piątek, 5 maja 2023

W świecie, który przetrwa niewiele serc


5 maja 2023 przez Steve Beckow


"Kto wie, co przyniesie jutro
W świecie, który przetrwa niewiele serc".

Podziękowania dla Joe Cockera i Jennifer Warnes. (1)

Chciałbym kontynuować naszą rozmowę z wczoraj (2).

Dlaczego tak niewiele serc przeżywa?

Jak omawialiśmy wczoraj, myślę, że problem tkwi w strukturze naszej komunikacji w Trzecim wymiarze świata. Chciałbym jeszcze raz podejść do tego tematu. Przepraszam za wszelkie powtórzenia.

Większość z nas, szczególnie mężczyźni, żyją, czy zdajemy sobie z tego sprawę czy nie, tylko na intelektualnym poziomie rzeczywistości.

Na tym poziomie, wydaje się, że gromadzimy się wokół spolaryzowanych intelektualnych kwestii dobra/zła, dobra/zła, piękna/brzydka, itp.

Z tego, co widzę, ego, którego zajęciem jest nasze przetrwanie, działa na tym poziomie, aby tworzyć historie w ciągu naszego życia, czerpane z wydarzeń, jak omawialiśmy wczoraj, które reprezentują nas w sposób samoobsługowy.

Innymi słowy, wyłaniamy się z naszych starannie wypielęgnowanych historii, wyglądając i brzmiąc dobrze, słusznie, pięknie i we wszystkich innych dobrych rzeczach.

Wyłaniamy się odpowiedzialni za wszystkie dobre wyniki i nie odpowiadamy za złe. Jesteśmy odpowiedzialni za zwycięstwa, a nie porażki; zyski, a nie straty; szczęśliwe wyniki, a nie nieszczęśliwe itd.

Na wszystkie sposoby, my de best.

Ta samoobsługa działa jako przeciwwaga dla krytyki, którą otrzymujemy od innych i wynikającego z niej braku wartości własnej, który wydaje się tak powszechny w naszym społeczeństwie. Wszystko to dzieje się poza doświadczeniem miłości.

Tworzymy sojusze z ludźmi, którzy będą się z nami zgadzać i "kupować" naszą historię ... prawie powiedziałem, nasze BS. I to jest tak dobre, jak życie dostaje, tak długo, jak pozostajemy na tym poziomie. Żadnej miłości (nie tej miłości, którą mam na myśli); (3) tylko samozadowolenie.

Tymczasem, moim zdaniem, wyrządza się wiele krzywd, bo na każdego, kto ma rację, ktoś się myli; na dobre, na złe; itd. To pozostawia wiele posiniaczonych uczuć i animozji, które w dzisiejszych czasach mało które serce przetrwa.

***


Następny poziom to poziom doświadczalny. Uznaje, że istnieje cały świat doświadczeń, na który możemy być zamknięci, nie wiedząc o tym.

Ale wiedza o tym pozwala nam zobaczyć w znacznie pełniejszy sposób, dlaczego druga osoba robi to, co robi i czego potrzebuje.

Zapytaj tę osobę, jak się czuje, a ona prawdopodobnie odpowie: Dobrze lub nie najlepiej. Jeśli będziesz się upierał, może się zaniepokoić, jak to ludzie robią, gdy pyta się ich o coś, czego nie znają. ... OK, tak jak ja to robię, gdy pytają mnie o coś, czego nie wiem.

Jako społeczeństwo powiedziałbym, z całym szacunkiem, że nie mamy kontaktu z naszymi uczuciami. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do obserwowania ich i bycia świadomym. Nie wiemy, jak nazwać to, co czujemy.

Wydaje się, że nie mamy dobrze rozwiniętego języka emocjonalnego. Nasze emocjonalne IQ nie jest takie, jakie mogłoby być. I być może będzie.

Wiem, że zajęło mi sześć tygodni dwunastotygodniowej grupy spotkań z rezydentami w 1975/6 roku, aby odkryć, że nie mam kontaktu z moimi uczuciami.

Nasze uczucia są tym, co motywuje nas do działania. "Byłem tak zły, że zaprotestowałem". "Byłem tak wzruszony, że płakałem". "Byłem tak bardzo zakochany, że nie mogłem się powstrzymać".

Następnie konsultujemy z naszymi myślami, co zrobić, chyba że nasze uczucia są tak silne, że nakazują nam natychmiastowe działanie. Wtedy wygląda to tak, jakbyśmy działali "bezmyślnie".

***


Piszę o tym, ponieważ chcę zachęcić ludzi do poszerzenia ich sieci komunikacyjnej o to, co doświadczalne/emocjonalne.

Kiedy to robimy, natychmiast okazuje się, że otrzymujemy od naszego partnera lub innych informacje, których potrzebujemy, aby podjąć świadomą i przyjazną decyzję. A oni nie czują się już szkalowani czy atakowani.

Jeśli jesteśmy słuchaczem, moim zdaniem, musimy słuchać jest uczucia mówcy. Następnie odzwierciedlamy je z powrotem, aby potwierdzić nasze zrozumienie: You sound (disappointed, discouraged, elated).  Kiedy ich uczucie jest potwierdzone, większość ludzi wydaje się przejść do następnego tematu. Interesujące.

Myślę, że gdybyśmy mogli zapytać ludzi, odkrylibyśmy, że jedną z chronicznie odczuwanych potrzeb w naszych społeczeństwach jest pragnienie bycia wysłuchanym. Naprawdę wysłuchani. Dopóki mówca nie miał szansy wyłożyć wszystkich elementów na stół. (4)

Nie będę się tu zagłębiał w temat bardziej niż po to, by postawić ten zarzut i rozwinąć go w innym miejscu. Moim zdaniem, musimy dodać do naszego intelektualnego dzielenia się wymiar emocjonalny, aby bardziej autentycznie zaprezentować siebie i być głębiej zrozumianym.

Alternatywą jest angażowanie się w intelektualne dyskusje o tym, co jest dobre, a co złe, pozostawiając po sobie osad, który ropieje i prowadzi do separacji.

Jeśli chcemy być kochani i doceniani przez naszych partnerów w komunikacji, a nie znienawidzeni i przeciwstawiani, jeśli chcemy, by nasze serca przetrwały, musimy rozszerzyć zakres naszej komunikacji i wyeliminować skupienie się na dobrym/złym, dobrym/złym.

Przypisy

(1) Up Where We Belong. Joe Cocker i Jenner Warnes.
p Where We Belong. Joe Cocker and Jenner Warnes.

Video Player
00:00



(2) Zobacz "Talking on Two Levels: Two Solitudes?" 3 maja 2023 roku, na stronie https://goldenageofgaia.com/?p=343820

(3) Miłość transformacyjna jest najwyraźniej siódmym wymiarem:

Steve: Przestrzeń, którą nazywam miłością transformacyjną, jaki to wymiar?

Archanioł Michał: Jest to siódmy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz