czwartek, 19 stycznia 2023

Nigdy nie musimy być rozczarowani w miłości


19 stycznia 2023 przez Steve Beckow


Michael powiedział mi kiedyś, że bardzo nie lubię się powtarzać i zgodziłem się z tym. Następnie zapytał mnie, jak myślę, jak on się czuje.

On musi powtarzać się milion razy dziennie.

Cóż, ja też zaraz się powtórzę. Ale dla mnie jest to najważniejsza rzecz, jaką mogę sobie wyobrazić, więc czuję się usprawiedliwiony, by to zrobić.

Źle rozumiemy pewne rzeczy, a nasze niezrozumienie odmawia nam tego, co uważam za najcenniejsze na całym świecie.

Zacznijmy najpierw od końca. Co uważam za najcenniejszą rzecz na świecie? Miłość. Ale mam na myśli miłość w wyższych wymiarach, a nie to, co uchodzi za nią w naszym zwykłym świecie 3/4D. (1)

Dlaczego mówię, że zaprzeczamy jej sobie?

Ponieważ błędnie pojmujemy, jak działa miłość.

Myślimy: dostaję miłość od ciebie. Może i nie, ale nie dostaję od ciebie rzeki miłości.

Natomiast dostaję rzekę miłości z innego źródła. I to jest źródło, z którego chcę jej szukać.

Tym źródłem jest moje własne serce, a dla ciebie - twoje własne serce.

Nie, nie wasze fizyczne serce. Nie wasza czakra serca.

Serce za portalem, którego niefizyczne drzwi hindusi nazywają hridayam. Dwie cyfry na (nasze) prawo od mostka. Gdy są otwarte lub gdy jesteśmy po ich drugiej stronie, miłość płynie obficie.

Dopóki jesteśmy zanurzeni w tsunami miłości, wszystko jest w porządku. Ale kiedy otwarcie serca słabnie, musimy wtedy wykonać pewną pracę.

Zatrzymać nagrywanie. W tym właśnie miejscu albo tworzymy nieporozumienie, albo podejmujemy skuteczne działanie.

Mówię "chcę miłości". W tym momencie albo myślę: "Dostanę miłość od Maryi" (nieporozumienie), albo "Dostanę miłość z własnego serca" (dużo prawdziwszy obraz).

Jeśli Maryja, to wtedy zaczynamy się wybijać robiąc wszystko, co możliwe, aby "dostać miłość" od Maryi.  (Pomyśl o tańcu rajskich ptaków).

Jeśli Maryja odpowiada, to miłość, którą widzimy w Jej oczach, że tak powiem, inspiruje nas głównie do wyciągania miłości z własnego serca w odpowiedzi, myśląc cały czas, że dostaliśmy ją od Niej.

Doświadczamy własnej miłości i mówimy: "Ona mnie kocha".

Jeśli Maryja nie odpowiada, czujemy się rozczarowani. W rzeczywistości możemy nawet powiedzieć: "Zawiodłem się na miłości". Nie, źle zrozumiałeś sposób działania miłości. Tak naprawdę nigdy nie trzeba być rozczarowanym w miłości.

Jak na razie, to tylko ja mówię. Pozwól, że wprowadzę Michaela, ponieważ stwierdza on sytuację jasno i autorytatywnie:

"Miłość jest energią wszechświata. Jest energią Matki. I porusza się ciągle, nieustannie, wiecznie, nieskończenie. Tak więc, aby mieć doświadczenie miłości, ona [musi] poruszać się przez was." (2)

Podtrzymuję swoje zdanie.

Musi się przez ciebie przemieszczać. Wierzę, że jest to zamierzone, zaprojektowane w życiu, abyśmy doświadczali przepływu miłości, gdy przechodzi ona przez nas do innych. To nadaje zupełnie nowy wymiar radzie Jezusa, kochajcie się wzajemnie, prawda? Jeśli chcemy doświadczyć naszej miłości, to w większości będzie ona pochodzić z kochania siebie nawzajem. Pozwolę, aby to zapadło we mnie na chwilę.

Skutecznie oznacza to, że miłość musi być dzielona - nie po to, byś ty czuł moją miłość tak bardzo, jak po to, bym ja ją czuł. (3) Czuję moją miłość, gdy przechodzi ona przeze mnie. Do ciebie, tak. Ale twoim głównym źródłem miłości jest twoje własne serce. Porusza się ono przez ciebie, gdy dzielisz się nim ze mną.

Więc na litość boską, zgódźmy się w tym Nowym Roku przestać szukać miłości tak bardzo u naszych partnerów, a o wiele więcej u nas samych - w naszych sercach.

Pozwólcie, że Michał będzie miał ostatnie słowo na temat tego, co znajdziemy:

Archanioł Michał: Więc to, co robicie, kiedy przynosicie miłość w górę i na zewnątrz, kiedy zaczynacie wysyłać, dzielić się, to jest tak, jakbyście w rzeczywistości aktywowali to, co nazywamy źródłem studni. Wizualizacja, o której możesz myśleć, to wulkan.

Nie chodzi o to, że opróżniacie się. Chodzi o to, że odkrywacie, że to źródło jest tak pełne i przepełnione, że jest to stały strumień. Ten stały strumień nigdy, przenigdy (pomyśl o tym, co mówię!) ... nigdy nie musi się skończyć! (4)

Nigdy nie musi ustać. Możemy oderwać od niego naszą uwagę i może się wydawać, że na jakiś czas zniknie. Być może z naszego widoku. Ale sama uniwersalna rzeka miłości nigdy nie przestaje płynąć.

Przypisy

(1) Na temat tego rodzaju miłości zobacz Miłość, jakiej nigdy nie wyobrażaliśmy sobie na https://goldenageofgaia.com/wp-content/uploads/2021/07/Love-Like-We-Never-Imagined-It-to-Be-R13.pdf.

(2) "Archangel Michael: Go with the Ebb and the Flow of Love", channeled by Linda Dillon, 3 kwietnia 2014, na https://goldenageofgaia.com/2014/04/05/archangel-michael-go-with-the-ebb-and-the-flow-of-love/.

(3) Pamiętam, co powiedział Jezus, co uważam za prawdę:

"Doszedłem do przekonania, że dać komuś miłość, nawet gdy on tobą gardzi, to dar dla własnego serca".

Jeśli kogoś nienawidzimy, skazujemy się na odczuwanie tej nienawiści. To nie może być przyjemne. Kochając ich zamiast tego, mamy okazję doświadczyć tej miłości, gdy płynie ona z naszych serc przez nas, do nich.

(4) "Activating the Wellspring - Part 1/2", 14 marca 2015, na https://goldenageofgaia.com/2015/03/14/activating-the-wellspring-part-1-2/.l;/.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz