piątek, 18 marca 2022

Osiadanie w bycie


18 marca 2022 r. przez Steve'a Beckowa


Wydarzenie, które nastąpiło po tym, jak odłożyłem zadanie zbierania wiadomości, wydaje się pokazywać, jak Kompania Niebios współpracuje z pracownikiem światła.

Chciałbym się temu przyjrzeć.

Byłem u kresu moich fizycznych możliwości, aby objąć tak duży obszar, jak to było możliwe w codziennej aktualizacji, która najpierw obejmowała cały świat, a potem tylko Kanadę. Wykończyły mnie bariery językowe i wymagana wiedza techniczna.

Pewnej nocy moje nogi zamieniły się w gumę, bo zabrakło mi pary, i wiedziałem, że muszę zrezygnować z pracy. Przez jeden lub dwa dni i noce po prostu spałem.

Zaraz potem (i tu wkracza Niebiańska Kompania) znalazłem się w doświadczeniu pokoju, który trwa, oczywiście w złagodzonej formie, do dziś.

Chciałbym, żeby to nie zabrzmiało jak przechwałki. Nie ma być. To ma być przejrzystość dla nauki.

Jestem świadomy zamieszania wokół mnie, a jednak, przynajmniej w tle moich doświadczeń, nadal czuję się spokojny. Jest to dla mnie coś zupełnie nowego. Zawsze byłem dość skąpy.

Sekwencja zdarzeń jest dla mnie zbyt fortunna i synchroniczna, by uznać ją za zwykły przypadek. Wręcz przeciwnie, twierdzę, że to pokazuje, w jaki sposób Bóg będzie z nami współpracował, gdy będziemy mu służyć: Dadzą nam to, czego potrzebujemy, wtedy, kiedy będziemy tego potrzebować.

Dopóki jestem w tym doświadczeniu pokoju, na pewno nie będę się nadmiernie wysilać, bo to tak, jakbym już wygrał wyścig. Nie ma już potrzeby, by biec, tzn. wysilać się.

***


Zauważyłem też dwa poziomy pokoju. Jestem pewien, że jest ich o wiele więcej.

Pierwszy to taki, w którym czujemy spokój, a jednocześnie mamy wrażenie, że jesteśmy zrobieni z granitu. Archanioł Michał i ja rozmawialiśmy o tym przy kilku okazjach:

Archanioł Michał: Kiedy więc myślisz o rzeczach, które powinieneś zrobić, które powinieneś zrobić, które mógłbyś zrobić, a nie rozpalają one tego ognia ekscytacji i tego granitu spokoju, wtedy otrzymujesz ważną informację: "poszukaj gdzie indziej. Czy to jasne?" (1)

Steve Beckow: Kilka lat temu doświadczyłem głębokiego spokoju. Myślę, że było to około 2015 roku. Byłem zaskoczony, że ten spokój był tak znaczący. Czułem się tak, jakbym stał na granitowej skale i pamiętam, że powiedziałem to sobie. Pamiętam, że kilka lat później użyłeś tego słowa, mówiąc, że pokój jest jak granit.  ...

Archanioł Michał: Jest tak wiele boskich jakości, które wydają się amorficzne, lekkie, zwiewne, jak wiosenny dzień. A jednak spokój (masz takie określenie), możesz go wziąć do banku. Jest jak balast. Jest jak granit, ponieważ jest solidny. I śmiem twierdzić, że jest niezmienny. Dlatego wciąż podkreślam, że ten pokój jest w nas; ten twardy jak skała granit jest w nas. (2)

Ta twardość skały była wspaniałym doznaniem. Czułem się silny, stabilny, kompetentny.

Ale pojawiła się dręcząca myśl. Byłem poza moim ciałem (1977). Wiem, że moje ciało duchowe jest lekkie jak piórko.  Dlaczego więc, będąc w pokoju, miałbym czuć się ciężki?

W tym momencie wszedłem na drugi poziom spokoju, gdzie zrozumiałem, że to moje ciało czuje się ciężkie. Duch w ciele był lekki.

Byłem teraz duchem w ciele, który zdał sobie sprawę, że to nie ciało jest źródłem ciężkości.

Spodziewałem się, że ta świadomość doprowadzi mnie do niesamowitej lekkości bytu. Nic z tych rzeczy.  Zamiast tego zwiększyło tylko moje poczucie ciężkości, ponieważ teraz byłem świadomy tego, że je odczuwam i że wiem, co je powoduje.

Widzę, że nie możemy uciec od bycia w tych ciałach i pracy z nimi. Biorąc pod uwagę, że teraz jestem o wiele bardziej świadomy ciężkości, widzę, że nie wszystkie stany duchowe objawiają się jak poprawa. I wyobrażam sobie, że ten jest tymczasowy. To nie może być koniec historii.

Wyobrażam sobie, że istnieją niezliczone poziomy spokoju poza tym.

Wtedy zauważyłem, że podczas medytacji mogę wyłączyć ciało z mojej świadomości i po prostu poczuć ducha.  W takich chwilach nie jestem świadomy żadnego ciężaru. Przez pewien czas jestem wolny i spokojny. Mój duch wznosi się. Jak można się spodziewać, obecnie bardziej ciągnie mnie do medytacji.

Mimo to doświadczenie spokoju - niezależnie od innych okoliczności, które mu towarzyszą - nadal znacznie przewyższa wszelkie doświadczenia, jakie przynosi mi aktywny umysł. Spryt nie może się równać ze spokojem.

Jakaż to ulga być wolnym od wszelkich spraw, trosk, nacisków na jakiś czas i po prostu odpoczywać.

Pundit Ravi Shankar nazywał to "pogrążaniem się w bycie". Dokładnie tak.

Przypisy

(1) "Transcript ~ Archangel Michael: You Have Chosen to Be the New Paradigm of Love, May 31, 2018", 7 czerwca 2018 r. na stronie http://goldenageofgaia.com/2018/06/07/transcript-archangel-michael-you-have-chosen-to-be-the-new-paradigm-of-love-may-31-2018/.

(2) "Transcript: Archanioł Michał - Pokój wybucha na waszej planecie, 3 maja 2018 r.", 15 maja 2018 r., na stronie http://goldenageofgaia.com/2018/05/15/transcript-archangel-michael-peace-is-breaking-out-upon-your-planet-may-3-2018/.

 Nie obserwowałem pokoju na tyle uważnie, żeby wiedzieć, co się dzieje, gdy "ja" uświadamiam sobie odrębność ciężkości.   W tej chwili czuję się jak w staromodnym kombinezonie do nurkowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz