sobota, 15 stycznia 2022

G1 Przedłużenie obserwacji burzy geomagnetycznej: Prawdopodobne uderzenia 15 i 16 stycznia


 

Według Centrum Prognozowania Pogody Kosmicznej NOAA (SWPC), burza geomagnetyczna klasy G1 ma uderzyć w naszą planetę późno w sobotę 15 stycznia i w niedzielę 16 stycznia. W najnowszej aktualizacji z SWPC, mówią, że obszar oddziaływania będzie głównie w kierunku biegunów od 60 stopni szerokości geomagnetycznej. W tym regionie, słabe wahania sieci energetycznej może wystąpić na Ziemi. W przestrzeni kosmicznej, niewielki wpływ na operacje satelitarne są możliwe. W innych miejscach Matka Natura może rozświetlić niebo bardziej na południe niż zwykle; zorze mogą być widoczne na wysokich szerokościach geograficznych w północnej części Stanów Zjednoczonych, takich jak północny Michigan i Maine.

While a significant winter storm is expected to unfold in portions of the eastern U.S. on Sunday too, nie ma bezpośredniego związku między tym kosmicznym wydarzeniem pogodowym a wydarzeniem pogodowym na Ziemi.

W najnowszej Dyskusyjnej Prognozie Pogody Kosmicznej SWPC pisze: "Parametry wiatru słonecznego powinny utrzymywać się na poziomie tła w dniach 13-14 stycznia, ponieważ utrzymują się warunki związane z wiatrem słonecznym. Wzmocnione warunki spodziewane są późnym dniem 15 stycznia, gdy powracający, ujemnie polarny koronalny strumień dziur o dużej prędkości stanie się geoefektywny (CH HSS)." Dodają: "Późnym dniem 15 stycznia, warunki burzy geomagnetycznej G1 (Minor) stają się prawdopodobne ze względu na pojawienie się wspomnianej dziury koronalnej."

Dziury koronalne mogą rozwijać się w dowolnym czasie i miejscu na Słońcu, ale są bardziej powszechne i trwałe w latach wokół minimum słonecznego.  Dziury koronalne są najbardziej rozpowszechnione i stabilne na słonecznych biegunach północnym i południowym; ale te polarne dziury mogą rosnąć i rozszerzać się na niższe szerokości geograficzne Słońca. Możliwe jest również, że dziury koronalne rozwijają się w oderwaniu od dziur polarnych, lub że przedłużenie dziury polarnej oddziela się i staje się oddzielną strukturą. Trwałe dziury koronalne są długotrwałymi źródłami strumieni wiatru słonecznego o dużej prędkości, znanych również jako "CS HSS".  Gdy strumień o dużej prędkości oddziałuje z relatywnie wolniejszym wiatrem słonecznym otoczenia, tworzy się region kompresji, znany jako region interakcji współbieżnej (CIR). Zgodnie z SWPC, z perspektywy nieruchomego obserwatora w przestrzeni międzyplanetarnej, CIR będzie postrzegany jako prowadzący CH HSS.

Silne CIR i szybsze CH HSS mogą oddziaływać na ziemską magnetosferę na tyle, aby wywołać okresy burz geomagnetycznych do poziomu G1-G2 (od niewielkiego do umiarkowanego); chociaż rzadsze przypadki silniejszych burz mogą również wystąpić.

Prognozujący NOAA analizują różne dane słoneczne ze statków kosmicznych, aby określić, jakie skutki może wywołać burza geomagnetyczna.  Jeśli Ziemia doświadcza efektów dziury koronalnej i prognozuje się, że koronalny wyrzut masy uderzy w Ziemię, połączone efekty mogą spowodować bardziej znaczące uderzenie i bardziej intensywną burzę geomagnetyczną. Analiza danych z satelitów DSCOVER i ACE jest jednym ze sposobów, w jaki prognostycy mogą stwierdzić, kiedy wzmocniony wiatr słoneczny z dziury koronalnej dotrze do Ziemi. Kilka rzeczy, których szukają w danych, aby określić, kiedy wzmocniony wiatr słoneczny dociera do Ziemi:

Wzrost prędkości wiatru słonecznego
- Wzrasta temperatura
- Gęstość cząsteczek maleje
- Wzrasta natężenie międzyplanetarnego pola magnetycznego (IMF)

Podczas gdy te zjawiska słoneczne mogą pomóc w rozświetleniu nieba oszałamiającymi zorzami, mogą one również wyrządzić znaczne szkody w elektronice, sieciach elektrycznych oraz komunikacji satelitarnej i radiowej.
A solar eruption seen by the SOHO spacecraft on July 24, 1999, with Earth inserted to give a sense of scale to the blast. Image: ESA / SOHO / EIT
 
Erupcja słoneczna widziana przez sondę kosmiczną SOHO 24 lipca 1999 roku, z Ziemią wstawioną w celu oddania skali wybuchu. Obraz: ESA / SOHO / EIT

Incydent z 1859 roku, który miał miejsce 1-2 września 1859 roku, jest również znany jako "Zdarzenie Carringtona". To wydarzenie rozwinęło się, gdy potężna burza geomagnetyczna uderzyła w Ziemię podczas Cyklu Słonecznego 10. CME uderzył w Ziemię i wywołał największą burzę geomagnetyczną w historii.  Burza była tak intensywna, że stworzyła niezwykle jasne, żywe zorze na całej planecie: ludzie w Kalifornii myśleli, że Słońce wschodzi wcześniej, ludzie w północno-wschodnich Stanach Zjednoczonych mogli czytać gazety w nocy od jasnego światła zorzy, a ludzie tak daleko na południe jak Hawaje i południowo-środkowy Meksyk mogli zobaczyć zorzę na niebie.

Wydarzenie to poważnie uszkodziło ograniczone linie elektryczne i komunikacyjne, które istniały w tamtym czasie; systemy telegraficzne na całym świecie zawiodły, a niektórzy operatorzy telegrafów zgłaszali, że otrzymali porażenie prądem.

Badanie przeprowadzone w czerwcu 2013 r. przez Lloyd's of London oraz Atmospheric and Environmental Research (AER) w USA wykazało, że gdyby zdarzenie Carringtona miało miejsce w czasach współczesnych, szkody w USA mogłyby przekroczyć 2,6 biliona dolarów, czyli mniej więcej 15% rocznego PKB kraju.

Chociaż zwykle znana jest z prognoz pogody, Narodowa Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna (NOAA) i jej Narodowa Służba Pogody (NWS) jest również odpowiedzialna za "pogodę kosmiczną". Chociaż istnieją prywatne firmy i inne agencje, które monitorują i prognozują pogodę kosmiczną, oficjalnym źródłem alarmów i ostrzeżeń dotyczących środowiska kosmicznego jest Space Weather Prediction Center (SWPC). SWPC znajduje się w Boulder w Kolorado i jest centrum usług NWS, które jest częścią NOAA. Centrum Prognozowania Pogody Kosmicznej jest również jednym z dziewięciu Narodowych Centrów Prognozowania Środowiska (NCEP), które monitorują bieżącą aktywność pogody kosmicznej 24/7, 365 dni w roku.

**Source

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz