niedziela, 15 maja 2022

Poza chaosem do naszego własnego planu



15 maja 2022 r. przez Steve'a Beckowa


Building Nova Earth: Toward a World that Works for Everyone" została poprawiona i zaktualizowana i można ją pobrać tutaj:

https://goldenageofgaia.com/wp-content/uploads/2022/05/Building-Nova-Earth-Toward-a-World-that-Works-for-Everyone-R8.pdf

Potrzeba by Matthew Warda, aby podsumować wszystko, co się teraz dzieje.

Wojna i pogłoski o wojnie, podobno zarządzanie światem zostało przekazane WHO (wielki ruch kabały? wszystko przez "wirusa" nie bardziej uciążliwego niż sezonowa grypa), wyłączenie elektrowni, ptasia grypa i masowe wybijanie ludzi, spalone zakłady produkujące żywność lub uderzone przez samoloty sterowane radarem, zamknięcie Szanghaju, paraliż żeglugi, burze słoneczne, asteroida wyższa niż Empire State Building, która zbliża się do nas (1) .... ile chaosu i chaosu może znieść nasz świat? (2)

Zazwyczaj czujemy się komfortowo, gdy mamy opinię na jakiś temat, niezależnie od tego, jak szalona i dziwaczna może być ta opinia. Ale jak możemy mieć opinię na temat tego wszystkiego, co dzieje się obecnie na świecie?  Jak to wszystko ogarnąć umysłem?

Może się okazać, że czujemy się coraz bardziej niekomfortowo. Może narastać dysonans poznawczy (konflikt wewnętrzny). (3)

A my nie lubimy czuć się niekomfortowo lub być w konflikcie. Zagraża to integralności obrazu siebie, który prezentujemy.

Nasz wizerunek może zacząć się rozpadać.  Nawet drżenie rąk czy warg może nam zaszkodzić, jeśli my sami lub inni dbamy o swój wizerunek. A niespokojna mina? Oznaka porażki.

Co robić w tym klimacie wzmożonego niepokoju?

Mogę tylko powiedzieć, co zamierzam zrobić.

Przede wszystkim: Zajmij się ogniem. Trzęsące się ręce i drżące usta trzeba przeżyć i uwolnić. Gdyby to dotyczyło mnie, siedziałbym w medytacji tak długo, aż moje ciało przestałoby się trząść. W tym czasie obserwowałbym, jakie obrazy i słowa podsuwa mi mój umysł.

Jak zauważył Werner Erhard, to, czemu się opieramy, trwa. To, co przeżywamy do końca, wznosi się.

Teraz przeżywam swój szczątkowy niepokój i widzę migające mi sceny z II wojny światowej. Rozumiem, że przeraża mnie myśl o tym, do czego społeczeństwo może zmierzać (ale nigdy nie osiągnie).

I wtedy dzieje się rzecz zaskakująca: moje wewnętrzne wideo jest odtwarzane przez całą wojnę i dociera do końca. A ja czuję się spokojny, wiedząc, że wszystkie wojny się kończą. Ta też się skończy, i to pod przewodnictwem Matki, istot niebieskich, galaktycznych flot gwiezdnych i białych kapeluszy. W naszym przypadku raczej prędzej niż później, zgodnie z większymi potrzebami Wzniesienia.

Istnieje niebezpieczeństwo, że zapomnę, kto jest ponad tym wszystkim i poza tym wszystkim (Matka).  Przypominam sobie o tym i to również przynosi dodatkową dozę spokoju.

Po drugie: stawiam czoło wszelkim pozostałym lękom przed śmiercią. To główny lęk, jaki wszyscy mamy, czyż nie?

W dużej mierze opuścił mnie on w 1977 roku, kiedy miałem doświadczenie pozacielesne i zdałem sobie sprawę, że nie jestem swoim ciałem. Ponieważ samo ciało umiera, upewniam się, że przeżyję.

Wiem też, że człowiek opuszcza ciało przed śmiercią, więc nie odczuwamy bólu, niezależnie od tego, co może się dziać z porzuconym ciałem. Ten lęk również ustępuje.

Po trzecie, wyrzekam się wszelkich śladów pretensji, jakie kiedykolwiek miałem, że jestem w stanie lub mam misję ratowania świata.

Pretensje te obejmują dziecięce fantazje o czytaniu Classics Illustrated, potrzebę afirmacji w obliczu przemocy domowej, głęboko zakorzenione pragnienie wpływu na sytuację na świecie, pragnienie położenia kresu ubóstwu i bezdomności itd.

Zostawiam ratowanie świata wymienionym wyżej siłom i kontynuuję moją mniej ambitną rolę.

Po czwarte, po przetworzeniu szoku i reakcji, które odczuwam, jestem teraz w stanie przypomnieć sobie o moim podstawowym zobowiązaniu i odpowiedzieć z uwagą o przyzwoitej jakości.

Nie chodzi tu o partię, religię czy nawet kraj. Chodzi o boskie stany prawdy, miłości i pokoju.

Jeśli coś jest do udoskonalenia, to moja skuteczność i efektywność w służeniu tym trzem stanom - i to bez arogancji czy samouwielbienia.  W ten sposób sam ustalam swój własny porządek dnia, zamiast pozwalać, by świat, w którym panuje chaos, ustalał go za mnie.

Nie zgadzam się na import chaosu. Stwierdzam, że mam prawo dobrze funkcjonować w świecie, koncentrując się na prawdzie, miłości i pokoju.

I skupiam się na oczyszczaniu się z wszelkich nieprawidłowych myśli i czynów, które dzień po dniu ujawnia mi/nam coraz poważniejszy i dotkliwszy chaos.

Wydaje się, że społeczeństwo podąża śladem osoby, która zmierza do zdenerwowania i ewentualnego wybuchu. Muszę sprawdzić, czy mam w sobie te same uwarunkowania, i jeśli tak, oczyścić się z nich.

Nie mogę zbawić świata. Mogę jedynie oczyścić się z uwarunkowań, które ujawnia globalny konflikt.

Chcę zobaczyć, gdzie mogę się do tego wszystkiego przyczynić, a następnie doświadczyć tego do końca i wyjść poza to.

Wiem, że wszystko, co robię i odkrywam, wchodzi do zbiorowej świadomości i przyciąga inne podobne myśli, które - mam nadzieję - zamanifestują się jako rzeczywistość, gdy strumień energii, jak nazywa to Matthew, dla pokoju na świecie nabierze rozpędu.

 Przypisy

(1) Przypomnijmy sobie przewidywania Wernera von Brauna dotyczące planowanych przez kabałę dywersji w celu rozszerzenia jej kontroli: jedną z nich była asteroida z kosmosu. Zobacz świadectwo Carol Rosin podczas prezentacji w National Press Club w 2001 r:
Odtwarzacz wideo

Video Player
00:00
05:44
 


(2) Odpowiedź: Prawdopodobnie więcej. Kabała nie zagrała jeszcze kartą kosmitów (Projekt Bluebeam).

(3) Dysonans poznawczy, jeśli zostanie przyjęty i zaobserwowany, może doprowadzić do przełomu paradygmatycznego.  Czekamy na przełom paradygmatyczny dla naszego świata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz