
1 marca stało się coś niezwykłego. Po dwóch latach rytualnych upokorzeń i nieustannego oszukiwania, mer Moskwy Siergiej Sobianin w końcu przyznał, że stolica Rosji jest oblężona przez "prawdziwy psychologiczny atak informacyjny".
Miał oczywiście na myśli nękanie i groźby, z jakimi spotykają się obecnie przedsiębiorcy w mieście w wyniku rosyjskiej "operacji specjalnej" na Ukrainie.
Jak wyjaśniły rosyjskie media, Sobianin przyrzekł chronić obywateli przed tymi strasznymi i niewybaczalnymi próbami demoralizacji:
"Władze Moskwy zrobią wszystko, co konieczne, aby zapewnić normalne funkcjonowanie miasta i ochronę jego mieszkańców... Działania [zagranicznych prowokatorów], zauważył mer, mają na celu podważenie zarządzania miastem i stworzenie atmosfery chaosu.
"Mąż stanu powiedział, że próbują nas podzielić, wstrząsnąć nami i skłócić". "Nie boimy się wrogów zewnętrznych, gdy jesteśmy zjednoczeni" - podkreślił Sobianin na swojej stronie w portalu społecznościowym VKontakte.
Cóż za niewiarygodny obrót spraw.

W ciągu dwóch tygodni Sobyanin zniszczył 200 przedsiębiorstw, sfabrykował dane dotyczące "zdrowia publicznego", wstrzykiwał i znakował mieszkańców Moskwy jak zwierzęta, odwołał opiekę medyczną dla ich dzieci. Trzymał całe miasto jako zakładników, a osobom starszym kazał wybierać między bezterminowym aresztem domowym a zastrzykiem przeciwzakrzepowym. Wymieńmy tylko kilka z jego triumfów.
Człowiek, który przez dwa lata gwałcił duszę Moskwy, teraz chroni stolicę Rosji przed "wrogami". Teraz chroni mieszkańców Moskwy przed "psychologicznym atakiem informacyjnym".
psychologiczny atak informacyjny
"Władze Moskwy zrobią wszystko, co konieczne, aby zapewnić normalne funkcjonowanie miasta i ochronę jego mieszkańców".
Sobyaninów jest milion. Prawdopodobnie w Twoim ratuszu lub rezydencji gubernatora mieszka jakiś Sobianin. Twój prezydent lub premier to bez wątpienia bezwstydny Sobianin.
Siergiej Sobianin: dbanie o bezpieczeństwo Moskwy przed "psychologicznymi atakami informacyjnymi".
Przez dwa lata Sobyaninowie z całego świata zrzucali nas żabim marszem z urwiska.
Myśleli, że ujdzie im to na sucho - ostateczny triumf nad ludzkim duchem - ale nie, nas nie da się tak łatwo oszukać!
Wreszcie słodka sprawiedliwość!
Rosyjskie czołgi przejeżdżają przez Charków.... są w drodze.... idą po ciebie, Sobianin... ty.... lepiej uważaj...
Dziś rano myślałem o tym chłopcu z Krasnodaru, którego wepchnięto z krzykiem do torby COVID.
Nie wiem dokładnie dlaczego, ale jego krzyki wyrwały mi się z głowy.
"Denazyfikacja Charkowa" to będą "dwa tygodnie na spłaszczenie krzywej" w 2022 roku.
Ujdzie im to na sucho, prawda?
A niech to.
**Źródło
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz