wtorek, 17 maja 2022

Martin Geddes: 9/11, Apollo, Covid - Kłamstwa, Kłamstwa, Kłamstwa

 

7 września 2001 roku byłem w podróży służbowej do Nowego Jorku jako pracownik firmy Sprint. To był piękny dzień z niebieskim niebem i pamiętam, jak stałem w wieżowcu na Times Square i patrzyłem w dół Broadwayu na Dolny Manhattan i Bliźniacze Wieże. Cztery dni później byłem na wycieczce w Parku Narodowym Zion, kiedy świat eksplodował szaleństwem.

Przez lata nie miałem powodu, by kwestionować oficjalną wersję wydarzeń tego dnia i akceptowałem ją bez zastrzeżeń. Wiedziałem o "teoriach spiskowych" i alternatywnych poglądach, ale postrzegałem je jako skrajne i nieistotne. Moje życie kręciło się wokół awansu zawodowego, małych dzieci i osobistych rozterek.

Nielegalne i bezprawne wojny w Iraku i Afganistanie dały mi do myślenia. Pamiętam, że dałem Tony'emu Blairowi kredyt zaufania w sprawie wojny w Iraku i odrzuciłem argumenty protestujących na rzecz pokoju, że pretekst do użycia broni masowego rażenia został sfabrykowany. Najwyraźniej się myliłem i zostałem oszukany".

Około 2010 r. powróciłem do historii wydarzeń z 11 września i zacząłem analizować te wątpliwości dotyczące powszechnie akceptowanej wersji wydarzeń. Im więcej szukałem, tym większy był mój niepokój. Nie mogłem być pewien, co się stało, kto naprawdę stał za atakami, ani jaki był ich prawdziwy motyw. Ale nie mogłem pogodzić twardych danych z podawanymi standardowymi wyjaśnieniami.

Aby uwierzyć w oficjalną wersję, trzeba było przeoczyć wiele trudnych do zignorowania anomalii. Bliźniacze wieże zawaliły się w wyniku swobodnego spadku, obracając się w pył po drodze na dół i pozostawiając po sobie minimalne (w porównaniu z ich wielkością) sterty gruzu ułożone na stopionej skale, której schłodzenie zajęło miesiące. Sugerowany stopniowy proces zawalenia się łamie prawo zachowania pędu.

WTC7 również w sposób nieprawdopodobny zawalił się na siebie z powodu "pożarów biur", o czym BBC poinformowało, zanim to nastąpiło. Do uzasadnienia tego nieprawdopodobnego i wyjątkowego zdarzenia użyto tajnego modelu inżynieryjnego. W WTC6 zniknął jego rdzeń, ale można to pominąć jako nieistotne. Wszystkie szczątki z miejsca zbrodni zostały wywiezione do Chin w celu utylizacji, a nie zachowane.

Istniały dowody na to, że materiały wybuchowe zostały podłożone wcześniej, a nawet można było zobaczyć, jak niektóre z nich przedwcześnie wybuchają na piętrach poniżej tego, które uległo awarii. Z relacji wielu naocznych świadków wynika, że eksplozje miały miejsce jeszcze przed zawaleniem. Domniemane samoloty leciały po nieprawdopodobnych torach lotu, pozostawiając jedynie znikome szczątki. Wieże zostały wyraźnie zaprojektowane tak, aby wytrzymać takie uderzenie, a jednak obie zawaliły się w dokładnie taki sam sposób.

Tymczasem w Pentagonie kolejny "samolot" w magiczny sposób przemknął po trawie, by zniknąć w szczelinie w ścianie mniejszej niż kadłub, bez śladu uderzenia skrzydeł czy silników. Tak się złożyło, że w ścianie tej znajdował się zespół kontrolny ds. kradzieży bilionów dolarów, o której poinformowano dzień wcześniej. Katastrofa" w Pensylwanii również (jestem pewien, że przypadkowo) nie pozostawiła żadnych widocznych szczątków samolotu.

Mówiąc o pieniądzach, dowody na masowe oszustwa ubezpieczeniowe były w oczywisty sposób nieistotne. Podobnie jak wszystkie wewnętrzne transakcje na giełdzie, które zapowiadały to, co miało nastąpić. Wszystkie zdroworozsądkowe pytania dotyczące pieniędzy i spraw wojskowych można było pominąć, a zwłaszcza wszystko, co miało związek z Saudyjczykami. Tymczasem wszystko to działo się w czasie, gdy wojsko nie prowadziło działań i nie startowały samoloty. Zupełnie przypadkowo (znowu) kamery przemysłowe w Pentagonie były wyłączone, więc nie było żadnych dowodów, które mogłyby zaprzeczyć oficjalnej wersji. Dlaczego tak się stało?

Stronnicza i niedofinansowana komisja śledcza zignorowała mnóstwo zastrzeżeń ze strony wojskowych, pilotów, architektów, inżynierów i osób udzielających pierwszej pomocy (którzy, co zastanawiające, zdawali się umierać na choroby bardziej kojarzone z zatruciem promieniowaniem). Natychmiast i bezdyskusyjnie przyjęto, że sprawcą jest ofiara, która została zaproponowana na samym początku. Nie rozważano żadnych alternatywnych teorii.

Nikt nie powinien uważać tego wydarzenia za zaplanowane z góry, zwłaszcza biorąc pod uwagę dziesiątki lat zapowiedzi w środkach masowego przekazu. W istocie symbolika okultystyczna - na przykład George Bush czytający "My Pet Goat" - nie ma żadnego znaczenia. Powinniśmy automatycznie zgodzić się z tym, że dwie wojny i miliony zabitych, które wynikły z oficjalnej wersji, to cena, którą warto zapłacić za naszą wolność.

Patrząc wstecz, trudno zrozumieć, jak ktokolwiek mógł uwierzyć w oficjalną historię, jest ona tak niedorzeczna i pełna dziur. Ale jeszcze dziesięć lat temu sam w nią wątpiłem, ponieważ odrzucenie jej wiązało się z dwoma głębokimi problemami. Po pierwsze, że nasze zbiorowe poczucie rzeczywistości było błędne, a nasz system rządowy był do głębi skorumpowany i przestępczy, a mimo to większość ludzi jakoś w niego wierzyła. Po drugie, dlaczego nie było sprzeciwu ze strony uczciwych wojskowych i żadnego oczywistego ruchu kontrmanifestacyjnego, który odsunąłby tych przestępców od władzy.

 Po drugie, zwrócenie uwagi na problem wywołuje u oszukanego zranione ego. Samowzmacniający się system kontroli społecznej utrzymuje kłamstwo przy życiu, aby nie zranić niczyjej dumy. Ci, którzy kwestionują narrację i zwracają uwagę na anomalie, są ignorowani, odrzucani lub wyśmiewani. Z czasem fałsz się utrwala; długotrwały charakter kłamstwa jest dowodem na jego prawomocność.

Po trzecie, nasze społeczeństwo nie jest przychylnie nastawione do odmiennych poglądów i dysydentów. Cenzura jest cenzurowana, gdy ci, którzy wskazują na powszechne złudzenia, są uciszani. Warunki godnej debaty stawiają kłamstwo poza nawiasem. Ciekawość, otwartość umysłu i omylność są traktowane z przymrużeniem oka, ale narcystyczna kultura czyni je bezsilnymi jako siły w głównym nurcie społeczeństwa.

Mam nadzieję, że podzielenie się moją własną podróżą "analityka spiskowego" będzie pouczające dla innych. Nauczyłem się, że nie należy przejmować się żywiołowymi opiniami ludzi, którzy nie zbadali danych, nie stłumili w sobie potrzeby posiadania racji ani nie skonfrontowali się z możliwością działania zła. Spodziewam się, że te trzy ogromne kłamstwa (i wiele innych) zostaną z czasem zdemaskowane, a prawda nie potrzebuje nikogo, kto by jej bronił - łącznie ze mną".

**By Martin Geddes

**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz