środa, 4 maja 2022

William Reich Energia orgonu



Orgon może być niebezpieczny dla Twojego zdrowia...

Dr Wilhelm Reich zmarł w więzieniu w 1957 roku.

Został zabity przez rząd, który był przekonany o słuszności jego twierdzeń o "odkryciu" energii orgonu.

Rząd uważał, że miał rację, i że Orgon to tylko jego nazwa dla VRIL.

Rząd dręczył Reicha od połowy lat czterdziestych.

W końcu, w 1955 roku, udało się go wsadzić do więzienia za niepopełnienie żadnego przestępstwa, a dwa lata później zaaranżowano jego śmierć.

Następnie skonfiskowano i spalono wszystkie jego książki i publikacje.

W tamtych czasach palenie było formą zakazywania cieni.

Rząd wykorzystał naciski AMA i innych organizacji, w których zasiadają ludzie o małych umysłach, aby oskarżyć doktora Reicha.

Jego prawdziwe przestępstwo nie polegało na tym, że próbował pomagać ludziom poprzez swoje podejście do "akumulacji energii orgonowej", ale na tym, że nie chciał wycofać się z tego, że odkrył nierozpoznany "prąd" w eterze, który może przynieść ludziom potencjalne korzyści.

Rząd był przekonany, że Reich ma rację, chociaż koncentrował się na energii VRIL, co było wynikiem sporu z Niemcami, trwającego w czasie, gdy Reich dokonał "odkrycia".

Reich używał wielu tych samych pojęć i języka, które można znaleźć w VRIL, do opisania swojego "orgonu".

Zginął, IMO, z powodu dwóch współpracujących ze sobą myśli: że rzeczywiście odkrył "orgon" i że język, którego używał, był zbyt podobny do tych samych słów, których używali naziści, opisując VRIL.

Piekło sytuacji polega na tym, że Reich się mylił, przynajmniej w mojej opinii.

Po przeprowadzeniu przez lata szeroko zakrojonych badań nad "delikatnymi i niejasnymi" zagadnieniami, a także po przeczytaniu wszystkich pism Reicha, wydaje się teraz oczywiste, że Reich był zwodzony przez ingerencję oprzyrządowania.

Tak, uważam, że jego wniosek o odkryciu nowej "siły", którą nazwał Orgonem, był błędny. Tak, uważam, że jego odkrycie istnieje, ale nie w takiej postaci, w jakiej myślał.

Uważam, że Reich odkrył biofotony w wyniku błędu w oprzyrządowaniu.

Co najmniej cztery dekady po odkryciu przez Reicha "Orgonu", a więc w dekadzie jego śmierci, pierwsze wskazówki dotyczące biofotoniki zostały potwierdzone naukowo w powtarzalnych eksperymentach.

Czujniki zdolne do wychwytywania biofotonów pojawiły się dopiero w latach 50. ubiegłego wieku.

Oprzyrządowanie elektromagnetyczne Reicha, które ostatecznie stało się przyczyną jego śmierci, było niezwykle czułe jak na tamte czasy.

Jednak nigdy nie mógł on zinterpretować, że jego aparatura odbiera światło, a nie elektromagnetyzm.

Reich był po prostu cholernie za wcześnie.

Jego "orgon" był właściwie jego instrumentami, precyzyjnie wyczulonymi i dostrojonymi, reagującymi na biofotoniczną aktywność ciał, życia i innych rzeczy.

Jego wnioski były słuszne, jego opis właściwości biofotoniki niesamowicie precyzyjny, ale jego rozumienie tego, co ujawniły jego eksperymenty, było błędne.

Reich "udowodnił" biofotonikę w latach 30. ubiegłego wieku, nie wpadając na pomysł, że jest to światło.

Rzeczywista cząstka światła, foton, jest generowana i wykorzystywana przez ciało.

I pomiędzy ciałami. Jego eksperymenty dowiodły wzajemnego powiązania wszystkich rzeczy, ale dynamiczne sprzężenie życia umieścił w sferze eteru i nowej siły, którą nazwał "orgonem".

To prawda, że światło jest niczym innym, jak tylko modalnością eteru wyrażającą to Matterium, ale Reich nigdy nie dokonał tego skoku.

Myślał i pisał o "orgonie" w bardziej elektromagnetycznych opisach i uważał, że jest on rzeczywiście "formą" elektryczności.

Niektóre aspekty wyników jego eksperymentów przekonały go, że "orgon" może być akumulowany.

Doprowadziło to do stworzenia "akumulatora" zbudowanego na bazie koncepcji naprzemiennych warstw metali i substancji organicznych.

W założeniu metale miały być nieprzepuszczalne dla orgonu, a więc miały przechwytywać jego siłę do późniejszego wykorzystania. Akumulatory te nie działały. A przynajmniej działały, ale nie.

Widzisz, projekt Reicha stworzył kondensator o dużej pojemności i bardzo niskim natężeniu prądu. Jego urządzenia przechowują energię elektryczną w postaci ładunków elektrostatycznych o niskim amperażu.

Kondensatory, nawet zaprojektowane z myślą o orgonie, są nadal bardzo potężnymi urządzeniami.

Dlatego właśnie technologia "oberwania chmury" Reicha rzeczywiście zadziałała. Wykonał on akumulatory, które były ogromnymi, naładowanymi statycznie kondensatorami, a na ich szczycie zamontował grupę połączonych ze sobą rurek o znacznej długości, tworząc w ten sposób doskonałe przewodniki falowe do powolnej indukcyjnej kontroli pogody.

Podobnie jak to się dzieje obecnie z radarami dopplerowskimi, które są używane w "grupach" poprzez skoordynowaną interferencję wzorców.

Reich mógł więc wywołać deszcz za pomocą swojego akumulatora orgonu.

To był wielki problem dla rządu. Oczywiście, kiedy mówimy "rząd", rozumiemy przez to, że [DS] kontroluje wszystko od czasu wprowadzenia w kraju kolejnego pazernego banku centralnego (Banku Rezerw Federalnych).

Ale tak czy owak, [DS] pociągał za sznurki rządu i wskazywał na Reich.

 Jego życie było potem gówniane, aż do śmierci w więzieniu za popełnienie przestępstwa, które nie polegało na tym, że zbliżył się do odkrycia, które potwierdzały jego wnioski.

Był bardzo blisko. Ale to nie był VRIL.

Rząd [DS] zawiódł się na Reichu. Tak jak teraz na CERN-ie. Prace przy LHC w CERN-ie stanowią zorganizowane podejście do próby odkrycia i kontrolowania energii VRIL. Jednak to, że są one zorganizowane i finansowane, nie oznacza sukcesu.

W rzeczywistości, jak dotąd, nie osiągnięto żadnego.

VRIL pozostaje nieuchwytny. DS jest nadal zdeterminowana i nadal do niego dąży.

Możemy tylko zauważyć, że cała dokumentacja, miliony stron, którą naziści stworzyli na temat VRIL, od zakończenia II wojny światowej pozostaje utajniona w rządowych archiwach.

Być może gdybyśmy je mieli, wyjaśniłoby to, dlaczego rząd tak usilnie stara się dociec, czym jest VRIL.

W międzyczasie mamy biofotonikę i dzięki Reichowi wciąż możemy rozbijać chmury.

Dobry człowiek, który miał ciężkie życie i źle skończył. To nie błędy w oprzyrządowaniu, ani niefortunny dobór słów do opisu jego odkrycia, to zbrodniczy centralni bankierzy, desperacko pragnący zachować kontrolę, zlecili jego śmierć... i do obscure....something?

Na co ci skurwiele [DS] myślą, że polują? I co jest ważniejsze? To, że to znajdą? Czy to, że my tego nie znajdziemy? Hmmmm....

Zastanawiasz się, czy warto złożyć FOIA w sprawie VRIL i nazistów?

**By Cliff High

**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz