piątek, 22 października 2021

Naukowa nieistotność konsensusu



22 października 2021 r. przez Steve Beckow


W swoim artykule (poniżej) Anthony Watts przygląda się fałszywie rozumianemu konsensusowi w debacie naukowej, skupiając się na dziedzinie zmian klimatycznych.

Mógłby skupić się na łagodnych pandemiach i toksycznych szczepionkach lub oszustwach wyborczych. Ta sama kabała działająca w celu forsowania jednej agendy działa również w celu forsowania drugiej.

Nasi czytelnicy będą świadomi, że nasze źródła (niebiańskie i galaktyczne) twierdzą, że globalna zmiana klimatu jest dostosowaniem się planety do nowego i bardziej umiarkowanego klimatu na całym świecie. (Patrz przypis 1.) Jest to część szerszego Wniebowstąpienia planety.

Ale jego dyskusja na temat roli konsensusu w nauce jest tym, co uważam za bardziej interesujące i ważne. Wystarczy spojrzeć na nazistowskie Niemcy, aby znaleźć przykłady konsensusów, które były naukowo bezsensowne.

Argument z konsensusu jest często wykorzystywany przez głębokie państwo, a przestrogi autora są dobrze przemyślane i wykraczają poza bezpośredni obszar tematyczny.

Na marginesie, wydaje mi się interesujące, że ta sama bitwa, którą toczymy o prawdę w dziedzinie zdrowia publicznego i wyborów, toczy się w kwestii zmian klimatycznych. Ta sama kabała stoi za "nauką", "wiadomościami" i opiniami tu i tam.

Na marginesie, zauważcie, że oni (głosy kabały) są zorganizowani, a my nie. Spokojny naród powoli się budzi, ale kiedy już to zrobi, jego działania są wytrwałe i zdecydowane.

Wiemy, o co walczymy, podczas gdy faszystowska dyktatura jest coraz bardziej zdezorientowana.

Nieistotny "konsensus" w sprawie zmian klimatu

Anthony Watts, American Thinker, 20 października 2021 r.

(https://www.americanthinker.com/articles/2021/10/the_irrelevant_climate_change_consensus.html)

Konsensus nie wymaga prawdy ani dokładności; stwierdza jedynie, że grupa dowolnej liczby osób zebrała się i zgodziła się na pewien punkt widzenia - który często nie jest oparty na niczym innym, jak tylko na błędnych opiniach. ... Konsensus jest całkowicie pozbawiony znaczenia jako środek dowodowy.

Nowy "recenzowany" dokument został wydany przez Cornell University pod tytułem "Greater than 99% Consensus on Human Caused Climate Change in the Peer-Reviewed Scientific Literature".

Badanie to jest kolejną próbą przekazania mglistego pojęcia, że istnieje powszechny konsensus naukowy dotyczący głównego czynnika sprawczego zmian klimatycznych. Poprzednie badanie, zainicjowane przez blogera klimatycznego, aktywistę Johna Cooka, zakończyło się w 2013 roku "97-procentowym konsensusem". Pomimo niemal powszechnego uznania i cytowania go przez czołowych decydentów, takich jak minister energetyki Wielkiej Brytanii, badanie było z natury wadliwe.

Dr Mike Hulme z University of East Anglia wyjaśnia: "Artykuł '97% konsensusu' jest źle pomyślany, źle zaprojektowany i źle wykonany. Zaciemnia on złożoność kwestii klimatu i jest oznaką rozpaczliwie niskiego poziomu debaty publicznej i politycznej w tym kraju [Wielkiej Brytanii], że minister energii powinien go cytować."

Nawet Guardian - zazwyczaj zagorzały zwolennik aktywizmu klimatycznego - zamieścił nagłówek stwierdzający: "Twierdzenie o 97% konsensusie w sprawie globalnego ocieplenia nie wytrzymuje".

Po dokładnej analizie, ponad 100 opublikowanych artykułów zniszczyło wadliwą metodologię badania i całkowicie odrzuciło postulowany poziom konsensusu w wysokości 97%.

Mimo to, bezpodstawne badania Cooka zostały wykorzystane jako inspiracja dla dzisiejszego raportu Cornell, który, co nie jest zaskoczeniem, jest podobnie wadliwy. Jeśli chodzi o podejście metodologiczne naukowców, w informacji prasowej artykułu czytamy: "W badaniu naukowcy zaczęli od przeanalizowania losowej próbki 3 000 badań z zestawu 88 125 anglojęzycznych prac na temat klimatu, opublikowanych w latach 2012-2020."

Istnieje wiele problemów z tym podejściem, a głównym problemem jest stronniczość selekcji. Autorzy arbitralnie postanowili przyjrzeć się tylko ośmioletniemu zakresowi prac na temat klimatu, zaniedbując zbadanie dużej liczby prac opublikowanych przed 2012 rokiem. W ten sposób dogodnie "zapominają" o włączeniu znaczącej próbki prac sceptycznych wobec klimatu, napisanych w odpowiedzi na rodzącą się wówczas koncepcję globalnego ocieplenia w latach 70.

Mówią dalej "sprawa zamknięta", nawet jeśli rażąca stronniczość wstępnej selekcji sprawia, że wiele sceptycznych prac z lat 70-tych, kiedy globalne ocieplenie po raz pierwszy pojawiło się na radarze nauki, zostało wykluczonych z badania.

Główny autor papieru Mark Lynas, visiting fellow z Cornell's Alliance for Science, konkluduje: "Jesteśmy praktycznie pewni, że konsensus wynosi już ponad 99% i że jest to sprawa zamknięta dla jakiejkolwiek sensownej publicznej rozmowy na temat rzeczywistości zmian klimatycznych spowodowanych przez człowieka".

Aby rzucić dalszy cień na wnioski z badania poza rażącym problemem selekcyjnej stronniczości, sam Lynas inspiruje powody do nieufności. Główny autor ma za sobą historię aktywizmu klimatycznego.

 Duński pisarz Bjørn Lomborg, były członek Greenpeace, napisał książkę zatytułowaną The Skeptical Environmentalist (Sceptyczny ekolog). W książce tej Lomborg zaproponował pragmatyczne rozwiązania problemów klimatycznych. Podczas podpisywania książki w 2001 roku w Oxfordzie, w Anglii, Lynas został przyłapany na nagraniu wideo, jak rzuca tortem w twarz Lomborga, który po prostu próbował ustalić dobrą procedurę naukową. Zamiast próbować racjonalnie zaprotestować, jak powinno się to robić od naukowca, Lynas uciekł się do osobistej napaści.

Aby jeszcze bardziej zagmatwać wyżej wymienione kwestie związane z badaniem i jego autorami, całe badanie opiera się na błędnym założeniu, że konsensus ma znaczenie, a nawet, że należy do niego dążyć.

Dr Richard Tol skutecznie podsumowuje ten problem w swojej krytyce wniosków tego badania, twierdząc, że "konsensus nie ma znaczenia w nauce. Jest mnóstwo przykładów w historii, gdzie wszyscy się zgadzali i wszyscy się mylili."

Rzeczywiście, jest wiele takich przykładów. Konsensus nie wymaga prawdy ani dokładności; stwierdza jedynie, że grupa dowolnej liczby osób zebrała się i zgodziła na określoną perspektywę - która często nie opiera się na niczym innym, jak tylko na błędnych opiniach.

Autor Alex Alexander wyjaśnia to socjologiczne zjawisko w swoim artykule "When Consensus is a Bad Way to Decide" ("Kiedy konsensus jest złym sposobem na podejmowanie decyzji"): "Konsensus to perswazja i kompromis, nie dobro lub zło, nie to, co działa najlepiej. Konsensus dotyczy ludzkich interakcji, które polegają głównie na emocjach, wyciąganiu pochopnych wniosków i negocjacjach, a mogą, ale nie muszą, obejmować fakty i analizę. Konsensus polega na kompromisie, a kompromis oznacza, że ktoś, być może każdy, musi odłożyć na bok pomysł, który może mieć wartość, aby zadowolić grupę lub lidera grupy."

Nawet światowej sławy fizyk Albert Einstein dostrzegł fałsz konsensusu, gdy jest on stosowany w nauce. Kiedy niemiecka partia nazistowska zdecydowała, że nie lubi Einsteina, ponieważ był Żydem, zaczęła go dyskredytować, publikując w 1931 roku książkę "Stu autorów przeciwko Einsteinowi". W sumie 121 autorów zostało zidentyfikowanych jako przeciwnicy szczególnej teorii względności Einsteina.

Einstein, o krok przed nimi wszystkimi, podobno ripostował: "Nie trzeba było stu autorów, by udowodnić, że się mylę; wystarczyłby jeden".

To jest właśnie istota nauki - wystarczy jeden autor stosujący solidne eksperymenty naukowe, aby dostarczyć skutecznych dowodów na poparcie teorii lub hipotezy. Nie trzeba dodawać, że Lynas i wielu jego rówieśników nie działało w ten sposób w przeszłości.

Tak więc, kiedy Lynas twierdzi, że sprawa jest zamknięta, dostarczył niewiele lub żadnych ważnych dowodów na poparcie swojej teorii. Podjęto próby bardziej metodologicznie uzasadnionych prób przewidywania skutków globalnego ocieplenia, ale ich wyniki wahają się od "niewielkiego efektu" do apokaliptycznych scenariuszy. To po prostu zależy od naukowca, konkretnego pytania, które jest zadawane i metodologii zastosowanej do sprawdzenia tego pytania.

Nauka nie jest w stanie dostarczyć nam niezawodnej odpowiedzi na temat dokładnych skutków, jakie globalne ocieplenie może mieć na naszej planecie, ale jedno jest pewne: nauka to nie konkurs popularności. Opublikowane dziś badania tylko potwierdzają, że konsensus jest całkowicie bezsensowny jako środek ustalania dowodów.

Anthony Watts jest starszym pracownikiem ds. środowiska i klimatu w Instytucie Heartland.

Obrazek: Pixabay

Przypisy

(1) Na temat samej zmiany klimatu, zobacz:

Steve Beckow, "Climate Change is not Caused by "Global Warming" - Part 1/2 (Repost)", August 3, 2019, at http://goldenageofgaia.com/2019/08/03/climate-change-is-not-caused-by-global-warming-part-1-2-repost/.

..., "Climate Change is not Caused by "Global Warming" - Part 2/2 (Repost)," August 4, 2019, at http://goldenageofgaia.com/2019/08/04/climate-change-is-not-caused-by-global-warming-part-2-2-repost/

"Is Climate Change a Global Disaster?", March 2, 2019, at http://goldenageofgaia.com/2019/03/02/is-climate-change-a-global-disaster/

"Zmiany klimatyczne - coś, czego należy się bać czy z zadowoleniem przyjmować? - Part 1/4,"
July 21, 2018, at http://goldenageofgaia.com/2018/07/21/climate-change-something-to-be-feared-or-welcomed-part-1-4/

"Climate Change - Something to be Feared or Welcomed? - Part 2/4,"
July 22, 2018, at http://goldenageofgaia.com/2018/07/22/climate-change-something-to-be-feared-or-welcomed-part-2-4/

"Climate Change - Something to be Feared or Welcomed? - Part 3/4,"
July 23, 2018, at http://goldenageofgaia.com/2018/07/23/climate-change-something-to-be-feared-or-welcomed-part-3-4/

"Climate Change - Something to be Feared or Welcomed? - Part 4/4,"
July 24, 2018, at http://goldenageofgaia.com/2018/07/24/climate-change-something-to-be-feared-or-welcomed-part-4-4/

"Zmiany pogody/Global Warming/Temperate Worldwide Climate," http://goldengaiadb.com/index.php?title=Our_Situation_in_the_Golden_Age_of_Gaia_-_II#Weather_Changes.2FGlobal_Warming.2FTemperate_Worldwide_Climate


Jest to znana od starożytności sprawa preferowana przez polityków,

Już za czasów Peryklesa w Atenach opierano na niej zasady demokracji,

Czyli równość głosu każdego obywatela w głosowaniu za każdą sprawą,

Niezależnie od ich poziomu mentalnego i własnego interesu i przekupstwa,

Dziś na porządku dziennym partie kupują głosy dla swoich własnych interesów,

W Atenach chociaż kupowało się mówcę, a dziś głosy wyborców za ich własną kasę.


autor blogu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz