
Pięćdziesięciu pięciu członków Kongresu nie ubiega się o reelekcję w tym roku, co rozkłada się na 6 senatorów USA i 49 ustawodawców Izby.
Spośród 49 członków Izby, którzy nie będą ubiegać się o reelekcję, 32 to Demokraci.
"Wśród 55 członków, którzy odchodzą na emeryturę, jest 32 Demokratów i 23 Republikanów, co stanowi 11,9% wszystkich Demokratów i 8,8% wszystkich Republikanów. Wskaźnik przejścia na emeryturę 11,9 proc. wśród Demokratów jest największy od 2014 roku, kiedy to 8,5 proc. Demokratów nie ubiegało się o reelekcję" - podała Ballotpedia.
"Wskaźnik przejścia na emeryturę wśród Republikanów wynoszący 8,8% jest drugim najniższym od 2014 roku. Jedynym rokiem z niższym wskaźnikiem przejścia na emeryturę był rok 2016, kiedy to 8,6% Republikanów przeszło na emeryturę. Demokraci mieli najniższy wskaźnik przechodzenia na emeryturę w ostatnich pięciu cyklach wyborczych w 2018 i 2020 roku, kiedy to odpowiednio 7,4% i 3,4% wyborców nie ubiegało się o reelekcję.
Republikanie mieli najwyższy wskaźnik przechodzenia na emeryturę w ciągu ostatnich pięciu cykli w tych latach, kiedy to 12,6% członków odchodziło na emeryturę w 2018 r. i 11,5% w 2020 r." - dodaje dziennik.
Pelosi ma niewielką większość w Izbie Reprezentantów USA i jeśli Republikanie odzyskają niższą izbę, już teraz mówi się o jej odejściu na emeryturę.
W związku z tym, że w całym kraju będą miały miejsce nowe wybory, w wyniku których Republikanie odzyskają niektóre miejsca, nawet wielu Demokratów uważa, że stracą oni kontrolę nad Izbą w wyborach parlamentarnych w 2022 roku.
Jeden z czołowych Demokratów ostrzega, że Partia Republikańska jest w doskonałej pozycji, by przejąć niższą izbę parlamentu w wyborach w połowie kadencji w 2022 roku.
Przewodniczący Komitetu Kampanii Kongresowej Demokratów Sean Patrick, który jest kongresmanem z Nowego Jorku, twierdzi, że Demokraci straciliby większość w Izbie, gdyby wybory odbyły się dzisiaj.
W rozmowie z Politico, Tim Persico, dyrektor wykonawczy DCCC pod przewodnictwem Maloneya, podzielił się z zasiedziałymi wyborcami danymi, z których wynika, że kilku Demokratom grozi utrata mandatu na rzecz republikańskich rywali.
"Nie boimy się tych danych... Nie próbujemy ich ukryć" - powiedział Persico w rozmowie z Politico. "Jeśli [Demokraci] będą z nich korzystać, utrzymamy Izbę. To właśnie mówią nam te dane, ale musimy zacząć działać".
"Chodzi o to, żebyśmy wszyscy byli po tej samej stronie, żebyśmy rozumieli, o jaką stawkę toczy się gra. Oto dobra wiadomość: Wszystko, co robimy i wszystko, o czym mówiliśmy, jest niezwykle popularne" - dodał.
Demokraci stoją w obliczu poważnych trudności w przyszłym roku.
Trzy czwarte starszych pracowników Kapitolu uważa, że Republikanie odzyskają kontrolę nad Izbą Reprezentantów w wyborach parlamentarnych w 2021 roku.
Punchbowl News przepytał kilku starszych pracowników Kapitolu i podał, że aż 73% z nich uważa, że Republikanie przejmą fotel Przewodniczącego Izby Reprezentantów od Demokratki Nancy Pelosi w listopadzie przyszłego roku.
Republikanie potrzebują zdobyć 5 miejsc, aby odzyskać większość w Izbie w listopadzie przyszłego roku.
Siedemdziesiąt pięć procent pracowników Kongresu uważa, że Demokraci utrzymają większość w Senacie.
Jest to wzrost o pięć procent w stosunku do ostatniego sondażu. Obecnie Demokraci dzielą się z Republikanami 50-50 punktami w izbie wyższej Kongresu.
GOP ma teraz jeszcze jedną wielką przewagę: zgarnia historyczne sumy pieniędzy.
Republikanie ustanowili rekord w zbieraniu funduszy trzeci miesiąc z rzędu i mają obecnie 42,1 miliona dolarów w gotówce i zero dolarów długu.
Republikanie mają po swojej stronie historię, ponieważ chcą odzyskać władzę w Izbie.
Partia, która kontroluje Biały Dom, czyli obecnie Demokraci, traci średnio około 25 miejsc w Izbie podczas wyborów śródokresowych.
Oczekuje się, że przeprowadzany raz na dekadę proces redystrybucji okręgów wyborczych - związany ze spisem ludności w 2020 roku - będzie faworyzował Republikanów kosztem Demokratów.
**By Martin Walsh
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz