niedziela, 9 października 2016

Bośniackie piramidy mogą być działającym mechanizmem pozyskiwania energii sprzed 25 tysięcy lat


Piramida z Bośni
Jest szansa, że ​​kiedyś będziemy w stanie zrezygnować z paliw kopalnych. Kluczem może być energia emitowana przez piramidy, które mogą być swoistym perpetuum mobile zdolnym do stałego generowania energii. Być może zagadnienie to rozumiałby słynny Nikola Tesla, ale teraz też są jego naśladowcy na przykład doktor socjologii na Uniwersytecie w Sarajewie, pisarz i archeolog amator Semir Osmanagich, który twierdzi, że odkrył promieniowanie emitowane ze wzgórza o kształcie piramidy.

Odkrywca uważa, że to urządzenie produkujące energię, które ma przynajmniej 25 tysięcy lat. Badał on piramidy na całym świecie, ale jego największym osiągnięciem było odkrycie piramid w Bośni, w miejscowości Visoko.  Jeszcze bardziej niezwykłe jest to, że za to spotkały go prześladowania, którym został poddany zarówno przez media jak i kolegów naukowców.

Wybitni naukowcy i archeolodzy z szyderczymi uśmiechami dopuszczali się oszczerczych kampanii przeciwko pracy Dr Osmanagicha, prawdopodobnie z obawy, że jego odkrycie może zagrozić wszystkim nowoczesnym naukom archeologicznym wskazując na luki w wiedzy na tyle poważne, że byłoby to wręcz upokarzające dla nauki.

Faktem jednak jest, że w trakcie badań na dużą skalę zostały dokonane wstrząsające odkrycia takie jak wykrycie nie jednej a całego kompleksu piramid w Bośni.  Jedna z nich może być najstarszą na świecie piramidą i wedle szacunków na podstawie naniesionych warstw ziemi to może być nawet monument o kilkudziesięciu tysiącach lat historii. Co jeszcze bardziej szokuje piramidy emitują jakieś wiązki energii w zakresie mikrofalowym widma elektromagnetycznego.  Ich pochodzenie dla nauki współczesnej jest nie do wyjaśnienia.  Dowody na istnienie tego kompleksu obalają konwencjonalne poglądy na historię Europy i ludzkości jako całości, jak również na temat religii i nauki.

Datowanie radiowęglowe wykazało, że piramidy w Bośni mają co najmniej 25 tysięcy lat.   Jednym ze skutków działalności Osmanagicha jest właśnie obserwacja emisji strumienia energii. Jest to około 4 metrowy promień o częstotliwości 28 kHz, pochodzący ze środka piramidy.  Zjawisko to obserwowało niezależnie czterech naukowców.  Dr Osmanagich sugeruje, że ten pakiet energii jest podstawowym celem budowy piramidy.  To mogło być niewyczerpane źródło czystej energii dla starożytnych mieszkańców Bośni.  Teoria ta znalazła wiele dowodów zawartych w książce "Elektrownia Giza" Christophera Dunna, która została opublikowana już w 1998 roku.

Jednak nawet bez tej anomalii energetycznych piramidy stanowią wystarczająco wielką tajemnicę.  Oto kilka faktów na ich temat. Byłyby to pierwsze piramidy w Europie i jednocześnie największe i najbardziej obszerne na świecie.  Fotografie z powietrza i z przestrzeni kosmicznej sugerują, że znajdowały się tam cztery piramidy doskonale zorientowane na północ, południe, wschód i zachód. Odległość między piramidami wynosi około 2,2 km i trzy z nich tworzą idealny trójkąt równoboczny.  Fundament piramid jest bardzo wysokiej jakości i o wielkiej wytrzymałości. Jest dużo lepszy niż nowoczesne budowle betonowe i to we wszystkich aspektach.  Przeprowadzone badania potwierdziły również, że piramida składa się w całości z bloków, które zostały przetworzone ręcznie.  Pomiędzy ściśle przylegającymi do siebie części widać blokujące je wiązanie złożony z kwarcu i miki.

W obrębie tak zwanej piramidy Słońca znajdować się ma ogromna sieć tuneli i pomieszczeń, których budowa musi być przypisana do okresu prehistorycznego.   Cel tych obiektów nie jest jasna, ale obecne wykopaliska pozwalają nam twierdzić, że tunele nie były kopalniami, co tez sugerowano. Nie znaleziono w nich narzędzi ani węgla, złota lub innych odpowiednich do wydobycia minerałów.  Jedyną rzeczą, która została znaleziona w podziemnych katakumbach bośniackich piramid są olbrzymie bloki ceramiczne ważące dziewięć ton każdy.

Dr Osmanagich przyjmuje w Visoko wielu naukowców i specjalistów z różnych dziedzin, którzy chcą zobaczyć niesamowite piramidy na własne oczy. Wśród nich był, na przykład, brytyjski naukowiec i wynalazca Harry Oldfield, którzy używali specjalnego aparatu, dzięki czemu udało mu się uchwycić fale elektromagnetyczne emitowane na wzgórzach Visoko.

Być może nadszedł już czas, aby przepisać nasze podręczniki historii, a różnica między starym a nowym paradygmatem myślenia staje się tak wielka, że ​​konflikt między tymi dwoma obozami nadal będzie przyczyniać się do negacji i odrzucenia dawnych technologii, zamiast wspierać nowych. Okazuje się tez, że nasi przodkowie posiadali niezwykłą technologię produkcji energii, co w dzisiejszych czasach można już zmierzyć, ale nadal, jak w czasach Nicola Tesli, wymyka się to powszechnemu zrozumieniu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz