piątek, 13 maja 2022

Jezus Sananda: Tęsknota za Bogiem




Jahn J Kassl

https://tinyurl.com/yc6bkt9z


(Long)

Na ten temat zobacz też: "Tęsknota za wyzwoleniem w pracy" na https://goldenageofgaia.com/2022/03/23/the-longing-for-liberation-at-work/ .

JJK: Umiłowany Jezu, dzień dobry, teraz, gdy minęła noc od czasu, gdy szóste Objawienie zostało przekazane za pośrednictwem - teraz je przeczytałem i rzeczywiście tak się czuje, jestem pewien, że bardzo wielu ludzi:

"Przybyli na 5D i wciąż mają do czynienia ze starymi sprawami".

SANANDA: Tak, ukochany Jahn, błogosławię cię i jestem z tobą zawsze, a więc jestem teraz w twojej obecności. I jestem w obecności ludzi, którzy napotykają teraz te wersy, ponieważ: SPOTKASZ SIĘ ZE MNĄ!

Cóż, ludzie mają lęki, jak już powiedziałem, i przez to nie są w stanie działać w sposób zdecydowany. To opóźnia oświecenie, ponieważ zanim droga do serca nie będzie całkowicie wolna, nie mogą nastąpić ostatnie urzeczywistnienia. I teraz dochodzimy do istotnego punktu.

Jest nim "tęsknota za Bogiem". Czy wiesz, że tęsknota za Bogiem ma największą moc transformacyjną, energię, która natychmiast przekształca każdy niedoskonały stan w miłość?

JJK: Teraz, kiedy o tym mówisz, wydaje mi się to bardzo znajome i logiczne, ponieważ wiem, że kiedy obudziła się we mnie ta "tęsknota za Bogiem", wtedy właśnie zaczęłam stawać się bezwarunkowa w swoich wyborach i intencjach - wszystko przedtem było raczej sztuczką!

SANANDA: Właśnie to się liczy! O TĘSKNOTĘ ZA BOGIEM!

Jeśli ona się pojawia, to wszystkie lęki znikają same, bo wtedy po prostu nic innego nie jest dla ciebie ważne, jak tylko rozpoznanie, jak tylko powrót do Ojca, jak tylko wejście do nieba, jak tylko bycie z Nim, jak tylko bycie z Nią - w wieczności.

Bez tęsknoty za Bogiem proces przemiany nie może być zakończony. Dlaczego? Ponieważ tęsknota otwiera drzwi do ostatecznego poznania.

Same z siebie otwierają się one przed takim sercem, ponieważ dla takiego serca nie liczy się nic poza pragnieniem bycia jedno z Bogiem. Praca nad przemianą własnej istoty zatrzymuje się w miejscu, jeśli nie wzbogaci się tego procesu o tęsknotę za Bogiem.

Jest to całkiem naturalne, ponieważ odważysz się przeskoczyć najgłębszą przepaść tylko wtedy, gdy nie masz już nic do stracenia, gdy życie wydaje ci się prawie obojętne, gdy nie czujesz już prawdziwej treści, wartości w tym, co żyjesz i robisz na ziemi - gdy jesteś sam i bez względu na to, co cię spotyka, nie możesz już być poruszony wydarzeniami na zewnątrz, ponieważ twoje serce pragnie tylko: zobaczyć Boga!

Musisz być nim całkowicie wypełniony, "opętany" przez Boga, myśleć o Nim, czuć Go, widzieć Go wszędzie - wtedy otwierają się ostatnie zakamarki twojego serca, a Bóg wychodzi w całym swoim majestacie i unosi cię do nieba.

Kiedy budzi się tęsknota?

JJK: Czy tęsknota za Bogiem "rodzi się w kołysce", czy też może się ujawnić w każdym człowieku?

SANANDA: Ta tęsknota budzi się wtedy, a więc osiąga się nasycenie! Nasycenie, żeby chcieć dalej żyć w iluzji. Pojawia się ono wtedy, gdy człowiek zmęczył się starą grą, gdy oczekuje od życia czegoś więcej niż tylko wąskich granic, w których się ono toczy.

Trzeba osiągnąć "nasycenie iluzją", wtedy tęsknota pojawia się sama, bo tylko wtedy jest się gotowym do stawiania decydujących pytań i tylko wtedy dojrzało się tak dalece, że naprawdę chce się zajrzeć za zasłonę i jest się w stanie to zrobić; to jedno.

Ale jest też drugi moment, który wywołuje tęsknotę, niejako ją wymusza. Jest to obecnie powszechne wśród tych, którzy wybrali plan piątego wymiaru, a którzy nadal noszą w duszy resztki starych koncepcji czasu.

Jest to fakt, że ci ludzie mają do czynienia z obfitością frustracji. Wydarzenia, które układają się w pozornie niekończący się łańcuch, ogniwo po ogniwie, przywołując wszystkie sprawy, które są jeszcze niewidoczne.

To znaczy, że ci ludzie są dziś zaskoczeni, że tak wiele rzeczy zdaje się powtarzać, a myśleli, że już dawno się poddali. W dzisiejszych czasach jest to sposób na rozpalenie tęsknoty za prawdą nawet w tych ludziach w bardzo krótkim czasie.

"Kurs zderzeniowy"

Starym duszom, które są obecnie na Ziemi i przeprowadzają proces wznoszenia się w kluczowych punktach, nie są już potrzebne te frustracje, miały ich już dawno dość, ale duszom, które są młodsze, ale mimo to utrzymują się w gotowości do wznoszenia się, przepisuje się teraz "kurs awaryjny", aby straciły zainteresowanie grą z dawnych czasów. Teraz nie ma już na to życia, nie ma na to czasu, więc wszystkie nieodkupione sprawy wychodzą na jaw jako wydarzenia, które bardzo często boleśnie wciskają się w takie życie. Dopóki ci ludzie nie będą gotowi, aby wszystko puścić i wszystko przyjąć.

Ponieważ kiedy stracisz strach przed strachem, wtedy jesteś gotowy, aby skoczyć i rzucić się w ramiona Boga. I zawsze jest to "rzucanie się w dół", ponieważ Bóg prosi o ciebie całkowicie i bezwarunkowo, i wie, że przyjdziesz tylko wtedy, gdy będziesz gotowy porzucić stare "zabezpieczenia".

Kiedy życie w iluzji zostanie przeżyte w pełni, pozostaje tylko jedno pytanie: 'Co teraz?'.

I wtedy może obudzić się tęsknota za Bogiem. Ale nawet w tym drugim przypadku chodzi o "nasycenie". Bez tego człowiek po prostu nie jest zainteresowany poznaniem Boga, ponieważ nadal chce doświadczać siebie jako oddalonego od Boga.

Wszyscy ci, którzy wybrali poziom 5. wymiaru, również osiągnęli wysoki stopień "nasycenia", ale dla większości z nich pozostają jeszcze resztki, a więc zgodnie z sensem: "Ale chciałbym tego doświadczyć, zanim wstąpię, jeść tak zupełnie bez mięsa lub bez ryb, to nie może być, a także starzy przyjaciele, z którymi ciągle się kłócę, nie mogę się poddać, ciągle tego potrzebuję... itd.

Są rzeczy, które wciąż chcą być przeżywane!
A teraz zdarza się, że jest to przeżywane w takim tempie, że ci ludzie po prostu nie wiedzą już, co jest w środku i na zewnątrz, a dokładniej - dopóki nie wiedzą już, co jest w środku i na zewnątrz. Aż się zmęczą, znużą i położą wyczerpani. Aż do momentu, kiedy się nasycą, aż będą gotowi dać sobie spokój, bo są tym zdegustowani; wtedy rodzi się pytanie: "Co teraz?". To jest podstawa, dzięki której budzi się tęsknota.

Tęsknota jest punktem oparcia, aby móc zakończyć ostateczne procesy przemiany, i dba się o to, aby wszyscy ludzie, którzy wybrali swoje wzniesienie, byli tam prowadzeni, aby całkowicie oczyścić się ze swoich problemów, odzwyczajając się od nich.

JJK: Tak, mogę się do tego odnieść, bo tak samo było ze mną. W pewnym momencie mojego życia wszystko było takie samo, chciałem tylko poznać Boga, chciałem wiedzieć, jaki głęboki sens ma moje istnienie, kim jestem!

Nic mnie bardziej nie interesowało i wtedy pojawiła się ta tęsknota. Po prostu płakałem, dniem i nocą. Bezzasadnie, jak to się mówi do swoich, ale jedyne, o co pytałam, to "Gdzie jesteś?".

SANANDA: Tak, kiedy osiągnie się nasycenie, wtedy automatycznie zaczyna się zadawać właściwe pytania. I czy otrzymałeś, Jahn, swoje odpowiedzi?

MNIE: Tak, nie od razu, ale bardzo, bardzo szybko. Moje życie zaczęło się rozwijać w dość magiczny sposób.

Nagle miałem tylko "właściwe" spotkania, cała samowolka zniknęła całkowicie z mojego codziennego życia, prowadziła mnie niewidzialna siła i tak jest do dziś. Wszystko do mnie przychodzi, moim zadaniem jest rozpoznać, być czujnym, aby zawsze właściwie interpretować moje wewnętrzne wskazówki i działać zgodnie z nimi - bezkompromisowo i bezwarunkowo.

Absolutnie, ale mogę powiedzieć, że potrzeba absolutnego wewnętrznego pragnienia, aby chcieć być prowadzonym przez Boga. I bardzo ważne jest, abyś wtedy robił to, co On ci radzi.

Z moich obserwacji wynika, że wielu ludzi po prostu lekceważy wewnętrzne wskazówki i działa wbrew lepszej wiedzy - ignoruje je, a potem dziwi się, że wiele rzeczy idzie w złym kierunku.

SANANDA: Tak, to jest ważny problem, Jahn.

Wielu ludzi z pewnością uaktywniło wewnętrzne przewodnictwo duszy, które jest bezpośrednio związane z Boską Mocą, osiągnęło taki stopień dojrzałości, że jest to możliwe, ale nie zawsze go słuchają i dlatego je lekceważą. Nadal chcą przeżyć coś, przed czym wewnętrzny głos ich ostrzega. Wtedy dzieje się tak, że robią to, co myślą, i doznają krzywdy, spotyka ich strach lub cierpienie.

Potem stoją i pytają: dlaczego? Jakie to dziecinne, skoro nie słuchasz swojego wewnętrznego, boskiego przewodnictwa.

Ważne jest, aby wiedzieć, że z każdym zlekceważeniem wewnętrznego głosu ten kanał jest zakopywany i wkrótce przestaje się go rozumieć. Wtedy można wrócić do początku i zacząć od nowa, aby oczyścić drogę do swojego serca.

Bardzo wielu ludzi otrzymuje najlepsze rady od serca, ale ich nie słucha. Wyciągają więc nowy łuk, który przynosi cierpienie i utrzymuje przy życiu strach, a potem patrzą ze zdziwieniem, dlaczego w ich życiu wciąż dzieje się tak wiele, choć uważają się już za prawie "oświeconych".

Boskie przewodnictwo domaga się od ciebie jednoznacznego wprowadzania w życie jego wskazówek. W przeciwnym razie pozbawiasz je głosu i pokazujesz, że go nie potrzebujesz; zasłaniasz swoje serce swoimi złymi czynami, aż ten boski kanał do wszechwiedzy zostanie całkowicie wypełniony.

Jest to bezwarunkowe oddanie się Bogu, które wyraża się poprzez wsłuchiwanie się w głos Boga w sobie. Nie troszczcie się o jutro, ani o to, co macie jeść, ani co macie pić, bo On troszczy się o was. Troszczcie się tylko o królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane jako dodatek.

To jest to, co musicie sobie przyswoić, jeśli powierzacie się Bogu.

JJK: Wielu ludzi, jak zauważyłam, chce jeszcze tańczyć na wielu weselach, służyć wielu panom i jeździć na dwóch koniach jednocześnie!

SANANDA: Wielu, tak, rzeczywiście - dlatego poprzez takie zachowanie tworzą teraz wydarzenia, które sprzyjają ostatecznym wyborom. Droga do tęsknoty, która nie rodzi już żadnych pytań, bo wszystko się uspokaja, a więc człowiek zamienił się w Boga, jest przygotowana dla wszystkich ludzi, ale nie wszyscy pójdą nią do końca.

JJK: Mam jeszcze jedno pytanie, niejako zmianę tematu - czy to już dobrze?

SANANDA: Wszystko jest "w porządku", Jahn, ponieważ Twoje pytania są pytaniami ludzi.

JJK: W czwartym Objawieniu powiedziała Pani, że w dziewiątym wymiarze jest już Ziemia. SANAT ISAT TAT KUMARA powiedział mi kiedyś, że jest Logosem 12 Ziem. Jak należy to rozumieć?

SANANDA: Z naszego punktu widzenia jest to całkiem proste. Trochę trudniej jest tylko znaleźć słowa, by to opisać. Ale teraz to zrobimy.

Wszechświat jest hologramem
Spójrz. Hologramy są obecne w pionie i w poziomie. Cały wszechświat, całe stworzenie jest jednym uniwersalnym hologramem.

Na obu poziomach jest zawsze 9 wymiarów. Następny hologram "dotykający" waszej Ziemi Gaia TERRA Xx27 jest pionowy, ale jest inaczej ułożony. Przesuwa się na "górę". To znaczy, że wasze 7. 8. i 9. wymiary przynoszą na płaszczyźnie poziomej 10., 11. i 12. wymiary następnego hologramu. Dotykają się one nawzajem, co nie ma miejsca w przypadku dalszych wymiarów.

Logos planety jest Logosem 9 wymiarów, a następne trzy sąsiednie wymiary, które odzwierciedlają 1, 2 i 3 wymiar, ponieważ są one bezpośrednio połączone, należą do następnego hologramu, ale w koncepcji liniowej (przedstawionej pionowo) odpowiadają 10, 11 i 12 wymiarowi. A zatem 12 wymiarom.

W ten sposób zachowuje się we wszystkich kierunkach. Dodatkowo jeszcze jeden hologram dotykający Ciebie przesuwa się "na dół". Oznacza to, że twój 6. wymiar w sąsiednim hologramie reprezentuje 9 D, twój 5. wymiar graniczy z 8. wymiarem, 4. z 7. itd. Po prostu zapisz rzędy liczb obok siebie, przesunięte tak, jak pokazano tutaj. Zacznij od 1 na dole, a skończ na 9 na górze.

Następnie dodaj je przesunięte obok siebie i otrzymasz wymiary, które istnieją bezpośrednio obok siebie.

Nie ma tu lewej ani prawej strony, ponieważ wszystko istnieje w sobie nawzajem, tylko czynniki poziomy i pionowy mają tu znaczenie.

Tak więc logos planetarny zawsze tworzy poziom całkowicie aż do 9 wymiaru i jest twórcą kolejnych trzech wymiarów, które sąsiadują z pierwotnym tworem. Dlatego mówi się o 12 wymiarach, aby przełożyć to na linearne rozumienie ludzi.

Teraz proszę nie próbuj tego chwytać z całą "siłą", to się samo otworzy, im więcej informacji otrzymasz o tym w następnym czasie, a one będą płynąć obficie.

JJK: No cóż, ja też nie do końca rozumiem, ale tak jakby rozumiem, ale potrzebuję jeszcze trochę czasu.

SANANDA: Tak, weź go, weź ten czas, tylko bądź w tym bardzo konkretny, bo musisz się uwolnić od starych odcisków.

ME: Mam jeszcze jedno pytanie, Jezu. Zauważyłam, że zawsze zwracam się do ciebie jako do Jezusa, podczas gdy ty najczęściej występujesz jako SANANADA.

SANANDA: Tak, i to jest bardzo właściwe w twoim przypadku, Jahn.

Dla ciebie nie ma różnicy, jak się do mnie zwracasz, ponieważ w pełni pojmujesz moją energię, jesteś moją energią.

Nie potrzebujesz już do tego żadnego wzorca, a ponadto w Jerozolimie wreszcie rozpoznałeś, kim jestem i skąd pochodzę.

Jest to ważne dla tych ludzi, którzy nadal trzymają się starego obrazu Jezusa, którzy nie pojmują całej mojej mocy, ponieważ osadzają Jezusa w koncepcji kościołów. Ten Jezus nie jest w stanie uczynić tego, co Ja jestem w stanie uczynić jako JEZUS SANANDA ARANIS TAT EOS AL' SAN.

Podobnie jak w pierwszym tomie objawień, również tutaj znamienne jest, że ludzie, którzy zbyt mocno trzymają się starego obrazu Jezusa, zrzucają go i wchodzą w moc całej mojej istoty.

Dlatego kieruję uwagę na SANANDĘ, dlatego ten zapis również nosi to imię.

Jesteśmy jednym Jahnem, niezależnie od tego, jakiego imienia ty używasz, niezależnie od tego, jakiego imienia ja używam, kiedy mówię do ciebie, kiedy komunikuję się przez twoje serce.

Wszyscy jesteśmy jednością, ukochanymi istotami ludzkimi, ukochanym synem, ukochaną córką JEDNEGO.

Obudź się, pomagając przebić się twojej tęsknocie za Bogiem. Robimy naszą część, proszę, zróbcie też swoją, aby wasze przyjście mogło się spełnić.

Wymiary łączą się ze sobą, zawsze tak było, światy są tak ułożone, ale teraz stopniowo stajecie się tego świadomi, zbliżacie się do tego i wkrótce będzie to dla was znajome, ponieważ uwalniacie się od linearnych koncepcji świata.

Ja jestem Miłością, Ja jestem Życiem, Ja jestem Światłem.

JEZUS SANANDA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz