17 grudnia 2021 r. przez Catherine Viel

16 grudnia 2021 r.
Bądź odważny. Znajdź swoją magię. Podążaj za niemożliwym. ~Devney Perry
Naprawdę chcę natychmiastowej manifestacji, i naprawdę chcę tego... teraz.
Żarliwe pragnienie czegoś i próba zamanifestowania tego z powietrza (na przykład przez polecenie sobie uzdrowienia, jak ktoś ostatnio zasugerował), brzmi zarówno niedorzecznie, jak i oczywiście.

Niedorzeczne, ponieważ mogę prosić o uzdrowienie w przekonaniu, że to zadziała, ale wtedy nic się nie zmienia. Ani natychmiast, ani nawet za dzień, miesiąc czy rok. Wydaje się oczywiste, że prośba nie stworzyła dobrego samopoczucia, pomimo tego, co wydawało mi się absolutną wiarą.
Oczywiste, ponieważ wierzę, że uniwersalne prawo mówi, że możemy zamanifestować wszystko, co chcemy (jak również nieumyślnie zamanifestować rzeczy, których nie chcemy). Jesteśmy potężnymi istotami twórczymi, a nasza rzeczywistość jest nasza, aby kształtować ją tak, jak chcemy.
Nie tylko to, na jakimś wewnętrznym poziomie, jestem całkiem pewny, że to jest jedyny sposób, w jaki rzeczy są. Naprawdę mogę powiedzieć mojemu ciału, żeby wyleczyło te artretyczne kości. A skoro już przy tym jesteśmy, to zlikwidujmy zmarszczki, zwiotczałą skórę i niechciane siwe włosy. Chciałabym znów wyglądać na trzydzieści lat, proszę, albo w ogóle na inną wersję mnie. Nie tylko Catherine 2.0, ale zabawną wersję, za którą zawsze skrycie tęskniłam.

Być może nie jesteśmy jeszcze wystarczająco 5D, aby natychmiastowo zamanifestować cokolwiek (a przynajmniej ja nie jestem!). To jest mój zrozumienie że manifestacja pracuje w trzecim wymiarze, ale ponieważ nasz gęstość, to może wziąć looooooonnnng czas zdarzać się. Kiedy nasze życzenie pojawia się dwadzieścia lub trzydzieści lat później, oryginalna próba manifestacji jest dawno zapomniana i wydaje się zupełnie niezwiązana z naszym szczęściem.
Naturalnie, kuszące jest obwinianie siebie o to niepowodzenie w "leczeniu". Moja wibracja jest zbyt niska, nie medytuję... jest wiele sposobów na znalezienie winy. Bardziej zaawansowani duchowi praktycy najwyraźniej wykorzystują siłę swojej woli i suwerenności, a pozytywne, serendipotencjalne rzeczy się zdarzają. Co oni wiedzą lub robią, czego ja nie wiem?
*****

Janine skomentowała ostatnio: "My JESTEŚMY łóżkami medycznymi". Ta deklaracja, w którą ona z całego serca wierzy, utkwiła mi w pamięci. (1)
Jeżeli my sami jesteśmy łóżkami medycznymi, jeżeli jestem moim własnym uzdrowicielem, lekarzem i dostawcą wszystkiego, co dobre, dlaczego nie czuję się obficie zdrowy i dobrze? Bezsprzecznie mam przemysłowe pragnienie bycia zdrowym w każdy możliwy sposób. I z pewnością w ciągu ostatnich sześciu czy siedmiu lat podjąłem wiele i różnorodnych wysiłków, aby osiągnąć doskonałe zdrowie.
Niektórzy mogą zasugerować, że nie pytałem we właściwy sposób lub nie miałem wystarczającej wiary - lub może nie muszę wierzyć, ale po prostu wiedzieć, jak to się mówi o ludziach rozwiniętych duchowo. Ewentualnie, po prostu nie nadszedł jeszcze czas, aby być wolnym od bólu. Cierpienie przez dłuższy czas jest wpisane w mój kontrakt duszy i/lub równoważę karmę.
Każda z tych możliwości jest możliwa, a jeśli jest to umowa duszy lub niepełna karma, to prawdopodobnie nie ma cholernie wiele rzeczy, które mogę z tym zrobić.

Wydaje się to mało prawdopodobne, ale być może w rzeczywistości mam się doskonale. Po prostu tego nie dostrzegam, ponieważ stan mojego ciała nie reprezentuje mojej ludzkiej wizji, pragnienia czy zrozumienia tego, co to znaczy czuć się wibrująco zdrowym i przepełnionym dobrym samopoczuciem.
Ok, trochę wątpię, czy to prawda. Nie potrafię sobie wyobrazić żadnego innego miejsca, poza piekłem, gdzie ból jest preferowaną normą.
*****

Mam też spory element "Po co się męczyć?". Dlaczego miałbym podejmować monumentalny i prawdopodobnie bezowocny wysiłek, aby zamanifestować wolność od bólu, skoro siły zewnętrzne i tak zmienią wszystko, podobno bardzo szybko? Mamy przejść do sfery prawdy, pokoju i dobrego samopoczucia dla wszystkich i wszystkiego na planecie. (2)
Jak Janine również zauważyła w swoim wideo z 6 grudnia, rozumie, że podczas gdy ona w pełni wierzy, że jest swoim własnym łóżkiem medycznym, niektórzy ludzie czują, że są zbyt daleko, aby naprawić swoje ciała poprzez samą siłę woli. I dla nich, oczywiście, są łóżka med.
Nie do końca umieściłam siebie w obozie "zbyt daleko posuniętych", ale być może tak właśnie się czuję. W którym momencie rzucam ręcznik i mówię: "Nie mogę tego zrobić"? Kiedy zrezygnuję z prób uzdrawiania za pomocą Reiki i pomocy wyższych wibracji, albo, przez ostatnie sześć miesięcy, za pomocą Kodu Emocji? Albo nawet bardziej prozaiczne metody leczenia, jak chiropraktyka czy inne opcje z zachodniej, energetycznej i alternatywnej palety. Musi być taki moment po X miesiącach lub latach sumiennych starań, że staje się oczywiste, że to się po prostu nie stanie.
Kiedy zamiast tego pokładam nadzieję w nieuchwytnym pojawieniu się łóżek medycznych? Wiem, że nie jestem jedyną osobą, która na nie czeka, wraz z innymi zmianami w grze, takimi jak nieuchwytny Event. Nie wspominając już o ujawnieniu prawdy o wyborach 2020 i związanym z nimi fiaskiem Covid, a w szczególności o kampanii ludobójstwa szczepionkowego.

Jakikolwiek czas wkrótce będzie bardzo doceniony, drogie Białe Czapki. Nasz szanowny gubernator Kalifornii ogłosił ogólnokrajowy nakaz noszenia masek wewnętrznych do 15 stycznia. (Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia, pamiętajcie też o zachowaniu dystansu społecznego). Zdaję sobie sprawę, że jest to łagodna forma autorytarnej kontroli w porównaniu z miejscami, które naprawdę poddawane są totalitaryzmowi medycznemu, takimi jak Austria czy Australia.
Wymaganie masek to karygodny mandat. W wielu częściach świata podawane są koktajle samobójcze w stylu rosyjskiej ruletki w postaci szczepionek obowiązkowych. Powinienem i liczę swoje szczęście, że żyję w Totalitarian Lite.
*****

Janine zauważa w wielu swoich filmach, że jesteśmy istotami magicznymi. Jest to jeden z powodów, dla których ludzie byli represjonowani i manipulowani przez tysiąclecia.
Ponieważ moja obecność na tej planecie rzekomo sygnalizuje, że zgodziłam się być tutaj w tym burzliwym czasie, chciałabym znaleźć lepszy mechanizm radzenia sobie niż pełna bólu wytrzymałość.
Magia faktycznie brzmi całkiem atrakcyjnie.
Pierwsza kolejność magii dla mnie to wzbudzić trochę świątecznego ducha. W tym domu jest go bardzo mało. Biorąc pod uwagę napompowane daty, które przychodzą i odchodzą bez widocznego postępu w kierunku Światła, nie winię siebie za uczucie irytacji. Dla większości z nas, jestem pewien, że już co najmniej rok temu, ta zabawa w przesuwanie terminów stała się nudna.

Jedyne co mogę zmienić to siebie, ten stary, chrypiący kasztan truizmu. Zmień rzeczy na dobre samopoczucie, szczęście, hojność i radość. Presto change-o, make it so!
Co przypomina mi o Jean-Lucu. Nie jestem zbyt dumny, aby poprosić o energetyczną pomoc z uniwersum serialu z lat 80-tych, ponieważ uważam, że dokładniej przedstawia rzeczywistość niż wiele z tego, co zobaczyłbym w nocnych wiadomościach.
To zadziałało dla Picarda. Z pewnością mogę pożyczyć trochę jego magii, ponieważ wierzę, że naturą magii, tak jak Światła, tak jak Miłości, jest bycie w niekończącym się zapasie, zawsze dostępnym dla wszystkich, którzy jej szukają.
Spraw, aby tak było, w rzeczy samej! 
(1) Tarot by Janine, 12/6/21, https://tinyurl.com/yfsaw5ez
(2) Tarot by Janine, 12/16/21, https://tinyurl.com/5n77nvt2
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz