środa, 29 lipca 2020

WOJNA ENERGII



 
W naszym dzisiejszym codziennym życiu, doświadczamy dramatycznych zmian w naszej energetyce, czasami jesteśmy niewytłumaczalnie rozbawieni lub na odwrót, mocno przygnębieni… i te nasze emocje bywają poza naszą kontrolą, niezależnie od naszego stanu duchowego.

A to wszystko jest odzwierciedleniem tego, co się obecnie dzieje na naszej Ziemi... i nieco wyżej w przestrzeni galaktycznej. “To, co na górze to i na dole”. Jakie tam bywają nastroje takie i nas dopadają.

Nie jest to tajemnicą, że nasza Ziemia przechodzi silne przeciążenia energetyczne. Nawet weźmy pod uwagę ostatnie wybryki pogody. To wszystko dzieje się w wyniku napływu energii o wyższych częstotliwościach, które zderzają się z ziemską atmosferą o niższych częstotliwościach... i mamy to, co mamy, znaczy konflikt energii. Można powiedzieć, że to jest przemiana energii, która automatycznie przebiega i w nas. Każdy z nas jest energią, a podobne przyciągnie podobne… żyjąc na tej planecie zestrajamy się z energią tej planety, uziemiamy się i jesteśmy zależni od niej… i tak będziemy się uziemiać i czuć się na tej planecie dobrze albo źle, jaką na tą godzinę ta planeta ma wibrację i jaka jest w nas, wszystko zależy też od naszych życiowych wibracji, jakimi zasilimy naszą planetę. A niestety, obecnie nasze ziemskie energie nie są za wysokie, widać to po tym, co się tu wyprawia, w ciągu tego ostatniego roku, konflikt goni konflikt i nie ma końca… "co na górze to i na dole".

Ile ludzi także pracuje nad tym, aby jeszcze bardziej zaniżyć ziemskie wibracje i zakłócić nas samych… ilu puszcza w ruch wyższe technologie, co daje nam ludziom przeciążenie energetyczne, na które nie jesteśmy gotowi. Nasze układy nerwowe mają niełatwe zadanie… jeśli w takim środowisku człowiek dobrze się czuje, znaczy współbrzmi z nim, jest z nim zharmonizowany. I teraz zgadnij, czy masz się z tego powodu cieszyć, czy nie… a może jesteś lepszy od innych w tym względzie, którzy ciągle na coś narzekają… a może to twoja wina, że nie możesz sobie poradzić z tymi energiami, a wręcz cię zabijają?

Obecnie mamy też na Ziemi napływ wysokich wibracji… idzie to falowo, ponieważ nikt nie dałby rady stransmutować takiego napięcia prądu i magnetyzmu, a ten w dodatku za każdą falą jest silniejszy i tak jak niektóre ciała nie dają rady transmutować niskich energii, jeszcze mocniej zaniżając je w dół… a w dodatku te wibracje za każdą falą są silniejsze i nasze ciała nie wyrabiają ze swoją przemianą…. wówczas chorujemy. I wszyscy jesteśmy tym dotknięci, kto jest w ludzkim ciele nie ma siły, żeby nie odebrał tej huśtawki energii… no, chyba że ktoś już jest klonem czy innym dziwolągiem i ciało go nie boli, przy dotyku z taką falą elektromagnetyczną.

Nasza fizyczna Jaźń nie może przetworzyć energii o wyższej częstotliwości, a są jeszcze osoby, które ściągają jej do ciała więcej… z racji swojego urodzenia. Wcale im w tej chwili nie pomaga ciało fizyczne na tej ziemi (zresztą zawsze tak było, że ludzie o wysokich wibracjach na tej ziemi mocniej cierpieli)... obecnie mamy podobnie. Inaczej istoty, które przychodzą z wyższych wymiarów o wyższych polach częstotliwości energii nie mogłyby zaistnieć na Ziemi, więc siłą rzeczy będą niewygodnie czuć się w swoich ciałach. Osoby wyżej energetyczne muszą zaniżać swoje osobiste wibracje w niskich ziemskich częstotliwościach.

Stąd również zwariowana pogoda, działa na siebie przeciwstawna siła i rzeczy dzieją się. Energie utykają nie tylko na Ziemi… oczywiście ma to również wpływ i na nas. Jeśli ktoś ma niższe wibracje i akurat zgra się z niższą ziemską częstotliwością wibracji, będzie się czuł lepiej… natomiast osoby o wyższych wibracjach będą blokowały napływ w swoje ciało niższych energii… i tu jest również wojna i w zależności jakie siły obok ciebie staną, tak długo będzie się toczyć… im dłużej będą walczyć tym dłużej będą obie cierpieć… silna energia jest jak tama, która niestety również pęka, kiedy będą napływały silniejsze energie z przeciwnej strony. Ludzie o podobnych częstotliwościach będą kontaktobilni, natomiast te o niskich będą miały problem. Nie będą mogły sobie poradzić z tymi wyższymi, które napłyną w nadmiarze.

I tak w tej huśtawce energetycznej wszyscy mają problem… ponieważ póki co, kosmiczna energia nie przepływa przez ziemską atmosferę swobodnie… ani przez ludzkie ciało. Wszyscy raz upadamy, innym razem wznosimy się… i albo zakotwiczamy się w wyższej świadomości, albo nie… wówczas zaczynają się fizyczne choroby. Wiele z tych osób w tym czasie odejdzie, ponieważ ich ciało nie radzi sobie w tym wielkim konflikcie energetycznym, z jakim ostatnio boryka się Ziemia. I nie chcę tu nikogo straszyć… po prostu tak się dzieje i trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, bo jeśli tego nie zrobimy, będziemy jeszcze bardziej na przegranej pozycji z powodu naszej niewiedzy. Ważne jest, aby podnosić osobiste wibracje, aby być kontaktobilnym do tych, które napływają z kosmosu. A idą coraz silniejsze kosmiczne Promienie i dla nas wszystkich będą wielkim wyzwaniem, a dostosowanie ciała do wyższych wibracji dla wielu może okazać się bardzo trudne.



Jeśli chcesz rosnąć musisz pracować nad tym, w końcu zintegrujemy wyższe energie z ciałem fizycznym. Ale tu trzeba nasze ciało potraktować niczym świątynię i to nie jeden raz w tygodniu w niedzielę, ale przez wszystkie dni tygodnia. Jesteśmy niczym warstwy cebuli, musimy te wszystkie warstwy przemienić i wpuścić w każdą z nich nową częstotliwość wibracji, musimy poszerzyć naszą aurę, wówczas będziemy mieli grubszą osłonę, każda warstwa aury przyjmie energię innego Promienia, kontaktobilną z daną naszą czakrą, jako zbiornikiem tej energii. I tak obecnie będzie wpływać w naszą atmosferę ziemską 12 promieni kosmicznych, każdy będzie budził inną nitkę DNA, razem będzie ich 12, będzie to cała sieć światła, z której człowiek będzie mógł korzystać w przyszłości... póki co, na Ziemię wysyłany jest 5 Promień czakry gardła. Oczywiście nie odbędzie się to od tak, za pstryknięciem paluszkami… ciało musi się stransmutować, zainstalować każdą nitkę DNA z osobna i wspólnie to wszystko połączyć z naszym fizycznym ciałem. Powoli będzie się zmieniać fizyczne ciało z węglowego na krzemowe. Będzie się nawet zmieniać w wyglądzie fizycznym. Powoli będziemy otwierać ciało świetliste…

… ale pamiętajcie, to jest święta alchemia, przemieniamy się z ołowiu w złoto i jeszcze dalej… kiedyś osiągniemy jeszcze wyższe ciała, ale póki co przeróbmy tą lekcję. A ta przemiana odbywa się w ogniu i ktoś powiedział do nas - “będzie was w ogniu kąpał”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz