
Apel o duchowy zdrowy rozsądek
[Głos
Peggy Phoenix Dubro] Od mądrości Żeńskiej Boskości, oddając cześć
mądrości Męskiej Boskości, Jam Jest Ahnya i przybywam tutaj na usługi w
czasach Wielkiej Ewolucji. Jestem inicjatorką Uniwersalnej Siatki
Kalibrującej i zawsze przypominam wam, iż jesteście wielce kochani oraz
zapraszam, żebyście wielce kochali. Dzielcie się ze sobą energią Miłości
Nieskończonej, miłością pochodzącą ze środka Wszechświata, stanowiącą
bicie serca nieskończonego Wszechświata, miłością, która jest żywa,
elektryczna i transformatywna. Miłość ta pulsuje wewnątrz każdego z was.
Kontynuacja tej energii, wniesienie jej na Ziemię, zależy tylko od was.
Wnieście tutaj jej mądrość, mądrość ta już istnieje, gdyż jako Ludzkość
przeszliście już dużo, a obecnie macie do odkrycia jeszcze więcej.
Dzieje się tak, gdyż jesteście na to gotowi. Cudownie jest widzieć, jak
głęboko mówicie Tak sobie samym i sobie nawzajem.
Taka
akceptacja to uzdrawiająca energia, która jest obecnie Ziemi bardzo
potrzebna. Z energetycznego punku widzenia Ludzkość się wciąż
dopasowuje, jednak istnieje także nurt energii, który sami zaczynacie
stwarzać i z którym się zestrajacie, coraz bardziej uzmysławiając sobie,
że wszystko, w co od dawna wierzyliście, jest obecnie rzeczywiście
możliwe do realizacji na Ziemi, dla was na Ziemi. Teraz wszystko to
możecie wspólnie współtworzyć. Zachęcamy was, abyście w nadchodzących
dniach zrobili swoisty remanent, żebyście zaczęli kierować energią
własną z większą jasnością i z większym skupieniem, gdyż wtedy nurt tej
energii będzie lepiej wam służył. Czcijcie samych siebie, gdyż każdy z
was to niepowtarzalna ekspresja tego, kim jesteście naprawdę. Z otwartym
sercem integrujcie w siebie wszystko, czego się zdołaliście nauczyć,
wszystkie wasze doświadczenia ostatnich lat. Rozglądając się po świecie,
wciąż przypominajcie sobie, że wszyscy jesteście niepowtarzalni i
zjednoczeni. „Niepowtarzalni i zjednoczeni” to nie tylko same słowa, to
się staje waszą rzeczywistością. To, jak się ze sobą wzajemnie
przenikacie, jakie was ze sobą łączą więzi, jak integrujecie się z całą
siłą życiową, wszystko to w dalszym ciągu będzie ewoluowało i to bardzo
szybko. Cha, cha, cha! Możecie nawet z tego powodu czuć się łagodne
popychani! Wiedzcie jednak, że sami o to prosiliście.
Nurt
energii miłości płynie, dokonaliście dobrego wyboru, na Ziemi żyje was
wystarczająca ilość, żeby odmienić kierunek nadany przez energie
przeszłości. Na światło dzienne przebija się prawda, trwa oczyszczanie
wszystkiego, co wychodzi teraz na powierzchnię zbiorowej świadomości
ludzkiej i odbywa się to bardzo szybko. Jest to proces równoległy z
samoistnym oczyszczaniem się samej planety. Ziemia oczyszcza środowisko
naturalne, wy zaś oczyszczacie swą świadomość i praca ta idzie wam
bardzo dobrze. Nie przestawajcie, kroczcie naprzód.
Przed
wami wiele błogosławieństw, wiele, wiele błogosławieństw. Spływające na
was błogosławieństwa przeznaczone są dla każdego z was z osobna, jak i
do podzielenia się z innymi. Bez wątpienia wznieśliście częstotliwość
waszych wibracji, był to nasz wspólny wysiłek, więc nam gratuluję,
mówiąc: Zrobiliśmy kawał dobrej roboty! Każdy z was wniósł w ten wysiłek
własne, bezcenne wibracje. Bardzo jestem ciekawa, co postanowicie
zrobić dalej, gdyż jak wam wspominałam, odkryje się przed wami nowa
wiedza. Bądźcie na to gotowi.
W
każdym z was zachodzi obecnie zespolenie waszych żeńskich i męskich
energii, proces ten trwa już co prawda od dawna, jednak zachodzące
obecnie zespolenie intelektu i intuicji, tego, co na górze, z tym, co na
dole, zespolenie dawania i otrzymywania, waszych pionowych i
poprzecznych energii, wszystko to obecnie się ze sobą równoważy w sposób
wyśmienity, pomimo tego, że wasza rzeczywistość została nieco
wstrząśnięta, niczym zabawkowa śnieżna kula, w której tymczasowo
wszystko wiruje w górze. Teraz jednak, z powodu osiągniętego przez was
poziomu świadomości, dzięki waszym otwartym sercom wszystko, co
wstrząśnięte, zaczyna opadać i się równoważyć. Wszystko, czego
kolektywnie zdołaliście już dokonać teraz objawia się jako nowy sposób
wyrażania jedności męskich i żeńskich energii zarówno wewnątrz, jak i na
zewnątrz, na górze i na dole. Wszystko to dzieje się właśnie teraz i
jest to doprawdy bardzo dobra nowina, gdyż dzięki tej równowadze
zdobędziecie swobodę wkroczenia na nowe poziomy współtworzenia, poza
zmartwienia dążnością do dominacji, do konkurencji. Wiem, że słyszcie to
już od lat, ale teraz wiedzcie, że tak jest, poczujcie to w waszych
sercach. Jest to w tej chwili już wasza rzeczywistość.
Składamy
wam głęboki pokłon. Przyglądamy się całym warstwom waszej zbiorowej
świadomości i wszystkim im składamy głęboki pokłon, gdyż osięgnęliście
już znacznie więcej niż się tego domyślacie! W nadchodzących latach
będzie to widać lepiej. Wciąż bądźcie spokojni, bądźcie silni,
obserwujcie, co się dzieje, jako wielowymiarowe istoty, którymi przecież
jesteście naprawdę. Wciąż oddawajcie się wszystkim waszym codziennym
czynnościom, waszym codziennym praktykom. Cha, cha, cha! Będę wam o tym
zawsze przypominała, gdyż nawet te praktyki się zmieniają bowiem
jesteście gotowi na to zsepolenie, na wewnętrzną jedność i harmonię, na
Miłość Nieskończoną. Obecnie macie możliwość stosowania się i
praktykowania tego, o czym wam wiadomo, że jest prawdziwe i działa. Na
tym polega wolność i sami ją dla siebie współtworzycie.
Niesiemy
wam także dary. Sami już rozwinęliście wiele silnych punktów a my
obserwujemy wasze wzorce i stąd obiecujemy wam, że niedługo zadziwicie
samych siebie! Zadziwicie także jeden drugiego. Energia wsparcia dociera
do was całymi falami. Fale te już teraz wzrastają w waszej zbiorowej
świadomości. Jesteście gotowi na uczciwy i głęboki wgląd we własne
wnętrze, żeby się przekonać, kim jesteście właśnie teraz oraz żeby się
dowiedzieć, kim wybraliście się stać w czasach Wielkiej Ewolucji.
Bardzo
dobrze wam to wszystko wychodzi! Pamiętajcie o oddychaniu! Ponownie
zachęcamy was, abyście pozostali otwarci na nowe idee, inspiracje, na
nowy wgląd oraz zrównoważcie tę otwartość odpowiednimi czynami. Nurt
tych przepięknych energii harmonii i spokoju, Miłości Nieskończonej
służy do tego, żeby się z wami przenikać i przeplatać, żeby tego nurtu
używać tu i teraz w waszej codziennej wymiarowości. Cha, cha? Pytacie
się, co to za wymiarowość? Sami ją sobie zdefiniujcie. Czy wciąż żyjecie
w trzech wymiarach? Czy żyjecie w narzutce piątego wymiaru? Tak czy
inaczej, kotwiczycie się teraz w nowym rezonansie, gdyż nawet sama
Ziemia się przemieniła, a przecież częstotliwości jej wibracji
przenikają się z waszymi wibracjami, wasze wibracje przenikają się z jej
wibracjami. Dobrze o tym wszystkim wam wiadomo, a teraz cały
Wszechświat sprzyja wam w osiągnięciu takiej jedności. Wasze energie
płyną przepięknie, od Ziemi przez całe ciało aż do Wszechświata skąd z
powrotem wpływają do was i Ziemi energie te spływają w postaci ósemek,
gdyż wasza wymiana z Wszechświatem odbywa się od początku czasu i poza
czasem. Komunikacja ta staje się coraz wyraźniejsza. Wszechświata gotów
jest dać wam więcej wiedzy i informacji, które na razie odbieracie
intuicyjnie, instynktownie wiedząc, że one rzeczywiście istnieją, lecz
których wcześniej nie mogliście dosięgnąć. Powtarzam: wiedza ta i
informacje są wam teraz dostępne. Będziecie mogli te informacje
otrzymać, przetworzyć i przekształcić w dającą się wykorzystać w życiu
codziennym, praktyczną wiedzę. Oto co stwarza Nowego Człowieka na Nowej
Ziemi, oto co stwarza Człowieka Uniwersalnego.
Ponownie
oddajemy wam głęboki pokłon. Wasza energia teraz wznosi się ruchem
spiralnym przez cały wasz byt, podnosząc wibracje i zakorzeniając was w
Ziemi. Za każdym razem, kiedy wznosicie wibracje i je kotwiczycie w
Ziemi, zachodzi transformacja. Widzę teraz fale, och, uwielbiam tę
falującą energię! Niczym surferzy ślizgacie się na tych falach,
integrujcie je w siebie, wciąż pracujcie nad integralnością i
uczciwością. Te ostanie to temat przewodni, który poruszamy z wami już
od dawna, a dzieje się tak, gdyż teraz jesteście gotowi na wejście na
nowy zakres podjęcia własnej mocy. Sami ze sobą zawarliście umowę, że
wejdziecie na ten nowy zakres własnej mocy wtedy, kiedy osiągniecie
poziom wibracyjny, na którym jesteście teraz, Mistrzowie, istoty
praktykujące postawę Mistrza, Mistrzowie wstąpieni, istoty
wielowymiarowe, ewolucjoniści! Tymi epitetami zwracam się do każdego z
was. Każdy z was bowiem staje się więcej tym, kim jesteście naprawdę.
Przyjdzie wam teraz na nowo zdefiniować pojęcie rodziny, pojęcie
plemienia, na nowo zdefiniujecie pojęcia przynależności zarówno
wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Od nowa zdefiniujecie pojęcie
miłosierdzia czyniąc je głębszym i silniejszym. Od nowa zdefiniujecie
znaczenia pojęcia troski i bycia obecnym w życiu bliźnich.
Ponownie
przypominamy, że bliskość więzi międzyludzkich niesie ze sobą energię
uzdrowienia. Każdy z was jest ewolucyjnym pionierem, liderem Wielkiej
Ewolucji. Prosimy wszystkich, aby odważnie uczynili kolejny krok w
energii Miłości Nieskończonej. Niechaj każdy z was przewodzi poprzez
przykład własnego życia, tworząc w ten sposób ścieżkę mocy wypełnionej
spokojem i pokojem. Niechaj na planecie zapanuje dostatek dla
wszystkich, niechaj wszyscy zrozumieją łączące ich więzi, niechaj
zrozumienie to przeniknie wszędzie. Oczywiście, wszystko to zabierze
trochę czasu, ale wy już teraz do tego zmierzacie, o czym zresztą wiedzą
wszystkie istoty ludzkie i inne istoty światła od tego nie ma już
powrotu, zresztą, nikt tego już nie chce. Obecnie równoważycie i
wznosicie wibracje własnej historii, co zresztą idzie wam bardzo dobrze!
Potraficie teraz dotrzeć do banków pamięci wielowymiarowej, co bardzo
dobrze wam posłuży. Promieniujcie rdzeniem waszej mądrości. Cha, cha,
cha! Rdzeń ten jest bardzo stabilny, silny i obecny!
Pragniemy
podzielić się z wami pewną opowieścią, gdyż być może posłuży wam w
waszym wzrastaniu. Kiedy Peggy dopiero co zaczęła nauczać, zauważyła, że
salę otaczały wysokie istoty świetliste z czymś, co wyglądało jak
złociste pręty i chciała wiedzieć, co to są za pręty. Wtedy jeszcze nie
rozumiała pewnych spraw i myślała, że te pręty nie stanowią części
świetlistych istot. Teraz przypominamy jej tę wizję, gdyż dopiero po
wytłumaczeniu, zrozumiała, że te świetliste istoty to Ludzie, że my
wszyscy tak wyglądamy jako istoty wielowymiarowe, a pręty to nasz
energetyczny rdzeń. Pokazaliśmy wtedy Peggy jak ten rdzeń promieniuje
swą energią od centum poniżej [czakram znajdujący się 60 cm pod stopami]
do centrum powyżej [czakramu 60 cm nad głową] każdy z was między tymi
centrami promieniuje energią rdzenia, cechującą się przepiękną
kompleksowością i mocą.
Od
tamtego czasu dobrze wyszkoliliśmy was w wiedzy na ten temat i teraz
jesteście gotowi. Staliście się tymi, których nadejścia oczekiwaliście.
Dobrze wam poszło! W energii Miłości Nieskończonej wprawiona w zdumienie
przez was i przez to, kim się staliście, Jam Jest Ahnya, do waszych
usług. Bardzo jestem wdzięczna, że mogę wam służyć wczasach Wielkiej
Ewolucji, tak samo, jak i wy jej służycie. Kocham was.
[Głos
Lee Carroll] Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej.
Nauczycielka i ewolucjonistka Peggy jest ziemskim kustoszem
niesamowitego zbioru wiedzy. Jest ona także jedną z niewielu, którzy tak
dokładnie rozrysowali wzorce tego, kim jesteście, wzorce integracji
Człowieka i Ducha w sposób pozwalający wam tych wzorców używać i je
wizualizować. Wszystkie fazy tej nauki stanowią stopnie duchowego
dojrzewania jej życia. [Mowa o klasycznej metodzie balansu USK zwanej
the EMF Balancing Technique®] Peggy, podobnie jak ja, zawsze gratuluje
Ludzkości. Pragnę teraz kontynuować na temat relacji z tym, co nazywacie
drugą stroną zasłony, z Bogiem, Duchem czy Stworzeniem, czy Źródłem
Stwórczym. Tak kochani, istnieje taka relacja, taki związek. On naprawdę
istnieje. Przekaz mój więc ponownie będzie prośbą o duchowy zdrowy
rozsądek. Ponownie przedstawię wam krok po kroku, logiczny obraz piękna i
wspaniałości Istoty Ludzkiej. Robię to dlatego, że nigdy was tego nie
nauczano.
Czyż
to nie interesujące, że zostaliście skonstruowani jako istoty liniowe?
Wasze umysły i świadomość są liniowe i tak być musi żebyście mogli
wstawać do ranka i krzątać się wokół spraw życia codziennego, żebyście
mogli żyć na Ziemi, pracować tam, gdzie pracujecie, budować wszystko, co
budujecie, wychowywać dzieci. Do wszystkiego tego potrzebna jest wam
liniowość. Struktura waszego umysłu jest liniowa i jest to stosowne,
piękne i poprawne.
Jako
istoty liniowe zdajecie sobie z tego sprawę, że wszystko dla was musi
mieć jakiś początek i koniec. Tylko się nad tym zastanówcie. Czy wiadomo
wam o istnieniu czegoś na Ziemi, w domu, w życiu, co nie ma ani
początku, ani końca? Wszystko musi dla was mieć jakiś początek i koniec.
Na tym polega liniowość myślenia i wam to pasuje. Powtarzam: jest to
praktyczne i żyjąc na Ziemi musicie być liniowi.
Liniowość
jednak staje się obciążeniem, kiedy zaczynacie rozmyślać nad czymś
większym, o sprawach, które ewoluują, wszystko, co nie dotyczy
bezpośrednio waszego życia, ale co dotyczy na przykład rozmyślań o Bogu
czy Duchu, albo Źródle Stwórczym. Kiedy rozmyślacie o aniele, to czy
zastanawiacie się, kiedy on się rozpoczął i kiedy się skończy?
Odpowiedź: Nie. Kiedy rozmyślacie o Bogu, to czy zastanawiacie się,
kiedy Bóg się zaczął i kiedy się skończy? Wszystkie te sprawy pozostają
poza zasięgiem waszego rozumowania, więc odpowiedź na tego rodzaju
pytania jest prosta: wy w ogóle o tym tak nie rozmyślacie, ponieważ
wszystko to pozostaje poza waszymi zdolnościami wyobrażenia, czy
rozmyślania; nie potraficie sobie tego mentalnie przedstawić, ale to wam
wcale nie przeszkadza. Dla was wszystko, co na Ziemi i na niebie musi
mieć jakiś początek i koniec.
Słyszeliście
o [teorii] wielkiego wybuchu? Według niej twierdzi się, że raptem z
niczego powstało wszystko i wam to pasuje, mówicie: „Tak, to brzmi
zupełnie dobrze”. Cha, cha, cha! Nawet przez myśl wam nie przejdzie,
żeby się zapytać; „Zaraz, zaraz, a jak to było na początku tej nicości,
jak to jest, że ta nicość w ogóle istniała i raptem stworzyła wszystko?
Przecież tam musiało coś być, jakiś zalążek? Może to z niego wszystko
się jakoś rozszerzyło?” Wtedy przecież można by było mówić o jakimś
początku, nieprawdaż? Widać więc, że to bezsens, ale wy tę teorię
przyjmujecie bez zastanowienia się i utrzymujecie, że raptem z niczego
powstało wszystko. Już wcześniej wam tłumaczyliśmy, że wielki wybuch
wcale nie był początkiem wszystkiego, że była to raczej kontynuacja.
Wszystko, o czym mowa to sprawy, które obecnie zaczynają zauważać
astronomowie i zaczynają dociekać, że być może istnieje wiele
wszechświatów, które się ze sobą zderzają, że może membrany między
wymiarami się zderzają tak, że tworzą coś, co wy nazywacie wielkim
wybuchem. I tak rodzi się kolejny Wszechświat. Okay, ale czy można
powiedzieć, że jego narodziny to jakiś początek? A może jest to
kontynuacja? Jeśli to kontynuacja, to gdzie jest początek tego
pierwszego wszechświata? Czy w ogóle istniał jakiś pierwszy wszechświat?
Co wy na to, że odpowiem wam: Nie?
A
teraz wyobraźcie sobie coś konkretnego, niech to będzie cokolwiek, co
możecie sobie łatwo przedstawić. Wyobraźcie to sobie, a ja wam powiem,
że ten przedmiot jest nieskończony w obu kierunkach. Znaczy to, że nigdy
nie miał żadnego początku, ani nie będzie miał żadnego końca. Niektórzy
odpowiedzą mi, że najlepiej to wyjdzie, jeśli tym obiektem będzie krąg,
bo krąg już taki jest, nie ma ani początku, ani końca. Jednak takie
założenie ktoś może od razu obalić, zapytując: „Dobrze, ale kto ten krąg
stworzył?” Cha, cha! Bo wtedy krąg miałby jakiś początek. Wtedy
powiecie, okay, to krąg ma początek, ale co z tym, który ten krąg
stworzył?
I
tak wdajecie się w tego rodzaju bezowocne dyskusje, które świadczą
tylko o jednym, mianowicie, że tak na dobrą sprawę wy tych spraw nie
ogarniacie, nieprawdaż? Nie możecie ich ogarnąć, gdyż jesteście liniowi.
Oto, na czym polega liniowość, ale nie mówię tego, żebyście się jej
wstydzili. Kiedy zwracamy się do was mówiąc „nie bądźcie tacy liniowi”
nie jest to z naszej strony żaden osąd; to tylko stwierdzenie, gdyż wy
tak rozumujecie, a to naprawdę przeszkadza wam w zrozumieniu czegoś
niewiarygodnie wręcz pięknego: waszej duszy!
Porozmawiajmy
więcej o waszej duszy. Jak ją zdefiniujecie? Czego was na jej temat
nauczono? Czym tak naprawdę jest dusza? Czy ma jakiś kształt i rozmiar?
Odpowiedź: Nie. Czy jest liniowa? Odpowiedź: Nie. Czy dusza ma początek?
W tym miejscu wdajemy się w dyskusję, która jest zwykle domeną liniowo
rozumujących osób uduchowionych, którzy zakładają, że wszystko, nawet
sprawy duchowe, muszą mieć jakiś początek i koniec. Według nich więc
wasza wieczna dusza, cząstka Stwórcy, zaczyna się (przynajmniej dla
niektórych) przy narodzinach. Brzmi to zupełnie jak teoria wielkiego
wybuchu, nieprawdaż? Z niczego znów rodzi się wszystko. Przychodzicie na
świat, bierzecie pierwszy oddech i pffft! – macie duszę. Przecież
dobrze wiecie, że właśnie tak się was tego uczy. Zanim się rodzicie,
jesteście nikim, nie istniejecie i istnieć nie możecie, aż tu rodzicie
się i pffft! – macie duszę! Dusza ta jest ogromna, przepiękna i mieni
się iskrami miłości bożej, ale według was nie istniała wcześniej, zanim
się nie narodziliście! Zaistniała dopiero wtedy, kiedy zaczerpnęliście
pierwszy oddech – pfft!
Oczywiście,
każdy z was bardzo dobrze wie, jaki ta dusza będzie miała koniec!
Piękny, miłujący Bóg, który stworzył was i stanowi część waszej duszy w
wielu religiach po śmierci was osądza i zsyła tę piękną duszę do piekła,
gdzie codziennie palicie się żywcem. Czyż nie jest to fajna bajeczka
dla dzieci? Jak tam, czy już zdołaliście ją opowiedzieć swoim? Jeśli
nie, to opowiedzą ją waszym dzieciom inni. Na tym polega liniowość,
wasza liniowa mentalność i wynikające z niej bajeczki dla dzieci o
relacji Człowieka z Bogiem. To przecież bezsens i dlatego błagam was o
duchowy rozsądek. W imię miłości bożej błagam, zacznijcie o miłości
bożej, choć na chwilę pomyśleć nieliniowo. Weźcie pod uwagę
niewiarygodną wręcz prawdę, która może się wiązać z istnieniem duszy,
która może być prawdą. Tylko mnie posłuchajcie, posłuchajcie: Co wy na
to, że każdy z was, tak, ty też (tu wstaw swoje imię) i twoja dusza
jesteś wieczny w obu kierunkach? Zamiast otrzymywać duszę w jakiś
nieznany, magiczny sposób przy pierwszym oddechu, podobnie, jak w teorii
wielkiego wybuchu, co wy na to, że zamiast tego każdy z was istnieje od
zawsze? Jeśli więc każdy z was zawsze istniał, to co jeszcze także
zawsze było? Odpowiedź: Stwórca Wszechrzeczy, ten miłujący Bóg, który
każdego z was zna z imienia. Teraz dopiero zaczynacie rozumieć, dlaczego
jesteście znani z imienia, które śpiewa się wam światłem. Każdy z was
na Ziemi, miliardy istnień na planecie są Bogu znane z imienia, każdego z
was Bóg zna osobiście, zna was w każdym szczególe. Wiemy o każdym z
was, kim jesteście i co obecnie przeżywacie. Na zasadzie wolnego wyboru
każdy z was ma opcję przyjąć do wiadomości wszystko, co wam tutaj
przekazałem oraz tej wiedzy używać, albo nie używać. Och, ale nawet
jeśli nie chcecie tego przyjąć do wiadomości, nie znaczy to, że to, co
zostało tutaj powiedziane, to nieprawda! Jeśli dusza każdego zw as jest
naprawdę wieczna w obu kierunkach, znaczy to, że każdy stanowi część
Stwórcy! Tak! Nic innego nie stanowi Jego części, nic prócz Boga nie
jest wieczne w obu kierunkach. Rozumiecie? Każdy z was jest stworzeniem
bożym.
Na
moment wyobraźcie sobie to Źródło, zobaczcie je tak wielkim, jak
pozwoli na to wasza wyobraźnia. Niech to będzie pole, czy cokolwiek
innego, niech będzie to większe od całego Wszechświata! Większe od
Mulitwersum, czy czegokolwiek innego, wyobraźcie to jako zawierające
tryliony, tryliony i tryliony zespolonych ze sobą cząstek zwanych
miłością i miłosierdziem. Od czasu do czasu cząstki te się samodzielnie
odrywają i przychodzą na jakąś planetę, z których jedna nazywa się
Ziemia. Odrywając się wcale od niczego się nie odrywają, gdyż są
wielowymiarowe i zawsze stanowią część Całości. Mam nadzieję, że wiadomo
wam, że nawet teraz stanowicie część Całości? Że wciąż stanowicie część
Boga? Co mówię, to prawda, wcale nie dostajecie duszy tylko przy
narodzinach, wasza dusza istnieje od zawsze, ona zawsze była i zawsze
będzie i zawsze, zawsze stanowi część Źródła Stwórczego. Kiedy wasze
cielesne życie się kończy, dusza powraca do tego Źródła, do tej
przepięknej miłości i miłosierdzia. Kochani tutaj istnieje szerszy plan
niż wszystko, co na ten temat wam kiedykolwiek powiedziano w
którejkolwiek religii, zwłaszcza w tej, w której opowiada się wam o
ogniu piekielnym. Plan ten włącza w siebie waszą wspaniałość, co znaczy,
że każdy z was jest Bogu znany jako Bóg! Cha, cha, cha!
Przekazy
Kryona spotkały się z wielką krytyką, oskarża się mnie, że wam mówię,
że Ludzie to Bóg. Tak, każdy z was stanowi cząstkę Stwórcy. Niby czym
innym mielibyście być, skoro macie duszę? Czym innym? Oznacza to także,
iż dusza ta zawiera także wszystkie piękno i miłosierdzie, jakie tylko
istnieje, które zaglądając wam w oczy, mówi: Rozpoznaję cię. Widzę cię, a
może byś podszedł do mnie jeszcze za życia? Chwyć mnie za zawsze
wyciągniętą do ciebie rękę, którą na zasadzie wolnego wyboru można
pochwycić. Kiedy ubrany w ciało Człowiek zaczyna podnosić swe wibracje,
zaczyna tym samym zmieniać w sobie absolutnie wszystko.
Nauczycielka
Peggy mówi, że każdy z was jest ewolucjonistą. I to prawda, jesteście.
Nauczycielka Peggy zawsze opowiadała i wciąż opowiada o ewolucji
świadomości, o ewolucji rzeczywistości do tego stopnia, że pewnego dnia
się obudzicie i uzmysłowicie sobie, że jesteście istotami ustąpionymi,
stworzonymi przez Źródło, czyli Boga i doń pewnego dnia wrócicie. W
procesie zwanym życiem na Ziemi macie wiele dobrego do zobaczenia, do
odkrycia, do używania i do ucieleśnienia: przedłużenie życia, zdrowie,
pokój. Za chwilę spotkamy się ponownie, prawdopodobnie będziemy ciągnąć
na podobny temat, gdyż pragniemy wam przekazać, kim jesteście naprawdę,
pragniemy poinformować was o więzi, której istnienia większość z was się
nawet nie domyśla. Nie domyślacie się tego, gdyż często się wam wydaje,
że żyjecie w oderwaniu od Boga, załamujecie ręce i pragniecie się o nim
dowiedzieć czegoś więcej, nie rozumiejąc, że to wszystko stoi tuż przy
was, jeśli tylko się wobec tego odprężycie i przyzwolicie, żeby się
stało. Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej i jestem w Ludzkości
zakochany.
I tak jest.
Więcej na Wino duszy: https://winowinowinocd.blogspot.com/

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz