7 listopada 2006 roku lot 446 United Airlines przygotowywał się do odlotu z O'Hare International do Karoliny Północnej, kiedy kilkunastu pracowników linii lotniczych, w tym mechanicy i piloci, zauważyli szary i metaliczny obiekt przypominający spodek, który unosił się nad bramką C17 terminalu United. Obiekt pozostał tam przez kilka minut, po czym odleciał w chmury z nienaturalną prędkością. Wydarzenie to zostało uwiecznione na oficjalnych nagraniach audio FAA, na których kontroler United i jego kolega omawiają obserwację.
Oceniono, że dysk miał co najmniej 22 stopy średnicy i zawisł około 1500 stóp od ziemi, pod ciężką pokrywą chmur na wysokości 1900 stóp. Jeden z uziemionych pilotów poinformował o swoich obserwacjach przez radio, ostrzegając mechanika taksówkowego i kilku innych pilotów o obecności obiektu. Przynajmniej dwóch uziemionych pilotów było w stanie wychylić się przez okna kokpitu i zobaczyć obiekt w najdrobniejszych szczegółach.
Historia incydentu z UFO na O'Hare przeszła prawie zupełnie niezauważona do czasu, gdy Chicago Tribune opublikowała artykuł 31 grudnia 2006 roku, czyli prawie dwa miesiące po incydencie. Artykuł ten stał się najbardziej hitowym artykułem w historii strony internetowej, a inne serwisy informacyjne również podchwyciły tę historię.
Jon Hilkevitch, reporter zajmujący się transportem w Chicago Tribune, zaczął przeprowadzać wywiady ze świadkami. Początkowo zarówno FAA, jak i United Airlines zaprzeczały, że wiedzą o zdarzeniu, ale zostały zmuszone do przyznania się do kłamstwa, gdy do prasy wyciekła taśma audio, na której zarejestrowano rozmowę radiową United Airlines w dniu zdarzenia.
Nadzorca FAA zidentyfikowany jako "Sue" pytał kilku kontrolerów na O'Hare, czy widzieli latający dysk nad bramką C-17. Początkowo wyśmiali pytanie, ale oddzwoniła 15 minut później, aby potwierdzić, że kilku pilotów widziało dysk i że jeden z nich uchwycił jego zdjęcie. Niestety, ta rzekoma fotografia nigdy nie pojawiła się na powierzchni.
Na taśmie nagrano również operatorów wieży kontrolnej, którzy ostrzegali wychodzące samoloty przed UFO i zalecali im ostrożność. Nawet po opublikowaniu taśmy, United Airlines i FAA nadal starały się zignorować ten incydent. Linie lotnicze zabroniły pracownikom rozmawiać o tym incydencie z mediami.
Jednak po artykule w Chicago Tribune, który zmusił ich do zajęcia się sprawą, rzecznik FAA stwierdził, że rzekomy dysk był niczym innym jak odbiciem świateł lotniska od niskiej pokrywy chmur. Wyjaśnienie to było jednak nieprzekonujące, gdyż obserwacja miała miejsce w świetle dziennym, przed włączeniem jakichkolwiek świateł lotniska.
Pomimo zapewnień kilku wiarygodnych świadków, linie lotnicze i FAA odmówiły dalszego badania tej sprawy i uznały ją za rzadkie zjawisko pogodowe znane jako fallstreak lub "chmura dziurawa". Jednak Mark Rodeghier, dyrektor naukowy Center for UFO Studies, nie przyjął tego wyjaśnienia i stwierdził:
"Jest to nieznany obiekt nad O'Hare, i jest widziany przez oficjalny personel, a czy United lub FAA traktują to poważnie? Oczywiście, że nie, mają zerowe zainteresowanie, bo UFO nie może istnieć. Ale jak można nie przejmować się czymś co unosi się nad lotniskiem po 9/11? To nie ma sensu."
To wyjaśnienie również nie wytrzymało rozsądku, co wkrótce odkryła dziennikarka Leslie Kean. Chmury dziurawe powstają, gdy kryształki lodu z wyższych chmur spadają przez niższą półkę chmurową, wybijają w niej dziurę i odparowują w ciepłym powietrzu poniżej, tworząc się tylko w temperaturach poniżej zera. Powietrze na wysokości obserwacji w omawianym dniu miało 53 stopnie Fahrenheita, czyli było powyżej zera.
Pomimo braku zainteresowania FAA incydentem UFO na O'Hare, niezależna grupa dochodzeniowa o nazwie NARC przeprowadziła własne badania. Zespół złożony m.in. z byłych naukowców NASA, pilotów, meteorologów i inżynierów lotniczych przygotował 154-stronicowy raport, który potwierdził obecność fizycznego obiektu nad O'Hare. Raport stwierdzał, że manewrów obiektu nie da się wytłumaczyć konwencjonalnymi środkami i zalecał FAA rozpoczęcie własnego śledztwa. Jednak do dnia dzisiejszego FAA nie podjęła działań w oparciu o to zalecenie.

Reakcja linii lotniczych i FAA w następstwie incydentu sugeruje jakiś rodzaj tuszowania sprawy przez zaangażowane organy. Linie lotnicze zabroniły swoim pracownikom dzielenia się szczegółami incydentu, a FAA przedstawiła nieprzekonujące wyjaśnienia obserwacji UFO, takie jak odbicie świateł lotniska od niskiej pokrywy chmur lub błędnie zidentyfikowane zjawisko pogodowe. Wyjaśnienia te zostały szybko obalone przez dziennikarzy i niezależnych badaczy.
Jon Hilkevitch podkreślił, jak niezwykłe jest zignorowanie przez FAA tak znaczącej obserwacji UFO. FAA wszczęła dochodzenia w sprawie znacznie mniej niezwykłych incydentów, takich jak rozlane dzbanki z kawą czy przejścia na lotnisku. Ten brak zainteresowania incydentem UFO na O'Hare rodzi pytania o stopień zaangażowania rządu w ukrywanie prawdy o UFO przed opinią publiczną.
Mechanik taksówkowy opisał chicagowskie UFO na O'Hare w następujący sposób:
"Rzemiosło wydawało się unosić tuż pod sufitem chmur (około 700 lub 800 stóp). Pułap chmur tego dnia wynosił 1900 stóp. Góra jednostki była wyraźnie zarysowana jako bardzo ciemnoszary materiał, jednak dół i krawędzie jednostki były zamglone jak kiedy widzisz mirażową powierzchnię drogi w upalny dzień.
Inną ciekawą obserwacją było to, że po tym jak statek przyspieszył prosto do góry (zaobserwowane przez innych świadków), była dziura wybita w chmurach. Dziura w chmurach była mniej więcej tej samej wielkości co niezidentyfikowany statek. Wyglądało to jak dziura wykrojona z ciasta "bardzo podobna wielkością" do statku. Dziura pozostała przez chwilę, a następnie rozpłynęła się w zachmurzonych chmurach. Obserwacja trwała około 20 minut od czasu pierwszego połączenia radiowego do czasu, gdy mechanik i świadek zaparkował Boeinga 777, którym kołował po lotnisku."
Użytkownik Reddita Buddy_Felcher opisuje co widział podczas obserwacji UFO na lotnisku O'Hare w 2006 roku:
"Pracowałem w American Airlines jako urzędnik obsługi rampy na O'Hare, kiedy to coś nadleciało. Widziałem to i tylko jeden inny współpracownik też to widział. I nikt mi nie uwierzył nawet po tym, jak inni pracownicy linii lotniczych powiedzieli, że też to widzieli. Dopóki nie usłyszałem, że inni ludzie to widzieli, wszyscy byli przekonani, że zwariowałem...
Widziałeś kiedyś film "Lot nawigatora"? To jest to , co to rodzaj spojrzenia jak ale też rodzaj jak to było chromowe bańki powietrza albo jak droga niewidzialni ludzie w filmach wyglądają kiedy to pada na nich. Widziałem tylko tę drugą część tego, że tam było, facet, z którym pracowałem, powiedział, że na początku było solidnie szare, a potem zmieniło się na to, co widziałem."
**By Vicky Verma
**Source

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz