
Cześć Drodzy Przyjaciele,
W świecie, który ma obsesję na punkcie "prawdy", Anioły przypominają nam, abyśmy po prostu odnaleźli swoją własną, a tym samym połączyli się z najgłębszą prawdą wszystkich... Boską Miłością. Podzielę się kilkoma przyziemnymi sposobami na uhonorowanie swojej prawdy, pozwalając jednocześnie innym na ich własną.
Kocham Was wszystkich! Życzę Wam błogosławionego tygodnia.
♥ Ann
Wiadomość od Aniołów; Moi drodzy przyjaciele, kochamy was tak bardzo,
Wyobraźcie sobie, że dwie osoby stoją obok siebie. Pojawia się nowa osoba, która staje między nimi. Przypuśćmy, że zapytalibyśmy pierwotną dwójkę: "Po której stronie stoi ta nowa osoba?". Jedna odpowiedziałaby zgodnie z prawdą: "Po mojej lewej stronie". Drugi odpowiedziałby zgodnie z prawdą: "Są po mojej prawej stronie". Łatwo w tym przykładzie zauważyć, że każda osoba - odpowiadając ze swojej indywidualnej pozycji, perspektywy i punktu widzenia mówi swoją prawdę.
Podobnie, załóżmy, że postawimy przed dwiema osobami kawałek czekolady i zapytamy je: "Czy to jest dla ciebie dobre?". Osoba, która nie je cukru, odpowiedziałaby stanowczo: "Absolutnie nie!". Osoba, która rozkoszuje się słodyczami, odpowiedziałaby: "Absolutnie tak!". I znowu, kto ma rację? Sugerowalibyśmy, że z ich unikalnej pozycji, perspektywy i punktu widzenia, oboje mają rację. Każdy z nich dzieli się swoją prawdą.
"A co jeśli" - argumentuje ten, który kocha czekoladę - "nikt już nie lubi czekolady. Sklepy z czekoladą na świecie znikną. Nie będę miał już wolności kupowania i jedzenia czekolady, jeśli nie będę uprawiał i mieli własnych ziaren. To nie jest sprawiedliwe! Ty też powinieneś lubić czekoladę!". Drugi mówi: "Mój Boże, jeśli wszyscy będą jeść tak jak ty, to będą chorować! Moje koszty ubezpieczenia zdrowotnego wzrosną i skończę płacąc za ludzi, którzy nie są odpowiedzialni za swoje zdrowie. Nie popieram tego!". Kto ma rację? Ponownie, każdy z nich dzieli się swoją prawdą. Każdy z nich żyje w rzeczywistości, w którą wierzy.
Byłoby o wiele bardziej użyteczne, gdyby ten, który nie lubi czekolady, powiedział: "Jak wspaniale, że wybierasz to, co cię zachwyca! Tak się cieszę, że znalazłeś to, co ci odpowiada. Myślę, że pójdę dalej i dam ci moją czekoladę". Drugi odpowiedział: "Dziękuję! Mam nadzieję, że znajdziesz inne sposoby na cieszenie się słodyczą w swoim życiu, które będą z tobą współbrzmieć. Może znajdziesz moją miłość i akceptację jako słodkie!". Uściskali się i poszli w swoją stronę w pokoju - jeden do sklepu z czekoladą, a drugi, aby cieszyć się świeżym posiłkiem z ogrodu.
Widzisz więc, że pytanie nie dotyczy tego, czy masz rację, czy nie. Zawsze masz rację w swoim własnym umyśle i rzeczywistości. Lepszym pytaniem niż "Czy mam rację" może być: "Czy moje stanowisko, perspektywa i punkt widzenia są użyteczne? Czy czyni mnie szczęśliwym? Jeśli nie, czy mogę znaleźć bardziej pozytywny i mocny punkt widzenia? "
Przenieś tę myśl na pytania, co do których tak wielu nie zgadza się na waszej ziemi: "Kto jest właściwym przywódcą dla danego kraju?". "Czy szczepionki są dla ciebie dobre?" "Czy maski są skuteczne?" "Wyjaśnij dlaczego?"
Jeśli poprosilibyście milion ludzi o odpowiedź na te pytania - poprzez ich unikalną pozycję, perspektywę i punkt widzenia - daliby wam milion nieco różnych odpowiedzi! Prosimy Cię, abyś się nad tym zastanowił. Kto ma rację? Kto jest w błędzie?
Wciąż jest wielu ludzi na waszej ziemi, którzy wierzą, że świat jest płaski. Przeprowadzili oni swoje obliczenia, wymyślili swoje argumenty i w ich rzeczywistości świat jest płaski. Potrzeba by było kogoś odważnego, aby porzucić wcześniejsze koncepcje i wyjść poza granice, które postrzegają, aby doświadczyć świata jako okrągłego. "Ach ha!" mówisz! "Oni są szaleni! Świat JEST okrągły", a my powiedzielibyśmy tym z was, którzy upierają się przy tej prawdzie, że zgodnie z waszą pozycją, perspektywą, nauką i punktem widzenia, jest on okrągły. Ponownie, potrzeba osoby na tyle odważnej, aby odłożyć na bok wcześniejsze koncepcje fizyczności i wyjść poza trójwymiarowe doświadczenie, aby zobaczyć wasz "okrągły świat" jako po prostu symfonię energetycznych wibracji w relacji do innych energetycznych wibracji! W tym bardziej rozszerzonym poglądzie rzeczywistość nie jest ani płaska, ani okrągła, ani nawet stała, ale raczej jest tańcem częstotliwości!
Więc kto ma rację? Kto jest w błędzie? Odpowiedzielibyśmy ponownie: wy wszyscy. Każdy z was, biorąc pod uwagę swój paradygmat, pozycję, perspektywę i punkt widzenia, ma swoją własną prawdę. Wasza prawda jest właściwa dla was. To, co daje wam największą radość; to, co czujecie jako największą miłość - dla was - jest dla was właściwe.
Jest to radykalna koncepcja 5D w świecie 3D. Tak wielu z Was jest całkowicie przekonanych, że musi znać "prawdę" o każdej rzeczy na Waszej planecie Ziemi. A jednak prosimy was, abyście zadali sobie pytanie: "Dlaczego?". W niektórych przypadkach istnieje dobry powód. W niektórych sytuacjach chcecie wiedzieć, co jest prawdą, abyście mogli podjąć odpowiednie działania.
Jednak w wielu przypadkach nie ma żadnego pozytywnego celu w próbach wykopywania, usprawiedliwiania lub żądania zgody na "prawdę", kiedy w rzeczywistości możesz radośniej skupić się po prostu na życiu "swoją prawdą". Na przykład, ktoś mówi ci, że "to jest dla ciebie dobre", a "to jest złe". "Powinieneś jeść zieleninę". "Nie powinieneś pić kawy". "Powinieneś się zaszczepić". "Nie powinieneś się szczepić?" Co robić w świecie tak wielu różnych prawd, które często są sprzeczne?
Drodzy, jest jedna prawda, która nigdy was nie zawiedzie, a jest nią prawda o Bożej miłości i Bożym prowadzeniu... dla was, osobiście, gdy żyjecie swoim życiem dzień po dniu. Dostrój się do niej, kiedy jesteś zdezorientowany, a otrzymasz odpowiedzi, które są właściwe... dla ciebie.
"Drogi Boże, czy to ze mną współbrzmi? Czy to wspiera moje intencje?" Czy to będzie jedzenie, suplement, protokół leczenia, czy para szortów, otrzymasz uczucie "tak" lub "nie". Otrzymasz "swoją prawdę" prosto do "energetycznej skrzynki odbiorczej" swojego ciała i umysłu poprzez uczucie lub wiedzę, słowa lub obrazy. Jeśli nie jesteś pewien, zwróć się z powrotem do Boga i swoich aniołów: "Myślę, że to powiedziałeś, ale nie jestem pewien. Proszę, spróbuj innych sposobów, aby ta wiadomość dotarła do mnie".
Istnieje dla ciebie "prawda" na każdy temat, w każdej danej chwili, która prowadzi cię ścieżką najmniejszego oporu do miłości. Istnieje "prawda", która prowadzi cię bliżej do Miłości Boskiej, która jest ostateczną prawdą.
Jak więc wykorzystać to w praktyce? Załóżmy, że lubisz jednego przywódcę politycznego, a twój przyjaciel lubi innego. Każdy z was ma swoją własną prawdę i nie zgadzacie się. Jeśli obaj jesteście dojrzali emocjonalnie, możecie zgodzić się nie zgadzać, drążyć głębiej i dzielić się ideałami, za którymi się opowiadacie, zamiast upierać się, że ten czy inny przywódca jest lepszy. Możecie zgodzić się na unikanie tematu i prowadzić bardziej podnoszące na duchu dialogi na tematy, które was interesują. Jeśli jedna osoba będzie nalegać na osiągnięcie porozumienia, druga prawdopodobnie odejdzie i znajdzie osoby, z którymi łatwiej będzie jej się porozumieć.
Czy jest tu jakieś absolutne "dobro" lub "zło"? Na pewno nie w kwestii tego, który lider jest najlepszy. Z pewnością nie chodzi o to, jaki sposób działania jest najlepszy, ponieważ ostatecznie dwie zaangażowane dusze muszą zdecydować same. Nie mamy żadnych osądów w niebiosach! Wiemy jednak, że pozwalanie innym na posiadanie ich własnych prawd, podczas gdy pozwalacie sobie na posiadanie własnych, uwalnia ogromną energię, abyście mogli żyć najszczęśliwszym życiem z możliwych. Jeżeli ty żyjesz według twój swój wewnętrznego kompasu, ty zawsze sterujesz w kierunku ludzi, sytuacji i sposobności które rezonują łatwo z tobą. Pozwalasz innym robić to samo.
Następnym razem, gdy poczujesz potrzebę nalegania na bycie bardziej "prawym" niż inni, zadaj sobie pytanie: "Czy mogę po prostu być w porządku będąc prawym dla siebie?". "Czy naprawdę potrzebuję, żeby inni się ze mną zgadzali, czy po prostu boję się, że narzucą mi swoje poglądy, jeśli nie będę bronił swoich?". "Czy moja potrzeba bycia w porządku pochodzi ze strachu, potrzeby miłości, potrzeby bycia postrzeganym jako bardziej inteligentny, poczucia się bardziej kompetentnym lub bardziej pomocnym niż inny?". "Czy moja potrzeba bycia w porządku pochodzi z lęku, że inny, na którym mi zależy, nie może odnaleźć swojej drogi?". Czy możesz po prostu zaakceptować swoją prawdę, wiedząc, z czym rezonujesz? Naprawdę sięgnij głęboko. Dlaczego tak ważne jest, aby być "właściwym" dla kogokolwiek poza sobą?
Następnym razem, gdy ktoś inny upiera się, że ma więcej racji niż ty, posłuchaj z miłością i po prostu bądź zadowolony znając swoją własną prawdę. Nie musisz się z nimi zgadzać i nie potrzebujesz ich zgody.
Jeśli jesteś w porządku w sobie, w swojej duszy, żyjąc swoją osobistą prawdą i słuchając Boskości wewnątrz, poznasz absolutną prawdę o Miłości, która żyje w tobie. Będziecie czuć się szczęśliwi, wolni, zadomowieni w sobie i radośni.
Kiedy jesteś w zgodzie z samym sobą w swoim wewnętrznym świecie, nie będziesz wymagał zgody od świata zewnętrznego.
Nie musisz obawiać się decyzji i prawd innych. Nie musisz czuć się ofiarą zewnętrznych okoliczności, ponieważ zdasz sobie sprawę, że żyjąc w swojej prawdzie, żyjąc w zgodzie z Boskością wewnątrz, możesz stworzyć dowolne doświadczenie rzeczywistości, którym chcesz się cieszyć!
Istnieje tyle "prawd" na dany temat, ile jest istot ludzkich na waszej ziemi. Będzie zgoda w wielu sprawach, ale nigdy we wszystkim. To nie ma znaczenia, kochani. Wejdźcie w siebie. Znajdźcie swoje głębsze prawdy i żyjcie zgodnie z nimi.
Jesteście prowadzeni - każdy z was - indywidualnie, przez Boskość, każdy po ścieżce najmniejszego oporu do miłości; każdy z was jest delikatnie kierowany coraz bliżej najgłębszej Prawdy wszystkiego. Jesteście stworzeni z Miłości. To Miłość tchnie w was oddech życia. To Miłość sprawia, że bije wasze serce i sprawia, że obracają się galaktyki. Jest to, i zawsze była, Boska Miłość prowadząca każdego z was po unikalnych i pięknych ścieżkach, jak wiele rzek biegnących swoim indywidualnym torem, a wszystkie wracające do ogromnego Oceanu Miłości.
Niech Bóg was błogosławi! Tak bardzo Was kochamy.
- Anioły
Wiadomość od Ann...
Cześć wszystkim,
Kiedyś przemawiałam na konferencji, gdzie Anita Moorjani również przemawiała. Natychmiast pokochałam jej ducha. Jest ona osobą, która prawie przeżyła śmierć i napisała fantastyczną książkę zatytułowaną "Umierać, aby być sobą". Opowiada, jak w świetle zobaczyła, że wszystko, co kiedykolwiek czuła i robiła, było właściwe dla jej podróży. Każda osoba, która przeżyła bliską śmierć, której słuchałem, mówiła o "słuszności" każdej małej rzeczy, której doświadczyli na ziemi. Mówiąc prostym językiem, nie możemy tego spieprzyć. Miłość w końcu wygrywa. Pytanie tylko, czy po drodze będziemy cieszyć się podróżą, czy też nie.
Jako nastolatek miałem jasność co do wielu moich prawd. Często się o nie spierałam, nie zdając sobie jeszcze sprawy, że wszyscy inni mają swoje własne. Później, w wieku dwudziestu lat, kiedy się rozwiodłam, przeszłam przez intensywny wstyd i poczucie winy, dopóki nie zdałam sobie sprawy, że mój bardzo dobry mąż i ja po prostu nie zostaliśmy wezwani do podążania zgodnymi ścieżkami. Oboje znaleźliśmy wielki pokój w długiej i pełnej miłości rozmowie, w której przyznaliśmy się do naszych osobistych prawd. On był powołany do tradycyjnego życia i rodziny i chciał kobiety, która czułaby to samo. Ja byłam powołana do życia w duchowej służbie i samopoznaniu, a także do osoby, którą jestem teraz. Ścieżki i pragnienia nie pokryły się, ale nasze serca się pokryły, kiedy dzieliliśmy się naszymi prawdami z miłością, szacunkiem i życzliwością. Poszłam na swoją ścieżkę, by żyć życiem, które kocham. On też to zrobił. Prawda, którą się dzieliliśmy, była miłością.
Wiele razy, na pierwszy rzut oka, moja prawda nie jest nawet taka sama jak prawda drogich przyjaciół. Szanujemy to w sobie nawzajem. Znam wielu wspaniałych ludzi w zawodzie lekarza. Kiedyś bałam się ich, kiedy napotykałam fizyczne wyzwania i postanowiłam sama je leczyć. Z czasem, kiedy dzieliliśmy nasze serca, zacząłem głęboko szanować ich zrozumienie paradygmatu medycznego, podczas gdy oni znaleźli głęboki szacunek dla mojego zanurzenia w paradygmacie energetycznym. Nikt nie narzuca niczego nikomu innemu. Dzielimy się pomysłami i wspieramy się wzajemnie na ścieżkach, które wybieramy. Mój własny ojciec jest genialnym naukowcem. Przez lata spieraliśmy się o nasze "prawdy", dopóki obaj nie dorośliśmy i nie zdaliśmy sobie sprawy, że każdy z nas jest jak przysłowiowy ślepiec patrzący na słonia - każdy z nas daje świadectwo o wiele większej rzeczywistości poprzez swoją indywidualną soczewkę. Nasze rozmowy są teraz stymulujące, ekspansywne, a przede wszystkim głęboko kochające.
Jest możliwe, aby mieć rację dla siebie bez potrzeby, aby ktokolwiek inny na ziemi zgodził się z tym. Mówiąc wibracyjnie, jeśli skupisz się na tym, w co wierzysz i co kochasz, będziesz prowadzony do ludzi i sytuacji, które wspierają Cię w Twojej prawdzie i będziesz czuł się prowadzony z dala od tych, którzy tego nie robią. Nie chodzi o to, aby mieć absolutną rację i nie mieć racji, tak jak natura nie nalegałaby na to, aby jedna rzecz w lesie była lepsza od drugiej. Każdy z nas ma swoje miejsce. Wszyscy mamy wspierające środowiska i ludzi, a także tych, którzy nie są tak wspierający. Naszym zadaniem jest jedynie słuchanie naszego wewnętrznego przewodnictwa i odnajdywanie ścieżki, która jest dla nas właściwa w danym momencie. Im bardziej jesteśmy w porządku w sobie, tym bardziej pozwalamy innym być w porządku dla siebie. To, ostatecznie, jest największy pokój.
Tutaj jest kilka wskazówek, aby objąć swoją prawdę bez robienia innych w błędzie ...
1. Poznaj swoją Prawdę. Poświęć czas, aby się z nią połączyć.
Jesteśmy karmieni "prawdami" i pomysłami od momentu, kiedy się rodzimy. Jesteśmy świadkami prawd naszej rodziny. Słyszymy prawdy naszej szkoły. Wchłaniamy prawdy religijne. Słyszymy różne "prawdy" w wiadomościach. Przy tym bombardowaniu energiami i opiniami, konieczne jest regularne poświęcenie cichego czasu, zrzucenie się do naszych serc i zadanie sobie pytania: "Jaka jest moja prawda?". Czasami znasz odpowiedź z łatwością. Innym razem musisz głęboko oddychać i kopać głębiej, i pytać siebie, jedna opcja po drugiej, co ze mną rezonuje?
Jeśli jesteś zdezorientowany, zapisz wszystkie możliwe "prawdy" na dany temat, jakie przychodzą ci do głowy. Następnie spójrz na każdą z nich po kolei i powiedz: "Wierzę, że XXX. XXX jest dla mnie właściwe". Zwróć uwagę na swój żołądek. Rzeczy, które rezonują sprawią, że twój żołądek poczuje się zrelaksowany lub neutralny. Rzeczy, które nie są twoją prawdą, dadzą ci napięte lub nieprzyjemne uczucia.
2. Znajdź sposoby, aby przekazać swoją prawdę jako ofiarę
Niektórych tematów nigdy nie będziesz omawiać. Innymi być może będziesz chciał się podzielić. Zanim znajdziesz się w konfrontacji lub kłótni, poćwicz mówienie swojej prawdy z miłością. "Nie proszę cię, żebyś się zgodził, ale chcę się podzielić tym, dlaczego wierzę w to, co wierzę, a wtedy będę bardzo zainteresowany wysłuchaniem twojej perspektywy....". Jeśli mówisz z pragnieniem, by po prostu podzielić się perspektywą, która jest właściwa dla ciebie, a nie po to, by mieć rację dla wszystkich innych zaangażowanych, rozmowy mogą być prowadzone z miłością i szacunkiem.
3. Wiedz, kiedy milczeć i/lub odejść.
Jeśli ktoś upiera się, że ma rację i nie chce się zgodzić, to słuchaj w ciszy, staraj się zrozumieć albo odejdź. Kiedyś musiałam powiedzieć komuś, kogo bardzo kochałam: "Nie oczekuję, że będziesz się ze mną zgadzać. Szanuję to, że twoja ścieżka jest dla ciebie właściwa i nie marzyłabym o tym, żeby kazać ci się zmienić. Jeśli szczerze nie jesteś w stanie pozwolić mi na ścieżkę, która jest dla mnie właściwa, nadal będę cię kochać, ale nie będziemy już rozmawiać." Kochałem tę osobę i nadal bym to robił, niezależnie od tego, czy pozostaliśmy połączeni, czy nie, ale kochałem też siebie. Znęcanie się nade mną nie miało dla mnie oddźwięku. Szczęśliwie, w tym przypadku, udało nam się przez to przejść. Nie zawsze tak się dzieje, ale kiedy masz rację w sobie, nie potrzebujesz zgody.
Nie zawsze łatwo jest odkryć i żyć naszymi osobistymi prawdami w świecie, który bombarduje nas swoimi własnymi. Niezbędna jest cisza, obecność i czas na połączenie się z samym sobą. Życie zgodnie z naszymi własnymi ideałami i standardami jest niezbędne. Jeśli jesteśmy zadowoleni z siebie i dobrze czujemy się z naszymi własnymi prawdami, nie ma potrzeby ani skłonności do kłótni. Nie ma potrzeby porozumienia czy potwierdzenia.
Tak długo jak jesteś właściwa dla siebie, jesteś na właściwej (dla siebie!) ścieżce!
Miłość i Radość!
Ann
**Source **Channel: Ann Albers
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz