sobota, 9 grudnia 2023

Droga do krajowych identyfikatorów cyfrowych i CBDC do 2030

Autor: Doktor Mathew Maavak  

Planetarny cyfrowy gułag planowany przez naszych globalistycznych pasożytów powinien zacząć działać za niecałe sześć lat. W tym komentarzu omówiono niektóre złowrogie podstawy stworzone w tym celu. Do 2030 roku nie będziesz mieć nic. Powtórzę to jeszcze raz: do 2030 r. nie będziesz nic posiadać. Jest to często powtarzany cel globalistycznych elit władzy, na czele których stoją instytucje takie jak Światowe Forum Ekonomiczne (WEF). Być może byłeś bardzo ostrożny w kwestii swoich finansów; możesz być wolny od długów; wolne od wszelkich zaległych kredytów na którąkolwiek z nieruchomości (domy, samochody, gospodarstwa rolne itp.), które kupiłeś, ale nie będziesz już ich właścicielem w ciągu sześciu lat. Być może będziesz mieć nawet miliony w banku wraz z dobrze amortyzowanym funduszem emerytalnym, ale nie będą one już dostępne do Twojej dyspozycji. 

 Prawa do wszystkiego, co posiadasz, będą stopniowo przekazywane krajowemu organowi koordynującemu, który z kolei będzie podlegał scentralizowanemu organowi międzynarodowemu. W powstającym planetarnym więzieniu nie ma dokąd uciec. Pozbawienie praw własności jakiejkolwiek formy własności będzie coraz bardziej widoczne w nadchodzących miesiącach i latach. Będzie totalnie. Jest to powód, dla którego produkty i usługi, które posiadasz lub z których korzystasz, stają się – z założenia – coraz bardziej kruche na całym świecie. Ten totalistyczny program pozbawienia praw własności został niedbale uzasadniony przez byłą duńską minister środowiska i współautorkę Agendy WEF, Idę Auken, prawie dziesięć lat temu: „Dlaczego chcesz posiadać telefon komórkowy, skoro możesz go po prostu wydzierżawić, a jeśli dzierżawisz, dlaczego miałbyś nie dzierżawisz lodówki, pralki czy zmywarki”? 

 Jednakże, jak zauważyłem ja i wiele innych osób: wszystkie te dzierżawione narzędzia osobiste i domowe będą działać jako ostateczne narzędzie panoptyczne. Będą cię szpiegować przez całą dobę. Własność jest coraz częściej uważana za szkodliwą dla wyłaniającej się matrycy władzy. Własność podtrzymuje bańki wolności w coraz bardziej komunistycznym świecie. W końcu mniejszość niezależnych biznesmenów i specjalistów nie posłuchała niedawnych nakazów dotyczących szczepionek, ponieważ albo zostali dostatecznie usunięci z ośrodków przymusu, albo zostali wyposażeni w niezastąpione umiejętności.  

Odrzucili także globalistyczną tauroskatologię z pogardą, na jaką zasługuje. I to właśnie niepokoi pasożytów u władzy. Jak zażądał niedawno były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair na konferencji WEF: „Musisz wiedzieć, kto został zaszczepiony”. Oznacza to, że własność twojego ciała fizycznego zostanie przeniesiona na niewybieraną globalistyczną hierarchię. Jak można podsumować te złowrogie wydarzenia? Jak zadałem pytanie w niedawnym artykule na temat planowanego starzenia się: „Czy elektroniczne mikroczujniki będą wbudowane w produkty przyszłości? Podobnie, czy ludzie będą oznaczani bydłem za pomocą podobnych czujników, aby zapewnić zgodność z wymogami konsumenckimi i rentowność korporacji?” Nie wspominając już o „zgodności behawioralnej”? Oczywiście na drodze do roku 2030 będą zdarzać się szelmy, błędy i rażące niewłaściwe zarządzanie funduszami publicznymi. 

Zostaną one celowo dopuszczone na krótki sezon. Pieniądze waszych podatników zostaną przeznaczone na bezwartościowe przedsięwzięcia, które doprowadzą wasz kraj do bankructwa. Twoje fundusze emerytalne zostaną zrabowane przez globalistycznych pionków, których okres ważności szybko się zbliża. Dostęp do opieki zdrowotnej będzie kontrolowany przez specjalnie powołane władze krajowe, w miarę jak firmy ubezpieczeniowe upadają. W rzeczywistości z powodu narastających schorzeń spowodowanych szczepionkami na Covid-19 sektor ubezpieczeń zdrowotnych stoi w obliczu masowego bankructwa. Poza tym pojęcie ubezpieczenia jest nierozerwalnie związane z własnością. Bez własności prawnej ubezpieczenie nie ma racji bytu. Wielu zbuntuje się przeciwko temu, co nazywam totalitarnym systemem czasów ostatecznych. (Biblia nazywa to inaczej).  

Powstaną jesienni faceci, żeby uspokoić gniew mas. WEF, a w szczególności jego nieświadome marionetki, zostaną kozłami ofiarnymi z powodu mnogości narodowych tragedii, ale cel, jakim jest wyeliminowanie odpowiedzialności, pozostanie realizowany. Wyobraźcie sobie popularność nowego rodzaju przywódców, gdy masy zobaczą swoich znienawidzonych oligarchów wiszących na latarniach? W tym kontekście przychodzi mi na myśl jeden szczególnie kujonowy oligarcha, z wrodzoną skłonnością do szczepionek i wyludniania się. Ktokolwiek tego dokona, będzie postrzegany jako „mesjasz”. Przewidywany wybuch buntowniczej anarchii do roku 2030 będzie służył innemu celowi: wprowadzeniu systemu kredytów społecznych, który będzie udawał platformę „inteligentnego zaangażowania” dla mas. Wyeliminuje uległych spośród opornej mniejszości. 

Oczywiście nie można tego osiągnąć bez walut cyfrowych banku centralnego (CBDC) i międzynarodowego systemu identyfikacji. Mówię dowód międzynarodowy, ponieważ wszystkie krajowe dowody tożsamości prędzej czy później zostaną zintegrowane w jeden system. Pomyśl o cyfrowych certyfikatach szczepionek wydawanych osobom na całym świecie? Z wyjątkiem Sputnika V w niektórych krajach zachodnich  ns, wszystkie szczepionki zostały powszechnie uznane ponad granicami międzynarodowymi. Cyfrowe certyfikaty szczepionek stanowią zatem doskonały prekursor krajowego/międzynarodowego systemu identyfikacji. Jest jeszcze jeden nieunikniony gracz w tym globalizacyjnym rachunku.  

Nie można poruszyć tematu identyfikatorów cyfrowych i podobnych inicjatyw z piekła rodem, nie łącząc ich z pewnymi psychopatami. Jak niedawno pisałem: „Bill Gates wraz z Programem Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) ogłosił plany wprowadzenia na całym świecie identyfikatorów cyfrowych do roku 2030, które będą obowiązkowe dla osób pragnących uczestniczyć w społeczeństwie, zgodnie to Reclaim the Net, która opowiada się za wolnością słowa i wolnością jednostki w Internecie. Porozmawiajcie o odsłonięciu Znaku Bestii na otwartej przestrzeni!” 

 Na koniec kilka kwestii wartych rozważenia. Sześcioletni harmonogram od chwili obecnej do 2030 r. jest rażąco niewystarczający do wdrożenia przewidywanego globalnego cyfrowego gułagu. Co dokładnie przyspieszy wdrażanie CBDC i krajowych identyfikatorów cyfrowych na całym świecie? Pamiętaj, że muszą być w pełni funkcjonalne i operacyjne do roku 2030. W jaki sposób masy zostaną uspokojone – i zaakceptują to, co nieuniknione – w okresie poprzedzającym tę grę końcową?  

Nasi globalni pasożyty rzeczywiście wprowadzą pewne szczególne katalizatory i przyspieszacze, aby przyspieszyć ten proces. Jakie one będą? 

**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz