
13 lutego 2021 r. przez Steve Beckow
Wiesz, tak wiele rzeczy związanych z Wzniesieniem zostało uznane przez ogół społeczeństwa za bzdury.
Siedzenie z Jezusem wśród jego aniołów? Zrób sobie jeszcze jednego, kolego!
Teraz, kiedy już oswoiliśmy się z ideą wzniesienia, mogę faktycznie zamieścić przykład wzniesienia, w którym wstępujący skończył siedząc z Jezusem pośród jego aniołów. Jesteśmy teraz gotowi do rozważania takich rzeczy jak życie po śmierci, wymiary rzeczywistości, spotkanie z wybranym przez nas ideałem lub zbawicielem w siódmym wymiarze nieba i tak dalej.
W ostatnich latach bardzo wiele z tego, co odrzuciliśmy jako fantazyjne, szczególnie w Piśmie Świętym, teraz wraca do nas objawione jako, przynajmniej w niektórych przypadkach, dosłowne.
Na przykład, spotkanie amerykańskiej dziennikarki Julii Ame z Jezusem, prawdopodobnie w Siódmym Wymiarze Świadomości Chrystusowej, jest dosłowne. (1) W tamtych czasach trzeba było przejść z ciała, aby móc wstąpić.
Zamieszczam jej relację obszernie, ponieważ podważa ona nasze przekonania, że takie spotkanie jest wymyślone, fikcyjne. Zwróć uwagę na jej zdumienie jakością miłości, którą odczuwa w wyższych wymiarach, jak również z Jezusem.
Czy to zdumienie nie jest powtarzającym się motywem? Czy w ogóle podejrzewamy, jak wygląda miłość w wyższych wymiarach?
Dołączamy do Julii zaraz po jej wyjściu z ciała.
Julia [Julia T. Ames] przez W.T. Steada, medium, After Death. A Personal Narrative. Nowy Jork: George H. Doran, b.d.; ok. 1914, 41-44.
Odkryłam, że jestem wolna od mojego ciała. To było takie dziwne, nowe uczucie. Stałam blisko łóżka, na którym leżało moje ciało; widziałam wszystko w pokoju tak samo, jak przed zamknięciem oczu.
W "umieraniu" nie odczuwałam żadnego bólu. (2) Czułem tylko wielki spokój i ciszę. Potem obudziłam się i stałam poza moim starym ciałem w pokoju. Na początku nie było tam nikogo, tylko ja i moje stare ciało. Na początku dziwiłam się, że tak dziwnie się czuję. Potem zobaczyłam, że przeszłam na drugą stronę.
Poczekałam trochę, potem drzwi się otworzyły i weszła pani H. Była bardzo smutna, zwróciła się do mnie. Była bardzo smutna, zwracała się do mojego biednego ciała, jakbym to była ja sama. Stałam patrząc na nią, ale wszystkie jej myśli były skierowane na to biedne, stare ciało, które zostawiłam za sobą. Wydawało mi się to tak absurdalne, że nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Na początku nie próbowałam mówić, czekałam, co się stanie.
Potem poczułem, jakby do pokoju wpadł wielki ciepły strumień światła i ujrzałem anioła. Ona, bo na początku wydawała się być kobietą, podeszła do mnie i powiedziała: "Jestem przysłana, aby nauczyć cię praw nowego życia".
A gdy patrzyłam, delikatnie mnie dotknęła i powiedziała: "Musimy iść".
Wtedy opuściłam pokój i moje biedne, stare ciało, i przeszłam [dalej]. To było takie dziwne; ulice były pełne duchów. Widziałam je, gdy przechodziłyśmy; wydawały się być takie jak my same. Mój anioł miał skrzydła, były piękne. Był cały ubrany na biało.
Poszliśmy najpierw ulicami, potem w powietrzu, aż doszliśmy do miejsca, gdzie spotkaliśmy przyjaciół, którzy odeszli wcześniej.
Był tam pan M-, pan N-, Ethel A- i wielu innych. Opowiedzieli mi oni wiele o świecie duchów. Powiedzieli, że muszę poznać jego prawa i starać się być tak użytecznym, jak to tylko możliwe. Anioł, który pozostawał ze mną przez cały czas, pomagał w wyjaśnieniach.
Przyjaciele duchowi mieli takie samo życie jak tutaj, żyli i kochali, a jeśli nie musieli pracować na swój chleb powszedni, to mieli jeszcze wiele do zrobienia.
Potem zaczęłam się smucić z twojego powodu [prawdopodobnie do swojej przyjaciółki, Ellen] i chciałam wrócić; anioł zabrał mnie szybko przez powietrze do miejsca, z którego przyszłam. Kiedy weszłam do komnaty śmierci, leżało tam moje ciało. Nie interesowało mnie ono już, ale było mi bardzo przykro, gdy widziałam, jak wszyscy płaczecie nad moim zużytym ubraniem [tj. jej ciałem].
Chciałam z tobą porozmawiać. Widziałam cię, kochanie, całą mokrą od łez i było mi tak smutno, że nie mogłam cię pocieszyć. Bardzo chciałam mówić i powiedzieć Ci, jak bardzo jestem blisko Ciebie, ale nie mogłam sprawić, żebyś usłyszała. Próbowałam, ale nie zwracałeś na to uwagi. Powiedziałam do anioła - "Czy tak będzie zawsze?".
Ona odpowiedziała: "Poczekaj. Przyjdzie czas, że będziesz z nią rozmawiał. Ale w tej chwili ona nie słyszy, ani nie rozumie."
(Do dokończenia jutro).
Przypisy
(1) Myślę, że nie powinniśmy również przeoczyć tego, że Jezus dokonał szeregu wystąpień w Godzinie z Aniołem. Nie jest On istotą nieosiągalną. Ale gdybyśmy go spotkali, prawdopodobnie zasłoniłby swoje światło, podczas gdy dla Julii, jak zobaczymy jutro, daje jej silne doświadczenie tego.
(2) Sama śmierć jest prawie powszechnie uważana przez komunikatory pozagrobowe za bezbolesną. Większość istot po prostu wychodzi ze swoich ciał. Patrz "Śmierć jest bezbolesna; większość ludzi nie cierpi" na http://goldengaiadb.com/index.php?title=Coming_Home#Death_is_Painless.3B_Most_People_do_not_Suffer.
Absolutnie nic nie jest tym, czym wydaje się być, ponieważ prawdziwa natura rzeczy pozostaje głęboko ukryta pod pozorami rzeczywistości.
sobota, 13 lutego 2021
Siedzenie z Jezusem wśród Jego aniołów - prawda czy fałsz? - Część 1/2
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz