
17 czerwca 2022 r. przez Steve'a Beckowa
Wydaje mi się, że ostatnio przechodzę same kryzysy - włamano się na moje konto bankowe i zabrano mi 2000 dolarów, (1) moja drukarka nagle przestała dobrze drukować (2), właściciel mieszkania właśnie ogłosił letni projekt przebudowy balkonu (3) itd.
To jest bardzo przydatne. Mój Boże, jestem reaktywowany! Yippeee! (4)
Nie możemy zająć się naszymi podstawowymi problemami (wazanami), jeśli nie są one podniesione.
Jak długo opisywałem ci jakość wyższego wymiaru spokoju. A teraz - nie ma przypadków - (5) znajduję się na przeciwległym końcu spektrum.
To nie jest pokój.
I widząc to i czując to, bardziej doceniam pokój. Gdybym był tylko w pokoju, a nigdy w jego przeciwieństwie, zniknąłby on w tle oczywistości i nie myślałbym o nim więcej.
Brak pokoju zmusza mnie do refleksji nad nim, dzięki której dowiaduję się o nim więcej.
Mogę jedynie sięgnąć pamięcią wstecz, by powiedzieć, jakie to uczucie. W pokoju czuję się solidny. Kiedy sprawdzam swoją postawę, jest ona naturalnie, całkowicie stabilna. Nie chwieje się.
Nie czuję, że pojawiają się jakieś problemy. Nie czuję żadnych myśli. Po prostu jestem tutaj i czuję się cudownie zrelaksowany, a jednocześnie silny.
Kiedy teraz patrzę na ten stan spokoju, wysuwam hipotezę, że jest on tak stabilny, ponieważ wszystkie problemy życiowe zniknęły. Znajdujemy się w miejscu całkowitej akceptacji.
Wydaje się więc, że spokój wiąże się z całkowitą akceptacją tego, co przynosi życie. Załóż tam zakładkę.
Sądzę, że im wyższy stan, tym bardziej przypomina on Boga Matki/Ojca. Czy nie na tym polega znaczenie "boskich cech", że przypominają one Boga?
Pokój przypomina Boga. Miłość przypomina Boga. Błogość.
Ten stan braku pokoju, w którym się znajduję, nie przypomina Boga. Przypomina wszystko to, o czym mówimy i co kojarzy się z ciemnością.
Pojawia się strach, lęk, poczucie beznadziejności itd. One mnie rozstrajają. A raczej, doświadczając ich, sam się rozwiązuję.
W czasach studenckich przeciągałem wszystko do granic możliwości i kończyło się to załamaniem nerwowym. Co ja tam wiedziałem? Dziś nie mogę sobie pozwolić na taki luksus.
Ponieważ nie ma żadnych wypadków, jestem pewien, że ma to jakiś cel. Być może po to, by obudzić mnie z pauzy. Być może po długim przestoju w Covidach mam osiągnąć pewien poziom aktywności, aby przygotować się do prawdopodobnego szybkiego tempa po Rewalu.
Być może to doświadczenie pozwoli mi zobaczyć, czym jest brak pokoju. Nie ma sensu spędzać całego mojego czasu na pokoju i pozwalać mu zejść na dalszy plan jako oczywistości bez dokładnego zrozumienia, czym on jest. A doświadczenie nie-pokoju wydaje się to robić poprzez podświetlenie, zapewnienie kontrastu. (6)
Tak wiele się uczę w tej przestrzeni. Na przykład tego, żeby mówić "nie" kolejnym kryzysom, w które nie muszę się angażować. To znaczy wybierać swoje bitwy. Zwykłego dbania o własne potrzeby w imię samozachowania.
Dzisiejszy dzień jest więc przeznaczony na obserwację, doświadczanie i wyciąganie wniosków ze stanu braku spokoju. Zwykliśmy nazywać go stresem, ale to maskuje jakość tego stanu.
W nie-pokoju występuje dysonans poznawczy, wewnętrzne zamieszanie. Następuje osłabienie wewnętrznych fundamentów. Powoduje to, że dom może się zawalić, co jest jednym z poziomów znaczenia powiedzenia Jezusa: "Dom podzielony przeciwko samemu sobie nie może się ostać".
Następnym krokiem, który muszę podjąć, aby zaakceptować wszystko, co przynosi mi życie, nie tracąc przy tym mojego naturalnego stanu spokoju. A potem.... A potem....
Przypisy
(1) Mój bank karze mnie teraz grzywną za przekroczenie stanu konta!
(2) Wymiana bębna drukującego.
(3) Muszę przechowywać w mieszkaniu wszystko, co było na zewnątrz. Siedemdziesiąt sześć roślin (nie moich). Na jak długo?
(4) Por. "OK, czuję się zdenerwowany. ... Oh, Great!". 17 września 2010 r. na stronie https://goldenageofgaia.com/2010/09/17/ok-i-feel-upset-oh-great/
"Yayayayay! Jesteśmy reaktywowani!". 19 listopada 2010 r., https://goldenageofgaia.com/2010/11/19/yayayayay-were-reactivated/.
"Wyglądać jak głupiec ... i mieć to" na stronie https://goldenageofgaia.com/spiritual-essays/on-processing-vasanas/on-looking-like-a-fool-and-getting-it/.
(5) "Nie ma przypadków ani zbiegów okoliczności. Każde zdarzenie i każda możliwość, której doświadczasz podczas ziemskiego życia, została przygotowana lub dopuszczona, zanim się wcieliłeś [w kontrakt duszy]". (Saul w "What is a Soul Contract?", 9 czerwca 2022, na stronie https://goldenageofgaia.com/2022/06/09/what-is-a-soul-contract-2/)
"Jak możesz jasno zrozumieć, wszyscy jesteście tutaj, aby uczyć się poprzez swoje doświadczenia i nic nie przychodzi na waszą drogę przez czysty przypadek." (SaLuSa w "What is a Soul Contract?", 9 czerwca 2022, na stronie https://goldenageofgaia.com/2022/06/09/what-is-a-soul-contract-2/)
Zobacz również nadchodzącą książkę What is a Soul Contract? (Ukaże się w czwartek).
(6) Jeśli dobrze pamiętam, definicja musi mówić, czym coś jest, a czym nie jest. Dlatego pomocne są zarówno porównania, jak i kontrasty. W tym przypadku widzę, czym pokój nie jest; widzę kontrast.
Absolutnie nic nie jest tym, czym wydaje się być, ponieważ prawdziwa natura rzeczy pozostaje głęboko ukryta pod pozorami rzeczywistości.
piątek, 17 czerwca 2022
Nie-pokój
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz