piątek, 10 lutego 2023

Kundalini Rising: Duchowe Przebudzenie



Droga Kosmiczna Społeczności,

Jest to jeden z najbardziej 'osobiście znaczących' wpisów na blogu, jakie kiedykolwiek napisałem i taki, który, jak ufam, posłuży do pogłębienia Waszej świadomości, jak głębokim i 'zmieniającym życie' doświadczeniem może stać się duchowe przebudzenie. Dzięki moim doświadczeniom przewiduję, że odkryjesz swoje własne głębsze odpowiedzi i dalsze wglądy z wewnątrz; być może te, które do tej pory ci umykały.

Wiele napisano o "mocy kundalini". Starożytni mówili o niej na długo przed tym, jak została spopularyzowana pod koniec XX wieku. Jest to święty ogień, kosmiczna kobieca energia, która siedzi w twojej kości krzyżowej, oczekując na swój wzrost w górę drzewa życia (kręgosłupa), prowadząc do głębokiej transformacji świadomości.

Czy doświadczenie wznoszenia się kundalini jest prawdziwe? Tak, twierdzę, że jest, ponieważ doświadczyłam tego i zmieniło to moje życie na zawsze...

Czym jest Kundalini?

Najbardziej znamy moc, która leży u podstawy naszego kręgosłupa, z sanskryckiego słowa "kundalini", które wywodzi się od słowa "kundal" oznaczającego "zwój". Wystarczy wyobrazić sobie węża lub wężownicę, która ciasno zwija swoje ciało, koncentrując pełnię swojej potencjalnej energii.

Zwinięty wąż jest metaforą energii, która znajduje się w sacrum (sacrum - sanktuarium lub świątynia boskości) w pobliżu podstawy kręgosłupa. Po sprowokowaniu lub raczej "przebudzeniu" zwinięta energia wznosi się z wielką siłą, aktywując całą swoją ukrytą moc.

Moc kundalini jest niewidzialną duchową siłą, która wznosi się w człowieku, aby uaktywnić pełne przypomnienie sobie o swoim boskim pochodzeniu.

Sacrum

Kość krzyżowa jest płaską kością o piramidalnym kształcie z 8 otworami, znaną starożytnym Grekom jako "święta kość", "hieron osteon". Była to kość związana ze "zmartwychwstaniem" ducha. Kość krzyżowa jest silna. Weź pod uwagę, jak wielkiej sile poddawana jest kość krzyżowa każdego dnia, zwłaszcza że tak wiele "siedzenia" jest obecnie częścią naszego nowoczesnego stylu życia. Kość krzyżowa jest również szczególnie twardą kością, jest ostatnią kością ludzkiego ciała, która rozpada się po śmierci i pochówku. To mówi wiele o celu sacrum z fizycznego punktu widzenia. Kość krzyżowa jest zaprojektowana tak, aby wytrzymać duży nacisk, ponieważ wspiera ciało. Co zaprzęga do pracy i chroni?

Starożytni Egipcjanie i Majowie (którzy moim zdaniem są nierozerwalnie związani z przeddynastycznymi Egipcjanami) uważali, że sacrum reprezentuje drzwi między światami, bardzo podobne do energetycznego celu, któremu służą nasze rzepki. Zobacz mój wpis na blogu o czakrze kolana i duchowym wniebowstąpieniu Muszę powiedzieć, że się z tym zgadzam.

Kość krzyżowa łączy się z kością ogonową i kośćmi biodrowymi (skrzydłami), służąc jako energetyczna ochrona dla organów rozrodczych, które mieszczą w sobie zarówno kreatywnego, jak i prokreacyjnego ducha. Kość krzyżowa łączy się z ostatnim kręgiem lędźwiowym i znajduje się pomiędzy stawem krzyżowo-biodrowym (para stawów odpowiedzialnych za naszą zdolność do stania i chodzenia). Dwa "dołeczki" z tyłu kręgosłupa to miejsca, w których znajdują się te ważne stawy.

Wiele lat temu, kiedy po raz pierwszy siedziałem w Komnacie Króla Wielkiej Piramidy w Egipcie, duch powiedział mi, że "8" to liczba oświecenia, wiecznie rozwijająca się. W kości krzyżowej znajduje się 8 otworów, odpowiadających 8 pierwotnym komórkom, które pozostają z tobą przez całe życie!

"Dokładnie w momencie poczęcia istnieje doskonała symetria, o czym świadczy święta geometria. Pierwsza komórka zawiera wiedzę o sobie i o innej komórce; organizm składający się z dwóch komórek posiada wiedzę o sobie i o dwóch kolejnych, tworząc cztery komórki. Cztery komórki tworzą czworościan, który ma wiedzę, aby przynieść czwarte cztery kolejne - w sumie osiem komórek (czworościan gwiaździsty, również sześcian). Te oryginalne pierwsze osiem komórek, które nas tworzą, są inne niż wszystkie inne komórki, które będziemy tworzyć podczas naszego życia. Mówi się, że te oryginalne komórki są nieśmiertelne i że podczas gdy każda inna komórka umrze i zostanie zastąpiona przez nową, te oryginalne osiem pozostanie. Są one z nami aż do śmierci". Fragment książki "Secrets of an Alkaline Body: The New Science of Colloidal Biology" Annie Paddon Jubb i David Jubb, 2011 r.

Kaduceusz

Wyobraź sobie symbol 'Kaduceusza', dwa węże oplecione wokół berła, prowadzące w kierunku dwóch skrzydeł w koronie. Znany jako "różdżka, posłaniec/Hermes/Merkury", w czasach współczesnych jest uznawany za "symbol medycyny" i pojawia się na niezliczonych herbach, logo i flagach. Rozpoznajemy ten symbol we współczesnym świecie, nie zdając sobie sprawy z jego starożytnego pochodzenia i ukrytej symboliki, reprezentującej moc wznoszącego się kundalini!

Jaki jest energetyczny cel Energii Kundalini?

 Moje osobiste doświadczenie z tą wielką koncentracją energii życiowej, która leży uśpiona u podstawy kręgosłupa, jest takie, że jest to emanująca siła uniwersalnego tworzenia, która po aktywacji ożywia i rozświetla całe ciało energetyczne (mechanikę wniebowstąpienia), co niektórzy nazywają "Ciałem Świetlistym".

Kiedy siła kundalini jest włączona, wznosi się poprzez kręgosłup (drzewo życia - które łączy to, co ludzkie i to, co boskie) ożywiając każdy organ i system ciała, otwierając serce i uwalniając duszę z jej ziemskich ograniczeń poprzez drogę ucieczki szyszynki na szczycie. Kiedy kundalini wznosi się, następuje głębokie duchowe przebudzenie i ponowne połączenie.

Zdarzyło mi się to wiele, wiele razy i za każdym razem - spontanicznie...

Moje "osobiste" doświadczenie wznoszenia się kundalini

To było w moich późnych latach 20-tych, że moje 'ówczesne małżeństwo' rozpadło się. Ten ogromny punkt kryzysowy w moim młodym życiu posłużył jako drzwi i katalizator do tego, co okazało się być najgłębszym i zmieniającym życie (wzmacniającym życie) zestawem doświadczeń, jakie kiedykolwiek znałem.

Wtedy byłem na nienasyconym wewnętrznym poszukiwaniu głębszego znaczenia i celu mojego życia. Dzień i noc, to wszystko o czym myślałem. Chciałem wiedzieć, kim jestem i dlaczego tu jestem, a także jaki jest sens mojego życia. Nadszedł czas, aby zrozumieć i wejść w rolę, którą miałem odegrać, nawet jeśli wtedy nie miałem pojęcia, co to jest. O tym przełomowym okresie w moim życiu i o tym, jak doprowadził mnie do duchowego przebudzenia, napisałem w mojej książce "Kosmiczni posłańcy".

Każdego dnia chodziłam do pracy w mojej korporacyjnej karierze, wracałam do domu wieczorami, chodziłam na siłownię lub uczyłam kalisteniki i aerobiku, a potem po prostu zastanawiałam się nad sensem życia. Prosiłem o więcej. Prosiłem o wiele więcej i musiałem wiedzieć, co to jest. W weekendy, odwróciłem się od wielu społecznych zobowiązań, przez kilka lat. Spędzałem dużo czasu sam ze sobą. Wiem, że to był klucz do rozwinięcia głębszego przebudzenia. Jestem mistrzem każdego, kto potrzebuje czasu dla siebie. Zdaję sobie sprawę z tego jak bardzo jest on ważny!

Lucid Dreaming ~ The Precursor

To było około 6 miesięcy w tym głębszym procesie zadawania pytań - to się zaczęło. Zawsze miałem żywe sny, ale do tej pory nie byłem świadomy tego, że śnię w sposób jawny. To wszystko zaczęło się zmieniać. Każdej nocy około 3.00-3.30 rano, spontanicznie budziłem się. Czyta mój blog post na 3AM duchowym wniebowstąpieniu pobudka wezwanie Ja także prowadzący medytację dla głębokiego i uzdrawiającego sen

Jak jeżeli clockwork, budziłbym się i wtedy siedział up w mój łóżku, denerwujący że budził się znowu i martwił że był zbyt zmęczony następny dzień, dla gdy musiałem iść praca. Może dobrze znasz to uczucie? W końcu udałoby mi się zasnąć i wtedy by się zaczęło. Po pierwsze, uświadamiałam sobie, że jestem we śnie. Patrzyłem i "obserwowałem siebie" poruszającego się po morzu nadnaturalnych zdarzeń. Wiedziałem, że śnię, ponieważ nic z tego, co się działo, nie miało sensu. Trwało to przez kilka nocy, co tydzień, przez około 6 miesięcy i wtedy zaczęła się kolejna faza.

Kierowanie snem

Kiedy już przyzwyczaiłem się do budzenia się we śnie, zdałem sobie sprawę, że śnię i że mogę "zabrać sen" gdziekolwiek chcę. To było wyzwalające. Zacząłem "cieszyć się" budząc się o 3.00 rano przez większość nocy, ponieważ wiedziałem co będzie dalej i podobało mi się to! Podczas tej fazy, zacząłem prowadzić "dziennik snów" i zapisywałem wszystkie moje doświadczenia, następnego ranka, zanim poszedłem do pracy. Nadal mam te dzienniki. Są dla mnie bezcenne. Podczas tego okresu, przeprowadziłem własne badania nad analizą snów i zacząłem zdawać sobie sprawę z tego, że to raczej "uczucia doświadczane w snach" niż "obrazy" są kluczem do wiadomości wysyłanych z duszy.

Po około 6 miesiącach śnienia z jawą, rozpoczęła się kolejna i najpotężniejsza faza. To, co teraz wiem, to moja 'moc kundalini', która została obudzona...

Przebudzenie Kundalini

Po przebudzeniu się między 3.00 a 3.30 rano i ponownym zasypianiu, zaczynałem śnić jawnie i wtedy zaczęło się dziać coś innego. Budziłem się we śnie i byłem w moim pokoju, w moim domu, w pełni świadomy wszystkiego wokół mnie, a jednak nie mogłem się "fizycznie poruszyć". To był świadomy paraliż senny i to było przerażające. W tym momencie używałam wszystkich swoich sił, aby zmusić się do przebudzenia. Zwykle udawało się to po kilku próbach. Trwałoby to noc po nocy, zwiększając swoją intensywność.

Zmiana wymiarów - hałasy ~ statek rakietowy wznoszącej się energii

Kiedy byłem obudzony, ale nie mogłem się ruszyć, słyszałem hałasy w moim domu. Co brzmiało jak ostrzenie noży, przesuwanie sztućców w szufladzie i kruszenie papieru w moich uszach. Potem zaczynało się brzęczenie (jak rój pszczół we mnie i wokół mnie) i w końcu moje ciało zaczynało dudnić. To, co czułem jak silnik w statku rakietowym, było we mnie.

 Zaczynało się i budowało moc w moim dolnym kręgosłupie. Noc po nocy tak się działo, aż w końcu dudnienie zaczęło się przemieszczać w górę kręgosłupa. Zazwyczaj, kiedy docierało do moich płuc i serca, budziłem się, ponieważ czułem, że nie jestem w stanie oddychać.

Pewnej nocy, byłem w środku tego doświadczenia i bez względu na to, jak bardzo starałem się to powstrzymać, nie chciało. To właśnie w tym momencie, zmagając się ze strachem, coś we mnie powiedziało: "Czekaj, czy to dobra rzecz? W momencie, gdy pomyślałam o tym, dudnienie ustąpiło. Czułam się usatysfakcjonowana, zrelaksowana i zdecydowałam się iść z tym i zobaczyć, co będzie dalej.

Co się stało dalej...

Gdy dudnienie przesuwało się w górę mojego ciała, gdy dotarło do moich płuc, poczułem, że muszę wziąć głęboki oddech. Czułem, że zanurzam się pod wodę (w istocie, wody życia). Tak więc wstrzymałem oddech, a dudnienie powędrowało aż do mojego mózgu. Wiedziałem, że czuję się niesamowicie podekscytowany. Odpowiedzi, których tak pragnęłam, przychodziły do mnie. Kiedy dudnienie dotarło do czubka mojej głowy, poczułem jak moje ciało zapada się z powrotem w moim łóżku i "ja" opuściłem moje ciało, przez czubek mojej głowy i byłem na zewnątrz, wewnątrz tego, co czułem jak kosmiczny rollercoaster światła.

Bycie "świadomie" poza ciałem

Byłem poza ciałem, a jednak nadal byłem sobą. Pamiętam, że byłem tego bardzo świadomy. Podróżowałem w przestrzeni, przez ciemny tunel energetyczny, z milionami kolorów przelatujących obok mnie. To było radosne i nie musiałem tym kierować. Wiedziałem dokładnie, dokąd zmierzam i nigdy nie czułem się bardziej "żywy". Byłem swoim własnym bytem, a jednocześnie czułem, że jestem częścią wszechświata, przez który podróżowałem. To była całkowita jedność.

Kolory

Kiedy dotarłem do końca tego tunelu podróży wymiarowej, zatrzymałem się i wtedy wszystko stało się ciche i spokojne. Czekałem, z tak wielkim oczekiwaniem na to, co będzie dalej. Wtedy pojawiły się kolory. Najwspanialsze kolory, jakie kiedykolwiek widziałem w swoim życiu. Tak jasne i geometrycznie wzorzyste. Wyglądało to jak świetliste, kosmiczne witraże. Potem scena się zmieniła i byłem w innej rzeczywistości wymiarowej - w pełni świadomy. To właśnie w tym momencie cała świadomość tego, gdzie byłem, przejęła mnie i natychmiast zatrzasnąłem się z powrotem w moim ciele. Obudziłem się, z powrotem w moim łóżku, w moim pokoju. Leżałem zupełnie nieruchomo przez to, co wydawało się być 30 minutami. Potem powoli zacząłem się ruszać. Byłem tak obecny, a moje ciało było tak ciężkie.

Kosmiczna świadomość
Nigdy nie zapomniałem tego pierwszego razu, kiedy moja rdzeniowa duchowa energia wzniosła się od podstawy kręgosłupa i aktywowała każdy ośrodek w moim ciele. To włączyło moje lekkie ciało, tak że mogłam podróżować poza moje fizyczne ciało, jednocześnie będąc w stanie wrócić do niego, aby wnieść tę kosmiczną świadomość do mojego fizycznego życia. Od tego czasu stworzyłam kilka pięknych podróży z przewodnikiem, w tym Stawanie się swoim najwyższym ja, Dostęp do swoich zapisów akaszy i Otwieranie trzeciego oka.

To było dla mnie naturalne

Doświadczenie wznoszenia się kundalini miało miejsce dziesiątki i dziesiątki razy po tym wydarzeniu. Straciłem rachubę ile razy. Nigdy nie zmuszałem do tego i nie prosiłem o to. To po prostu się stało - naturalnie, w wyniku (jak sądzę) moich szczerych duchowych poszukiwań - i to mi się podoba.

    "Mogę położyć rękę na sercu i powiedzieć, że naprawdę wiem, jak to jest doświadczyć swojej nieśmiertelnej duszy. "

- Elizabeth Peru

Jestem świadoma, że wiele osób uczy "procesów" jak aktywować kundalini. Nie jestem pewna, jak te doświadczenia energetyczne różnią się od moich, ale to, co wiem, to że kiedy twoje kundalini wzniesie się, będziesz o tym wiedział. Jest to najbardziej intensywne doświadczenie energetyczne, jakie (w moim odczuciu) możemy kiedykolwiek mieć będąc w ciele fizycznym.

Moje dziesiątki doświadczeń z kundalini były osobiście wzmacniające. W pewnym sensie wydaje mi się, że przygotowałem się do nich dzięki moim wieloletnim duchowym poszukiwaniom. Doświadczyłem ich na własnej skórze, a ich następstwa doprowadziły mnie do bogatego, pierwszoosobowego zrozumienia kosmosu i świetlnych istot, którymi jesteśmy.

Z biegiem lat uświadomiłem sobie, że bardzo niewiele osób przejdzie przez to, co ja zrobiłem, w sposób, w jaki ja to zrobiłem. Rozmawiałem z wieloma nauczycielami duchowymi o tym, co mi się przydarzyło, a większość z nich patrzyła na mnie pustym wzrokiem i nie wiedziała o czym mówię. Być może stało się to dla mnie, ponieważ doświadczyłem tego wcześniej, w innych życiach - będąc praktykującym sztuki uzdrawiania? Może to był mój wyjątkowy proces przebudzenia? Być może to, czym się z tobą podzieliłam, pomoże ci teraz głębiej objąć także twój proces przebudzenia?...

**By Elizabeth Peru

**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz