
Dziś rano, podczas przygotowywania herbaty, miałam małą mini-wizję. Patrząc na karuzelę z przyborami kuchennymi, zaczęłam zastanawiać się, które z przedmiotów na niej się znajdujących zabiorę ze sobą, a które zostawię. Ten krótka kontemplacja prowadziła ja stawiać feelers out wszystkie inne rzeczy w mój domu i w mój aktualnym życiu które dbałbym przynosić wpólnie... lub opuszczać za.
Dlaczego mam takie myśli, skoro nie ma żadnej namacalnej drogi do realizacji naszych pragnień, by wydostać się z Dodge? Powiem ci dlaczego... to z powodu osobistej kampanii, którą rozpoczęłam, aby skupić się na tym, co dobre, prawdziwe i piękne; aby zacząć wczuwać się w to, jak by to było zostawić za sobą każdą rzecz, która mi nie służy. To właśnie tam jest siła...w naszych emocjach.
Lista rzeczy, których nie chcę zabrać ze sobą jest dość długa, prawdę mówiąc. Obejmuje ona takie przedmioty jak stara plastikowa karuzela, większość mebli w moim domu i wszelkiego rodzaju stare wspomnienia. W tym czasie, wszelkie związki, które utrzymujemy najprawdopodobniej mają jakiś rodzaj karmicznego przywiązania i dopóki (i jeśli) ten związek nie będzie już służył, będziemy je utrzymywać.
Co się stanie, gdy osiągniemy punkt nie do ruszenia i nasze związki nie będą już służyły uczeniu się czegoś o nas samych lub o naszych relacjach ze światem?

W każdym razie chodzi o to, żeby zacząć generować przy każdej okazji uczucia, które pojawią się, gdy pewna część naszych marzeń się spełni. Byłam w pewnym sensie podekscytowana, że moje myśli po spojrzeniu na karuzelę z przyborami poszły w kierunku tego, co chcę zostawić za sobą, kiedy spakujemy się do wyjazdu. To było soczyste przypomnienie, że moje domyślne wzorce myślowe idą w kierunku pozytywnym, w kierunku tego, czego chcę.
I spakować się, by pójść gdzie, dokładnie? Nie mamy zbyt wiele wskazówek w tej chwili. O jakim poziomie śnienia tu mówimy? Jeśli rozważamy bycie bogatym w gotówkę, ale wciąż skrępowanym ograniczeniami naszej obecnej rzeczywistości, to jest to jedno piękne marzenie, które obejmuje zatrudnienie ludzi, którzy dopilnują długo odkładanych i bardzo potrzebnych napraw i konserwacji naszego domu i nieruchomości.
Podczas gdy to się dzieje, będziemy jeździć po kraju w wygodnym kamperze z naszymi kotami, szukając miejsca, które poczuje się jak dom, przeżywając przygody i poznając nowych ludzi. Moja córka i ja dyskutujemy o takich rzeczach i zawsze jest to okazja do tych zachwycających rozmów, dzielenia się marzeniami, które rozpalają nasze wizje.

Jednakże... i to jest o wiele, wiele bardziej interesujące i ekscytujące... możemy sobie tylko wyobrazić, jakie będą nasze doświadczenia w trakcie i po nadejściu Słonecznego Błysku; momentu, który najwyraźniej zmieni wszystko. Zakładam, że Jedno/Źródło/Bóg/Wszechświat decyduje o tym, kiedy ten moment nadejdzie. Oby to było wkrótce.
Każdy z nas będzie miał swoje własne, unikalne przygody po drugiej stronie tego błogosławionego wydarzenia, w zależności od tego, co udało nam się osiągnąć podczas przebywania w tym niższym i najtrudniejszym ze światów. Wielu z nas nie jest wcale nowych w tym programie wniebowstąpienia i obecnie jesteśmy w trakcie przypominania sobie wszystkiego, czym jesteśmy i czym kiedykolwiek byliśmy; przynosząc to wszystko tutaj, do tych fizycznych naczyń. Możemy być lub nie być super wygodni podczas tego procesu, ale z pewnością z radością przyjmujemy wszystko, co się z tym wiąże. Jakikolwiek będzie mój następny występ po zakończeniu tego projektu, jednak... nigdy więcej nie zgadzam się na zapomnienie tego, kim jestem.
Czy nie mamy już ochoty na to, żeby się tym zająć? Zobaczyć, co jest po drugiej stronie... odkryć, jak wielu jest ludzi obdarzonych duszą... żyć w pokoju w kochających się społecznościach na Ziemi i daleko poza ograniczeniami tej rzeczywistości.
Podczas surfowania po Internecie w poszukiwaniu wiadomości o tym, co dzieje się w świecie geopolitycznym w tych dniach, stwierdzam, że po prostu prześlizguję się po powierzchni większości historii, tak jak strider wodny prześlizguje się po powierzchni stawu. Nagłówki, nawet w alternatywnych serwisach informacyjnych, są ostatnio tak niedorzeczne, że zadowalam się po prostu wiedzą, że to scenariuszowa część filmu i przechodzę obok. Nie ma sensu się denerwować z powodu takich rzeczy.

Chodzi mi o to, że im bardziej przyjmiemy prawdę, że nasze emocje są tak naprawdę potężnymi silnikami manifestacji, tym większą weźmiemy za nie odpowiedzialność i tym bardziej kreatywnie będziemy mogli je wykorzystać. Samouzdrawianie może być po prostu supermocą, którą posiadamy, gdy uczestniczymy z naszym zespołem, aby tak się stało.
Kto chce kontemplować obalenie kabały 24/7? To się dzieje w chwili, gdy piszę, w każdym razie. Nasza wdzięczność dla wszystkich tych, którzy pracują nad tym zadaniem, jakkolwiek długo, jest zarówno obfita, jak i niekończąca się. Gratulacje wydają się być w porządku.
I jeśli to czytasz, możesz się również ukłonić. Nawet jeśli nie jesteśmy wojskowymi czy Białymi Kapeluszami, nie robimy filmów i nie mamy żadnego specjalnego zaangażowania o charakterze publicznym w tym rozwoju... po prostu fakt naszej obecności tu i teraz jest naprawdę dobrodziejstwem dla Wzniesienia Gai i całego życia na niej. Głębokie i celowe oddychanie dodaje mocy naszym modlitwom i nie popełniajcie błędu, Wojownicy Modlitwy są tak samo ważni dla tego rozwoju, jak każdy Super Żołnierz.
Wszyscy tak naprawdę dajemy czadu, tylko za to, że tu jesteśmy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz