czwartek, 22 września 2022

Masters of Deceit: Propaganda rządowa strachu, kontroli umysłu i wojny z mózgiem

 

"Funkcją masowej agitacji jest wykorzystanie wszystkich żalów, nadziei, aspiracji, uprzedzeń, lęków i ideałów wszystkich specjalnych grup, które tworzą nasze społeczeństwo, społeczne, religijne, ekonomiczne, rasowe, polityczne. Podburzajcie je. Nastawić jednych przeciwko drugim. Dziel i podbijaj. To jest sposób na zmiękczenie demokracji."- J. Edgar Hoover, Masters of Deceit

Rząd USA stał się mistrzem oszustwa.

To wszystko jest też udokumentowane.

Jest to rząd, który kłamie, oszukuje, kradnie, szpieguje, zabija, okalecza, zniewala, łamie prawa, przekracza swoje uprawnienia i nadużywa władzy na niemal każdym kroku; traktuje swoich obywateli jak bezimienne statystyki i jednostki ekonomiczne, które można kupić, sprzedać, przehandlować i śledzić; prowadzi wojny dla zysku, więzi swoich własnych obywateli dla zysku i nie ma skrupułów, by szerzyć swoje rządy terroru za granicą.

Co gorsza, jest to rząd, który stał się niemal nie do odróżnienia od zła, z którym rzekomo walczy, niezależnie od tego, czy to zło przybiera formę terroryzmu, tortur, handlu narkotykami, handlu seksem, morderstw, przemocy, kradzieży, pornografii, eksperymentów naukowych czy innych diabolicznych środków zadawania ludzkości bólu, cierpienia i zniewolenia.

Z każdym mijającym dniem staje się boleśnie jasne, że nie jest to rząd, któremu można zaufać w kwestii twojego życia, twoich bliskich, twoich środków do życia czy twoich wolności.

Na przykład niedawno Pentagon został zmuszony do zarządzenia szeroko zakrojonego przeglądu tajnych amerykańskich operacji wojny psychologicznej (psy ops) prowadzonych za pośrednictwem platform mediów społecznościowych. Dochodzenie jest odpowiedzią na doniesienia sugerujące, że amerykańskie wojsko tworzyło fałszywe osobowości z generowanymi przez SI zdjęciami profilowymi i fikcyjnymi stronami medialnymi na Facebooku, Twitterze i Instagramie w celu manipulowania użytkownikami mediów społecznościowych.

Wojna psychologiczna, jak wyjaśniła 4 Grupa Operacji Psychologicznych Armii USA w filmie rekrutacyjnym wydanym na początku tego roku, umożliwia rządowi pociąganie za sznurki, przekształcanie wszystkiego, czego dotkną w broń, bycie wszędzie, zwodzenie, przekonywanie, zmienianie, wpływanie i inspirowanie.

Spośród wielu broni w ogromnym arsenale rządu, wojna psychologiczna (lub psy ops) może przybierać wiele form: eksperymenty kontroli umysłu, szturchanie zachowań, propaganda.

W latach 50-tych MK-ULTRA, program kontroli umysłu opracowany przez dyrektora CIA Allena Dullesa w ramach kampanii zimnowojennej wojny umysłowej, poddał setki niczego niepodejrzewających amerykańskich cywilów i personelu wojskowego dawkom LSD. Do operacji "Midnight Climax" CIA wynajęła prostytutki, aby zwabiły mężczyzn do pokoju z podsłuchem, gdzie mieli być poddani działaniu LSD i obserwowani podczas seksu.

Jak wyjaśnia Brianna Nofil, "eksperymenty MK-Ultra w zakresie kontroli umysłu koncentrowały się na modyfikacji zachowań poprzez terapię elektrowstrząsami, hipnozę, poligraf, promieniowanie oraz różne leki, toksyny i chemikalia".

CIA wydała prawie 20 milionów dolarów na swój program MKULTRA, podobno jako środek programowania ludzi do przeprowadzania zamachów i, w mniejszym stopniu, wywoływania lęków i wymazywania wspomnień, zanim został rzekomo zamknięty.

Jak donosi jedno z badań, więźniowie przetrzymywani w bezpiecznych domach CIA za granicą "byli dosłownie przesłuchiwani na śmierć w ramach eksperymentalnych metod łączących narkotyki, hipnozę i tortury, aby spróbować opanować techniki prania mózgu i wymazywania pamięci."

Podobnie, ściśle tajny Projekt Montauk, inspiracja dla hitowego serialu Netflixa Stranger Things, rzekomo pracował nad opracowaniem technik kontroli umysłu, które następnie byłyby testowane na mieszkańcach pobliskiej wioski, wywołując fale przestępstw lub powodując gromadzenie się nastolatków.

Jak podsumowuje dziennikarka Lorraine Boissoneault, "Mimo że MK-ULTRA naruszała normy etyczne dotyczące eksperymentów na ludziach, dziedzictwo eksperymentów prania mózgu nadal żyło w polityce USA. Te same metody, które kiedyś były używane do szkolenia amerykańskich żołnierzy, skończyły się tym, że były używane do wydobywania informacji od terrorystów w Abu Ghraib, Iraku i Guantanamo Bay."

Wybiegając w przyszłość do dnia dzisiejszego, jasne jest, że rząd - wspomagany przez postęp technologiczny i eksperymenty naukowe - unowocześnił swoje działania wojenne psy ops na potrzeby nowej ery. Na przykład, rząd został upoważniony do korzystania ze swojego stale powiększającego się arsenału broni i technologii, aby masowo wpływać na zachowania i kontrolować populację.

 Od programu behawioralnego, który stara się wpłynąć na to, jak ludzie reagują na pracę papierkową, do programu rządowego, który stara się kształtować poglądy społeczeństwa na inne, bardziej istotne sprawy, to już krótka droga. Dlatego też coraz częściej rządy na całym świecie - w tym w Stanach Zjednoczonych - polegają na "jednostkach szturchających", aby sterować obywatelami w kierunku, w którym chcą ich mocodawcy, zachowując przy tym pozory wolnej woli.

Na przykład w 2014 roku Fusion Center w stanie Waszyngton (powiązana z Departamentem Bezpieczeństwa Krajowego centrala gromadzenia danych, która dzieli się informacjami między agencjami stanowymi, lokalnymi i federalnymi) nieumyślnie ujawniła zapisy dotyczące taktyki zdalnego sterowania umysłem (wykorzystanie broni "psycho-elektronicznej" do kontrolowania ludzi na odległość lub poddawania ich różnym stopniem bólu).

Rzeczywiście, pandemię COVID-19 można by łatwo uznać za wojnę psychologiczną w przebraniu zagrożenia pandemicznego. Jak wyjaśnia pisarz naukowy David Robson: "Obawy przed zarażeniem prowadzą nas do tego, że stajemy się bardziej konformistyczni i plemienni... Codzienne przypomnienia o chorobie mogą nawet wpływać na nasze sympatie polityczne... Różne eksperymenty wykazały, że stajemy się bardziej konformistyczni i szanujemy konwencję, gdy czujemy zagrożenie chorobą... sugestywne obrazy pandemii doprowadziły [uczestników eksperymentu] do tego, że cenili konformizm i posłuszeństwo nad ekscentrycznością lub buntem."

W ten sposób przekonuje się społeczeństwo, by dobrowolnie maszerowało w szeregu z państwem policyjnym i samo siebie (i siebie nawzajem): poprzez zwiększanie czynnika strachu, wymierzonego w jeden starannie skalibrowany kryzys na raz, i uczenie ich nieufności wobec każdego, kto odbiega od normy.

To nie jest nowy eksperyment w kontroli umysłu.

Jeśli dodamy do tego skłonność rządu do monitorowania aktywności w sieci i kontrolowania tak zwanej "dezinformacji", to otrzymamy obraz restrukturyzacji rzeczywistości rodem z Roku 1984 Orwella, gdzie Ministerstwo Prawdy kontroluje wypowiedzi i zapewnia, że fakty są zgodne z wersją rzeczywistości, którą przyjmują rządowi propagandyści.

Ta "kontrola umysłu" jest dokładnie tym niebezpieczeństwem, przed którym ostrzegał autor Jim Keith, gdy przewidywał, że "źródła informacji i komunikacji są stopniowo łączone w jedną skomputeryzowaną sieć, dającą możliwość niesłychanej kontroli tego, co będzie nadawane, co będzie mówione, a w końcu tego, co będzie się myśleć".

Widzieliśmy już, jak to się rozgrywa na poziomie stanowym i federalnym z ustawodawstwem dotyczącym przestępstw z nienawiści, które rozprawia się z tzw. "nienawistnymi" myślami i ekspresją, zachęca do autocenzury i ogranicza swobodną debatę na różne tematy.

Ostatecznym celem tych kampanii kontroli umysłu - opakowanych w pozory większego dobra - jest sprawdzenie, jak daleko Amerykanie pozwolą rządowi posunąć się w kształtowaniu kraju na podobieństwo totalitarnego państwa policyjnego.

Rządowe podsycanie strachu jest kolejnym kluczowym elementem w jego programowaniu kontroli umysłu.

To dość prosta formuła. Kryzysy narodowe, globalne pandemie, doniesienia o atakach terrorystycznych i sporadyczne strzelaniny pozostawiają nas w ciągłym stanie strachu. Panika emocjonalna, która towarzyszy strachowi, w rzeczywistości wyłącza korę przedczołową lub część naszego mózgu odpowiedzialną za racjonalne myślenie. Innymi słowy, kiedy jesteśmy pochłonięci przez strach, przestajemy myśleć.

Ludność, która przestaje myśleć samodzielnie, to ludność, którą łatwo poprowadzić, łatwo zmanipulować i łatwo kontrolować, czy to poprzez propagandę, pranie mózgu, kontrolę umysłu, czy po prostu zwykłe podsycanie strachu.

Strach nie tylko zwiększa władzę rządu, ale także dzieli ludzi na frakcje, przekonuje ich do postrzegania siebie nawzajem jako wrogów i sprawia, że krzyczą na siebie tak, że zagłuszają wszystkie inne dźwięki. W ten sposób nigdy nie osiągną konsensusu w żadnej sprawie i będą zbyt rozproszeni, by zauważyć, że państwo policyjne zamyka się na nich aż do momentu, gdy opadnie ostateczna kurtyna.

Ta makiaweliczna intryga tak zniewoliła naród, że niewielu Amerykanów zdaje sobie sprawę z tego, że są poddawani praniu mózgu - manipulacji - w celu przyjęcia mentalności "my" przeciwko "oni". Przez cały czas ci, którzy są u władzy - kupieni i opłaceni przez lobbystów i korporacje - posuwają naprzód swoje kosztowne programy.

Ten niewidzialny mechanizm społeczny, który manipuluje nami poprzez strach, abyśmy się podporządkowali, jest tym, co amerykański teoretyk Edward L. Bernays określił jako "niewidzialny rząd, który jest prawdziwą siłą rządzącą naszym krajem".

Było to prawie 100 lat temu, kiedy Bernays napisał swoje seminalne dzieło Propaganda:

    "Jesteśmy rządzeni, nasze umysły są kształtowane, nasze gusta formowane, nasze idee sugerowane, w dużej mierze przez ludzi, o których nigdy nie słyszeliśmy... W prawie każdym akcie naszego codziennego życia, czy to w sferze polityki czy biznesu, w naszym społecznym postępowaniu czy naszym etycznym myśleniu, jesteśmy zdominowani przez stosunkowo niewielką liczbę osób... które rozumieją procesy umysłowe i społeczne wzorce mas. To oni pociągają za druty, które kontrolują publiczny umysł".

Jak wskazuję w mojej książce Battlefield America: The War on the American People oraz w jej fikcyjnym odpowiedniku The Erik Blair Diaries, dla tego niewidzialnego rządu władców, którzy działają za kulisami - architektów Głębokiego Państwa - jesteśmy jedynie marionetkami na sznurku, które należy poddać praniu mózgu, manipulacji i kontroli.

Od lat władza - politycy i biurokraci, którzy myślą jak tyrani i działają jak drobni dyktatorzy, niezależnie od tego, do jakiej partii należą - próbują wyprać nam mózgi, abyśmy uwierzyli, że nie mamy żadnych praw: do samodzielnego myślenia, podejmowania decyzji o naszym zdrowiu, ochrony naszych domów, rodzin i firm, działania w naszym najlepszym interesie, domagania się od rządu odpowiedzialności i przejrzystości, czy ogólnie rzecz biorąc, działania w taki sposób, jakbyśmy mieli kontrolę nad własnym życiem.

Cóż, rząd się myli.

Mamy wszelkie prawa, a wiecie dlaczego? Ponieważ, jak stwierdza Deklaracja Niepodległości, jesteśmy obdarzeni przez naszego Stwórcę pewnymi niezbywalnymi prawami do życia, wolności, własności i dążenia do szczęścia - których żaden rząd nie może nam odebrać.

Nadszedł czas, abyśmy zaczęli przypominać rządowi, że to "my, ludzie" jesteśmy tymi, którzy rządzą.

**By John & Nisha Whitehead

**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz