
Ci, którzy znają historię Wall Street, czasami wspominają, że przewodniczący Fed William Miller - bezpośredni poprzednik Volckera - żartował, że większość Amerykanów wierzy, że Rezerwa Federalna to albo rezerwat Indian, rezerwat dzikich zwierząt, albo marka whisky.
Oczywiście Fed nie jest żadną z tych rzeczy, ale jest jeszcze jedna rzecz, którą Rezerwa Federalna nie jest: prawdziwym bankiem. Jest to po prostu agencja rządowa, która robi rzeczy podobne do banków.
Łatwo zrozumieć, dlaczego wielu ludzi może myśleć, że jest to bank. "Bank" znajduje się w nazwie dwunastu banków regionalnych, które tworzą system: na przykład Federal Reserve Bank of Kansas City. Fed cieszy się również wieloma tytułami, które sprawiają, że brzmi jak bank. Czasami nazywa się go "pożyczkodawcą ostatniej instancji". Albo bywa nazywany "bankierem bankierów". Co więcej, wiele osób często nazywa Fed "bankiem centralnym". Ten zwrot jest wystarczająco użyteczny, ale nie do końca prawdziwy.
Co więcej, nawet krytycy banku często powtarzają mit, że Rezerwa Federalna jest "prywatnym bankiem", tak jakby to był główny problem z Rezerwą Federalną. A do tego dochodzą ekonomiści, którzy lubią rozpowiadać bajki o tym, że Fed jest "niezależny" od systemu politycznego i podejmuje decyzje przede wszystkim w oparciu o teorię ekonomiczną interpretowaną przez mądrych ekonomistów.
Rzeczywistość Rezerwy Federalnej jest de facto taka, że jest to agencja rządowa, prowadzona przez rządowych technokratów, która korzysta z tego, że podlega bardzo małemu nadzorowi ze strony Kongresu. Nie jest ona bardziej "prywatna" niż Agencja Ochrony Środowiska i nie jest bardziej "bankiem" niż Departament Skarbu USA.
Jest to instytucja czysto polityczna
W pierwszych dekadach istnienia Kongres i Fed zadały sobie wiele trudu, aby upodobnić Fed do prywatnej organizacji, która jest samofinansująca się, ekonomicznie wypłacalna i podlega siłom rynkowym.
Na przykład System Rezerwy Federalnej został stworzony - przynajmniej na papierze - jako bardzo zdecentralizowana organizacja. Do dziś ma "akcjonariuszy", którymi są prywatne banki członkowskie Rezerwy Federalnej. W pierwszych latach istnienia Systemu Rezerwy Federalnej banki okręgowe działały dość niezależnie. Co więcej, ci akcjonariusze mieli (i zgodnie z prawem nadal mają) ponosić straty, gdy Rezerwa Federalna będzie miała straty. W czasach standardu wymiany złota, Fed posiadał rezerwy złota, a jego "banknoty" miały być rzeczywiście powiązane z tymi rezerwami w bankach. Banki Fedu osiągały dochody z dyskontowania weksli i z pobierania odsetek od obligacji rządowych. Te stosunkowo proste organizacje miały pożyczać fundusze rezerwowe, aby zapewnić bankom wystarczającą płynność do utrzymania wypłacalności i pomóc w radzeniu sobie z kryzysami finansowymi.
Idea zapewnienia bankom Fedu realnych rezerw kapitałowych miała pewien sens, gdy obowiązywał krajowy standard złota. Ale to wszystko zmieniło się w wielkim stylu wraz z Wielkim Kryzysem. Kiedy Franklin Roosevelt zniósł standard złota, Banki Rezerwy Federalnej zostały zmuszone do przekazania swojego złota Departamentowi Skarbu USA. (Do dziś Fed nie ma złota). Następnie nastąpiła ogromna ekspansja roli państwa regulacyjnego w sprawach finansowych, a Fed stał się dużą częścią tego procesu. Dziś Fed jest bardziej agencją regulacyjną niż jakimkolwiek "bankiem".
Monetyzuje dług rządowy
W czasie drugiej wojny światowej zerwano maskę z twierdzeniem, że Rezerwa Federalna jest czymś innym niż sposobem na pranie długu publicznego. Ponieważ rząd federalny wyemitował ogromne ilości nowego długu, aby sfinansować wojnę, wyczerpał popyt rynkowy na obligacje rządowe o oprocentowaniu, jakie rząd był w stanie zapłacić za swój dług. Do akcji wkroczyła więc Rezerwa Federalna, by wykupić duże ilości długu, co pozwoliło utrzymać stopy procentowe na niskim poziomie. Przewodniczący Fedu Henry Morgenthau "po prostu zadekretował, że stopy procentowe od długu federalnego będą 'ustawione' na niskim poziomie". To powiązanie wymagało, aby Fed wykupił wiele obligacji rządowych. Ale, oczywiście, do tego czasu Fed nie miał złota ani rezerw w żadnym sensownym sensie. Po prostu stworzył pieniądze, aby wykupić te obligacje - w ten sposób "monetyzując" dług. Nie działała tu żadna teoria ekonomiczna ani rozsądna "logika bankowości". To była po prostu organizacja, która robiła to, co jej kazano: finansowała wojnę dla polityków. Co więcej, gdy dolar nie był już związany ze złotem - zwłaszcza po zamknięciu złotego okna w 1971 roku - Fed mógł tworzyć pieniądze w dużej mierze według własnego uznania.
Wszystko to uległo stopniowej normalizacji w dekadach po wojnie. Jednak po kryzysie finansowym w 2008 roku wszystko to oddaliło się od zdrowego rynku. Od tego czasu Rezerwa Federalna rutynowo skupuje zarówno dług rządowy, jak i papiery wartościowe na hipoteki, aby zarówno podnieść wartość aktywów dla politycznie powiązanych banków, jak i umożliwić coraz większe wydatki deficytowe rządu federalnego. Na przykład, kiedy politycy federalni w 2020 i 2021 roku chcieli wydać biliony dolarów, aby zapłacić ludziom, aby nie pracowali podczas blokad kowadłowych, Rezerwa Federalna była tam po raz kolejny, aby umożliwić rządowi federalnemu emisję bilionów dolarów w nowym długu bez podnoszenia stóp procentowych. Fed zrobił to, dodając do swojego portfela ponad 3 biliony dolarów w obligacjach rządowych. W ten sposób zmonetyzował nowy dług w podobny sposób, jak to miało miejsce podczas II wojny światowej.
Przez cały ten czas Fed był tylko po to, by pomagać amerykańskiemu reżimowi we wdrażaniu różnych polityk.
Nie może zbankrutować
Pomimo swoich osiągnięć, Fed nadal utrzymuje fikcję, że jest pewnego rodzaju prywatną organizacją z prawdziwym bilansem, prawdziwymi aktywami i prawdziwymi pasywami. Ale Fed nie przestrzega też żadnych standardów rachunkowości, które stosowałby prawdziwy bank. Jak piszą Paul Kupiec i Alex Pollock, "w przeciwieństwie do innych instytucji finansowych, które muszą stosować się do standardów rachunkowości GAAP [Generally Accepted Accounting Principles], Zarząd Rezerwy Federalnej sam decyduje o tym, jakich standardów rachunkowości używa do raportowania przychodów i pozycji bilansowych Systemu Rezerwy Federalnej."
Ta rzeczywistość stała się ważna w ostatnim roku, ponieważ po raz pierwszy od stulecia Rezerwa Federalna traci pieniądze. Kupiec i Pollock zauważają: "Gdyby Fed był bankiem lub inną regulowaną instytucją finansową, zostałby zamknięty, ponieważ jest już głęboko niewypłacalny ekonomicznie." A jednak "'Innowacje' w polityce rachunkowości przyjęte przez Zarząd Rezerwy Federalnej w 2011 roku sugerują, że Zarząd zamierza ignorować prawo" i kontynuować działalność, jakby nie było nic złego. Może to robić, oczywiście, ponieważ postzłotowy Fed może dowolnie kreować pieniądze. Te "innowacje" zostały szczegółowo opisane przez Roberta Murphy'ego, który już w 2011 roku zauważył, że Fed celowo zmienił sposób prowadzenia księgowości, aby zapewnić, że bankructwo jest prawnie niemożliwe.
Fałszywe księgowanie nie miało większego znaczenia w 2011 roku, kiedy Fed był jeszcze zasadniczo wypłacalny. Ale w 2022 roku uczciwa księgowość wykazała, że Fed był niewypłacalny. Jak to się stało? To wynik tego, że Fed ma teraz bardzo podobny problem do tego, jaki miały oszczędności i pożyczki na przełomie lat 80. i 90.
Ale niezależnie od przyczyny, obecne bankructwo Fedu jest po prostu najnowszym przykładem na to, że Fed nie jest w żaden sposób prawdziwym bankiem ani prywatną organizacją, która finansuje się poprzez rozważne samozarządzanie na rynku. Co gorsza, Fed finansuje się podczas bankructwa poprzez drukowanie pieniędzy i nadmuchiwanie wartości dolarów posiadanych przez zwykłych ludzi. Fed jest po prostu kolejną agencją rządową finansowaną z podatków, z tą różnicą, że podatek, który finansuje Fed, to podatek "inflacyjny", w którym Fed kradnie kawałki bogactwa oszczędzającym i pracownikom, ponieważ dewaluuje dolara dla własnej korzyści. Albo, jak zauważają Kupiec i Pollock, Fed może "spieniężyć straty Rezerwy Federalnej, przenosząc je pośrednio poprzez inflację na każdego, kto posiada banknoty Rezerwy Federalnej, salda gotówkowe denominowane w dolarach i aktywa o stałym oprocentowaniu".
Fed: nie jest prywatny, nie ma dobrej kondycji finansowej, nie jest bankiem. To po prostu kolejna rządowa technokracja, która nas zdziera.
**By Ryan McMaken
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz