wtorek, 7 czerwca 2022

Inflacja pozbawi wielu Amerykanów mieszkań i doprowadzi do bezdomności

 

Jednym z najbardziej szkodliwych aspektów inflacyjnego lub stagflacyjnego kryzysu jest to, że w większości przypadków, koszty mieszkaniowe mają tendencję do wzrostu, podczas gdy sprzedaż domów spada.

Może się to wydawać sprzeczne z intuicją; można by założyć, że wraz ze spadkiem sprzedaży powinny spadać ceny, ale to jest właśnie odwrócony świat inflacji. Niektóre towary i produkty, zazwyczaj pierwszej potrzeby, prawie zawsze gwałtownie drożeją, ostatecznie całkowicie wypierając z rynku większość amerykańskich rodzin.

Jedynym wyjątkiem od tej reguły jest sytuacja, gdy rząd wprowadza kontrolę czynszów lub cen. Na przykład w Niemczech weimarskich rząd wprowadził ścisłą kontrolę wynajmujących, ustalając czynsz na poziomie uniemożliwiającym osiąganie zysków.

Kryzys mieszkaniowy według Bidena

Teraz może to brzmieć znajomo - w szczytowym okresie pandemii Covid administracja Bidena wprowadziła długie moratorium na eksmisje, co uniemożliwiło wielu właścicielom nieruchomości wyegzekwowanie należnych im opłat czynszowych. Właściciele nie mogli zastąpić zalegających z płatnościami lokatorów tymi, którzy byliby skłonni płacić w terminie, co doprowadziło do ogromnych obciążeń finansowych dla właścicieli nieruchomości w całej Ameryce.

Skutki tego były szkodliwe zarówno dla gospodarki amerykańskiej, jak i dla rynku najmu.

W jaki sposób? Moratorium uświadomiło właścicielom nieruchomości, że mogą być jednostronnie ograniczani w prowadzeniu własnej działalności gospodarczej. Można było uniemożliwić im pobieranie czynszów od najemców objętych umową, a jednocześnie zmusić ich do płacenia podatków i ponoszenia kosztów utrzymania tych samych nieruchomości.

Cały rynek wynajmu stał się grą o sumie zerowej. W odpowiedzi na to, właściciele zaczęli masowo sprzedawać swoje dodatkowe nieruchomości, zamiast je wynajmować.

Jak można się spodziewać, doprowadziło to do niedoboru lokali do wynajęcia w wielu częściach kraju. Kiedy podaż jest ograniczona, co według podstawowych zasad ekonomii musi się wydarzyć? Moratorium na eksmisje doprowadziło bezpośrednio do znacznie wyższych cen tych nielicznych czynszów, które jeszcze pozostały.

Ale to nie tylko zmniejszenie podaży spowodowało wzrost cen.

Właściciele, którzy nadal byli skłonni wynajmować nieruchomości w ramach moratorium na eksmisje, musieli podnieść ceny, aby zrekompensować sobie dodatkowe ryzyko, jakie podjęli na rynku, na którym nagle zmieniły się zasady. Wprowadzając moratorium na wynajem, Biden znacznie pogorszył istniejący kryzys mieszkaniowy.

Kto skorzysta na tym wytworzonym kryzysie?


Innym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę, jest to: kto był nabywcą wielu z tych nagle wystawionych na sprzedaż nieruchomości?

Wielkie konglomeraty, takie jak Blackstone i Blackrock, o Blackstone and Blackrockd czasu krachu w 2008 roku coraz bardziej angażują się w rynek mieszkaniowy.

Choć Blackrock twierdzi, że nie jest zaangażowany w rynek budownictwa jednorodzinnego, ściśle współpracuje z firmami, które są w niego zaangażowane, wykupując domy wielorodzinne i pakiety zagrożonych kredytów hipotecznych.

W ciągu ostatniej dekady Blackstone nadal masowo kupował domy, wycofując je na pewien czas z rynku. Te masowe zakupy dają opinii publicznej wrażenie, że lokalna sprzedaż jest "gorąca", a rynek kwitnie. Jak można się spodziewać, takie działania wymuszają jeszcze większy wzrost cen, aby zaspokoić ten sztuczny popyt.

Obecnie mediana cen sprzedaży domów gwałtownie wzrosła do rekordowych poziomów w ciągu kilku lat - 30% wzrost cen zbiegł się w czasie z początkiem paniki na rynku Covid. large migration of Americans out of blue states

Część inflacji cenowej można przypisać dużej migracji Amerykanów z niebieskich stanów, którzy uciekali przed drakońskimi blokadami Covid i wysokimi podatkami, ale ta migracja już wygasła. Sprzedaż mieszkań spada plummeting back to Earth. z powrotem na ziemię. Mimo to ceny są nadal wyższe, niż przeciętna rodzina może sobie pozwolić.

Inflacja mieszkaniowa znacznie przewyższa płace


W 2022 roku mediana kosztu domu w USA wyniesie 428 000 USD. Przeciętny Amerykanin zarabia około 50 000 dolarów rocznie lub mniej, co stawia go daleko poza obecnym rynkiem.

Jeśli chodzi o wynajem, średni koszt w USA wzrósł do 1300 dolarów miesięcznie dla osób, które pozostają w danym miejscu, i 1900 dolarów miesięcznie dla osób, które się przenoszą. Średnia ta jest oczywiście częściowo zawyżona przez absurdalnie wysokie ceny w głównych miastach nadmorskich, takich jak San Francisco (wzrost o 22% rok do roku), Los Angeles (wzrost o 297% od stycznia 2000 r.) i Nowy Jork (wzrost o 159% inflacji cen domów od stycznia 2000 r.). ridiculously high prices in major coastal cities

Aby móc sobie pozwolić na mieszkanie z jedną sypialnią, osoba musi dziś zarabiać co najmniej 20 dolarów na godzinę. Weźmy pod uwagę, że ponad 30% Amerykanów zarabia mniej niż 15 dolarów na godzinę (przed opodatkowaniem). over 30% of Americans are paid less than $15

Prawie połowa Amerykanów nie zarabia wystarczająco dużo, aby utrzymać mieszkanie z jedną sypialnią. Zdecydowana większość Amerykanów nie będzie w stanie kupić domu po dzisiejszych cenach.

Średnio, przed zaciągnięciem kredytu hipotecznego na dom o wartości 350 000 USD, zalecane jest uzyskanie rocznej pensji w wysokości 105 000 USD. Należy również pamiętać, że w miarę narastania kryzysu inflacyjnego Rezerwa Federalna będzie podnosić stopy procentowe, co spowoduje wzrost kosztów kredytów hipotecznych. Co z tego wynika? Od tego momentu będzie już tylko gorzej.

 Co dalej?

Nabywcy domów oczekujący, że ceny będą spadać wraz ze sprzedażą, mogą się przekonać, że jeszcze trochę poczekają. Może się to zmienić, jeśli rząd wprowadzi kontrolę cen domów. Jest to jednak bardzo mało prawdopodobne.

Myślę, że bardziej prawdopodobne jest, że w miarę wzrostu inflacji rząd zamroziłby miesięczne czynsze, ale nie ceny mieszkań.

Gdyby jednak wprowadzono kolejne moratorium na eksmisje lub zamrożono czynsze, wynajmujący prawdopodobnie znów masowo wyprzedawaliby swoje nieruchomości, aby uniknąć podatków i wydatków na inwestycje, które nie przynoszą im dochodów. To mogłoby doprowadzić do większego spadku cen, ale nie wstrzymywałbym się z tym.

Jednym z rozwiązań problemu mieszkaniowego mogłoby być moratorium na zakup domów przez firmy. To ograniczyłoby fundusze hedgingowe i banki inwestycyjne do spekulowania na nieruchomościach przemysłowych i handlowych.

Osobiście nie jestem zwolennikiem wtrącania się rządu do biznesu, ale może lepiej powstrzymać konglomeraty przed wykupywaniem amerykańskich domów i windowaniem cen, niż powstrzymać wynajmujących przed pobieraniem czynszu? Musimy także wziąć pod uwagę bardzo realną możliwość, że globalne korporacje pożerające amerykański rynek mieszkaniowy są częścią wyrachowanego planu, którego celem jest uczynienie mieszkań drogimi.

Takie eksplozje cenowe spowodowane inflacją, jakie obserwujemy obecnie, często trwają przez wiele lat, czasem nawet przez dekadę lub dłużej. Kiedy w końcu dojdzie do spadku cen mieszkań, nastąpi to dopiero w warunkach drastycznej niestabilności ekonomicznej. Do tego czasu ludzie będą mieli znacznie większe zmartwienia niż to, czy będą w stanie zaciągnąć kredyt hipoteczny. (Uwaga: Birch Gold obszernie opisał ostatnią bańkę mieszkaniową i siły, które za nią stoją).he latest housing bubble, and the forces behind it.)

Prawa własności i własność są podstawowym filarem wspierającym wolne społeczeństwo. Gdy własność jest zarezerwowana dla wyższej klasy średniej i bogatych, skutkiem tego jest nieunikniony upadek społeczny w kierunku różnych form feudalizmu lub socjalizmu.

Dla tych, którzy mają ambicje autorytarne, inflacja mieszkaniowa jest dobrodziejstwem. Bezdomność karmi ten rodzaj desperacji, który skłania społeczeństwo do wspierania działań totalitarnych. W końcu mogą zapewnić ci mieszkanie, ale będzie się to wiązało z ogromnymi kosztami.

Ostatnią rzeczą, jakiej chciałby każdy zdroworozsądkowy człowiek, jest to, żeby rząd stał się domyślnie jego właścicielem. Bardzo trudno jest przeciwstawić się przewinieniom rządu, gdy ten kontroluje dach nad głową.

**By Brandon Smith

**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz