środa, 19 stycznia 2022

Nie lekceważ tego, jak bardzo potężni potrzebują kontroli nad mową w sieci

 

Wydaje się, jak prawie każdy dzień teraz mass media są blaring o potrzebie mowy w Internecie, aby być kontrolowane lub ograniczone w jakiś sposób. Dziś są one uruchomione historie o Joe Rogan i Covid dezinformacji, jutro będzie to coś innego.Joe Rogan and Covid misinformation

Powody potrzeby kontroli wypowiedzi w internecie zmieniają się z dnia na dzień, ale zapotrzebowanie na tę kontrolę pozostaje stałe. Czasami jest to potrzeba ochrony obywateli przed internetowymi kampaniami dezinformacyjnymi prowadzonymi przez obce rządy. Czasami jest to potrzeba zagwarantowania bezpieczeństwa wyborów. Czasami jest to potrzeba wyeliminowania krajowego ekstremizmu i teorii spiskowych. Czasami jest to dezinformacja Covida. Problemy się zmieniają, ale rozwiązanie jest zawsze takie samo: zwiększona regulacja wypowiedzi przez monopolistyczne platformy internetowe w coraz większej koordynacji z rządem USA. coordination with the US government.

W tym momencie jest to dość komiczne, gdy się to zauważy. To tak, jakbyś miał drogą torbę Prady, którą bardzo pożądał twój przyjaciel, a ona zawsze wymyślała wymówki, żeby spróbować zabrać ją ze sobą do domu. "Ojej, noszę te wszystkie małe przedmioty i nie mam w czym ich nosić!" "Jedziesz na wakacje? Zaopiekuję się twoją torebką Prady za ciebie!". "O nie, poślizgnęłaś się i teraz trzymasz się krawędzi klifu! Szybko! Rzuć mi swoją torebkę Prady!". Kiedy już wiesz, o co im tak naprawdę chodzi, ich próby zdobycia tego wyglądają błazeńsko i głupio.
Caitlin Johnstone: The Obedient Censors at Meta consortiumnews.com/2022/01/06/cai

A monopolistic Silicon Valley mega-corporation deleting political speech about an important historical figure because Washington says he was a terrorist is a notably brazen act of censorship.
 
Image
190
Reply
Copy link to Tweet


Ilekroć mówię o tym, jak ogromna struktura władzy, której służą i którą chronią mass media, ma desperacką potrzebę kontrolowania wypowiedzi w sieci, zawsze spotykam się z kilkoma osobami, które twierdzą, że potężnych nie obchodzi, jakimi ideami i informacjami dzielą się ze sobą na forach internetowych zwykli włóczędzy. Oni po prostu robią to, co chcą, bez względu na opinię publiczną, jak greccy bogowie na Olimpie.

A tak naprawdę nic nie może być dalsze od prawdy. Kontrolowanie myśli, które myślimy o naszym narodzie i naszym świecie, jest niezwykle ważne dla naszych władców, ponieważ tylko poprzez kontrolowanie tego, co myślimy, mogą oni kontrolować to, jak głosujemy, jak działamy i czy mamy dość bycia wykorzystywanymi i uciskanymi przez luźny sojusz niewybranych plutokratów i rządowych agentów. Nie ma nic, dosłownie nic, czego ci ludzie nie zrobiliby, aby utrzymać tę kontrolę. Od tego zależy ich przetrwanie.

Michael Parenti doskonale podsumował to w swojej książce z 2015 roku "Profit Pathology and Other Indecencies" tym fragmentem, którym niedawno podzielił się Louis Allday:

    "Ale ich nie obchodzi, co myślimy. Odwracają się do nas głucho" - narzekają niektórzy. To nie jest prawda. Oni bardzo dbają o to, co myślisz. W rzeczywistości jest to jedyna rzecz w tobie, która przyciąga ich uwagę i troskę. Nie obchodzi ich, czy jesteś głodny, bezrobotny, chory lub bezdomny. Ale obchodzi ich, kiedy zaczynasz mieć oporne demokratyczne myśli. Denerwują się, kiedy odrzucasz swoje liberalne narzekania i przyjmujesz radykalną analizę. Obchodzi ich, że zaczynasz rozumieć, jakie są motywy i funkcje państwa bezpieczeństwa narodowego i globalnego imperium USA w kraju i w tak wielu zakątkach świata. Wściekają się, gdy wy i miliony wam podobnych odrzucacie papkę serwowaną przez korporacyjne media i przywódców establishmentu.

    Kontrolując nasze postrzeganie, kontrolują nasze społeczeństwo; kontrolują opinię publiczną i dyskurs publiczny. Ograniczają też zasięg i wpływ naszej świadomości politycznej. Plutokraci wiedzą, że ich władza pochodzi z ich zdolności do kontrolowania naszych upodmiotowionych reakcji. Wiedzą, że mogą żyć na szczycie piramidy społecznej tylko tak długo, jak długo będą w stanie utrzymać nas w ryzach u jej podstawy. Kto płaci za wszystkie ich wojny? My. Kto walczy w tych wojnach? My lub nasi bliscy o niskich dochodach. Jeśli nie damy się prowadzić na super-patriotycznej, pełnej strachu smyczy i jeśli będziemy podejmować własne decyzje i działać zgodnie z nimi coraz bardziej, w miarę jak nasze szeregi będą rosły, to władza rządzących spekulantów skurczy się, a nawet może się rozpaść i rozbić - tak jak to się działo z dynastiami i monarchiami w poprzednich epokach.

    Musimy w każdy możliwy sposób dążyć do rewolucyjnego rozpadu, rewolucji zorganizowanej świadomości uderzającej z pełną siłą w serce imperium, kiedy demokracja jest na ulicach i zmobilizowana do tego rodzaju nieodpartego zrywu, który wydaje się przychodzić znikąd, a jednak czasami jest w stanie unieść wszystko przed sobą.

    W istniejącym systemie nie ma nic świętego. Wszystkie instytucje gospodarcze i polityczne są wymysłem, który powinien służyć interesom ludzi. Kiedy im się to nie udaje, należy je zastąpić czymś bardziej wrażliwym, sprawiedliwym i demokratycznym.

 Uniemożliwienie zastąpienia ich systemem, który byłby bardziej responsywny, sprawiedliwy i demokratyczny, jest dokładnie tym, dlaczego nasi władcy tak bardzo chcą kontrolować sposób, w jaki myślimy, działamy i głosujemy. Kontrolę tę sprawują poprzez całkowitą dominację nad mediami masowymi i głównymi systemami edukacji, poprzez manipulację algorytmami w Dolinie Krzemowej oraz poprzez szybko postępującą normalizację cenzury internetowej.

Świt Internetu wzbudził wielką nadzieję dla tych, którzy wiedzieli, że rządzące struktury władzy naszych czasów utrzymują dominację poprzez kontrolowanie i manipulowanie dostępem ludzi do informacji i ich zrozumieniem; możliwość miliardów ludzkich umysłów swobodnie rozprzestrzeniających świadomość tego, co dzieje się w naszym świecie i dzielących się rewolucyjnymi pomysłami na rozwiązanie naszych problemów, wróżyła piękne rzeczy dla naszej przyszłości każdemu, kto jasno rozumiał przeszkody, przed którymi stoimy.

Those Who Support Internet Censorship Lack Psychological Maturity "The danger of government-tied monopolistic tech platforms controlling worldwide speech far outweighs the danger of whatever voice you might happen to dislike at any given moment."
1K
Reply
Copy link to Tweet


Niestety, nasi władcy również zrozumieli znaczenie tego momentu. Niestrudzenie pracują nad tym, by internet stał się pozytywną wartością netto dla nich samych, a negatywną dla reszty z nas, manipulując przepływem informacji na wielką skalę tak, by głosy dysydentów były coraz bardziej marginalizowane i nieistotne, a jednocześnie dając sobie możliwość przekazywania propagandy do umysłów ludzi znacznie szybciej i skuteczniej niż kiedykolwiek wcześniej. Jeśli uda im się osiągnąć swój cel, zwykli ludzie nie będą w stanie dzielić się nieautoryzowanymi pomysłami i informacjami lepiej niż przed pojawieniem się Internetu, podczas gdy nasi władcy będą o wiele bardziej skuteczni w kontrolowaniu sposobu, w jaki myślimy na masową skalę.

To, że im się uda, nie jest w żaden sposób zagwarantowane. Żyjemy w zupełnie bezprecedensowym momencie w historii ludzkości, z wieloma wielkoskalowymi systemami na krawędzi niepowodzenia, podczas gdy postęp technologiczny tworzy wiele innych nieprzewidywalnych czynników; luki mogą otworzyć się w każdej chwili, aby pozwolić światłu zabłysnąć w masowych ruchach, na które ludzkość jest przygotowana. Nie ma sposobu na dokładne przewidzenie przyszłości w sytuacji, jakiej nigdy wcześniej nie widzieliśmy, gdzie wzorce się rozpadają, a narracja osiąga punkt nasycenia białym szumem.

Wszystko może się zdarzyć. Wygrana czy przegrana, to cholernie dobry czas, by żyć.

Przedruk za zgodą Caitlin Johnstone.Caitlin Johnstone.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz