niedziela, 7 maja 2023

Przerwanie cyklu samoobsługowego


 
Piotr Wielki Długi.  
 
Trochę techniczne, może skomplikowane. Nie mam nic przeciwko, jeśli go pominiesz i przejdziesz do następnego artykułu. Jako żywe, oddychające istoty, będąc w postaci ludzkiej (w przeciwieństwie do formy anielskiej), (1) moim zdaniem stwarzamy samych siebie. Niektórzy ludzie nazywają to, co tworzymy, „osobowością” lub „ego”. („Ego” oznacza „ja”) 
 
Myślę o nim jako o skonstruowanej jaźni, produkcie naszych własnych uwarunkowań. Jako istoty ludzkie nie działamy na podstawie bodźca/reakcji. Ponieważ jesteśmy kulturowymi zwierzętami, (2) działamy na podstawie bodźca/myśli/reakcji.  
 
Myślę o myśleniu jako o przepaści kulturowej. Sposób, w jaki się warunkujemy, polega na tym, że obserwujemy bodziec w luce kulturowej, wyciągamy z niego wnioski i decydujemy, jak zareagujemy teraz i w przyszłości. 
 
 Wtedy działamy. Gdybyśmy byli lwami, nigdy byśmy niczego nie złapali. Pewnie usiądziemy i porozmawiamy o tym. Niektóre z tych elementów mogą wystąpić w ułamku sekundy. To, o czym decydujemy, staje się deskami, z których budujemy naszą osobowość Każdy element tego, co właśnie powiedziałem, zasługuje na osobne studium. 
 
 *** 
 
 Bodźcem naszego myślenia i działania – motywatorem – są zwykle nasze uczucia. Buddha nazwał głównych wichrzycieli biegunowymi przeciwieństwami „pożądaniem i niechęcią”. Lubić/nie lubić, kochać/nienawiść, chcieć/nienawiść decydują o sprawie, a następnie przetrząsamy Niebo i Ziemię w poszukiwaniu „powodów”, aby wyjaśnić i usprawiedliwić, dlaczego po prostu myśleliśmy i postępowaliśmy tak, jak postępowaliśmy.  
 
Tymczasem krążymy tam i z powrotem między unikaniem tego, czego nie lubimy, a otrzymywaniem tego, co lubimy. Życie staje się ciągłym cyklem między nimi. 
 
 Reakcje oparte na traumie nazwałem vasanami (3), aby powiązać je ogólnie z Vedantą (4), aw szczególności ze Śri Ramaną Maharszim. (5) Vasanas (VAH-sa-nas) to nasze główne problemy, stary bagaż, urazy, worek bojowy, jakkolwiek chcesz nazwać nasze niedokończone sprawy. Szczególnie te oparte na strachu reakcje kształtują kształt posągu, naszego Dawida, naszego arcydzieła, którym się stajemy. 
 
(Myślę, że jestem mistrzem w byciu sobą.) Niektórzy lubią nasze dzieło; inni nie. 
 
 ***  
 
Możesz nazwać jaźń, którą projektujemy na świat, osobowością, konstruowaną jaźnią lub ego. Chodzi o przetrwanie. Torując sobie drogę przez życie i świat, tworzy samolubną opowieść o własnych wyczynach i nieszczęściach. Wypróbowuje swoją historię na wszystkich, modyfikuje części, które nie latają, a następnie prezentuje światu końcowy produkt. „Oto dlaczego nie dostałem doktoratu. na Uniwersytecie w Toronto. Oto dlaczego nie dostałem doktoratu. na Uniwersytecie BC.  
 
To nie byłem ja. Materializm empiryczny. Nie mógł żyć z ograniczeniami. Napisał wiele książek”. Chwalimy się w naszej własnej historii. Tam, gdzie pokonaliśmy wroga, nasz wkład był kluczowy. Tam, gdzie się zawahaliśmy lub przegraliśmy, nie mogliśmy nic na to poradzić. Chwal nas; pod żadnym pozorem nie obwiniaj nas. Marcel miażdżący ludzi Obwiniaj nas, a „przekroczysz granicę”. 
 
Nie jesteś teraz przyjacielem, ale wrogiem i przechodzimy na inny protokół. Ile nauki może być w życiu skonstruowanym i ograniczonym w ten sposób? Ile prawdziwej miłości, która nie objawia się w kłamstwie? Jak takie życie ma się do celu życia?  
 
Do tego drugiego przejdę za chwilę. Zauważyłem, że spędzamy świadome lata na anulowaniu wszystkich tych wniosków, decyzji i konstrukcji, które tworzą naszą osobowość. Spróbuj czegoś nowego, Firma Niebios zaprasza nas. Zgrzyt, zgrzyt, zgrzyt. Poruszamy się boleśnie w tym kierunku. 
 
 ***  
 
A więc oto jestem, chodząca maszyna bodźców/myśli/reakcji, konstruująca swoją samolubną historię opowiadającą światu, jak uratował go przed niebezpieczeństwem. Swoje nieszczęścia tłumaczę subtelnie sugerowaną niekompetencją innych oraz dojściem grupy do sukcesu i sławy dzięki mojemu własnemu wkładowi. 
 
 Ach ja. Kolejny dzień, kolejny douleur (ból… z tyłu). (6) Jak przerwać to błędne koło i stać się wolnym i spontanicznym człowiekiem? Cóż, po pierwsze, nie bój się. Wniebowstąpienie tego dokona i każdego dnia zbliżamy się do tego. Tak więc, podobnie jak w przypadku wielu innych rzeczy w dzisiejszych czasach, mówimy tylko o czasie między teraz a wtedy.  
 
Co robić? Za dobre dla takich jak ty Pamiętaj, co powiedział Krishnamurti: „Nie znając najpierw siebie, jak możesz wiedzieć, co jest prawdą? Iluzja jest nieunikniona bez samowiedzy.” (7) Nie mówił o Samowiedzy. Mówił o poznawaniu dróg osobowości, małego ja. Bo tacy nie jesteście. Na ścieżce świadomości? Oglądać. Obserwuj ścieżki osobowości. To może być zabawne. „Och, tutaj jestem samoobsługowy. Co powiem tym razem? (8) Co jeszcze obserwować?  
 
 
 
Jedną krytyczną rzeczą są nasze vasany – nasze reakcje oparte na traumie, jak wspomniałem wcześniej. Wedantyści, tacy jak Śri Ramana, uważają vasany za nasiona przyszłego działania (karmy). Wniebowstąpienie, którym jest Sahaja Nirvikalpa Samadhi, spala te nasiona na chrupki. Jesteśmy wolni od naszej karmy lub potrzeby działania. Bez obserwowania i rozumienia osobowości lub konstruowanego ja i jego sposobów, nie ma i nie ma sposobu na odróżnienie prawdziwego Ja
 od tego, kiedy się z nim spotykamy. 
 
 ***  
 
Kryszna powiedział: „Pozbądź się rozróżnienia, a stracisz jedyny cel życia”. (9) Dlaczego miałby to powiedzieć? Powiedziałem, że do tego dojdziemy: Cóż, jaki jest cel życia? By uświadomić sobie, kim jesteśmy. Dlaczego? Kiedy jeden z nas uświadamia sobie swoją prawdziwą tożsamość, w tym momencie Bóg spotyka Boga. I na to spotkanie zostało to wszystko stworzone. (10) Jeśli taki jest cel życia, jak go osiągnąć?  
 
 
 
Cóż, w tradycji, do której Kryszna kierował swoje uwagi, mówił, że cel życia osiągamy poprzez rozróżnianie pomiędzy Prawdziwym a nierzeczywistym (neti, neti – nie to, nie to), odrywanie się od nierzeczywistego i przywiązywanie się do Prawdziwy. Zaczynamy składać „ziarna” naszego działania. Zaczynamy dostrzegać osobowość, posąg, skonstruowaną jaźń i sposoby jej działania. To nie jest to, kim jesteśmy. Neti, Neti. Nie to, nie to. Przewiduję, że w chwili, gdy ją dostrzeżemy i rozróżnimy, uświadomimy sobie Jaźń stojącą za osobowością. (11) 
 
 *** 
 
 Jedno pragnienie nas nie rani, Kryszna mówi: 
 Jestem wszystkim, czego człowiek może pragnąć  
Bez przekraczania Prawo jego natury. (12)  
 
Kiedy pragniemy Boga i przyczyniamy się do tego, aby ukształtować naszą konstruowaną jaźń, raczej nas to uwalnia niż ogranicza. Dzięki Prawu Przyciągania zbliżamy się coraz bardziej do Jednego i Urzeczywistnienia. 
 
 Pomagamy w tym, najpierw rozróżniając wszystko, co nierzeczywiste, od Rzeczywistego. Życie nam w tym pomaga. Odkrywamy bardzo dobrze zaplanowane życie, z kontraktami duszy i misjami (13), które pozwalają nam podążać w kierunku Samorealizacji i świadomego Ponownego Zjednoczenia z Jednym. (14) To duchowa alternatywa dla przebierania się w nasze stworzone, skonstruowane ja, sprzedawania światu naszej historii o swoich osiągnięciach i posiadania „bardzo dobrego życia”. Idąc tą drogą, możemy nigdy nie obudzić się na alternatywę. 
 
 Miejmy nadzieję, że zostawiamy za sobą samoobsługę. Kiedy obmyje nas miłość w wyższych sferach – prawdziwa rzeka Jordan – zupełnie o tym zapomnimy.  
 
Przypisy  
 
(1) Boska Matka: Pozwól, że wyrażę się jasno. Nie ma ani jednej istoty – człowieka, gwiezdnego nasienia, hybrydy czy opiekuna ziemi – która nie byłaby jedną z moich Anielskich Istot. I nie ma znaczenia, czy należysz do Legionu Michała, Plemienia Uriela, Chwalców Metatrona czy Mówców Prawdy Gabrielle. 
 
Nie ma znaczenia twój kolor, twój odcień. Jesteście moimi Aniołami, zrodzonymi z mojej istoty – zrodzonymi nie tylko z mojego łona, ale z mojego serca. („The Mother’s Clarion Call to All of Humanity!”, 20 kwietnia 2020 r., pod adresem https://goldenageofgaia.com/2020/04/20/the-mothers-clarion-call-to-all-of-humanity/.) Zobacz Eksplozja w sensie człowieczeństwa na https://goldenageofgaia.com/wp-content/uploads/2023/03/An-Explosion-in-the-Meaning-of-Humanness-11.pdf  
 
(2) Jako historyk kultury z zawodu, definiuję kulturę jako organizację idei, przejawiającą się w akcie i artefaktze, choć nie składającą się z żadnego z nich, za pomocą której ludzie trzeciego wymiaru nadają sens swojemu światu i podejmują celowe działania.  
 
(3) Jeśli chodzi o vasany lub podstawowe kwestie, zobacz Vasanas: Preparing For Ascension by Clearing Old Issues na https://goldenageofgaia.com/wp-content/uploads/2022/11/Vasanas-Preparing-for-Ascension-R2.pdf. (4) Wedanta odnosi się do Wed, niedwoistej części pisma hinduskiego, Upaniszad. (5) 
 
Zobacz na przykład „Vasanas (utajone tendencje)” na https://goldengaiadb.com/index.php?title=V#Vasanas_.28Latent_Tendencies.29 (6) Muszę przestać to mówić. Prawdopodobnie w ten sposób nabawiłem się artretyzmu w biodrze. (7) J. Krishnamurti, Komentarze do życia. Pierwsza seria. Bombaj itp.: B.I. Publikacje, 1972; ok. 1974, 1, 20. (8) Uwielbiam metodę lodołamaczy, którą John Enright wykorzystał na swoich warsztatach: zwróć się do osoby po twojej prawej stronie i powiedz jej, jak zamierzasz dzisiaj zapanować nad swoim wrażeniem – jakich manipulacji użyjesz, jakie cechy, które będziesz projektować.  
 
(9) Sri Kryszna w Swami Prabhavananda i Christopher Isherwood, tłum., Bhagawadgita. Pieśń Boga. Nowy Jork i Scarborough: New American Library, 1972; ok. 1944, 42. 
 
 
11) Nie żebym miał jakiekolwiek podstawy do przewidywania takiego wyniku. Nie jestem oświeconym człowiekiem, a zatem nie jestem nauczycielem duchowym. Po prostu kocham pisać. Śri Ramakrishna porównał sytuację aspiranta, który wybiera niewykwalifikowanego nauczyciela, do węża do pończoch, który próbuje połknąć żabę. Wąż do pończoch nie może go połknąć, ale nie chce puścić; żaba nie zostaje połknięta i oboje umierają. Jednakże, jeśli pojawia się kobra królewska (wykwalifikowany nauczyciel duchowy), połyka żabę jednym haustem.  
 
(12) Śri Kryszna w Bhagawadgicie, tamże, 71. 
 
 
(14) Gdybyśmy kiedykolwiek mogli opuścić Jedynego, dokąd byśmy się udali?

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz