środa, 13 października 2021

Dlaczego jest reżim Biden-Harris celowo Tanking łańcucha dostaw?

 

Tak, to jest skomplikowane, ale rozwiązania są proste. Potrzebujemy więcej ciał. Potrzebujemy ludzi pracujących na portach, w magazynach, a za kołami ciężarówek, aby uzyskać dostawy do sklepów, aby ludzie mogli je kupić. Jest to tak proste, jak robienie tego, co Ameryka zawsze robiła, tylko więcej i szybciej. To wymaga pieniędzy, ale miliony, które trzeba by naprawić, są niewielkie w porównaniu z miliardami lub bilionami strat gospodarczych, których kraj doświadczy w najbliższych tygodniach, jeśli nie zrobi czegoś w tej sprawie.

Oto moje ujęcie dla JD Rucker Show, a następnie raport Arta Moore'a z WND News Center:
'Everything Is Breaking Down': Kryzys dostaw rośnie 2 miesiące po Biden Vowed to Fix It WND News Center:

Niedobór wszystkiego zbliża się do sezonu świątecznego, ponieważ ponad 150 kontenerowców czeka u wybrzeży Kalifornii, a stocznie kolejowe zatykają się z powodu braku pracowników portowych i kierowców ciężarówek.
Prezydent Biden zapewnił Amerykanów 11 sierpnia, że "te wąskie gardła i skoki cen zmniejszą się w miarę jak nasza gospodarka będzie się leczyć", powołując "wysłannika portów", który będzie współpracował z sekretarzem transportu Pete'em Buttigiegiem.

Biden powiedział wtedy, że jego administracja "łączy operatorów portowych, linie żeglugowe, związki zawodowe, firmy transportowe, kolejowe i inne, aby przyspieszyć działanie portu".

Ale Washington Post, który poparł Bidena w 2020 r., poinformował w szczegółowym felietonie, że "rurociąg handlowy, który każdego roku sprowadza z Azji do Stanów Zjednoczonych zabawki, ubrania, elektronikę i meble o wartości 1 biliona dolarów, jest zatkany i nikt nie wie, jak go odblokować".

Sen. Tom Cotton, R-Ark., powiedział w poniedziałek, że zakłócenia w łańcuchu dostaw "to kryzys".

"To wpłynie na każdego Amerykanina, zwłaszcza tych, którzy najmniej mogą sobie na to pozwolić" - napisał na Twitterze. "Minął już czas, aby prezydent Biden i Pete Buttigieg wyjaśnili, co robią w tej sprawie".

Cotton powiedział, że Biden wybrał Buttigiega na sekretarza transportu, mimo że był on "całkowicie niewykwalifikowany", a teraz były burmistrz South Bend w stanie Indiana "jest nieobecny podczas kryzysu transportowego, który boli Amerykanów z klasy robotniczej".

Buttigieg powiedział w ostatnich wywiadach, że "jest to niezwykle skomplikowana sytuacja", ale rząd trzyma wirtualne "okrągłe stoły" z operatorami portowymi, związkami zawodowymi i prywatnymi firmami. Niemniej jednak, powiedział MSNBC w ostatni czwartek, "wyzwania" będzie nadal, nie tylko "w przyszłym roku lub dwóch, ale w dłuższej perspektywie."

The Wall Street Journal poinformował, że Walmart, Costco i Target czarterują własne statki towarowe, aby importować towary, płacąc około 100.000 dolarów dziennie, czyli cztery razy więcej niż w zeszłym roku.

Transport towarów z Azji do Ameryki Północnej trwa obecnie około 80 dni, czyli dwa razy dłużej niż przed pandemią COVID-19.
Wielu nie wróciło do swoich miejsc pracy

Dyrektor Georgia Port Authority Griff Lynch powiedział w niedzielę w rozmowie z Treyem Gowdy w programie Fox News "Sunday Night in America", że problem zaczął się półtora roku temu, gdy zagraniczne porty zamknęły się z powodu COVID.

"Łańcuch dostaw się zamknął. Łańcuch dostaw jest tylko tak duży, i to zakłócenie jest tym, co odczuwamy dzisiaj. Próbujemy wymusić więcej ładunków przez łańcuch dostaw, a on jest tylko tak duży i tak odporny" - wyjaśnił Lynch.

Buttigieg uważa, że plan infrastrukturalny Demokratów o wartości 3,5 miliarda dolarów pomógłby w rozwiązaniu kryzysu, ale Lynch powiedział, że problem wynika bardziej z braku pracowników niż z braku zasobów.

Lynch zwrócił uwagę, że porty mają obecnie do czynienia z dwukrotnie większą ilością zalegających kontenerów.

"Dosłownie przeszliśmy z 300 mil kontenerów zeszłego lata do 600 mil. To bardzo dużo, a to powoduje zatory. Musimy znaleźć sposób, aby przenieść ładunek," powiedział Lynch.
Wszystko się psuje

The Washington Post poinformował, że średni koszt wysyłki standardowego kontenera z Chin na zachodnie wybrzeże USA osiągnął rekordowy poziom 20 586 dolarów. To prawie dwa razy tyle, ile kosztował w lipcu, który był dwa razy tyle, ile kosztował w styczniu, według indeksu Freightos.

"Konsumenci muszą stawić czoła wyższym cenom i brakom samochodów, butów dla dzieci i sprzętu do ćwiczeń, ponieważ zbliża się sezon świątecznych zakupów" - czytamy w "The Post".

Gazeta zacytowała Briana Bourke, głównego oficera ds. wzrostu w SEKO Logistics, ostrzegając, że problem "znowu się pogorszy, zanim się poprawi".

"Globalne łańcuchy dostaw nie są do tego zbudowane. Wszystko się psuje" - powiedział.

**By JD Rucker
**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz