
Przyjazny do drukowania, PDF i Email
Już w 2010 r. rosyjska profesor stosunków międzynarodowych obnażyła cały plan Bilderbergów. Jej wnioski są niezwykle trafne i prorocze:
"Najprawdopodobniej, światowy rząd cieni - grupa Bilderberg - będzie podawał społeczeństwu dawkę problemów społecznych starannie obliczoną tak, aby umożliwić elitom "pozbycie się kłopotliwych aktywów", zachowanie kontroli nad sytuacją i odwrócenie protestów od rzeczywistych źródeł problemów, które je wywołują.
"Z perspektywy Rosji wniosek jest oczywisty: każde pogłębienie jej integracji z 'wolną' Europą wzmacnia finansową i informacyjną kontrolę nad Rosją sprawowaną przez globalne elity dążące do pozbawienia jej statusu niezależnego gracza geopolitycznego."
Długa. Przeznaczone dla ogromnie zainteresowanych.
_____________________________
Pogrążeni w chaosie: Europa w przeddzień konferencji Bilderbergów
Olga Chetverikova
Global Research, 3 czerwca 2010 r.
Fundacja Kultury Strategicznej
https://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=19527
Grupa Bilderberg zbierze się w Sitges, Hiszpanii, miejscowości wypoczynkowej położonej 30 km od Barcelony, w dniach 4-7 czerwca. Jak zwykle informacje pochodzą od Jamesa Tuckera i Daniela Estulina, którzy ujawnili, że w tym roku głównym tematem obrad klubu będzie globalna recesja i sposoby wywoływania takich załamań gospodarczych, które mogą pomóc w uzasadnieniu ustanowienia pełnowymiarowego światowego ładu gospodarczego.
Grupa Bilderberg, chcąc przedłużyć światowe spowolnienie gospodarcze przynajmniej o kolejny rok, ma nadzieję wykorzystać sytuację do utworzenia "światowego ministerstwa finansów" w ramach ONZ. Chociaż decyzja ta została podjęta na spotkaniu grupy w Grecji w zeszłym roku, według Tuckera plan został storpedowany przez amerykańskich i europejskich "nacjonalistów" (dla grupy Bilderberg "nacjonaliści" to ogólne określenie wszystkich sił zorientowanych narodowo, które popierają narodową suwerenność i państwowość).
Przez cały rok, od ostatniego spotkania, przedstawiciele globalnego kierownictwa przekonywali opinię publiczną na całym świecie do przyjęcia "nowego porządku finansowego". Idea ta przewijała się w wypowiedziach N. Sarkozy'ego, G. Browna i świeżo wybranego przewodniczącego Rady Europejskiej H. Van Rompuya, ale - na tle stosunkowo niegroźnej fazy kryzysu - działania te ograniczyły się do psychologicznego warunkowania i nie podjęto żadnych praktycznych kroków.
Jak słusznie pisał Jacques Attali w swoim After the Crisis, Europa nie ma prawa domagać się reformy globalnej architektury finansowej, dopóki nie potrafi zorganizować instytucji, które odpowiadałyby jej własnym potrzebom.
Kryzys zadłużenia w Grecji, który zagraża obecnie całemu europejskiemu systemowi finansowemu, stanowi pretekst do podjęcia drastycznych działań, a zarówno kryzys, jak i działania są żywą ilustracją strategii, która wykorzystuje chaos do uporządkowania istniejących układów.
Celowo wywołany chaos jest ściśle kontrolowany przez instytucje finansowe, duże banki i fundusze hedgingowe i służy jako skuteczny mechanizm zarządzania i restrukturyzacji społecznej.
Atak finansowy na Grecję szybko przerodził się w atak na euro i - jak się okazało - wydarzenia te w niewielkim stopniu korelowały ze strukturalnymi niedociągnięciami greckiej gospodarki. Intensywności kryzysu, który chwilowo stanowił zagrożenie dla gospodarczej, a nawet politycznej integralności UE, nie można tłumaczyć wyłącznie apetytami bezimiennych graczy finansowych.
Za tą sytuacją musiały stać poważniejsze przyczyny, a cele, jakie przyświecały tym, którzy ją kształtowali, można w pewnym stopniu zrozumieć z wypowiedzi G. Sorosa. Twierdzi on, że UE zawdzięcza swoje obecne trudności niechęci europejskich (zwłaszcza niemieckich) polityków do pójścia naprzód, że Europę czekają ogromne problemy, jeśli nie zacznie się rozwijać, i że należy stworzyć coś w rodzaju Europejskiego Funduszu Walutowego pomagającego w walce z deficytem budżetowym. Innymi słowy, Europejczycy są zmuszeni do wyboru między rozpadem strefy euro a centralizacją zarządzania.
Jacques Attali przedstawił konkretny plan centralizacji. Proponuje się, aby kraje UE stworzyły własne instytucje, które będą monitorować działalność operatorów finansowych. Proponuje się również powołanie europejskiego wierzyciela nowej formacji, który - nie będąc powiązany z europejskimi bankami centralnymi i inwestycyjnymi oraz rządami - gwarantowałby pomoc dla rentownych lokalnych instytucji finansowych, skupowałby ich aktywa i udzielał pożyczek na określonych warunkach.
Attali opowiada się ponadto za utworzeniem europejskiego ministerstwa finansów, które byłoby natychmiast upoważnione do udzielania pożyczek w imieniu UE, oraz za utworzeniem europejskiego funduszu budżetowego z mandatem do nadzorowania budżetów krajów, których łączny deficyt wynosi ponad 85% PKB. Ostrzega, że w przeciwnym razie należy się spodziewać jeszcze poważniejszego kryzysu.
Pod naciskiem USA Angela Merkel zgodziła się w końcu na twarde działania (podobno Sarkozy zagroził nawet, że Francja powróci do waluty narodowej, jeśli się utrzyma), a na początku maja ministrowie finansów i gospodarki UE podpisali porozumienie w sprawie mechanizmów stabilizacji budżetowej w strefie euro, które zakłada utworzenie funduszu poduszek bezpieczeństwa o wartości 60 mld euro na pilne ratowanie krajów borykających się z problemami finansów publicznych oraz przyznanie 440 mld euro gwarantowanych pożyczek.
MFW zadeklarował też 250 mld euro w razie potrzeby. Pieniądze te mają być przeznaczone na ratowanie długu publicznego w strefie euro, a misji tej - po raz pierwszy w historii - podejmie się również europejski bank centralny. Kroki ułatwiające transakcje finansowe zapowiedziały banki centralne na całym świecie, w tym amerykańska Rezerwa Federalna, która w trybie pilnym zasili dolarami Europejski Bank Centralny, a także banki brytyjskie i szwajcarskie.
Można to uznać za pierwszą fazę postępu w kierunku scentralizowanej europejskiej administracji monetarnej. Na razie nie jest jasne, jak dokładnie "wielcy architekci" widzą światowy ład finansowy i jaką rolę zamierzają nadać istniejącym instytucjom finansowym, takim jak MFW. Rozważane opcje wahają się od budowy zupełnie nowych instytucji do - jak na przykład sugeruje Attali - wykorzystania MFW jako autoryzowanego ponadnarodowego centrum regulacyjnego zarządzanego przez radę G-24.
Co ważne, po raz kolejny jesteśmy świadkami tworzenia mechanizmów scentralizowanej, ponadnarodowej kontroli nad gospodarkami narodowymi, a kryzys działa jak katalizator dla sterowanego, szybkiego przejścia do ściślejszej integracji w ramach UE, która jest niezbędna do zbudowania zwartego bloku zachodniego.
Plan narzucony Europie przez elitarne kręgi finansowe zakłada przeciwdziałanie problemowi zadłużenia za pomocą nowych pożyczek, co raczej pogłębi niż rozwiąże problem budżetowy. Według danych Eurostatu, w 2010 roku dług państwowy strefy euro wzrośnie z 77,7% do 83,6% PKB. Co więcej, w środowisku ekspertów panuje opinia, że dane dotyczące zadłużenia Grecji, Portugalii i kilku innych krajów UE są nierealistycznie niskie i nie oddają rzeczywistych proporcji problemu.
Eksperci szwajcarskiego banku Lombard Odier szacują wielkość greckiego długu nieściągalnego na 875% PKB, co oznacza, że aby wypełnić swoje zobowiązania, kraj ten musiałby zainwestować - bez żadnych przewidywalnych zysków - kwotę 8,75 razy większą niż PKB. Sytuacja w Polsce i Słowenii jest jeszcze bardziej alarmująca - w ich przypadku stosunek długu do PKB wynosi odpowiednio 15 i 11. Odpowiednia średnia w strefie euro wynosi 4,34, a w USA - 5.
Pozostawiając problemy strukturalne nietknięte, środki łagodzące torują drogę dla ponadnarodowych instytucji, których zwolennikiem jest mondialista Attali. 21 maja ministrowie finansów UE przyjęli na spotkaniu pod przewodnictwem prezesa Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude'a Tricheta i przewodniczącego Rady Europejskiej H. Van Rompuya niemiecki plan znacznie większej koordynacji budżetowej, w tym kar dla państw łamiących unijne reguły budżetowe. Sankcje będą polegały m.in. na zawieszeniu prawa głosu recydywistom, wstrzymaniu finansowania rozwoju infrastruktury itp.
Zaproponowano również poddanie budżetów narodowych kontroli UE przed poddaniem ich pod debatę w krajowych organach ustawodawczych. Do 17 czerwca, czyli do dnia szczytu UE, ma powstać raport na temat wspólnej polityki strefy euro. Dyskutowane są też inne, jeszcze ambitniejsze projekty, jak pełna kontrola nad budżetami narodowymi strefy euro przez triumwirat złożony z Komisji Europejskiej, europejskiego banku centralnego i Eurogrupy.
Ujemne strony pakietów ratunkowych to najgorsza część problemu. Powołując się na groźbę załamania finansowego, kraje UE seryjnie wprowadzały skrajnie niepopularne reżimy oszczędnościowe z zamrożeniem pensji i emerytur dla pracowników państwowych, cięciami świadczeń socjalnych, wydłużeniem wieku emerytalnego itp. Grecja była pierwszym, ale nie jedynym krajem dotkniętym tym problemem.
Rząd niemiecki planuje cięcia wydatków o 10 mld euro rocznie w latach 2011-2016. Francja zlikwidowała roczną emeryturę dla rodzin o niskich dochodach. Hiszpania, pod presją MFW, rozpoczyna kompleksową reformę obejmującą zamrożenie indeksacji emerytur, redukcje płac i zatrudnienia w sektorze państwowym, zniesienie wypłat na wsparcie rodzin z niedawno urodzonymi dziećmi itp. Wielka Brytania, Włochy i inne kraje podążają tym śladem.
Konsekwencje tych działań są trudne do oszacowania, biorąc pod uwagę, że Europa już teraz boryka się z poważnymi problemami ubóstwa i bezrobocia (bezrobocie osiągnęło 10% populacji aktywnej zawodowo i nadal rośnie, a co najmniej 80 mln osób znajduje się obecnie poniżej granicy ubóstwa).
Najprawdopodobniej światowy rząd cieni - grupa Bilderberg - będzie podawał społeczeństwu dawkę problemów społecznych starannie obliczoną tak, aby umożliwić elitom "pozbycie się kłopotliwych aktywów", zachowanie kontroli nad sytuacją i odwrócenie protestów od rzeczywistych źródeł problemów, które je wywołują.
Z perspektywy Rosji wniosek jest oczywisty: każde pogłębienie integracji z "wolną" Europą wzmacnia finansową i informacyjną kontrolę nad Rosją sprawowaną przez globalne elity dążące do pozbawienia jej statusu niezależnego gracza geopolitycznego.
Olga Chetverikova, doktor nauk historycznych, jest adiunktem w Moskiewskim Państwowym Instytucie Stosunków Międzynarodowych Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej.
© Copyright Olga Chetverikova, Fundacja Kultury Strategicznej, 2010.
Absolutnie nic nie jest tym, czym wydaje się być, ponieważ prawdziwa natura rzeczy pozostaje głęboko ukryta pod pozorami rzeczywistości.
piątek, 14 stycznia 2022
Olga Chetverikova: Pogrążeni w chaosie: Europa w przededniu konferencji Bilderbergów (2010)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz