymanie publicznej kontroli.
Teraz jesteśmy od tego mądrzejsi. Nasza przyszłość jest zagrożona, a ten traktat potencjalnie zniweczy, a nawet zatrze nasze indywidualne i zbiorowe głosy, jeśli dojdzie do kolejnego tak zwanego zagrożenia zdrowia publicznego. Nadszedł czas, aby się wsłuchać, a nie wyłączyć.
**By Janet Pelan
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz