czwartek, 22 września 2022

Dzień bez podziału

 


Częścią mojej pracy jako komunikatora, według Michaela, jest praca na rzecz ludzkiej jedności.

Mam za sobą cały poranek jedności ludzkiej, którym chciałbym się podzielić, a który następnie przerodził się w proces ponownego wyboru ścieżki raczej lightworkera niż latarnika.

Nie pamiętam kolejności zdarzeń, ale wszystko zaczęło się od tego, że pisałem artykuł o spektrum świadomości i chciałem zacytować fragment z The Book of Nothing autorstwa Sosana. (1)

(Chyba trzeba pozwolić mi pisać strumień świadomości, bo słowa same się wylewają).

Cytat, którego szukałem, dotyczył braku preferencji.  Przejrzałem całą Księgę Nicości (to krótka książka) i nie znalazłem go.

Przypomniałem sobie, że w sieci są inne tłumaczenia i że ten cytat mógł pochodzić z jednego z nich. (2) I w końcu go znalazłem.

Ale czytanie Księgi Nicości w kilku wydaniach jest tym, co było ważne.

Fragmenty, które jeszcze dwa lata temu nie miałyby dla mnie sensu, teraz miały sens doskonały. Jako po prostu opisy tego, co jest takie. Przypisuję to wzrastającym energiom.

W trakcie czytania czułem się zahipnotyzowany tym, co słyszę. Tak, tak, tak.

Obudziło to we mnie wspomnienia, które wcześniej były dla mnie stracone. Wciąż powtarzałem sobie: Nieruchomy umysł? Przecież to wiem. Wszystko jest jednością? Widziałem to w Oceanie Miłości.

Zobaczyłem, jak ta operacja dla lightworkerów może i może się rozwinąć. Doświadczyłem procesu przypominania sobie głębokiej, mistycznej wiedzy. Czułem taką pewność co do rzeczy, o których do tej pory nawet nie pamiętałem, że to mnie zaskoczyło. Jak mogę czuć się tak pewny w stosunku do czegoś, czego nigdy wcześniej nie rozważałem?

Patrzymy tutaj na jedność, więc użyjmy tego jako przykładu.

Jedność istnieje na poziomie Absolutu. Kiedy świadomość zstępuje, coraz bardziej zaciemnia duchowe zmysły i możliwości, aż Jedność nie jest w ogóle widoczna ani odczuwalna. Słuchajcie, jeśli umieramy z głodu i pojawia się jakieś jedzenie, to nie ma większych szans na to, żeby Jedność przetrwała w tym momencie na Trzecim/Czwartym Wymiarze. Taka jest gęstość, gdzie istnieją takie rzeczy jak głód i pragnienie.

Gdy tylko mamy doświadczenia z wyższych wymiarów, jedność staje się oczywista. Cokolwiek to jest, w czym jesteśmy wtedy zanurzeni, jest takie samo dla nas wszystkich. Ja nazywam to miłością. I czymkolwiek jest Światło, którym wszyscy jesteśmy, to również było jednością.  Inteligentne Światło zanurzone w Miłości.  I nawet to jest dopiero w połowie drogi na Prawdziwą Górę.

***


W tym momencie poczułem, jak moja świadomość rozszerza się wobec tego, co czytam. Ożywiało to we mnie wspomnienia, o tym kim jestem.

Kontynuowałem mówiąc: Wiem to. Doświadczyłem tego.  Nie w tym samym stopniu czy zakresie, co któryś z tych dwóch zacnych mędrców, na pewno, ale na jakimś poziomie. Mam też głębsze wspomnienia sprzed tego życia, które również zostały przebudzone.

Na marginesie, potwierdziło to również dla mnie hipotezę, że istniejemy w wyższych okolicznościach niż możemy sobie zdawać sprawę. Jesteśmy teraz w Piątym wymiarze, jak sądzę, ale myślimy, że jesteśmy w Trzecim/Czwartym i dlatego Piąty nie prześwituje. Nadal budujemy iluzję Trzeciego/Czwartego zamiast ... w Piątym. (3)

Mateusz omówił to zjawisko kilka lat temu:

"Chociaż Ziemia i wszyscy jej mieszkańcy są w czwartej gęstości lokalizacyjnie, większość populacji nadal znajduje się w trzeciej gęstości świadomościowo. " (4)

To jest dokładnie to, co moim zdaniem dzieje się tutaj i dzieje się w całym szeregu obszarów, w których wierzymy, że jesteśmy mniejsi niż jesteśmy.

***


Oto jestem, czytając niedualną książkę i znajdując siebie - oddanego sługę w tym życiu - mówiąc: Znam to. Doświadczyłem tego. Rozumiem to.  Czułem się jak zdrajca Niedualnego.

Niemniej jednak, za każdym razem, kiedy mówiłem: "Wiem to", włączał się ustalony wcześniej sygnał, który Michael i ja mamy. Pojawiał się on raz po raz. Odebrałem to jako jego entuzjastyczną zgodę na kontakt z tą stroną rzeczy.

Rozkoszowałem się niedualnymi naukami przez większość reszty dnia. A potem dobrze wiedziałem, że muszę odłożyć książki na bok. Czczę to, co powiedział Michael:

"[To, co jest potrzebne w pracy nad światłem] ... jest środkiem. ...

"Wiesz, że oświecenie jest tuż przed tobą. To jest twój dostęp. Ale jeśli jesteś w służbie, nie zdecydujesz się tam mieszkać. ...

"Możesz myśleć o tym jak o trzymaniu dwóch stóp mocno na ziemi". (5)

To czuło się dla mnie jak jeden z tych punktów, które, gdybym wziął niedualne rozwidlenie drogi, oświecenie by przyszło, ale zostawiłbym lightwork dla lightholdingu. Nie utrzymałbym dwóch stóp na ziemi. Co nie jest złe. Po prostu nie jest to moja umowa z duszą.

Moją umową jest bycie komunikatorem lightworker, a nie komunikatorem lightholder czy lightholder. (6) Matka jasno określiła, co by się stało, w trakcie wyjaśniania, dlaczego stonowała doświadczenie oświecenia z czwartej czakry:
"Odeszlibyście od życia, które zaprojektowaliście - tak, z nami - dla siebie, dla usługi, którą świadczycie - odeszlibyście i po prostu powiedzielibyście: 'Nie muszę tego robić. Będę po prostu siedział w błogości miłości i szczęścia, wszyscy!" (7)

Ona ma całkowitą rację. Co wyjaśnia, dlaczego Michael radziłby nam, lightworkerom, podczas podróży międzywymiarowych, abyśmy "odwiedzali; nie zostawali."  (8)

Long story short, odłożywszy The Book of Nothing na bok, wróciłem do badań i pisania. W tym życiu jestem lightworkerem, a nie latarnikiem, jak atrakcyjna i nieunikniona jest ta ścieżka.

Jedna z opowieści o Lao-Tzu głosiła, że był on archiwistą. Mógł praktykować, a nawet nauczać Tao i nadal pracować. Biorę to za inspirację.

Jest wiele rzeczy, które mogę zapożyczyć z tego, czego się dzisiaj nauczyłem. Z pewnością mogę zainspirować się widząc, że celem jest "brak preferencji". Nie muszę iść tak daleko - i byłoby to przeciwskuteczne, gdybym to zrobił (9) - ale zachęca to do zmniejszenia moich preferencji i stopnia przywiązania.

I przypomniało mi się jak jedność jest oczywista do zobaczenia i odczucia w wyższych wymiarach i w Transcendencji.  Po prostu nie jest oczywista do zobaczenia tutaj, gdzie takie rzeczy jak głód i pragnienie wzmacniają w nas nasze pozornie odrębne interesy.

Przypisy

(1) The Book of Nothing. Pieśń Oświecenia. Hsin Hsin Ming Sosana. Przetłumaczone przez Petera Dunna i Petera Jourdana. Kansas City: Andrews McNeel, 2002.

(2) Zobacz Seng-Ts'an, The Mind of Absolute Trust, na stronie https://selfdiscoveryportal.com/cmSengTsan.htm.

(3) Pamiętaj, że, o ile mi wiadomo, wniebowstąpienie następuje jakiś czas po tym, jak wejdziemy do Piątego Wymiaru. Pierwsza podpłaszczyzna jest jak przedsionek lub pokój błotny, przed wejściem do domu (wznoszeniem się).

(4) Przesłanie Mateusza, 19 października 2014, na stronie http://www.matthewbooks.com/mattsmessage.htm.

Michael omówił nieco inne zjawisko o tym samym efekcie lub wyniku:

AAM: Bardzo duży iloraz, powiedzmy, was żyje ... w sferze wyższych wymiarów. Następnie jest część was, która w rzeczywistości znajduje się w, powiedzmy, bagnie chaosu w niższej (z braku lepszego określenia) sferze wymiarowej, ponieważ tam jest praca. (Archanioł Michał w osobistym odczycie ze Stevem Beckowem poprzez Lindę Dillon 18 stycznia 2020 r.). [dalej AAM.]

(5) AAM, Feb. 14, 2012.

(6) Boska Matka: Wybrałaś dawno temu ze Mną, z Annastarą [moim bliźniaczym płomieniem], z ME KI AL, by być komunikatorem i agentem zmian.

Powiedziałaś mi: 'Matko, a co jeśli zapomną? Ja im przypomnę. Będę się z nimi komunikować poprzez słowa, poprzez moją pasję, poprzez moje serce, poprzez moją wiedzę. Przekażę im miłość'".

To jest wasze zadanie i jest to zadanie zmiany, ponieważ ta planeta, w tym wielkim chaosie, w fluksji, wybiera, tak, przez ten cudowny instrument wolnej woli, jak oni wybierają i jak wy wybieracie, aby po prostu być miłością. Może ona mieć nieskończoną, dosłownie nieskończoną ilość wyrazów. (Boska Matka w osobistym odczycie ze Stevem Beckowem poprzez Lindę Dillon, 30 kwietnia 2019 r.). [dalej DM].

(7) DM, 26 października 2018.

(8) AAM, 6 maja 2013.

(9) Prawdopodobnie pokazałbym się jako rozproszony i byłbym rozproszony, przez moje pragnienie zachowania odpowiedniego do niedualnego.

Posiadanie mojej głowy "poza chmurami" nie byłoby postrzegane jako właściwe.

Prawdopodobnie zostałbym poproszony o dokonanie wyboru pomiędzy zostaniem mnichem a służeniem Wzniesieniu jako lightworker.

Ten sam wybór widzę w czytaniu tych książek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz