
Jennifer: Witam! Wszystkiego najlepszego z okazji Walentynek! Nie przypuszczam, że obchodzisz Walentynki?!
Ashian: Masz zarówno rację jak i się mylisz!
J: To wymaga pewnego geniuszu z mojej strony!
A: U podstaw każdego świętowania miłości leży uhonorowanie boskiego związku między dwojgiem ludzi, ponieważ miłość jest waszą boską esencją. Jest tym, co jest wam "niezbędne" do samego stworzenia i jest tak ważne dla jakości waszego życia, że szukacie miłości na każdym etapie życia, czy to jako dziecko, czy w podeszłym wieku.
Miłość jest wyrazem boskiej ekspansji; tego, co odczuwacie jako czułość, współczucie, ekscytację, pasję... całą gamę przejawów miłości. Honorujemy to w każdym, kogo spotykamy w ciągu naszego dnia. Kiedy spotykamy każdą osobę, honorujemy wibrację miłości, którą dzielimy się z nią w naszym pierwszym pozdrowieniu. Jest to energia, która jest odczuwana, honorowana i wymieniana między nami.
Miłość, którą celebrujecie w tym dniu, ma naprawdę tylko najlżejszy posmak tego honorowania świętej miłości ~ czy to do przyjaciół, rodziców, małżonka, dzieci, sąsiadów itd. Wiele na waszej planecie jest robione na pokaz, a nie dlatego, że naprawdę płynie z waszego serca.
J: Tak, widzę to. Uwielbiam ideę - tak jak jej doświadczyłem, kiedy wyrażałaś ideę spotkania kogoś - gdzie oboje ludzie poświęcają chwilę, aby być świadomymi wyrażania miłości między nimi, w jakiejkolwiek formie to może przybrać. To jest tak, jakby tworzyli i pieczętowali świętą przestrzeń razem. My dopiero uczymy się, jak honorować innych i tworzyć znaczącą, świętą przestrzeń razem.
Ale odbiegamy od tematu! Mam pytanie!
O: Dobrze zrozumiałaś, drogie serce, i mimo to, pozdrawiamy was wszystkich z najbardziej ekspansywną, bezwarunkową miłością, jakiej możecie doświadczyć, ponieważ jesteśmy wami, w innej formie, więc jesteście dla nas święci.
J: Chwila! Zapomnij o moim pytaniu. "Jesteście nami"...lepiej się tym zajmijmy. Co dokładnie przez to rozumiesz?
O: To jest wielowarstwowe. Wszyscy jesteśmy częścią Boskiej Jedności, więc na największym poziomie jesteśmy jednością. Ale wielu Galaktyków nadzorujących wasze Wzniesienie przybyło z tego, co możecie uważać zarówno za wasze przeszłe jak i przyszłe linie czasowe, aby pomóc. A potem jest rzeczywista bilokacja wielu z nas, którzy wcielili się jako ludzie na waszym planie ziemskim. To jest jak w filmie Avatar, wasze galaktyczne ja jest w stazie, podczas gdy wy rzutujecie siebie do tego ludzkiego życia.
Droga Jennifer, sposoby bycia człowiekiem na waszej planecie w tym czasie są liczne, różnorodne i złożone. Nie jest to tak proste, jak kazano wam wierzyć i naprawdę nie ma wiele więcej, co możemy powiedzieć na ten temat w tym momencie. Więcej będzie dostępne ~ raczej wcześniej niż później.
J: OK. Wiem, że to naprawdę rozczaruje wielu ludzi. Ale jedno pytanie: Skąd mielibyśmy wiedzieć, czy jesteśmy dwumiejscowym Galaktycznym?
O: W najprostszych słowach, poczulibyście to. Byłbyś przyciągany do wszystkich rzeczy 'pozaziemskich'. Miałbyś również świadomość i głębokie pokrewieństwo z niebem, z przestrzenią kosmiczną, z Galaktykami, którego nie potrafisz wyjaśnić. Marzyłbyś o lataniu, o wolności, o ekspansji w ciało, które nie jest tak gęste i solidnie upakowane jak ta węglowo-krystaliczna forma, którą obecnie zamieszkujesz.
J: Więc chcesz powiedzieć, że wskazówki są ukryte na widoku?
O: To jest jedna z tajemnic wszechświata: nie ma żadnych tajemnic! Wszystko jest tam, na zewnątrz, oczywiste, czeka na ciebie, abyś się tego domagał.
J: Hmmm! Jest o czym myśleć! Nie jestem naprawdę pewna, ale myślę, że moje początkowe ~ teraz pozornie prozaiczne ~ pytanie może faktycznie wynikać z tego dość dobrze: Kinda!
Obecnie praktykuję szukanie magii i cudów w moim dniu, ponieważ wierzę, że im więcej to robimy, tym bardziej uwalniamy się od logicznego, sekwencyjnego myślenia i działania, i otwieramy się na doświadczenia kwantowe, boskie interwencje i, cóż... rodzaj asynchronicznych wydarzeń, które definiujemy jako cuda.
O: Tak, jest to uwolnienie waszej świadomości, aby spojrzeć poza programowanie, które zostało wam narzucone przez tysiąclecia i odzyskanie waszego Stwórczego Ja, waszej Boskiej zdolności Stwórcy.
J: Wczoraj przyjaciel zmienił zdanie na temat czegoś, co miałby zrobić i miało to na mnie bardzo silny emocjonalny wpływ. Nie mogłam uwierzyć jak szybko zmniejszyło to moją energię i natychmiast oznaczyłam to jako "złe"; ściśle nie w mojej kategorii "cud".
Ale w miarę upływu dnia, mimo że nadal czułam się dość nisko, zrozumiałam, że to było konieczne. Musiałam zobaczyć, jak to wydarzenie wpłynie na mnie, ponieważ dało mi ono zupełnie nową perspektywę na moje życie. Zaczęłam dostrzegać, że tak naprawdę był to ogromny cud, błogosławieństwo. Chciałam wiedzieć, co byś powiedział na temat wydarzeń, które w życiu określamy jako "złe".
A: Doskonale!
J: Właśnie widzę, jak klaszczesz z zachwytu! Dlaczego czuję się jak ostatnia osoba w klasie, która nadrabia zaległości?
A: Wcale nie. To jest cudowne, naprawdę. Ponieważ kiedy jesteś w stanie przekroczyć myślenie typu "dobre zdarzenie" i "złe zdarzenie", przekraczasz logikę binarnego programowania. Nic nie jest albo/albo. To jest Wszystko/Wszystko...całkowicie.
Zostaliście zaprogramowani przez wasze media, i wiele innych nikczemnych środków, aby trzymać się bardzo wąskiego pasa 'dobrego', przyjemnego, łatwego. Miało to na celu uczynienie was potulnymi, programowalnymi, uległymi.
Za każdym razem, gdy porzucacie myśl o tym, co jest dobre, a co złe, wychodzicie z matrixa, z królestwa 3D i wchodzicie do królestwa 5D, gdzie jesteście twórcami, a nie odbiorcami, aktywnymi, a nie pasywnymi.
Więc tak, spójrzcie na wszystkie rzeczy, które nazwaliście "złymi" w swoim życiu, a przekonacie się, że były one katalizatorami waszego wzrostu, doprowadziły was do bycia osobą, którą jesteście dzisiaj, właśnie teraz.
Nie zawsze będzie konieczne, aby wzrastać poprzez trudne wydarzenia, ale w tych czasach wielkich zmian, ból jest najbardziej bezpośrednim sposobem na obudzenie ludzi do potrzeby stworzenia prawdziwej, znaczącej zmiany. Zmiana jest tworzona tylko wtedy, gdy posiadasz swoją moc: swoją Boską Moc Twórczą.
W miarę jak każda osoba budzi się do swojej Boskiej Twórczej Mocy, wzrasta jej zdolność do tworzenia magii i cudów w swoim życiu, a jej potrzeba rozwoju poprzez ból, cierpienie i wyzwania zanika. Wkraczacie w pole wibracyjne waszej Galaktycznej Jaźni.
Tak więc, rozszerzcie się do swojego Boskiego Ja i zażądajcie swojej Boskiej Twórczej Mocy. Jest ona ukryta w tobie, na widoku, musisz się jej tylko domagać. Genialnym pierwszym krokiem jest wyjście poza "dobre" i "złe" i zrozumienie, że całe wasze życie składa się z magii i cudów, które tworzycie, z tą różnicą, że teraz jesteście świadomi, więc posiadacie swoją Boską Twórczą Moc.
Bujasz się w Boskiej Twórczej Mocy!
J: Bardzo mi się to podoba! Wielkie dzięki Ashian!
I wszystkiego najlepszego z okazji Walentynek
**Channel: Jennifer Crokaert
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz