
Możesz wyhodować sobie nowe ciało. Wiesz, że możesz, ponieważ już raz wyhodowałeś sobie ciało. Dziesięć palców u rąk i nóg, całe to wspaniałe piękno twojego ciała wyrosło z jajeczka i plemnika, które postępowały zgodnie z dokładnymi instrukcjami. Aby wyhodować nowe ciało, musisz tylko włamać się do chronionych hasłem regionów swojego DNA, aby włączyć te kody genetyczne.
Wiem, że jest to możliwe, ponieważ sam to zrobiłem.
Widzicie, nie miałam wyboru.
W czasie, gdy doszło do tego zdarzenia, wszystko układało się dla mnie dobrze. Zawodowo byłem u szczytu sławy, autorem bestsellerów z 12 książkami na koncie, antropologiem medycznym z doktoratem z psychologii, nauczycielem i uzdrowicielem, który miał wielu zwolenników na całym świecie. Założone przeze mnie Towarzystwo Czterech Wiatrów rozrosło się wykładniczo: ponad 5000 studentów przeszło nasze szkolenie z medycyny energetycznej lub towarzyszyło mi w podróżach do Amazonii i Andów. A to były tylko te osiągnięcia, które mogła zobaczyć opinia publiczna. Najbliższe mojemu sercu były liczne wewnętrzne dary, które otrzymałam w czasie mojej podróży, w tym najcenniejszy dar ze wszystkich - ukochany partner, który kroczy obok mnie pełną ducha ścieżką.
Kiedy już wydawało się, że życie nie może być lepsze, zostałam zatrzymana w miejscu. Nagle stanęłam do walki o przetrwanie, w której wykorzystałam wszystko, czego nauczyłam się przez 30 lat studiowania u najzdolniejszych uzdrowicieli na świecie. Kiedy byłem w Meksyku jako główny mówca na konferencji poświęconej nauce i świadomości, bez ostrzeżenia stwierdziłem, że nie mogę przejść 100 metrów bez padnięcia z wyczerpania. Znajomi przypisywali to mojemu szalonemu harmonogramowi podróży, ale ja wiedziałem, że coś jest nie tak.
Kilka dni przed podróżą poszłam na badania kontrolne od stóp do głów, po kompletną baterię testów wykonanych przez specjalistów z Miami. Wyniki badań otrzymałem w Meksyku; wiadomości nie były dobre.
Najwyraźniej podczas wieloletnich badań w Indonezji, Afryce i Ameryce Południowej zaraziłam się długą listą paskudnych mikroorganizmów, w tym pięcioma różnymi rodzajami wirusa zapalenia wątroby, trzema lub czterema odmianami śmiertelnych pasożytów i mnóstwem toksycznych bakterii. Lekarze stwierdzili, że moje serce i wątroba były bliskie załamania, a mój mózg był pełen pasożytów.
Kiedy usłyszałam słowa: "To pański mózg, doktorze Villoldo", pogrążyłam się w rozpaczy. Lekarze poradzili mi, abym wpisał się na listę osób do przeszczepu wątroby. Może moje serce by wyzdrowiało, ale gdzie miałabym znaleźć zdrowy mózg? Po konferencji moja żona Marcela wyjeżdżała do Amazonii, aby poprowadzić jedną z naszych ekspedycji w ramach Stowarzyszenia Cztery Wiatry. Stałem w skrzydle odlotów na lotnisku w Cancún, patrząc na swoje możliwości: Bramka 15, lot do Miami, gdzie zostanę przyjęty do centrum medycznego, lub Bramka 14, lot do Limy i Amazonii, gdzie będę z Marcelą w kraju moich duchowych korzeni.
Wszystkie wyniki moich badań wskazywały, że umieram. Miami było logicznym wyborem. Wszedł-am na pokład samolotu i usiadłem na swoim miejscu. Gdy stewardesa podała mi wilgotny ręcznik, pierwotny instynkt kazał mi usiąść i zebrać się na odwagę, by postawić przyszłość na głowie - żyć tym, czego nauczyłem tak wielu. Mój wpis w dzienniku z tamtej nocy brzmi następująco Wiedziałam, że muszę iść do dżungli. W przeciwnym razie szukałbym swojego lekarstwa w niewłaściwym miejscu. Teraz jestem z kobietą, którą kocham, i wracam do ogrodu, w którym po raz pierwszy odnalazłem swoją duchową ścieżkę.
Mój powrót do Amazonii był początkiem mojego uzdrowienia. Ale najpierw czekała mnie ogromna praca do wykonania. Byłam ciężko chora. Musiałam zhakować swoją biologię, aby włączyć geny, które tworzą zdrowie i które pomogą mi wyhodować nowy mózg, nowe serce i nową wątrobę. I musiałem sobie przypominać: Nie ma żadnych gwarancji, Alberto. Jest różnica między wyleczeniem a uzdrowieniem. Możesz nie zostać wyleczony, możesz umrzeć. Ale niezależnie od tego, co się stanie, twoja dusza zostanie uzdrowiona.
Duch oferował mi inne życie w tym jednym. Zostałam wezwana, aby wkroczyć w nowe przeznaczenie, bez samouwielbienia, bez subtelnego uwodzenia przez światowe osiągnięcia. Zewnętrzne aspekty mojego życia mogły się nie zmienić, ale moje nastawienie musiało.
Zrozumiałam, że nie muszę umierać. Mogę zostać i uzdrowić siebie, aby móc pomagać innym w uzdrowieniu. Kiedy dokonałam tego wyboru, poczułam, jak mój duch ponownie zapuszcza korzenie w moim ciele. Wróciły zachwyt i zdumienie, a moja mgła mózgowa zaczęła się oczyszczać i doświadczyłam Jedności, gdzie życie i śmierć płynnie przechodzą w siebie i gdzie przebywam w nieskończoności.
Ćwiczenie do dziennika:
Kiedy doświadczyłeś, że Duch zaoferował Ci inne życie w tym życiu? Jakie było nowe przeznaczenie, do którego zostałeś wezwany?
**By Alberto Villoldo PhD
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz