niedziela, 7 maja 2023

Punkt widzenia i cel życia

 

Mam co? Och, hmm… OK…. Posiadanie punktu widzenia to dobra i zła rzecz. Dobre jest to, że skupia uwagę. Złe jest to, że ogranicza uwagę. To zależy od twojego punktu widzenia. 

 Mój punkt widzenia wydaje się w tej chwili dość ważny, ponieważ właśnie dostałem złą wiadomość. To, co uważałem za powracającego konia charleya w moim biodrze, to także artretyzm, mówi mój kręgarz. (Artretyzm w moich kolanach zniknął.) Jako pisarz świadomości piszę o tym, co jest tu i teraz. Więc to jest artretyzm. Na mój punkt widzenia wpływają trzy okoliczności. Po pierwsze, pracuję dla Matki. Jeśli mam mieć artretyzm, to jest to jej wola i służy celowi. Dwa, cel. 

Wiem, co będę robić po Rewalu i następnym życiu, a przejście przez starość i chorobę jest dobrym doświadczeniem przygotowawczym w obu przypadkach. Dowiem się głębiej, jak to jest z innymi ludźmi. Po trzecie, mamy teraz terapię falami skalarnymi; wkrótce będziemy mieć łóżka medyczne. To nie jest wyrok dożywocia. Dam sobie radę tak długo, jak będę musiał. 

 ***  

Teraz rozumiem, jak wygląda życie tych wszystkich innych ludzi, którzy kuśtykają. Z pewnością wzrost tego zrozumienia jest największą częścią celu tego warunku. Życie kurczy się z tym stanem. Staję się bardziej domatorem niż jestem. Na szczęście moje życie miejskiego mnicha nie zależy od tego, co dzieje się w świecie zewnętrznym. Mogę medytować więcej, stosownie do sytuacji. Co miesiąc kontynuuję terapię falami skalarnymi.  

Mogę zobaczyć, jak ta najnowsza plama artretyzmu również zniknie. Nie mogę. Towarzystwo Niebieskie może chcieć, żebym poczekał na łóżka medyczne i mieć powód, by z nich skorzystać. Nie otrzymałem jeszcze rozkazu wymarszu. Tymczasem stan wpływa na moje codzienne życie głównie dlatego, że kiedy już się pojawia, jest bolesny. Ale nie wpływa to na moją zdolność do czerpania miłości z mojego serca, w tym do rozprowadzania tej miłości do moich dotkniętych obszarów i bycia moim własnym łóżkiem medycznym.  

Przechodząc przez to, obserwuję związek między celem życia (dla mnie, aby pisać o miłości) (1) a punktem widzenia. Gdybym nie pracował dla Matki, gdybym jej nie obiecał przypominać ludziom o miłości, gdy zapomną, gdybym nie znał swojej przyszłości, ani o łóżkach, Rewalu i Wniebowstąpieniu, mój punkt widzenia po usłyszeniu, że mam więcej artretyzmu, może być znacząco inna.  

Przypisy  

(1) Boska Matka: Powiedziałaś mi: „Matko, a co jeśli zapomną? Przypomnę im. Porozumiem się z nimi poprzez słowa, poprzez moją pasję, poprzez moje serce, poprzez moją wiedzę. Przekażę im miłość”. To jest wasze zadanie i jest to zadanie zmiany, ponieważ ta planeta, w tym wielkim chaosie, w przepływie, wybiera, tak, przez ten wspaniały instrument wolnej woli, tak jak oni wybierają i jak wybieracie po prostu bycie miłością. Może mieć nieskończoną, dosłownie nieskończoną liczbę wyrażeń.  

(Boska Matka w osobistym czytaniu ze Stevem Beckowem przez Lindę Dillon, 30 kwietnia 2019 r.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz