środa, 16 lutego 2022

Policja kontroli umysłu: Wojna rządu na przestępstwa myślowe i Truth-Tellers

 

"W czasach oszustwa mówienie prawdy jest aktem rewolucyjnym."- George Orwell

Rząd USA, który mówi w języku siły, boi się swoich obywateli.

Co mamy do czynienia z rządem tak głodny władzy, paranoi i boi się utraty jego uścisku na władzy, że jest spiskowanie do prowadzenia wojny z każdym, kto ośmieli się zakwestionować swoją władzę.

Każdy z nas jest w niebezpieczeństwie.

W ostatnich latach rząd używał zwrotu "krajowy terrorysta" zamiennie z "antyrządowym", "ekstremistą" i "terrorystą", aby opisać każdego, kto może znajdować się gdzieś na bardzo szerokim spektrum poglądów, które można uznać za "niebezpieczne". Konsekwencje tego są tak daleko idące, że prawie każdy Amerykanin staje się ekstremistą w słowie, czynie, myśli lub przez skojarzenie.

W najnowszym ataku rządu na tych, którzy krytykują rząd - bez względu na to, czy ta krytyka przejawia się w słowach, czynach czy myślach - administracja Bidena przyrównała tych, którzy dzielą się "fałszywymi lub mylącymi narracjami i teoriami spiskowymi oraz innymi formami błędnych i złych informacji" do terrorystów.

Kolejna część jest najważniejsza.

Zgodnie z najnowszym biuletynem Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego dotyczącym terroryzmu, "aktorzy stanowiący zagrożenie dążą do zaostrzenia tarć społecznych w celu zasiania niezgody i podważenia zaufania publicznego do instytucji rządowych, aby zachęcić do niepokojów, które mogą potencjalnie zainspirować akty przemocy".

Widzisz, rząd nie dba o to, czy to, czym się dzielisz, jest faktem czy fikcją, czy czymś pomiędzy. Zależy mu na tym, czy to, czym się dzielisz, może skłonić ludzi do samodzielnego myślenia, a tym samym do kwestionowania rządowej propagandy.

Przygotuj się na kolejną fazę rządowej wojny z przestępstwami myślowymi i obrońcami prawdy.

Od lat rząd używa całej broni ze swojego ogromnego arsenału - inwigilacji, oceny zagrożenia, centrów fuzji, programów prewencji, ustaw o przestępstwach z nienawiści, zmilitaryzowanej policji, blokad, stanu wojennego, itd. - aby namierzać potencjalnych wrogów państwa na podstawie ich ideologii, zachowań, przynależności i innych cech, które mogą być uznane za podejrzane lub niebezpieczne.

Innymi słowy, jeśli odważysz się podpisać pod jakimikolwiek poglądami sprzecznymi z rządowymi, możesz być podejrzany o bycie krajowym terrorystą i odpowiednio traktowany.

Ta najnowsza rządowa salwa przeciwko konsumentom i rozpowszechniaczom "błędnych i złych informacji" rozszerza sieć, aby potencjalnie objąć każdego, kto jest narażony na idee sprzeczne z oficjalną rządową narracją.

Istnieje całe spektrum zachowań, od przestępstw myślowych i mowy nienawiści do informowania o nieprawidłowościach, które kwalifikują się do prześladowania (i ścigania) przez Głębokie Państwo.

Samo polubienie lub udostępnienie tego artykułu na Facebooku, retweetowanie go na Twitterze, lub po prostu przeczytanie go lub innych artykułów związanych z rządowymi nadużyciami, inwigilacją, wykroczeniami policji lub swobodami obywatelskimi może wystarczyć, abyś został skategoryzowany jako szczególny rodzaj osoby o szczególnych zainteresowaniach, które odzwierciedlają szczególny rodzaj sposobu myślenia, który może prowadzić do angażowania się w szczególny rodzaj działań, a zatem stawia cię na celowniku rządowego śledztwa jako potencjalnego wichrzyciela, alias krajowego ekstremistę.

Na drugim końcu spektrum znajdują się osoby, takie jak Julian Assange, które ujawniają rządowe wykroczenia, o których opinia publiczna ma prawo wiedzieć.

Assange, założyciel WikiLeaks - strony internetowej, która publikowała tajne informacje, przecieki wiadomości i tajne media z anonimowych źródeł - został aresztowany pod zarzutem pomocy analitykowi wywiadu armii amerykańskiej Chelsea Manning w uzyskaniu dostępu i wycieku ponad 700 000 tajnych dokumentów wojskowych, które przedstawiają rząd USA i jego wojsko jako lekkomyślne, nieodpowiedzialne i odpowiedzialne za tysiące zgonów cywilów.

Od czasu aresztowania w kwietniu 2019 r., Assange został zamknięty w brytyjskim więzieniu o maksymalnym bezpieczeństwie - w izolatce do 23 godzin dziennie - w oczekiwaniu na ekstradycję do USA, gdzie, jeśli zostanie skazany, może zostać skazany na 175 lat więzienia.

W ten sposób państwo policyjne traktuje tych, którzy kwestionują jego dławiącą władzę.

To dlatego rząd boi się obywateli, którzy myślą samodzielnie. Ponieważ obywatelstwo, które myśli samodzielnie, to obywatelstwo poinformowane, zaangażowane i przygotowane do tego, by pociągnąć rząd do odpowiedzialności za przestrzeganie zasad praworządności, co przekłada się na przejrzystość i odpowiedzialność rządu.

Dlatego właśnie pierwsza poprawka ma tak istotne znaczenie. Daje ona obywatelom prawo do swobodnego wypowiadania się, pokojowych protestów, ujawniania rządowych wykroczeń i krytykowania rządu bez obawy przed aresztowaniem, izolacją lub innymi karami, które spotkały demaskatorów takich jak Edwards Snowden, Assange i Manning.

 Wyzwanie polega na tym, aby rząd był odpowiedzialny za przestrzeganie prawa.

Podążając obecnym torem, nie minie wiele czasu, zanim każdy, kto wierzy w odpowiedzialność rządu, zostanie nazwany "ekstremistą", zdegradowany do podklasy, która do niego nie pasuje, obserwowany przez cały czas i łapany, gdy rząd uzna to za konieczne.

Jesteśmy już prawie w tym punkcie.

W końcu wszyscy staniemy się potencjalnymi podejrzanymi, terrorystami i łamiącymi prawo w oczach rządu.

W tej debacie nie ma miejsca na politykę partyzancką: Amerykanie wszystkich opcji dobrze by zrobili, gdyby pamiętali, że ci, którzy kwestionują motywy rządu, stanowią konieczny kontrapunkt dla tych, którzy ślepo podążają za tym, co wybierają politycy.

Nie musimy zgadzać się z każdą krytyką rządu, ale musimy bronić praw wszystkich jednostek do swobodnego wypowiadania się bez obawy przed karą lub groźbą banicji.

Nigdy nie zapominajmy: architekci państwa policyjnego pragną uległych, ustępliwych, współpracujących, posłusznych, potulnych obywateli, którzy nie odpierają zarzutów, nie podważają autorytetu rządu, nie wypowiadają się przeciwko niewłaściwym działaniom rządu i nie wychodzą przed szereg.

Tym, co chroni Pierwsza Poprawka - i czego wymaga zdrowa republika konstytucyjna - są obywatele, którzy rutynowo korzystają ze swojego prawa do mówienia prawdy władzy.

Jak jasno stwierdzam w mojej książce Battlefield America: The War on the American People oraz w jej fikcyjnym odpowiedniku The Erik Blair Diaries, prawo do wypowiadania się przeciwko niewłaściwym działaniom rządu jest kwintesencją wolności.

**By By John W. Whitehead & Nisha Whitehead

**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz