sobota, 13 lutego 2021

Wiadomość od Yeshua na temat spraw światowych

 yeshua @ eraoflightdotcom


Dawno temu miałem sen i interakcję z Jezusem, którą chciałem się podzielić.  W tym śnie wyszedłem na zewnątrz i na ulicy poprzecznej przed moim domem była gigantyczna dziura w ziemi. Posiadała ona wrzącą, bulgoczącą smołę, która przypominała mi doły smoły, w które podobno wpadały dinozaury.

Z każdego kierunku ludzie szli w kierunku dołu. Patrzyłem z przerażeniem, jak wchodzili do środka, nie przejmując się niczym. Zacząłem próbować zatrzymać kolejkę ludzi, ostrzec ich, potrząsnąć nimi. Próbowałem wszystkiego, co przychodziło mi do głowy, ale czułem się tak, jakbym nie istniał.

Pojawił się mój najwyższy aspekt i powiedział mi, że nie mogę zrobić nic innego niż pozwolić każdej osobie doświadczyć jej własnego stworzenia. Wyjaśnił, że gdybym wskoczył do dołu, aby pomóc innemu, to poważnie ryzykowałbym, że utknę w bulgoczącej smole. Poszedł dalej, aby powiedzieć, że jedyny czas, żeby pomoc może być udzielony gdy ktoś jest w stanie wyczołgać się z dołu. W tym momencie można podać mu rękę. Pokazano mi wtedy obraz dwóch osób idących ręka w rękę, a nie jednej ciągnącej czy ciągnącej tą drugą.

Wtedy się obudziłem. Gdy przejrzałem sen i jego znaczenie poczułem się bardzo niespokojny. Postanowiłem udać się w podróż i poszedłem do jednego z moich ulubionych miejsc, pięknego ogrodu różanego.

Szłam ścieżką, rozkoszując się kojącym zapachem róż, kiedy dołączył do mnie Jezus. Spojrzał na mnie i powiedział:

"Nie zatrać się w hałasie, w chaosie. Absurd będzie narastał, bo musi, aby ludzie mogli go zobaczyć. Jak dziecko, które chce zwrócić na siebie uwagę, tak samo świat, który chce zostać uzdrowiony.

Jeśli staniesz się zły na dziecko lub zagrasz w jego wybryki, jego zachowanie będzie tylko rosło. Mimo to, jeżeli ty siedzisz cicho, spoglądasz na dziecko z żadną reakcją i pełnym sensem twojego bytu, twoja obecność zapewniająca dziecku wybór. Dziecko może pytać się "kontynuuję rzucanie gniewu lub odpoczywam w ramionach tego który kocham ja i widzi jak ja w pełni."

To jest właśnie zadanie na teraz, być obserwatorem, bycie kochającymi ramionami gotowymi na to, kiedy napad złości się skończy. To jest to, co jest teraz potrzebne, aby doprowadzić świat do obecności".

Podziękowałam mu za jego słowa, a samo jego obecność pomogła mi ukoić niepokój, który czułam z powodu tego snu. Jego obecność pomogła mi się uspokoić i to jest dokładnie to, czego się od nas teraz wymaga. Abyśmy weszli w nasze pełne poczucie siebie, nasze prawdziwe, autentyczne ja, ponieważ ta energia jest tym, co może pomóc innym. Daje im możliwość wyboru.

Chciałam się tym podzielić na wypadek, gdyby to zrozumienie było potrzebne, aby pomóc złagodzić wszelkie obawy lub zobowiązania, które możecie odczuwać w stosunku do tych, których widzimy wchodzących do dołu ze smołą. Nie jest to łatwy czas dla tych, którzy widzą większy obraz, wyboje na drodze i upadki. Jedyną drogą jest zrozumienie, że pozwalając innym doświadczać ich kreacji, na dobre i na złe, pomagamy im. Pozwalanie jest formą Opanowania.

Mój zespół doradców mówił mi tak wiele razy: Łagodniejsze lekcje = Dłuższe lekcje. Że kiedy próbujemy złagodzić cios, doświadczenie, może to oznaczać, że dana osoba nie nauczy się tego, co jej dusza POTRZEBUJE, aby zrozumieć, więc lekcja musi być powtórzona. Tak wielu z nas w tej podróży do samego siebie miało ogromne wstrząsy, takie jak kryzys zdrowotny, utrata pracy, utrata domu, śmierć bliskiej osoby, kończące się związki itd. Co by się stało, gdyby ból tych potężnych, budzących wydarzeń został przedłużony, ponieważ ktoś próbował nas przed nim uchronić?

Nie oznacza to, że nie możemy mieć współczucia dla cudzej podróży, możemy mieć wielkie współczucie poprzez utrzymywanie przestrzeni, bycie obecnym i świecenie światłem na inną ścieżkę.

Mam nadzieję, że te słowa przyniosą ulgę i zrozumienie. Przesyłam wam wszystkim dużo miłości. Dziękuję, dziękuję, dziękuję wszystkim, którzy wspierali i dzielili się tą pracą. To naprawdę wiele znaczy dla świata.

Jenny



**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz