
Mother Mary, May 2, 2010, Medjugorje (photo: Peter)
Transcript: Heavenly Blessings with Universal Mother Mary, September 6, 2012
Uniwersalna Matka Maryja: Pozdrawiam, Ja Jestem Maryja.GD: Witaj, witaj.
UMM: Witajcie słodkie Anioły Światła, Dzieci Mojego Serca, Dzieci Mojej Duszy.
Witajcie w tym Czasie Rozwinięcia, Jasne Anioły Świtu, Kotwice Nowego, Twórcy Nowego.
Wy, drogie serca, idziecie naprzód, czy wiecie o tym, czy nie.
Tak, jesteście w Wiecznym Teraz.
Jesteście w Przestrzeni i Czasie Miłości, i jesteście w Przestrzeni i Czasie Rozwijania Mojego Planu, Mojej Obietnicy nie tylko dla każdego z was, ale dla Mojej Ukochanej Gai, dla waszego Wszechświata i dla Wszechświata daleko poza tym, co znacie.
Bardzo często, słodcy, czujecie, że sprawy posuwają się bardzo wolno i słyszę wasze modlitwy.
Słyszę wasze kreacje i tak, robicie dobrze marząc o czymś wielkim, ale tak naprawdę rzeczy poruszają się bardzo szybko, i pozwólcie mi jasno powiedzieć, co mam na myśli, kiedy mówię "rzeczy", mam na myśli energię, mam na myśli wasze słodkie jaźnie.
Nie chodzi tu o zewnętrzną rzeczywistość.
Tak, to jest obecna manifestacja, której doświadczacie, w dużej mierze z waszego własnego powodu, ale to, o czym chcę wam dziś wieczorem powiedzieć - oczywiście, aby odpowiedzieć na wasze pytania, wasze zapytania i sekrety waszego serca - ale także to, o czym chcę wam powiedzieć, zanim jeszcze zaczniemy się angażować, to zmiany, które zachodzą głęboko w was na każdym pojedynczym poziomie, fizycznym, mentalnym, emocjonalnym, duchowym, ezoterycznym, to nie ma znaczenia.
Come join on Wednesdays,
come practice 13 Divine Qualities,
5pm PST / 8pm EST on Zoom.
Links to be posted on the day
at top of GAoG and VoF
Każdy z was zaczyna rozumieć, że nie ma oddzielenia pomiędzy tymi polami waszej istoty.Przepływ jest Wieczny i Nieskończony i nie ma żadnego oddzielenia pomiędzy wami a resztą Wszechświata. Nigdy nie było.
Czy fałszywe ściany i siatki były wznoszone i przestrzegane?
Tak, ale nie są one dzieckiem rzeczywistości. Nigdy nie były, a kiedy zwróciliście się do mnie i powiedzieliście:
"Matko, pójdę, pójdę i podzielę się moim sercem, moją Miłością, moim życiem, moim doświadczeniem i pozwolę na to Rozwinięcie Obietnicy i zajmę swoje miejsce w świetle."
Wiedzieliście, że to przesunięcie będzie miało miejsce, że ten czas Wzniesienia wewnątrz waszego samego rdzenia będzie miał miejsce.
Wielu z was wciąż patrzy na zewnętrzne znaki, tak, są one drogowskazami, ale słodcy, prawda o waszym postępie, o waszym Wzniesieniu, o waszym ruchu jest z wewnątrz.
Jest to z uznania i poddania się temu, Kim Jesteście.
Nie jest to poddanie się iluzji zewnętrznej rzeczywistości, odtwarzacie ją nawet w chwili, gdy do was mówię tego dnia, więc nie zwracajcie na to zbytniej uwagi, ponieważ przesuwa się ona jak piasek w oceanie.
Obserwujcie to, zauważajcie, a potem znów wejdźcie głęboko wewnątrz i rozszerzcie swoje serce.
Tak, poprosiłem poprzez ten kanał, aby mówić do was dziś wieczorem o poddaniu się i kontynuować temat mojej ukochanej St. Germaine o uzdrawianiu zranień, o odpuszczaniu.
Każdy z was, na swój sposób, w tym i w wielu innych życiach, zarówno na tej planecie, jak i poza nią, doświadczył uczuć, sytuacji lub środowisk zranienia.
Nie mamy po prostu na myśli, kiedy mówimy o zranieniu, zranienia waszych uczuć, bycia wprowadzonym w błąd, niezrozumianym, czy też błędnego stąpania, zboczenia z waszej ścieżki, co większość z was zrobiła w ten czy inny sposób, w tym czy innym czasie.
Zranienie jest bolesne i tnie głęboko w waszej istocie, w waszej duszy i dlatego mówię wam o tym, ponieważ niektórzy z was, wielu z was decyduje się nie schodzić głębiej, ponieważ kiedy to robicie, napotykacie na to uczucie zranienia, bolesnej zdrady, rozpadu światów i przekonań, bycia zdradzonym przez tych, których kochaliście i którym ufaliście, bycia zdradzonym przez wasze święte ja.
Ale powodem, dla którego idziecie głębiej, jest uzdrowienie tego zranienia, i przejście przez nie do głębszej Miłości, i nieskończonego poznania, tak, to jest po części przebaczenie po części zaufanie, ale jest to również poddanie się, a poddanie się jest dosłownie leżeniem i pozwalaniem sobie, aby po prostu powiedzieć:
"Nie jestem w kontroli.
"Jestem w partnerstwie, ale w tym świętym partnerstwie są chwile, kiedy ranię i czuję ten uraz, więc potrzebuję pomocy."
I to właśnie zaufanie poza wszelkimi dowodami jest tym, o co chodzi w zaufaniu.
Jest to wiara, zaufanie i nadzieja, a bez nadziei nie ma życia.
Jest to pozwalanie sobie na bycie bezbronnym i pozwalanie sobie na bycie pod opieką, i wiedząc, że będziecie pod opiekąi, a to, co odczuwaliście jako zranienie, może być usunięte na stałe, ponieważ nie jest to z waszej Boskiej Esencji.
To nie jest z waszej Boskości.
Jest to jedno z tych głęboko zakorzenionych przekonań, doświadczeń i nie ma na nie miejsca, ponieważ prowadzi was do wątpliwości, do strachu, do gniewu, do rozczarowania, a dla wielu z was prowadzi do pytania:
'Co jeśli...?
Czy jestem godny?
Czy jestem kochany?
Czy jest Miłość?
'Czy to wystarczy?'
Przychodzę tego dnia, aby mówić do was Dzieci Mojego Serca, Dzieci Mojej Duszy, Dzieci Mojej Istoty i nie używam określenia 'dzieci' czy 'dziecko' w żaden sposób, aby konotować, że jesteście młodsi.
Pragnę, abyście zrozumieli, że rodzicie się z naszej Esencji, rodzicie się z Jednego, a w tym jest tylko doskonałość, i w miarę jak wchodzicie głębiej wewnątrz, w miarę jak obejmujecie głębiej nie tylko Miłość, ale Miłość waszego świętego ja, to co robicie w tym działaniu, to tworzenie nowego zewnętrznego świata, świata, który jest zestrojony z tym istnieniem, gdzie zdrada i zranienie nie istnieją.
Przenosicie się do wymiaru, gdzie wątpliwości, strach i gniew nie mają oparcia, więc musicie się ich wyrzec, ale to nie jest działanie zewnętrzne, to jest wewnętrzne, jest głęboko w was.
Jeśli macie trudności, jeśli mówicie do mnie:
"Matko, pomóż.
"Chcę wejść głębiej.
"Pragnę poznać was wszystkich pełniej.
"Pragnę pełniej poznać moje święte ja, moje gwiezdne nasienie, anielskie, ludzkie, ziemskie ja."
Pomożemy, będziemy was trzymać, będziemy was karmić, będziemy was uspokajać, to jest część i nieodłączna część rodziny.
Jest to część obietnicy, którą złożyłam wam, każdemu z was, kiedy powiedzieliście:
"Matko, ja pójdę".
Kiedy powiedziałam do was:
"Czy jesteście świadomi momentów trudności, iluzji, które będziecie łamać, paradygmatów, które będziecie eliminować?".
A wy powiedzieliście:
"Tak, nadal będę szedł".
I obiecałem ci, że pomogę, więc przypominam ci dziś wieczorem nie tylko o mojej obietnicy, ale o obietnicy nas wszystkich, tej Rady Miłości.
Jesteśmy tutaj z wami, i nadszedł czas, słodkie anioły, aby pójść głębiej.
Thank you.

Cloud Angel, 2 am January 8, 2022 (Kathleen photo)
Słyszę kilka rzeczy, które pojawiają się naprawdę wyraźnie i jest to dobre, ważne i aktualne przypomnienie dla nas, abyśmy nie patrzyli na to, co zewnętrzne, ale abyśmy weszli do środka i zaproszenie, aby wejść głębiej i uzdrowić zranienia, abyśmy mogli połączyć się z miłością i przebaczeniem, a to wiąże się z zaufaniem i tym, że wątpliwości, strach i gniew nie mają oparcia w tym nowym paradygmacie, w który wchodzimy.
I jest to tak ważna dyskusja, ponieważ jest to coś, na co wszyscy mamy wpływ lub doświadczamy na różnych poziomach.
Mówiłeś również o nadziei.
Wciąż do tego wracam, ponieważ wiem, że szczególnie w czasach zmian i szczególnie, kiedy pojawia się niecierpliwość lub te zmiany, wspomniałaś, że sprawy posuwają się szybko do przodu, nawet jeśli czasami wydaje się, że sprawy nie posuwają się do przodu, co jeszcze możesz powiedzieć lub przemówić na temat nadziei, być może z nowym paradygmatem lub być może kiedy nadal skupiamy się na naszym wewnętrznym procesie i naszych wewnętrznych punktach odniesienia, być może jak to stanie się łatwiejsze, kiedy będziemy iść naprzód?
UMM: Stanie się to łatwiejsze, ponieważ wybierasz bardziej konsekwentnie i tak, bardziej głęboko, aby polegać na fundamencie nadziei.
Nadzieja nie jest po prostu jakością, Boską Jakością, która jest z Ziemi i z twojego ludzkiego doświadczenia; jest to jakość, która jest znana w całym Wszechświecie.
Jest jednym z filarów i fundamentów ewoluującej i rozwijającej się cywilizacji, czy to waszych gwiezdnych braci i sióstr, czy ludzi, czy czegokolwiek w tej sferze.
Nadzieja jest Wieczna po naszej stronie.
Nadzieja jest paliwem dla tworzenia.
Nadzieja jest paliwem dla wyobraźni.
Jeśli nie macie nadziei, nie macie życia w żadnej formie - to nie jest coś, co przynosicie od czasu do czasu - nie mylcie nadziei z życzeniami czy nawet marzeniami.
Kiedy marzycie i tworzycie, nadzieja staje się elementem tego, co przynosicie, ale jest również bardzo ważnym samodzielnym elementem.
Daje wam energię do wzięcia następnego oddechu, do zrobienia następnego kroku.
Bardzo często, ponownie przywiązujecie nadzieję do zewnętrznej rzeczywistości i mówicie:
"Cóż, mam nadzieję, że to lub tamto się wydarzy.
"Albo mam nadzieję, że sprawy na arenie politycznej, gospodarczej, finansowej czy społecznej poprawią się".
Nadzieja jest ogólnie związana z poprawą, ale kiedy mówię o nadziei do was, mówię również o nadziei wewnętrznej do waszej świętej jaźni, ponieważ jest to ta wiedza, że robicie postępy.
Jest ona podobna do zaufania i wiary, ale jest to ta motywująca energia, aby kontynuować, nawet jeśli nie macie zewnętrznego potwierdzenia, w przeciwnym razie, dlaczego mielibyście kontynuować?
To jest Wszystko, oparte na nadziei.
Jest wiele istot na tej planecie, które uważają się za egzystencjalne, które nie wierzą w zewnętrzną siłę.
Cóż, pozwólcie, że wam powiemy, nie jesteśmy zewnętrzni, jesteśmy wewnątrz, jesteśmy wokół, pokazujemy się zewnętrznie, ale jesteśmy tak samo częścią was jak wasze palce, wasze włosy, wasze serce i wasza nadzieja.
Nadzieja jest podstawą.
Jeśli jesteś chory, to nadzieja jest tym, co trzyma cię przy życiu.
Jest to wiara, że pomoc jest w drodze, że jesteście godni i że jesteście Kochani, i jest to wiedza, nawet jeśli możecie nie znać całego scenariusza, że jeśli cierpicie, i dlatego spędziliśmy kilka z waszych cennych godzin rozmawiając o chorobie, że jeśli cierpicie emocjonalnie, mentalnie, fizycznie, to służycie.
Możecie nie wiedzieć w pełni, czym jest ta służba, ale wasza nadzieja mówi wam, że jest jakiś większy cel.
A kiedy ta nadzieja zostaje wyeliminowana, wtedy właśnie dokonujesz transcendencji, wtedy właśnie opuszczasz swoje ciało, ponieważ nadzieja przenosi cię do innej rzeczywistości, poza to, co obecnie znasz jako ludzką formę.
To właśnie nadzieja pomoże wam się wydostać, ponieważ to, co robicie, to podążanie do świadomości, że jest coś innego, co was czeka.
Ale kiedy jesteście w formie i kiedy jesteście w swoim sercu, zawsze zwracajcie się ku nadziei.
To nie jest fantazja, to nie jest po prostu ufność w raj dla głupców.
Bardzo smutne jest, gdy patrzę na którekolwiek z moich dzieci gdziekolwiek, które mówią:
"Ja już nie mam nadziei. Straciłem nadzieję."
Bo nawet w tej deklaracji jest silny krzyk i błaganie o to, by nadzieję rozpalić na nowo.
Ona nie jest martwa, inaczej nie byłoby was w formie.
Jest to po prostu prośba o jej ponowne rozpalenie i uczynienie bardziej widoczną w twoim doświadczeniu życia.
Peter: Dziękuję ci, Grahamie, i dziękuję ci, Błogosławiona Matko, że przyjęłaś moje wezwanie.
Chciałem cię zapytać, 2 maja 2010 r. byłem w Medziugorju i otrzymałem nagranie, 18 sekundowe nagranie tego, co według mnie było twoim pojawieniem się i zniknięciem, i krzyżem pojawiającym się, i potem wracasz, i wiem, że to było przed ludźmi, którzy widzą cię w określonych porach miesiąca, i przed tymi wszystkimi ludźmi w Medziugorju, którzy widzą cię od około 30 lat.
Chciałam wiedzieć, czy to byłeś ty, czy jakiś anioł?

Od bardzo dawna pojawiam się na całej planecie, regularnie pojawiam się w Medziugorju, ale powiedziałem też każdemu z was i powtarzam to dziś wieczorem,
"Ukażę się w waszym salonie, w waszej sypialni, gdziekolwiek mnie wezwiecie.
"Odprężcie się i pozwólcie waszym oczom naprawdę widzieć, a ja tam będę."
UMM: Drogi Piotrze, dziękuję ci za podzielenie się tym, co ludzie uważają za cud, ponieważ jest to dar nadziei.
Suzie: Cześć, dziękuję ci bardzo i dziękuję za ten naprawdę wzruszający channeling. Pytanie, które mam jest czymś, co mnie niepokoi. '
Właśnie przebudziłam się na to, co się dzieje przez ostatnie 3 miesiące i słyszałam wiele o lekach, które podaje się dzieciom i dorosłym, aby być może temu zapobiec.
Mam, teraz to ma sens, ale cierpiałem na depresję w zasadzie przez całe życie i byłem na lekach przez ostatnie, powiedziałbym, 10 lat i moim zmartwieniem jest to, czy nie uniemożliwia mi się komunikacji na najwyższym możliwym poziomie?
Czy mam jakiś całun lub kabalistyczny rodzaj parawanu, który stoi mi na drodze? Spróbowałem wycofać się na tym, ale to uderza mnie znowu, właśnie zapadam się dość nisko i niepokój i wszystko to wraca.
Wiem, że nie jesteście lekarzami, więc pozwólcie mi uprzedzić moje pytanie tym. Ale chciałabym uzyskać duchową odpowiedź Maryjo, ponieważ jestem blisko Ciebie i potrzebuję Twojej pomocy, co robić, abym i ja mogła się wznieść.
UMM: Jesteś jedną z moich dziewczynek i poruszyłaś bardzo ważną kwestię dla milionów, milionów i milionów moich dzieci, ponieważ nie jest to po prostu kwestia leków na depresję, dwubiegunówkę czy schizofrenię, ale na artretyzm, choroby serca czy wszystkie inne dolegliwości, których doświadczają istoty ludzkie.
I ważne jest, po pierwsze i najważniejsze, co chcę, abyście wiedzieli, nikt, ani jedna istota ludzka, pies, kot, orzeł, mucha, kwiat nie jest mile widziany na Wzniesieniu i otrzymacie pomoc, której potrzebujecie.
I drogie serce, byliście filarem nadziei nawet w niektórych z waszych najciemniejszych chwil.
Czy lekarstwa czasami zmieniają? Tak, ale również czasami oczyszczają drogę, zdejmują ciężar i to było szczególnie prawdziwe, co powiedzielibyśmy w ostatnich kilku latach, a szczególnie w ostatnich dwóch latach, ponieważ jest wielu, szczególnie wielu z tym, co myślicie o emocjonalnych obciążeniach, co myślicie o braku równowagi lub chorobie.
Czyż nie są to okropne etykietki? Ale powiedzmy, że pracujecie również dla kolektywu i ten ciężar był ciężki.
Nie oznacza to, że w waszej formie nie zachodzi jakieś zdarzenie bio-chemiczne, i nie oznacza to również, że nie chcę podważyć waszych zachodnich lekarzy, choć może chcę, ale powiedzmy, że to może być i będzie przezwyciężone.
Nie, nie chcę, aby miliony ludzi wzięło swoje tabletki i wyrzuciło je do kosza, mówiąc: "Matka się mną zaopiekuje".
To, czego wam życzę, to abyście trzymali swoje lekarstwa, jakiekolwiek one są, trzymajcie je, czy jest to pojedyncza tabletka, czy fiolka, czy recepta, gdy ją otrzymujecie, czy nawet aspiryna, tabletka na ból głowy, tabletka na przeziębienie, witamina, trzymajcie je w rękach, przynieście do swojego serca, wypełnijcie je światłem.
Widzieliście naukowe dowody na to, że wysyłanie Miłości transmutuje wszystko, co nie służy waszej całości.
Więc możecie to wziąć wiedząc, że to zrobi dokładnie to, co musi zrobić, tak jakby to była po prostu żelatynowa kapsułka.
Ale także, tak poddajcie się, a kiedy się poddajecie, drogie serce, poddajcie się nierównowadze, udajcie się do statków uzdrawiających, wasi bracia i siostry z gwiazd są masowo rozmieszczeni wokół waszej planety w tym czasie.
Udajcie się do serca Gai i zakotwiczcie się tam.
Pozwólcie jej uzdrawiać was i pielęgnować, połóżcie głowę na jej kolanach i pozwólcie jej ukoić wasze czoło.
Pozwólcie jej ukoić wasze serce, a potem zwróćcie się do mnie, odpocznijcie w moich ramionach, aż zostaniecie przywróceni do zdrowia i wiedzcie, że ta dolegliwość, czymkolwiek jest, jest służbą i przejdzie.
Suzie: Wow, dziękuję ci bardzo, jestem szczęśliwa, że to wszystko słyszę i dziękuję ci. Jestem głęboko, głęboko wzruszona dzisiejszego wieczoru, głęboko. Nie mogę ci wystarczająco podziękować.
UMM: Nie ma za co. Zrozumcie, że był czas, kiedy ci, którzy chcieli sprawować kontrolę - a tak szczególnie kontrolę umysłu nad waszą populacją - używali różnych form tego, co uważacie za narkotyki.
Ale ty zrzuciłeś te całuny.
Nie jesteście więźniami.
Jesteście wolni, więc lećcie, słodki aniele.
Karen: Dziękuję. Moje pytanie jest trochę ogólne, ale... mam 50 lat i martwię się o przyszłe pokolenie dzieci i obecne pokolenie dzieci, co im zostanie?
Modlę się o odpowiednie warunki mieszkaniowe dla wszystkich dzieci, czyste powietrze, wodę, żywność, opiekę zdrowotną, edukację, obfitość i dobrobyt, aby wystarczyło dla wszystkich.
Czy nastąpi zmiana w ludzkości, gdzie ludzie staną się bardziej współczujący w... wszystkie kraje świata zaczną pomagać sobie nawzajem?
UMM: Drogie serce, to już się dzieje. Przesunięcie, Wniebowstąpienie do 5, 6, 7 rzeczywistości/wymiaru; jest to przesunięcie z waszego serca do głębi nowej istoty.
To, co pozostało dla dzieci Ziemi, to Nowa Ziemia.
Stara rzeczywistość waszego 3 wymiaru oparta na kontroli, braku, ograniczeniach, brutalności, nienawiści, chciwości, to bardzo długa lista, ale to już się zmienia.
A wy mówicie:
"Matko, skąd ja to wiem?
"Pytam cię o to, ponieważ zależy mi na dzieciach".
Ale słodki aniele, fakt, że masz nadzieję, fakt, że się troszczysz, fakt, że ty i wielu stawiacie to właśnie pytanie, wskazuje na zmianę.
Jest Nowy Czas i nie jest on daleko.
Jest on już przed wami, gdzie jest to Przywrócenie Mojego Planu, Planu, a wy mówicie:
"Cóż, jaki jest ten Plan?"
Jest to Plan Miłości.
W rzeczywistości jest on bardzo prosty: Chcę, aby Moja Rodzina, Chcę, aby Moje Dzieci znały, były, doświadczały Miłości.
Miłość nie jest po prostu ezoterycznym romansem.
Miłość jest paliwem Wszechświata.
Jest paliwem tworzenia.
Jest dosłownie tym, co sprawia, że wasz świat i wiele światów się kręci.
W Nowych Czasach, po prostu przez myśl, przez działanie, przez współtworzenie z waszymi przyjaciółmi i sąsiadami, czy są oni w Etiopii czy w Egipcie, tworzycie, i Gaja współtworzy z wami nawet teraz, czyste powietrze, czystą wodę, wasi bracia i siostry z gwiazd przynoszą to, co jest potrzebne, jak również.
Zawsze było wystarczająco dużo dookoła i to podstawowe, fundamentalne zrozumienie, że nie stworzyliśmy rzeczywistości, w której niektórzy są obdarowywani jedzeniem, a niektórzy głodują.
A więc tak, nie martwcie się o dzieci. Kochajcie je, pielęgnujcie je, uczcie je i pozwólcie im uczyć was. Pozwólcie im pokazać wam drogę.
Większości dzieci przeszkadzają pozostałości po starym 3.
Nie przyniosły tego z sobą, więc nie utrudniajcie im tego, stosując to wobec nich.
Słuchajcie tego, co mają do powiedzenia, pozwólcie ich marzeniom płynąć, pozwólcie ich nadziei przybrać formę.
Czy nie zauważyliście, że te dzieci są bardzo nastawione na wspólnotę? Że "życie jest działaniem grupowym" i to jest droga wspólnoty?
Yeshua przyniósł to przesłanie, Budda, Mohammed, oni przynieśli przesłanie Miłości, kochania i szanowania bliźniego i siebie samego.
To jest to, co jest przed nami, a stare będzie tylko niewyraźnym wspomnieniem, a w przyszłych eonach powiecie:
"O tak, tak przypominam sobie, że był czas na Gai, kiedy ludzie nie dzielili się."
A wy po prostu potrząśniecie głową i uśmiechniecie się, ponieważ będzie to niewyraźne wspomnienie.
Karen: Matko Maryjo, ja, w ostatnim roku, rozpoznałam swoje światło i wiem, że chcę służyć, i odeszłam od wielu ciemnych, ciężkich energii i rzeczy, które są kontrastem i teraz znajduję się w innej sytuacji, że właśnie zaczęłam nową pracę, która rzuciła mnie na kolana i myślę, że uczy mnie pokory.
Ale moja dusza płacze, ponieważ nie wiem, jak rozpoznać, jak mam być światłem, jak mam uzdrawiać, jak mam się pokazywać, kiedy doświadczam smutku i braku i... czy to jest podróż?
Czy muszę być po prostu cierpliwy? Czy też jestem ... tak, po prostu doświadczam trudnego czasu.
UMM: Tak, jesteś, i to jest ważne, nie tylko, że przyznajesz się do tego, ale że wiesz, że to jest uznane i znane, i że musisz również wiedzieć, że praca, którą wykonałaś, jak to ujęłaś "zostawiając ciemność za sobą", nie jest po prostu na darmo, nie jest marnotrawstwem i nie jest też kwestią bycia po prostu cierpliwym.
Cierpliwość w naszym królestwie, co wydaje się być bardzo aktualnym tematem, jest bardzo odmienna od waszego królestwa.
Praktykowaliście pokorę, a my powiedzielibyśmy tobie i wam wszystkim, że pokora jest niedocenianą cnotą.
Jest to bardzo, bardzo ważne, ponieważ to, co robi pokora i prawdziwa cierpliwość, to doprowadzenie was do równowagi i zrównania z waszym duchem, waszą osobowością i waszym ego.
Celem nie jest nigdy, dziecko, rzucenie was na kolana, ale to co chcemy powiedzieć, to abyście spojrzeli na swoją - szczególnie i to jest prawdziwe dla wielu z was - sytuację zawodową, i patrzycie na swoją pracę i mówicie:
"Nie robię tego, co chcę i na pewno nie czuję, jakby to była służba i nie czuję, że to jest radość."
Nie sugeruję, słodkie anioły światła, współtwórcy Nowej Ziemi, że musicie pozostać na kolanach w lochu.
Pragnę jednak przedstawić różne perspektywy.
Czy wiecie, czy potraficie dostrzec światło, które wnosicie do tych środowisk i tych ludzi każdego dnia?
Czy dostrzegacie dar, którym jesteście?
Jak po prostu, poprzez swoją obecność, poprzez swoje pole, poprzez światło, które zawierasz, poprzez uzdrowienie, które jest twoją esencją, jak przekształcasz tę sytuację i każdą osobę, z którą wchodzisz w interakcję, a nawet z tymi, z którymi nie wchodzisz?
Czy potrafisz znaleźć, czy potrafisz uznać, czy potrafisz pozwolić, czy potrafisz poddać się radości?
Tak, wiele z tego, o czym dziś mówię jest wewnętrzne, a radość, kochani, jest wewnętrzna; ona już tam jest, zawsze była.
To, co pozostało dla dzieci Ziemi, to Nowa Ziemia.
Stara rzeczywistość waszego 3 wymiaru oparta na kontroli, braku, ograniczeniach, brutalności, nienawiści, chciwości, to bardzo długa lista, ale to już się zmienia.
A wy mówicie:
"Matko, skąd ja to wiem?
"Pytam cię o to, ponieważ zależy mi na dzieciach".
Ale słodki aniele, fakt, że masz nadzieję, fakt, że się troszczysz, fakt, że ty i wielu stawiacie to właśnie pytanie, wskazuje na zmianę.
Jest Nowy Czas i nie jest on daleko.
Jest on już przed wami, gdzie jest to Przywrócenie Mojego Planu, Planu, a wy mówicie:
"Cóż, jaki jest ten Plan?"
Jest to Plan Miłości.
W rzeczywistości jest on bardzo prosty: Chcę, aby Moja Rodzina, Chcę, aby Moje Dzieci znały, były, doświadczały Miłości.
Miłość nie jest po prostu ezoterycznym romansem.
Miłość jest paliwem Wszechświata.
Jest paliwem tworzenia.
Jest dosłownie tym, co sprawia, że wasz świat i wiele światów się kręci.
W Nowych Czasach, po prostu przez myśl, przez działanie, przez współtworzenie z waszymi przyjaciółmi i sąsiadami, czy są oni w Etiopii czy w Egipcie, tworzycie, i Gaja współtworzy z wami nawet teraz, czyste powietrze, czystą wodę, wasi bracia i siostry z gwiazd przynoszą to, co jest potrzebne, jak również.
Zawsze było wystarczająco dużo dookoła i to podstawowe, fundamentalne zrozumienie, że nie stworzyliśmy rzeczywistości, w której niektórzy są obdarowywani jedzeniem, a niektórzy głodują.
A więc tak, nie martwcie się o dzieci. Kochajcie je, pielęgnujcie je, uczcie je i pozwólcie im uczyć was. Pozwólcie im pokazać wam drogę.
Większości dzieci przeszkadzają pozostałości po starym 3.
Nie przyniosły tego z sobą, więc nie utrudniajcie im tego, stosując to wobec nich.
Słuchajcie tego, co mają do powiedzenia, pozwólcie ich marzeniom płynąć, pozwólcie ich nadziei przybrać formę.
Czy nie zauważyliście, że te dzieci są bardzo nastawione na wspólnotę? Że "życie jest działaniem grupowym" i to jest droga wspólnoty?
Yeshua przyniósł to przesłanie, Budda, Mohammed, oni przynieśli przesłanie Miłości, kochania i szanowania bliźniego i siebie samego.
To jest to, co jest przed nami, a stare będzie tylko niewyraźnym wspomnieniem, a w przyszłych eonach powiecie:
"O tak, tak przypominam sobie, że był czas na Gai, kiedy ludzie nie dzielili się."
A wy po prostu potrząśniecie głową i uśmiechniecie się, ponieważ będzie to niewyraźne wspomnienie.
Karen: Matko Maryjo, ja, w ostatnim roku, rozpoznałam swoje światło i wiem, że chcę służyć, i odeszłam od wielu ciemnych, ciężkich energii i rzeczy, które są kontrastem i teraz znajduję się w innej sytuacji, że właśnie zaczęłam nową pracę, która rzuciła mnie na kolana i myślę, że uczy mnie pokory.
Ale moja dusza płacze, ponieważ nie wiem, jak rozpoznać, jak mam być światłem, jak mam uzdrawiać, jak mam się pokazywać, kiedy doświadczam smutku i braku i... czy to jest podróż?
Czy muszę być po prostu cierpliwy? Czy też jestem ... tak, po prostu doświadczam trudnego czasu.
UMM: Tak, jesteś, i to jest ważne, nie tylko, że przyznajesz się do tego, ale że wiesz, że to jest uznane i znane, i że musisz również wiedzieć, że praca, którą wykonałaś, jak to ujęłaś "zostawiając ciemność za sobą", nie jest po prostu na darmo, nie jest marnotrawstwem i nie jest też kwestią bycia po prostu cierpliwym.
Cierpliwość w naszym królestwie, co wydaje się być bardzo aktualnym tematem, jest bardzo odmienna od waszego królestwa.
Praktykowaliście pokorę, a my powiedzielibyśmy tobie i wam wszystkim, że pokora jest niedocenianą cnotą.
Jest to bardzo, bardzo ważne, ponieważ to, co robi pokora i prawdziwa cierpliwość, to doprowadzenie was do równowagi i zrównania z waszym duchem, waszą osobowością i waszym ego.
Celem nie jest nigdy, dziecko, rzucenie was na kolana, ale to co chcemy powiedzieć, to abyście spojrzeli na swoją - szczególnie i to jest prawdziwe dla wielu z was - sytuację zawodową, i patrzycie na swoją pracę i mówicie:
"Nie robię tego, co chcę i na pewno nie czuję, jakby to była służba i nie czuję, że to jest radość."
Nie sugeruję, słodkie anioły światła, współtwórcy Nowej Ziemi, że musicie pozostać na kolanach w lochu.
Pragnę jednak przedstawić różne perspektywy.
Czy wiecie, czy potraficie dostrzec światło, które wnosicie do tych środowisk i tych ludzi każdego dnia?
Czy dostrzegacie dar, którym jesteście?
Jak po prostu, poprzez swoją obecność, poprzez swoje pole, poprzez światło, które zawierasz, poprzez uzdrowienie, które jest twoją esencją, jak przekształcasz tę sytuację i każdą osobę, z którą wchodzisz w interakcję, a nawet z tymi, z którymi nie wchodzisz?
Czy potrafisz znaleźć, czy potrafisz uznać, czy potrafisz pozwolić, czy potrafisz poddać się radości?
Tak, wiele z tego, o czym dziś mówię jest wewnętrzne, a radość, kochani, jest wewnętrzna; ona już tam jest, zawsze była.
Teraz nie sugeruję, że niektórzy z was, tak jak nadzieja, zapomnieli, albo że bardzo przygasła, że pozostał mały żar, ale proszę was, byście praktykowali radość, byście przyjęli radość i znaleźli radość w małych rzeczach, ale znajdźcie ją najpierw w sobie, a jeśli nie możecie, zwróćcie się do mnie, a szczególnie do mojej ukochanej posłanniczki Gabrielle, a pokażemy wam radość.
Ale poświęćcie czas każdego dnia, nawet jeśli jest to patrzenie na dziecko na ulicy, gdy mijacie je w autobusie, jeśli jest to patrzenie na chmurę na niebie, jeśli jest to patrzenie na zdjęcie waszej matki na komodzie, jeśli jest to pamiętanie, jak głęboko jesteście Kochani.
Znajdź radość i pozwól jej wzrastać.
Gdybyście próbowali rozpalić ognisko, gdybyście zapalali świeczkę i mieli tylko jedną zapałkę, bylibyście opiekuńczy, upewnilibyście się, że płomień się zapali.
Więc bądźcie ochronni dla waszej radości, pielęgnujcie ją i pozwólcie jej wybuchnąć.
Płonie jasno i kiedy to zrobisz, będzie świecić jaśniej i przyniesiesz radość do trudnych sytuacji rodzinnych, tego, co uważasz za nieznośne problemy w związkach, pracy, zabawie, radość słodkich aniołów jest zaraźliwa i jest twoim prawem wrodzonym.
Uznajcie to i nie lekceważcie tego, co robicie, i nie, drogie serce, jeśli radość nigdy nie jest obecna w tym, co robicie, to znajdźcie inną pracę. Pomogę wam.
Ale poświęćcie czas każdego dnia, nawet jeśli jest to patrzenie na dziecko na ulicy, gdy mijacie je w autobusie, jeśli jest to patrzenie na chmurę na niebie, jeśli jest to patrzenie na zdjęcie waszej matki na komodzie, jeśli jest to pamiętanie, jak głęboko jesteście Kochani.
Znajdź radość i pozwól jej wzrastać.
Gdybyście próbowali rozpalić ognisko, gdybyście zapalali świeczkę i mieli tylko jedną zapałkę, bylibyście opiekuńczy, upewnilibyście się, że płomień się zapali.
Więc bądźcie ochronni dla waszej radości, pielęgnujcie ją i pozwólcie jej wybuchnąć.
Płonie jasno i kiedy to zrobisz, będzie świecić jaśniej i przyniesiesz radość do trudnych sytuacji rodzinnych, tego, co uważasz za nieznośne problemy w związkach, pracy, zabawie, radość słodkich aniołów jest zaraźliwa i jest twoim prawem wrodzonym.
Uznajcie to i nie lekceważcie tego, co robicie, i nie, drogie serce, jeśli radość nigdy nie jest obecna w tym, co robicie, to znajdźcie inną pracę. Pomogę wam.
Karen: To jest piękne. Odkrywam, pracuję jako kasjerka, co jest tak różne od tego co robię, jestem artystką i wchodzę w interakcje ze studentami uniwersytetu, którzy są tacy słodcy, ale kierownictwo, za każdym razem kiedy wybucham wyrazem radości, dostaję klapsa w nadgarstek i za każdym razem kiedy próbuję wyrazić kreatywność, dostaję informację, że muszę wrócić do kolejki. A minął dopiero tydzień, ale... i właśnie dlatego, czy ćwiczę cierpliwość, czy szukam gdzie indziej?
UMM: Cierpliwość, wiedząc, że radość jest jak ospa wietrzna, zarazi się.
Karen: A ta praca nie przemawia do mojego serca, to dlatego, że nie wykorzystuję moich darów twórczych, które dał mi Bóg....
UMM: Będziesz.
Karen: Będę?
UMM: I to nie jest w tej pracy; po prostu wiedz, że to jest zadanie, aby przynosić radość każdej osobie, z którą pracujesz i którą mijasz.
GD: Dziękuję za twoje mądre, bogate i aktualne przewodnictwo i słowa dzisiejszego wieczoru, tak cudowne dzielenie się.
UMM: Drogie serca, jestem z wami.
Żegnajcie.
Channeled by Linda Dillon 09-06-12
https://counciloflove.com/2012/09/the-universal-theme-of-healing-injury-surrender-go-deep-within-and-find-the-joy-and-love-of-your-being/
https://goldenageofgaia.com/2012/09/25/universal-mother-mary-you-are-moving-ahead-rapidly-with-ascension
Steve ze Złotego Wieku Gai:
Boska Matka ukaże się wyznawcy w takiej formie, jaką ten lubi. Linda uwielbia Matkę jako Maryję, ale Boska Matka, która tu przemawia, ujawniła w wywiadzie w programie "An Hour with an Angel", że ten, kto mówi, jest w rzeczywistości Uniwersalną Boską Matką, którą chrześcijanie czczą jako Ducha Świętego, a hindusi jako Shakti. Powiedziała przy tej okazji:
"Witajcie, Ja Jestem Matką - Matką Wszystkiego, Dawczynią Życia, Dawczynią Miłości. (...) Chcę wyjaśnić, ponieważ istnieje wiele myśli i wyobrażeń o tym, Kim jestem, o tym, czym jestem. ...
Jestem znana pod wieloma imionami, i to jest właściwe, i jestem myślami w wielu formach - jako Maria, jako Shakti, jako Maré, co jest bardzo bliskie, ponieważ jest to słowo oceanu w waszym świecie i języku.
Reprezentuje ono Ruch i Dawcę Życia, Stwórcę Życia, Miłości, Formy, Substancji, Esencji." (1)
Bóg jako Ojciec jest nieruchomy i milczący, bezkształtny i transcendentny; Bóg jako Matka jest aktywny i dźwięczny, formotwórczy i twórczy. Ani Matka nie jest kobietą, ani Ojciec nie jest mężczyzną. To rozróżnienie jest umowne i Matka się go trzyma. Oboje są bezpłciowi.
UMM: Cierpliwość, wiedząc, że radość jest jak ospa wietrzna, zarazi się.
Karen: A ta praca nie przemawia do mojego serca, to dlatego, że nie wykorzystuję moich darów twórczych, które dał mi Bóg....
UMM: Będziesz.
Karen: Będę?
UMM: I to nie jest w tej pracy; po prostu wiedz, że to jest zadanie, aby przynosić radość każdej osobie, z którą pracujesz i którą mijasz.
GD: Dziękuję za twoje mądre, bogate i aktualne przewodnictwo i słowa dzisiejszego wieczoru, tak cudowne dzielenie się.
UMM: Drogie serca, jestem z wami.
Żegnajcie.
Channeled by Linda Dillon 09-06-12
https://counciloflove.com/2012/09/the-universal-theme-of-healing-injury-surrender-go-deep-within-and-find-the-joy-and-love-of-your-being/
https://goldenageofgaia.com/2012/09/25/universal-mother-mary-you-are-moving-ahead-rapidly-with-ascension
Steve ze Złotego Wieku Gai:
Boska Matka ukaże się wyznawcy w takiej formie, jaką ten lubi. Linda uwielbia Matkę jako Maryję, ale Boska Matka, która tu przemawia, ujawniła w wywiadzie w programie "An Hour with an Angel", że ten, kto mówi, jest w rzeczywistości Uniwersalną Boską Matką, którą chrześcijanie czczą jako Ducha Świętego, a hindusi jako Shakti. Powiedziała przy tej okazji:
"Witajcie, Ja Jestem Matką - Matką Wszystkiego, Dawczynią Życia, Dawczynią Miłości. (...) Chcę wyjaśnić, ponieważ istnieje wiele myśli i wyobrażeń o tym, Kim jestem, o tym, czym jestem. ...
Jestem znana pod wieloma imionami, i to jest właściwe, i jestem myślami w wielu formach - jako Maria, jako Shakti, jako Maré, co jest bardzo bliskie, ponieważ jest to słowo oceanu w waszym świecie i języku.
Reprezentuje ono Ruch i Dawcę Życia, Stwórcę Życia, Miłości, Formy, Substancji, Esencji." (1)
Bóg jako Ojciec jest nieruchomy i milczący, bezkształtny i transcendentny; Bóg jako Matka jest aktywny i dźwięczny, formotwórczy i twórczy. Ani Matka nie jest kobietą, ani Ojciec nie jest mężczyzną. To rozróżnienie jest umowne i Matka się go trzyma. Oboje są bezpłciowi.
Footnotes
(1) “Transcript of the Divine Mother on An Hour with an Angel, May 7, 2012,” at https://goldenageofgaia.com/the-2012-scenario/what-role-are-the-angels-playing/transcript-of-the-divine-mother-on-an-hour-with-an-angel-may-7-2012/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz