
4 maja 2022 r. przez Steve'a Beckowa
Szturm na Bastylię
Muszę przyznać, że ogarnia mnie poczucie trzeźwości i powagi, ponieważ uświadomiłem sobie, na innym poziomie, część prawdy o tym, kto tu jest. Jeśli jesteśmy aniołami i mamy w sobie tyle mocy, to nasze postępowanie musi być w pewnym stopniu ostrożne.
Za każdym razem, gdy zbiorowość porusza się jako jedność, jak to miało miejsce podczas upadku Bastylii czy rewolty chłopskiej, następuje skupienie lub reifikacja intencji.
To może być niebezpieczny moment, ponieważ może doprowadzić do tego, co obecnie nazywamy psychozą masowego tworzenia. Wpadliśmy w nią w związku z całym tym straszeniem Covidami, do czego zachęcało nas głębokie państwo.
Tłum może wpaść w szał, oczywiście za namową przywódcy, ale reszta tłumu popiera akcję i z całego serca ją realizuje. I cieszyć się z poczucia przynależności do grupy podejmującej zdecydowane działania, gdy głowy się przewracają.
Z tego powodu nie chcę nikogo do niczego namawiać. Cieszę się, że mogę pozostać pośrodku, działać w bardziej stopniowym tempie i wszystko przemyśleć. Rezultatem tego jest pokój, a nie bezmyślny rozlew krwi.
Anioły w gęstych ciałach też mogą błądzić. Jeśli wszyscy na Ziemi są aniołami, to dotyczy to również przestępców. Jak to się dzieje, że mamy przestępców, skoro wszyscy jesteśmy aniołami? Ponieważ to ciało jest tak gęste. Nie jest ono silnym przewodnikiem miłości. Aniołowie też mogą się w nim zagubić, jak to widzimy dzisiaj.
To, że nie chcę wywoływać tłumu, nie oznacza, że ignoruję wydarzenia na świecie. Pracuję raczej nad budowaniem przeciwstawnej fali - zbiorowej świadomości zgodnej z Planem Matki. Planem tym jest przywrócenie Gai do jej pierwotnego projektu jako raju, do którego aniołowie mogliby przybyć, aby doświadczyć miłości w fizycznej formie.
W przeszłości aniołom odbierano ich zdolności w momencie narodzin. Według Michała, nie w tym życiu. (1) W tym życiu będziemy mieli dostęp do wszystkich naszych zdolności, najwyraźniej, jeśli tylko je rozpoznamy i uznamy oraz pozwolimy im rozkwitnąć.
Może to jednak oznaczać "opuszczenie stada". Jeśli coś takiego ma miejsce, może to spowodować, że popadniemy w opór. Samotna wędrówka na chudych gałęziach jest przerażająca. Ale jest to również ekscytujące i satysfakcjonujące.
Przypisy
(1) Archanioł Michał: Każda istota na tej planecie w tym czasie wniosła na nią pełnię, całość projektu swojej duszy. Nie zostawili niczego za sobą.
Jesteście więc dobrze przygotowani do podjęcia tych kroków działania, każdy z was na swój sposób. (Archanioł Michał w osobistym odczycie ze Stevem Beckowem za pośrednictwem Lindy Dillon, 11 października 2016 r.). [dalej: AAM].
Archanioł Michał: Pełna obecność twojej anielskiej formy zarówno niedawnej, jak i pierwotnej jest zakotwiczona w pełni obecna wewnątrz i wokół twojej ludzkiej formy.
Steve: Co to znaczy, "jest zakotwiczona", Panie?
AAM: Świadomość, kiedy zdecydujesz się ją uznać, i te, nazwijmy to, anielskie zdolności, są obecne w ludzkiej rasie, w indywidualnej ludzkiej formie w tym czasie, tak że skok do Nowej Istoty nie jest w rzeczywistości tak wielki, jak mógłby być w innych epokach. (AAM, 16 września 2020).
AAM: Można zrobić bardzo wiele, jeśli chodzi o pomoc w zakończeniu/kolejnym rozdziale/otwarciu Planu Matki, zapoznając się ze swoim anielskim "ja", łącząc się i uznając, że nie ma oddzielenia pomiędzy anielskim "ja" a ludzkim "ja". (Loc. cit.)
AAM: Zachęcam każdego z was, byście uznali, przyjęli, wykopali i wydobyli swoje anielskie ja. ("Archangel Michael: You are God Having an Experience of You", 27 czerwca 2014 r., na stronie http://goldenageofgaia.com/2014/06/27/archangel-michael-you-are-god-having-an-experience-of-you/).
Absolutnie nic nie jest tym, czym wydaje się być, ponieważ prawdziwa natura rzeczy pozostaje głęboko ukryta pod pozorami rzeczywistości.
środa, 4 maja 2022
Jedność bez psychozy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz