sobota, 7 maja 2022

Gospodarcza wojna światowa: Kto skorzysta i ile czasu zostało?



Już od wielu lat ostrzegam przed nieuniknioną wojną gospodarczą Wschodu z Zachodem. Pytanie nigdy nie było kwestią prawdopodobieństwa, to zawsze była tylko kwestia czasu. Kiedy będzie najdogodniejszy moment na III wojnę światową?

Kwestia "dogodności" może brzmieć dziwnie, ale chciałbym, aby czytelnicy zapamiętali jedną zasadę: Wszystkie wojny są wojnami bankierów.

Nie ma niczego, czego nie dałoby się ostatecznie zrozumieć w zakresie geopolityki, jeśli tylko zaakceptuje się fakt, że konflikty międzynarodowe są na ogół wywoływane i zawsze mają na celu przyniesienie korzyści określonej grupie pośredników władzy i elit finansowych.

Jeśli jesteś jednym z tych ludzi, którzy zakładają, że wszystkie te wydarzenia są jedynie "przypadkowym i niefortunnym zbiegiem okoliczności", pozostaniesz w niewiedzy do końca życia - i nigdy nie zrozumiesz, dlaczego straszne rzeczy dzieją się z tobą, gdy świat się rozpada.

Pójdziecie do wczesnego grobu, ponieważ nie byliście przygotowani, choć wciąż myśleliście, że jesteście najmądrzejszą osobą w pokoju.

W moim artykule Order out of Chaos: How the Ukraine Conflict Is Designed to Benefit Globalists (Porządek z chaosu: jak konflikt na Ukrainie ma przynieść korzyści globalistom) przedstawiłem wiele czynników, które wiążą Kreml z globalistycznymi instytucjami, takimi jak Światowe Forum Ekonomiczne (WEF), Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS), Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF), elity takie jak Henry Kissinger i międzynarodowe banki, takie jak Goldman Sachs. W rzeczywistości Rosja od dawna jest przywiązana do interesów globalistów i nie zmieni się to z powodu wojny na Ukrainie, tak jak nie zmieniło się po aneksji Krymu przez Rosję.

Chiny są oczywiście jeszcze gorsze, jeśli chodzi o zmowę z globalistycznymi instytucjami. Narosły tam biliony dolarów długu, ponieważ jest to warunek konieczny do przystąpienia do koszyka walut MFW - Specjalnych Praw Ciągnienia (SDR). Tak, Chiny przeszły od minimalnego zadłużenia do bilionowego długu tylko dlatego, że MFW wymaga "płynności", aby waluta danego kraju mogła być uznana za realną dla ich inicjatywy globalnej centralizacji. To nie jest zachowanie kraju, który jest antyglobalistyczny.

Nie będę tu dalej przytaczał faktów dotyczących narodów wschodnich i ich przywiązania do globalistów. Robiłem to już ponad dziesięć lat temu i szczerze mówiąc, jestem zmęczony koniecznością powtarzania lekcji, które genialni badacze, tacy jak Antony Sutton, fachowo przedstawili jeszcze zanim się urodziłem. Jeśli dochodzi do poważnej wojny, to stoją za nią globaliści, którzy wywierają wpływ na obie strony i dążą do zdobycia większej władzy. Jeśli do tej pory tego nie zrozumieliście, to już nigdy nie zrozumiecie.


Oto, po co jest wojna

Po co wywoływać wojnę? To proste - gdy grasz na dwie strony w szachy, zawsze kończysz jako zwycięzca. Poza tym chaos jest najlepszą receptą na realizację drakońskich planów, na które opinia publiczna nigdy nie pozwoliłaby w czasie pokoju.

Chcę natomiast przeanalizować kwestię czasu i rozwoju wydarzeń: jak będzie przebiegać ta ogromna wojna gospodarcza i jak długo potrwa? Kiedy zrozumiemy, jakie są jej etapy, być może będziemy mogli przygotować się na jej skutki i podjąć działania, które zmienią jej wynik.

Pierwszym krokiem jest uznanie, że piłka jest po stronie narodów wschodnich i że to ich działania będą dyktować tempo wydarzeń.


Lekcja ekonomii, o której zapomniał Zachód

Prawdziwe bogactwo nie ma nic wspólnego z pieniędzmi ani z tworzeniem długu; prawdziwe bogactwo pochodzi z zasobów, środków produkcji i pracy. Jest to coś, co marksiści w swojej filozofii rozumieli właściwie; problem w tym, że marksiści są zainteresowani jedynie sposobami kradzieży pracy, zasobów i produkcji, a jednocześnie wmawiają społeczeństwu, że taka kradzież jest czymś dobrym.

Narody wschodnie nadal rozumieją, czym jest prawdziwe bogactwo. Można mieć tyle pieniędzy, ile się da, ale jeśli nie ma się bazy produkcyjnej ani rozwoju zasobów, to nie ma się nic.

To jest tak proste.

Jeśli dany naród nie ma prawdziwego bogactwa i nie ma środków do jego tworzenia, to żadna prasa drukarska nie uratuje jego gospodarki.

Zachód porzucił większość swoich środków produkcji i sparaliżował eksplorację własnych zasobów poprzez fałszywe troski o środowisko, takie jak "zanieczyszczenie dwutlenkiem węgla". Wschód tego nie zrobił, przynajmniej nie w sposób, który wpłynąłby na długoterminową produktywność. Dlatego też Wschód ma najsilniejszą pozycję, by przetrwać globalny konflikt gospodarczy.

Jednak prawdziwym kluczem do rozwoju gospodarczej wojny światowej jest kombinacja zaangażowanych krajów i ich umów handlowych.

Na przykład Rosja i Chiny już od wielu lat rozwijają dwustronną wymianę handlową, której celem jest wyeliminowanie dolara amerykańskiego. Rosja jest bogata w surowce, a Chiny mają największą na świecie bazę produkcyjną i eksportową. Sojusz ma doskonały sens ekonomiczny. I tak właśnie się stało. 

Zaledwie kilka tygodni przed inwazją na Ukrainę Rosja podpisała z Chinami 30-letni kontrakt naftowo-gazowy o wartości setek miliardów dolarów. Umowa ta zbiega się w czasie z budową dużego rurociągu z Rosji do Chin, który ma zostać ukończony do 2025 roku. major pipeline from Russia to China

Indie India also made arrangements również poczyniły przygotowania do zwiększonych dostaw ropy z Rosji i będą za nią płacić bez dolara (dawniej jedynej waluty petrochemicznej na świecie). Co więcej, obietnica niższych cen, podczas gdy reszta świata naftowego doświadcza gwałtownej inflacji cen energii, jest bardzo kusząca dla tych, którzy kupują ropę, gaz ziemny czy węgiel od Rosji.

Pozostałe kraje bloku BRICS (Brazylia, Indie, Chiny i RPA) prowadzą bardzo aktywną wymianę handlową z Rosją pomimo zachodnich sankcji i usunięcia rosyjskich banków z międzynarodowej sieci płatniczej SWIFT. Jest to dokładnie to, co przewidywałem już wiele lat temu.

Ale jak ten blok handlowy wpływa na ramy czasowe wojny światowej?


Wojna ekonomiczna ma cele ekonomiczne

Jestem przekonany, że prawdziwym celem tej wojny nie jest Rosja czy Chiny, lecz dolar amerykański i gospodarka amerykańska. Tak, będą daleko idące konsekwencje finansowe poza granicami USA, ale nasza gospodarka jest jedyną gospodarką, która jest całkowicie zależna od statusu naszej waluty jako globalnej rezerwy.

Wojna światowa z użyciem broni i taktyki ekonomicznej jest najgorszym rodzajem wojny, jaki możemy prowadzić, ponieważ nie możemy jej wygrać. Status dolara jako globalnej rezerwy jest naszą piętą achillesową. To nie jest nasza siła, lecz słabość.

Podczas gdy wszystkie oczy zwrócone są na wojnę na Ukrainie po drugiej stronie globu, niewielu zdaje sobie sprawę, że największe straty poniesiemy tu, w kraju.

Sankcje nałożone na Rosję to tylko część problemu, ponieważ to właśnie one nadają impet ogólnemu uniezależnieniu się od handlu dolarowego. Większym problemem są kraje BRICS (i ich partnerzy w eksporcie/imporcie), które nie zgodzą się na sankcje, ponieważ są od siebie zależne gospodarczo.

Przykładem może być niedawna zapowiedź Węgier, że nie zgodzą się na żadne cięcia w imporcie rosyjskiej ropy i gazu. Dlaczego? Ponieważ spowodowałoby to kryzys energetyczny w ich kraju, z którego nie byłyby w stanie się podnieść.
recent announcement by Hungary
Wiele innych krajów na całym świecie postępuje zgodnie z tą logiką, a jeśli NATO będzie nadal naciskać na izolację gospodarczą Rosji, to kraje te niezmiennie przestaną używać dolara jako waluty rezerwowej.

Dlaczego "niezmiennie", można by zapytać - dlaczego izolacja ekonomiczna Rosji prowadzi do utraty przez dolara statusu światowej waluty rezerwowej? Oto dlaczego: kiedy administracja Bidena i Unia Europejska (UE) nałożyły na Rosję sankcje, zamroziły również konta dolarowe Rosji i zlikwidowały jej połączenie z międzynarodową platformą płatniczą. Była to bardzo wyraźna metoda przymusu! To tak, jakby Biden wezwał Putina i powiedział mu: "Wynoś się z Ukrainy, bo inaczej. Masz tam naprawdę niezłą gospodarkę. Szkoda by było, gdyby coś się z nią stało...".

Reszta świata z przerażeniem obserwowała, jak Zachód finansowo skasował Rosję. Z tego aktu wojny gospodarczej wynikał wniosek prawie nie do pomyślenia: Jeśli zrobili to z Rosją, to mogą zrobić to również z nami...

Jak powiedział Zoltan Poszar, dyrektor ds. strategii stóp procentowych w Credit Suisse, w programie "Odd Lots" w Bloombergu:

...wojny zazwyczaj stają się punktami zwrotnymi dla światowych walut, a Rosja tracąc dostęp do swoich rezerw walutowych, wysyła sygnał do wszystkich krajów, że nie mogą liczyć na to, że w razie napięć te zasoby pieniężne będą ich. W związku z tym trzymanie dolarów dla bezpieczeństwa może mieć coraz mniejszy sens dla zarządzających rezerwami światowymi, ponieważ mogą one zostać odebrane właśnie wtedy, gdy będą najbardziej potrzebne.

Dylan Grice z Calderwood Capital ujął to w bardziej dosadny sposób:

never seen weaponization of money on this scale before…you only get to play the card once. china will make it a priority to need no USD before going for Taiwan. it’s a turning point in monetary history: the end of USD hegemony & the acceleration towards a bipolar monetary order


Innymi słowy, elity establishmentu w USA i Europie tworzą warunki, które mogą zniszczyć dolara.

Status dolara jest całkowicie uzależniony od wiary i przekonania o jego popycie. Jeśli popyt na dolary osłabnie z powodu globalnych sankcji, wówczas wszystkie te biliony zielonych banknotów trzymanych w zagranicznych bankach wrócą do USA, wpędzając kraj w jeszcze głębszy kryzys stagflacyjny.

Globaliści doskonale zdają sobie sprawę z tego, że takie będą konsekwencje. W rzeczywistości liczą na to.


Mamy osiem lat na przygotowania

Rok 2030 jest konsekwentnie wymieniany przez ONZ, MFW, WEF i resztę kabały globalistów jako ostatni kamień milowy ich programu Wielkiego Resetu.

Jeśli katalizatorem jest globalny kryzys gospodarczy, jak się wydaje, to potrzeba kilku lat, aby załamanie gospodarcze odegrało swoją rolę - wraz z wprowadzeniem "rozwiązania" problemu. Oznacza to, że w przyszłym roku wojna ekonomiczna będzie musiała szybko nabrać tempa.

Już dziś obserwujemy 40-letnie maksima inflacji, a także znaczne zakłócenia w łańcuchu dostaw. Liczne fundacje globalistyczne "przewidują" niedobory żywności na całym świecie w ciągu najbliższych 3-6 miesięcy. Sądzę, że w ciągu roku wojna rozszerzy się gwałtownie na Chiny, a większość szkód zostanie wyrządzona do końca 2024 roku. Wszystko będzie zależeć od tego, jak szybko eksporterzy (głównie Chiny) będą pozbywać się dolara; to właśnie pozbywanie się dolara będzie głównym czynnikiem wyzwalającym.

Istotna część programu Wielkiego Resetu Światowego Forum Ekonomicznego oraz inicjatywy MFW dotyczącej specjalnych praw ciągnienia (Special Drawing Rights) jako globalnej waluty cyfrowej wymagałaby likwidacji dolara jako światowej waluty rezerwowej. Jest to proces, o którym globaliści otwarcie mówią już od jakiegoś czasu. To nie jest "teoria spiskowa", to spiskowa rzeczywistość. MFW wielokrotnie przekonywał, że światowe ramy walutowe muszą być "zarządzane" przez scentralizowany podmiot, który może powstrzymać rządy krajowe przed wyk talking about openlyorzystywaniem handlu walutami do własnych celów, co obejmuje również waluty cyfrowe.
managed” by a centralized entitycludes digital currencies.
Scena dla tej narracji jest już przygotowana. Stany Zjednoczone będą przedstawiane jako przykład tego, dlaczego nacjonalizm jest "drogą do katastrofy" i dlaczego nie należy powierzać pojedynczemu narodowi tak wielkiej władzy w postaci światowej waluty rezerwowej. Tego rodzaju władza kusi rządy nie tylko do nadmiernej kreacji pieniądza, ale także do wydatków finansowanych długiem. Nie tylko do drukowania nowych pieniędzy, by spłacić stare długi, co prowadzi do osłabienia i zmniejszenia siły nabywczej dolara na całym świecie (tzw. inflacja). Ale spójrzcie, co USA zrobiły Rosji - zamroziły konta bankowe i unieważniły karty kredytowe dziesiątej co do wielkości gospodarki świata. Globaliści nazwaliby to nadużyciem władzy.

Na przestrzeni dziejów światowe waluty rezerwowe rosły i upadały. Od greckiej drachmy w V wieku p.n.e. po brytyjskiego funta szterlinga (1700-1931) - każda z nich upadała. A implozja waluty rezerwowej rozprzestrzenia się jak tsunami, niszcząc gospodarki na całym świecie.

Logiczne jest więc, że kontrolę nad "międzynarodową" walutą rezerwową powinien sprawować globalny organ centralny, pozbawiony narodowych lojalności, prawda? Może system koszykowy oparty na wielu walutach, a może jedna waluta światowa... Aby zapobiec przyszłym tragediom i nadużyciom władzy. Prawda?

Nie dajcie się nabrać.

To kompletny przekręt.

Wojna światowa, czy to ekonomiczna, czy kinetyczna, i śmierć dolara jako światowej waluty rezerwowej to doskonały pretekst do "całkowicie racjonalnego" wprowadzenia międzynarodowej oligarchii finansowej.

W odróżnieniu od swoich poprzedników, ta rządząca rada działałaby w pełnym słońcu, a nie w cieniu, głęboko w podziemiach centralnych karteli bankowych. Ich władza byłaby "oficjalna", a ich kontrola uznana za niezbędną, a nawet kluczową dla pokoju na świecie.

To samo działo się po każdej większej wojnie lub wojnie światowej; wysuwano argument, że przyczyną była suwerenność narodowa i że państwa narodowe nie powinny istnieć, ponieważ gdy ludzie będą mogli organizować się w grupy, mogą mieć różne pomysły na życie, a różne pomysły powodują konflikty.

Po I wojnie światowej wprowadzono Ligę Narodów.

Po II wojnie światowej powołano ONZ i MFW.

A po III wojnie światowej będą próbowali wdrożyć program jednej światowej waluty i globalnego zarządzania gospodarką (a także dominacji).

Globaliści twierdzą, że lepiej jest, gdy nie ma suwerenności, nie ma grup i nie ma różnych idei. "Potrzebujemy jednego, jednorodnego, globalnego kolektywu o jednym, rojowym umyśle" - argumentują - "aby nigdy nie doszło do konfliktu".

Oczywiście, będą mieli swoją własną grupę, która zamierza czerpać wszystkie korzyści z kryzysu i władzy, jaka powstanie w wyniku paniki.

Gorąco polecam przygotowanie siebie i swojej rodziny na utratę przez dolara amerykańskiego statusu światowych rezerw walutowych. Oznacza to zabezpieczenie swojej przyszłości finansowej za pomocą tego, co zostało nazwane "pieniądzem ostatniej szansy", innymi słowy - fizycznego złota i srebra. Fizyczne metale szlachetne są bezpieczne przed hakerami, odporne na załamanie sieci elektrycznej i najprawdopodobniej zawsze będą coś warte, co jest więcej niż można powiedzieć o większości upadłych walut. Stanowią one solidny fundament finansowy, na którym możesz budować swoją przyszłość, niezależnie od tego, co przyniesie przyszłość.
 physical gold and silver
Wycofaj się ze standardu dolara, zanim zrobią to za Ciebie globaliści - bo gdy przyjdą po Twoje dolary, będzie już za późno.
 Richard Gardner, published in Foreign Affairs magazine i
Z tym ostrzeżeniem zostawiam Was z cytatem z wypowiedzi globalisty i członka Rady Stosunków Zagranicznych Richarda Gardnera, opublikowanej w czasopiśmie "Foreign Affairs" w 1974 r., który moim zdaniem doskonale oddaje rzeczywistość, z jaką mamy do czynienia:

Krótko mówiąc, "dom światowego porządku" będzie musiał być budowany raczej od dołu do góry niż od góry w dół. Będzie to wyglądało jak wielki "dudniący, brzęczący zamęt", by użyć słynnego opisu rzeczywistości Williama Jamesa, ale obejście suwerenności narodowej, niszczenie jej kawałek po kawałku, pozwoli osiągnąć o wiele więcej niż staromodny atak frontalny.
**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz