poniedziałek, 11 października 2021

Jak radzić sobie z niepokojem, niepewnością i strachem? Czy mogę też leczyć lub uczyć na życie?




Pozdrowienia, koledzy światła. Często czytaliście posty mojego autorstwa, które mówią o świetle, wzmocnieniu, miłości, dobroci, przebaczeniu i takich tam. Dziś jednak chciałabym stać się nieco bardziej wrażliwa, jeśli pozwolicie. Dzisiaj chcę się podzielić kilkoma moimi ostatnimi wyzwaniami życiowymi - i tym, jak udało mi się je przezwyciężyć - tak, aby każdy z was, kto ma do czynienia z podobnymi sytuacjami, mógł znaleźć w nich jakąś pomoc. A więc, oto nic.

Od niedawna szukam sposobu, aby w końcu podjąć ten ogromny życiowy skok i przekształcić moją pracę szerzenia światła w rzeczywisty zawód. Tak, planuję uzdrawiać i uczyć ludzi moich sposobów na życie. I tak, łatwiej jest powiedzieć niż zrobić.

W pewnym sensie, było to w planach od lat. A jednak, nigdy nie czułam się naprawdę gotowa, aby to zrobić. Moimi największymi obawami w związku z tym były (i wymieniam je tutaj wszystkie): "Co jeśli nikt nie pojawi się, aby nauczyć się tego, czego mam do nauczenia?", "Co jeśli nie mam wystarczająco dużo materiałów do nauczania?", "Co jeśli nikt nie będzie chciał mi zapłacić za naukę czegokolwiek z tego?", "Co jeśli ludzie pomyślą, że pobieram zbyt wysokie opłaty za moje nauczanie/usługi uzdrawiania?", oraz "Co jeśli będę absolutnie do bani w nauczaniu czegokolwiek? Co jeśli zadają mi pytania, na które po prostu nie potrafię odpowiedzieć?".

Zmierzyłam się z tymi wszystkimi lękami wielokrotnie wcześniej i zawsze przegrywałam. Jednak sytuacja z rosnącym światłem na naszym świecie i moim własnym życiem w tej chwili jest taka, że nie mogę już dłużej odsuwać od siebie nieuniknionego zadania podążania za moim sercem dla życia. Krótko mówiąc, jest to dla mnie teraz sytuacja "zrób lub zgiń". Tak, dosłownie "zrób lub zgiń". W tym sensie, że jeśli mi się nie uda, to nie zarobię żadnych pieniędzy i albo skończę na ulicy, albo umrę. I, jak już pewnie się domyślasz, nie ma żadnego wsparcia od mojej rodziny w tej sprawie. Szczerze mówiąc, nie chcę też od nich żadnego wsparcia; wszystko to ma ukrytą cenę, za którą trzeba zapłacić później. Nie chcę tu niczyich przysług; chcę czerpać z mojej własnej naturalnej obfitości.

W związku z tym, przez ostatnie kilka tygodni stawiałam czoła temu pozornie niemożliwemu wyzwaniu, po raz kolejny podejmując je z głową. I powiedzmy, że było to naprawdę, naprawdę trudne. Stawianie czoła strachowi przed śmiercią i utratą wszystkiego, raz za razem, również nie było łatwe. I to pomimo tego, że wiem (na namacalnym poziomie), że jestem nieśmiertelną duszą, dzięki moim wysiłkom projekcji astralnej i takim tam. Ale przekonanie o tym mojego fizycznego ciała było naprawdę bardzo trudne. Ale nie o to chodzi w tym wpisie. Raczej, celem tego postu jest, abym był otwarty i wrażliwy na to, co się dzieje i co zrobiłem, aby rozwiązać tę sytuację.

PYTANIE PIERWSZE: Co robi człowiek, kiedy czuje ekstremalny strach, niepokój lub niepewność w życiu?

ODPOWIEDŹ : Tak trudne, jak to jest, moja rada byłaby poradzić sobie ze swoimi lękami (poprzez stawienie im czoła) raz na zawsze. Płacz, jeśli musisz, lub uderzaj w poduszki, aby bezpiecznie wyładować swój gniew. Cokolwiek, byle nie tłumić swoich najgłębszych uczuć. A potem zadajcie sobie następujące pytanie: "Czy Bóg lub wasza Wyższa Jaźń pozwoli wam tak łatwo głodować i umierać?". Moja odpowiedź na to pytanie brzmiała stanowcze "NIE". Ponieważ pozostawienie was po prostu na taką śmierć nie ma żadnego sensu, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że jesteście tak bardzo potrzebni na planecie właśnie teraz. To znaczy, nawet gdybyśmy założyli, że cała boska miłość/pomoc/wsparcie jest warunkowe (co z pewnością nie jest), wy jako pracownicy światła wciąż jesteście tu bardzo potrzebni. Więc pozwolenie ci umrzeć po prostu nie ma tutaj żadnego sensu. A żeby to wzmocnić, przypomniałem sobie wszystkie przypadki w moim życiu, kiedy rozpaczliwie potrzebowałem pomocy, prosiłem o nią (a czasami nawet nie musiałem prosić), i ona rzeczywiście była udzielana bez pytania. Natychmiast.

Twój logiczny umysł i jaźń są ssakami dla "dowodu". Na szczęście miałem w swoim życiu przypadki, kiedy "boska ręka" była bardzo oczywista. Więc dzięki temu moje obawy zostały stłumione. W przypadku, gdy nie masz takiego wspomnienia o boskiej pomocy przychodzącej na twoją drogę (jest to BARDZO mało prawdopodobne, proszę, przeciągnij swoją pamięć jeszcze raz), przeczytaj przypadki innych ludzi o tym, jak otrzymali boską pomoc, kiedy najbardziej jej potrzebowali. Albo idź poczytaj o doświadczeniach bliskich śmierci na http://www.nderf.org. Twój logiczny umysł potrzebuje "dowodów", aby wymazać lęki, dostaniesz je wszystkie właśnie tam. Ale, w największym stopniu, poszukaj nawet najmniejszego przykładu boskiej pomocy, która jest ci udzielana przez twoje własne życie. Dla to jest coś który jest niezaprzeczalny dla twój jaźni i logicznego umysłu.

PYTANIE DRUGIE: Czy istnieje jakieś natychmiastowe lekarstwo na to, by czuć się okropnie, niespokojnie, bać się, lękać lub być niepewnym?

ODPOWIEDŹ DRUGA: Rzeczywiście istnieje coś takiego, ale nie należy tego postrzegać jako (lub mylić z) skrót lub "technikę omijania" radzenia sobie z rzeczywistymi lękami, zmartwieniami lub innymi negatywnymi emocjami i sytuacjami. To jest tymczasowy środek przeciwbólowy w najlepszym przypadku; będziesz musiał poradzić sobie z rzeczywistymi emocjami/sytuacjami w końcu, ale to jest dla tych momentów, kiedy po prostu nie jesteś GOTOWY do radzenia sobie z rzeczami, lub jesteś zbyt PRZECIĄŻONY emocjami jak na swój własny gust.

To lekarstwo nazywa się SEN. Tak. Następnym razem, gdy będziecie zbyt przytłoczeni strachem, niepokojem lub innymi negatywnymi energiami emocjonalnymi, dosłownie weźcie SZYBKĄ drzemkę na godzinę; i również, jako dodatek, poproście Boga / Anioły / Archanioły / Przewodników / Wyższe Ja / Wzniesionych Mistrzów itp. przed zaśnięciem, aby przywrócili was energetycznie i dali wam miłość, uzdrowienie, ciepło i wszystkie inne dobre rzeczy energetyczne. Działa cuda KAŻDY JEDEN RAZ.
Teraz, w przypadku gdy nie masz czasu na drzemkę, spróbuj przynajmniej zrobić sobie krótką przerwę (od pracy, itp.) i po prostu usiądź gdzieś i świadomie rozluźnij każdy pojedynczy mięsień w swoim ciele. Specjalnie mięśnie w twojej głowie/mózgu i kręgosłupie, ponieważ to właśnie tam przechowywana jest większość twojego stresu. Jak również wszelkie inne punkty w twoim ciele, które "czują ciepło" tych emocji, że tak powiem. Zasadniczo to, co robisz, to symulowanie całej sesji drzemki w ciągu około 5-10 minut (w zależności od sytuacji i/lub dostępności czasu). To jest lepsze niż NIC.

Inne pomocne pomoce obejmują, wychodzenie na łono natury (lub nawet oglądanie filmów przyrodniczych na YouTube lub w wyobraźni - i mentalnie odpowiednio WCHODZENIE w naturalną scenerię), oglądanie śmiesznych filmów lub komedii stand up, lub oglądanie słodkich filmów o kotkach i szczeniaczkach i absolutnie COKOLWIEK innego, co może podnieść cię na duchu nawet trochę bardziej w takiej sytuacji. Osobiście używałem nawet coli, napojów bezalkoholowych lub napojów energetycznych, aby oderwać myśli od problemów w trudnych sytuacjach, ponieważ w takich momentach jestem jak "cokolwiek działa na razie". Na szczęście nigdy nie brałem narkotyków ani nie spożywałem alkoholu, to są pewne rzeczy, których nie można brać nawet dla mnie (i mam nadzieję, że dla ciebie też). Ale tak, czasami, tak "uduchowiony" jak myślisz, że jesteś, musisz polegać na tym jednym dużym kawałku pizzy lub "grzesznej" czekoladzie, żeby zapobiec temu, że sprawy przybierają zły obrót. Oczywiście, takie "techniki omijania" z pewnością nie będą działać wiecznie i nie powinno się o nich nawet myśleć czy postrzegać ich w ten sposób. Powinny być stosowane tylko w rzadkich przypadkach i w najlepszym razie tylko i WYŁĄCZNIE w celu uzyskania natychmiastowej, tymczasowej ulgi. Wkrótce bowiem musisz przygotować się psychicznie do zmierzenia się z tym, czego unikałeś. Tymczasowe rozwiązania mogą cię ochronić tylko do pewnego stopnia, i tylko do tego stopnia. I to jest KRYTYCZNE do zrozumienia, tutaj.

PYTANIE TRZECIE: Co jeśli jestem absolutnie do bani w nauczaniu czegokolwiek? Co jeśli moi uczniowie zadają mi pytania, na które po prostu nie potrafię odpowiedzieć?

ODPOWIEDŹ : Odpowiedź na to pytanie brzmi: ucz tylko tego, czego jesteś w 100% pewny. Nauczaj tylko i WYŁĄCZNIE o rzeczach i wyzwaniach, którym stawiałeś czoła we własnym życiu, oraz o narzędziach, praktykach i technikach, których osobiście używałeś, aby je przezwyciężyć. Innymi słowy, możesz wiedzieć o jakiejś fajnej duchowej technice z channelingu Archanioła Michała lub Isztar, ale jeśli nie użyłeś jej lub nie skorzystałeś z niej osobiście, NIE BĄDŹ tym, który będzie jej nauczał, ponieważ po prostu NIE BĘDZIESZ W STANIE jej uzasadnić, szczegółowo opisać lub odpowiedzieć na jakiekolwiek pytania na jej temat. Na przykład, ja jeszcze nie opanowałem manifestacji i obfitości do tego stopnia, że mogę śmiało nauczać tego innych; więc NIE UCZĘ (tego).

Tam są rzeczy które ty SURESHOT znasz z 100% pewnością od twój swój życiowych doświadczeń ponieważ TO była ścieżka że ty kroczyłeś yourself; i tak TO jest dokładnie co ty możesz uczyć bez zmartwienia, jaźń zwątpienia, lub zastanawiać się kiedy następny pytanie od studenta iść stump ty.

W najgorszym wypadku możesz otwarcie przyznać się swoim uczniom, że nie znasz odpowiedzi i że znajdziesz ją dla nich przed zakończeniem kursu. A jeśli nadal nie możesz jakoś odpowiedzieć, powinieneś mieć uczciwość w sobie, aby zwrócić im ich opłaty w całości. Przynajmniej tak ja osobiście bym postąpił. Jest to jednak bardzo, bardzo mało prawdopodobny przypadek, ponieważ wiem, czego ich uczę, ponieważ sam przeszedłem tę ścieżkę. Tak więc, zakończę to pozytywnym akcentem, mówiąc, że taki strach jest bardziej MENTALNY (bezpodstawny) niż rzeczywisty. Pozostańcie pozytywni, moi ludzie. Pozostańcie optymistami w tym wszystkim. Ponieważ świat potrzebuje was (i waszych nauk) teraz bardziej niż kiedykolwiek.

PYTANIE CZWARTE: Co jeśli nikt nie będzie chciał mi zapłacić za naukę czegokolwiek z tego? Co jeśli pomyślą, że pobieram zbyt wysokie opłaty?

ODPOWIEDŹ : Po pierwsze, pozwólcie, że zacznę od stwierdzenia, że ponieważ sam mam zamiar rozpocząć moje własne sesje duchowego nauczania, moja odpowiedź na to pytanie NIE jest oparta na bezpośrednim osobistym doświadczeniu. Jednakże, biorąc pod uwagę moje obserwacje innych duchowych nauczycieli i nauk, logikę, zdrowy rozsądek i ogólny przegląd duchowych wyzwań doświadczanych obecnie (szczególnie przez lightworkers) na tej planecie, widzę pewne wyłaniające się wzorce. Oto co do tej pory z nich wywnioskowałem...

Po pierwsze, oddawanie swojego czasu, energii i wysiłków za darmo jest niezrównoważonym pomysłem - ponieważ przepływ dawania i otrzymywania musi być zrównoważony, aby osoba mogła rozwijać się duchowo. A w przypadkach takich jak mój własny, nawet dla podstawowego przetrwania, jak to jest. Innymi słowy, jedną z największych blokad w manifestowaniu obfitości na naszej planecie w tej chwili (a szczególnie dla lightworkerów, którzy są tutaj, aby opanować przepływ obfitości dla wszystkich, aby się od nich uczyć); jest poczucie niskiej wartości siebie, niska samoocena, nie doceniając siebie wystarczająco, nie doceniając swoich własnych kreacji lub powrotu do społeczeństwa, i ogólnie postawa, która mówi coś w stylu: "Nie zasługuję na pieniądze", "Nie zasługuję na luksusy", "Nie zasługuję na miłość własną" i "Inni mogliby bardziej wykorzystać te pieniądze właśnie teraz" i tego typu błędne myślenie. Więc w przypadku, gdy ty też jesteś złapany w taką pętlę myślową lub pętlę słabej miłości własnej / samooceny / poczucia własnej wartości, gratuluję, ponieważ teraz, gdy znasz swoje wyzwanie, możesz faktycznie ZROBIĆ COŚ, aby rozwiązać je raz na zawsze.

Czuje swobodnie ładować ludzie kwotę który ty intuicyjnie CZUJESZ jest prawy - I jeden który no tylko płaci twój pilnych rachunki, ale także jeden który pozwoli ciebie żyć w czystej obfitości. Zasługujecie na to, moi drodzy Bogowie. Zasługujesz na to BEZWZGLĘDNIE, gwarantuję ci to. Nigdy nie pozwól, aby ktokolwiek wpędził cię w poczucie winy w tej kwestii. NIGDY.

Zaufaj też, że znajdziesz studentów, którzy będą chcieli ci za to zapłacić. I powiem ci, DLACZEGO możesz temu zaufać w odpowiedzi na moje kolejne wielkie pytanie...

PYTANIE PIĄTE: Co jeśli nikt nie pojawi się, aby nauczyć się tego, czego mam do nauczenia? Co jeśli nie mam wystarczająco dużo materiału do nauczania? Co, jeśli nikt nie chce mi zapłacić za naukę tego wszystkiego?

ODPOWIEDŹ PIĄTA: Moi przyjaciele, rozejrzyjcie się dookoła. Spójrzcie na stan, w jakim znajduje się ludzkość. Połowa z nich nie ma pojęcia, dokąd zmierza. Druga połowa nie ma pojęcia co się w ogóle dzieje. Stosunek popytu i podaży na duchowych nauczycieli i nauki jest przekrzywiony do granic śmieszności. Nawet z milionem lightworkers (większość z nich, którzy nie zamierzają uczyć lub uzdrawiać tak czy inaczej) dla 7 miliardów ludzi, jesteś w o wiele większym popycie niż możesz sobie wyobrazić, w tym momencie. Potrzebują cię pojedynczy studenci. Całe korporacje pełne ludzi (chętnych do płacenia ciężarówek pieniędzy) na korporacyjne seminaria szkoleniowe są w potrzebie, ponieważ NIKT tam nie wydaje się wiedzieć, jak radzić sobie z tym całym stresem, niepokojem i szaleństwem, które się tam dzieje. Bogaci ludzie i ich bogate dzieci potrzebują cię. Tak robi każdy inny od gospodyń domowych do szkoły idące dzieci. W skrócie, jesteś teraz bardziej poszukiwany niż kiedykolwiek myślałeś lub wyobrażałeś sobie (a zwłaszcza po tej sytuacji z wirusem). W rzeczywistości siedzisz na tym, co można by porównać do szybu naftowego lub kopalni złota. Więc to już koniec tych obaw. Teraz trzeba tylko wiedzieć, jak się dobrze sprzedać, a można spojrzeć, że rzeczy się łatwo na YouTube lub Reddit lub Blogs lub LinkedIn lub coś.

Ponadto, biorąc pod uwagę fakt, że już stawiłeś czoła wielu duchowym wyzwaniom w swoim własnym życiu, to właśnie TYCH WYZWAŃ (i Twoich rozwiązań) możesz uczyć ludzi. I TO SAMO W SOBIE jest więcej materiału do nauczania niż ty byłbyś w stanie nauczyć, uwierz mi na słowo. Jedno wyzwanie równa się jednej lekcji, idź i wymyśl to teraz!

Każdy, od TED i TEDx po korporacje i osoby prywatne, chce się nauczyć tego, czego Ty nauczyłeś się w trudny sposób. Bo KAŻDY chce tego spokoju ducha. Tego uczucia "spokoju pośród burzy". Tej pomocy, tego uzdrowienia. I ludzie rzeczywiście mają wystarczająco głębokie kieszenie, aby ci zapłacić, ponieważ jeśli nie zapłacą ci, ich przetrwanie jest zagrożone (ponieważ energie na naszej planecie są bardzo dużo tak z każdym mijającym dniem). Mogą pominąć swoje następne wielkie świąteczne wydatki lub randkę do kina, jeśli chcą przetrwać; nie kupuj NIGDY pomysłu, że nie mają pieniędzy, aby ci zapłacić.

A co ważniejsze, kiedy jesteś naprawdę obfity, możesz z łatwością pozwolić sobie na uczenie ludzi z problemami dochodowymi, których spotykasz w swoim codziennym życiu, za darmo, BEZ uszczerbku dla własnego przetrwania, utrzymania lub prosperowania. I to, moi przyjaciele, jest to, co nazywamy sytuacją WIN-WIN.
Podsumowując to wszystko, małe nauczanie od naszego ukochanego Bashara z Essassani: Jeśli masz coś do zaoferowania (czy to sztuka, czy nauczanie, czy jakikolwiek inny rodzaj twórczości w tej sprawie), uznaj to za GWARANTOWANE, że gdzieś tam jest ktoś, kto chce to OTRZYMAĆ. W przeciwnym razie będzie to tylko brak równowagi. A tworzenie nigdzie nie tworzy nierównowagi. OKRES

Te same rzeczy, które powiedziałem powyżej odnoszą się również do uzdrawiania, tak samo jak do nauczania.

Na koniec, kilka uwag na zakończenie. Po pierwsze, odrzuć zniechęcające głosy (czasami są to twoi najbliżsi), które mówią ci, że coś jest "niemożliwe". Podstawowa matematyka (i ekonomia rzeczy), na którą zwróciłem uwagę powyżej, sprawia, że sam ten pomysł nie ma sensu. Po drugie, nieustannie powtarzaj afirmacje (to też osobiście robiłem) takie jak: "Jestem potężny", "Jestem boski i stworzenie kocha mnie bezwarunkowo", "Jestem wiecznie obfity bez względu na wszystko", "Stworzenie jest po prostu jasnym snem, w którym mogę manifestować wszystko, co chcę" i tak dalej PRZEZ CAŁY DZIEŃ, aby trenować / hipnotyzować swoje ego i swój podświadomy umysł do odczuwania wzmocnienia 24×7. Ponieważ co ty myśleć (konsekwentnie i ciągle), ty zostać. I taki jest prawo.

Robi cokolwiek ono bierze, ponieważ ty jesteś wszystkie potężny, wszystkie boski, wszystkie bezwarunkowo kochający, i nad wszystko, wszystko bezwarunkowo wspierający. Wy wszyscy jesteście Bogami. NIGDY, przenigdy o tym nie zapominajcie. NIGDY. NIGDY.

Na koniec, zachowaj ten post, zapisz go lub wydrukuj. Ponieważ ty (lub ktoś inny w twoim życiu) będzie potrzebował tego małego kawałka zachęty w pewnym momencie swojego życia na pewno.

Możesz dodać mnie na LinkedIn, klikając You can add me on LinkedIn by clicking HER Wreszcie, potrzebuję wszystkich, i mam na myśli WSZYSTKIE twoje błogosławieństwa w tej chwili, ponieważ jest to skok, którego nigdy wcześniej nie podjęłam; i naprawdę chcę napisać post szczegółowo opisujący cię z "co się stało potem" z "udanej strony rzeczy" w przyszłości, miejmy nadzieję. Trzymajcie kciuki. Don Spectacularis for Era of Light.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz