czwartek, 21 października 2021

Archanioł Michał: Współtwórzmy Nowy Świat

 


Drodzy! Jestem Archanioł Michał!

Przede wszystkim chciałbym coś powiedzieć tej wspaniałej grupie. Współtwórzcie dalej, żyjcie dalej przyszłością, wibrujcie wszystko, co dobre, co chcecie, aby się wydarzyło w przyszłości. Wszystko, co jest robione z radością, wszystko, co jest robione z miłością, przynosi rezultat wielokrotnie lepszy. Więc utrzymuj tę wibrację. Współtwórz, współtwórz dużo. Spraw, aby każde słowo, które wypowiadasz, było spełnieniem marzeń, nie czymś, co dopiero ma się spełnić, ale czymś, co do czego możesz mieć pewność, że już się spełniło.

To tak, jakbyście siedzieli przed wielkim panelem, a przed wami był film waszych czasów. I macie możliwość w tym panelu przesunąć czas do przodu, zobaczyć tam z przodu, jak okno, które pokazuje każdy punkt. Więc otwórzcie te okna, obserwujcie każdy szczegół. Uczyńcie każdy szczegół tak pięknym, jak to tylko możliwe. Ale chciałbym coś zasugerować: współtwórzcie środowisko, oczywiście, ale współtwórzcie ludzi szczęśliwych, dużo się śmiejących, świadomych wszystkiego, co się dzieje.

Oś czasu jest realizowana, każdy krok, każdy punkt jest realizowany z naszej strony. Nic nie pozostaje w tyle. Ale jeśli przejmiecie inicjatywę we współtworzeniu, w podnoszeniu wibracji tego świata, nie tylko przyspieszycie proces, ale także wiele zmienicie. Uświadomcie to sobie, wielu z was może powiedzieć: "Ale ja naruszam wolną wolę wielu, ponieważ tworzę świat, w którym oni żyją". A ja wam powiem nie, ponieważ jeśli tworzycie wspaniałe środowisko, środowisko czystego światła, to przeciwnie, będziecie pomagać waszym braciom zobaczyć siebie w tym środowisku, zapomnieć o wszystkim negatywnym, w czym żyli.

I tak jak w wielkiej fali, energia będzie wzrastać wykładniczo. Gdy wibrujecie szczęśliwymi, uśmiechniętymi ludźmi, nie naruszacie ich wolnej woli, lecz stawiacie ich w pozycji dużo Światła. Tak więc w tym całym procesie jest tylko jedna rzecz, na którą należy uważać: nigdy nie stwarzać sytuacji konfliktowych, nigdy nie stwarzać smutku, nigdy nie stwarzać tragedii, ponieważ to również się odbija.

Jeśli tworzycie zrównoważone środowisko, zmieniacie linię czasu, sprawiacie, że wydarzenia przebiegają łagodniej, ponieważ jeśli wszyscy są szczęśliwi, jeśli wszyscy wibrują wysoko, lekcje zostały już wyciągnięte, więc nie ma powodu, aby wydarzenia były tak głębokie. Niestety, będziecie musieli przejść przez wiele, nic na to nie poradzimy, ponieważ musicie uwierzyć w to, co spowodowaliście na waszej planecie. Ponieważ gdyby nic się nie wydarzyło, zawsze istniałaby wątpliwość: "Możemy to naprawić, możemy żyć dalej tak jak jesteśmy".

Dlatego powinniście przejść przez sytuacje graniczne, niezwykle trudne sytuacje, przez które powinniście przejść, żebyście poznali konsekwencje wszystkiego, co zrobiliście. Nigdy nie rozumie się samo przez się, że nic nie jest karą, nie osądzamy was, ani my, ani Ojciec/Matka Bóg. Niestety siedzimy z tyłu, obserwując wynik wszystkiego, co zrobiliście planecie, nic więcej. Spowodowaliście wszystko to, co się dzieje i wszystko to, co się jeszcze wydarzy.

Majstrowaliście przy strukturze planety. W imię czego? W imię zysku finansowego. Nie myślcie, że każda rzecz, która jest robiona przeciwko planecie, a o której się mówi, że jest "dla dobra wszystkich", ma tę właściwość. Za tym pseudo dobrem kryje się interes finansowy, ile się zyska i jakie odrosty pojawią się jako potomstwo tego wielkiego przedsięwzięcia. Zrobiliście z planetą to, co chcieliście, więc nie ma możliwości uniknięcia tego, co nadchodzi. Ale jeśli nadal będziecie współtworzyć radość, szczęście, Światło, to właśnie to zobaczycie.

Powiedzmy, że im bardziej wibrujecie Światłem, im bardziej wibrujecie harmonią, równowagą, wszystko się wydarzy, ale z dala od was. Nie, nie możemy powiedzieć, że ujdzie wam to na sucho, że nie doświadczycie żadnych problemów, niestety nie. Lecz jeśli utrzymacie tę wibrację na wysokim poziomie, przejdziecie przez wszystko ze świadomością i wyciągniecie wnioski. Jak mówimy już od jakiegoś czasu: Ciężkie czasy nadejdą. Teraz każdy będzie zbierał proporcjonalnie to co zasiał.

Wszyscy z was coś zasiali, może z małymi wyjątkami, nie spowodowaliście niczego przeciwko planecie. Powiedziałbym jednak, że ta liczba jest naprawdę bardzo mała, są to te dusze, które właśnie przybyły z niezwykle otwartą świadomością, które nie zapomniały niczego o tym, po co tu przyszły i skutecznie żyją dla równowagi planety. Reszta, wszyscy bez wyjątku, zrobiliście swoją część dla tego, co jest dzisiaj. I niestety, muszę powiedzieć, że nadal to robicie.

 

Jak więc nie zastosować tej lekcji do wszystkich? Oczywiście ci, którzy podejmowali wielkie decyzje, ci, którzy spowodowali największe zmiany na planecie, zostaną najbardziej dotknięci. Ponieważ możemy powiedzieć, że wielcy ludzie, po prostu żyją tym, co jest im dane. Macie trochę poczucia winy za to, że akceptujecie wszystko, nie kwestionując niczego. Dzisiaj zaczynacie kwestionować wiele rzeczy; stworzyliście prawa, ale są one rzadko stosowane i przestrzegane.

Jakie jest więc rozwiązanie? Powiedziałbym, że w tej chwili nie ma. Rozwiązaniem będzie dla was dosłowne odczucie w swojej własnej skórze wszystkiego, co spowodowaliście, bezpośrednio lub pośrednio. Nie ma od tego ucieczki. Ale nalegam jeszcze raz, im bardziej tworzycie zrównoważoną, piękną planetę, gdzie wszyscy są szczęśliwi, żyją harmonijnie razem, tym bardziej wasze otoczenie staje się łagodniejsze, staje się lżejsze. Wszyscy przejdą. Nie będzie nikogo na planecie, komu by to uszło na sucho, kto by przez coś nie przeszedł. Wszyscy przejdą, na różnych poziomach, na różnych głębokościach.

Więc nie zniechęcajcie się, nadal współtwórzcie; nadal wyobrażajcie sobie tę piękną i wspaniałą planetę, zrównoważoną, świadomą tego, co zabiera i co wkłada do ziemi, co zabiera i co wkłada do oceanów, co zabiera i co wkłada do powietrza. Bądźcie świadomi, moi bracia i siostry. Nadszedł czas na świadomość, nie bądźcie jak struś, który wsadza głowę w ziemię. To na nic się nie przyda. Ponieważ jeśli wbijacie swoją głowę w ziemię i mówicie: "To nie zależy ode mnie", zostaniecie mocno uderzeni, aby wasza lekcja została dogłębnie przyswojona. Teraz, jeśli macie sumienie i prosicie Gaję o przebaczenie i wibrujecie myśląc o przyszłości jako o wspaniałej, zrównoważonej planecie, gdzie wszyscy żyją w harmonii, to również odbije się to echem i wasza lekcja, otrzyma pewne ulgi.

Ale przypominam wam jeszcze raz: Nie róbcie niczego z interesem, ponieważ jeśli zaczniecie, "Och, zacznę mówić dużo miłych rzeczy, tak, że moja lekcja jest lekka"; i wtedy, zadaję wam pytanie: Czy to było z serca? Jeśli to było z serca, tak, dostałeś punkty na lekcji, będziesz potrzebował mniej ocen, aby zdać rok. Jeśli to było całkowicie z umysłu, tylko po to, żeby ładnie wyglądać, uważaj, bo możesz dostać negatywną ocenę, a twoja lekcja stanie się niezwykle potężna.

Tak więc podążając tym tokiem rozumowania, chciałbym zaprosić was wszystkich: Wibrujmy razem, stwórzmy nową planetę, stwórzmy nową rasę świadomą całej swojej roli na tej planecie. Dlatego zapraszam was w przyszłą środę, na nasze dwutygodniowe spotkanie, abyście przynieśli listę wszystkiego, co chcecie wibrować dla planety. I nie używajcie zwrotu "chcę"; używajcie zwrotu "widzę, czuję, żyję", które są zwrotami teraźniejszości, gdzie manifestuje się rzeczywistość.

"Chcę, pragnę" jest prośbą, a to nie jest sposób, w jaki tworzycie; tworzycie poprzez wiarę w to, co jest mówione i widziane. Więc jest to "Widzę, czuję, żyję, postrzegam, jestem". To są zdania, które musisz pisać, pisać dużo. Umieśćcie tam wszystko, co chcielibyście przeżyć za jakiś czas. Nie będę określał czasu, powiem, że bardzo szybko. Nie wpisuj dat, bo możesz wpisać datę i opóźnić proces, więc nie wpisuj dat. Po prostu róbcie afirmacje, tak jakby to było dzisiaj: "Widzę, czuję, żyję" i zapiszcie świat, którego pragniecie. Teraz zróbcie to indywidualnie, znów zapominając o drugim. Każdy z was jest w stanie stworzyć świat, jakiego pragnie.

Więc piszcie. I nie chcę niczego mechanicznego, chcę pisma odręcznego, ponieważ to tam będzie wasza energia, nie zrobiona przez maszynę. Możesz zacząć od "Jestem", to byłoby fantastyczne. Tak więc jest zadanie, w środę dowiesz się, co zrobić z tym zadaniem. Tak więc masz 2 dni, aby to wszystko stworzyć, dużo pisać, ułożyć piękny, idealny świat, a ty już w nim żyjesz. To jest to, czego ja chcę. Nie ma o co pytać, nie ma w co wątpić. Czyńcie każdego z was z waszą rolą. Czyńcie każdego z was z waszą własną świadomością. "Ach, ale ja nie jestem

nie jestem w stanie niczego stworzyć". Więc powiedziałbym, że wasza świadomość jest bardzo opóźniona, ponieważ jeśli w tej chwili odpowiadacie mi, że nie widzicie nic dobrego w przyszłości, naprawdę powiedziałbym wam po prostu, żebyście przygotowali się do waszych lekcji. Ponieważ jeśli straciliście zdolność do marzeń, zdolność do widzenia pięknych rzeczy, to szkoda; i wibrujecie, wewnątrz energii, która jest wszędzie wokół was. To wszystko, co zamierzam wam powiedzieć.

Niech więc każdy z was zrobi swoją część, nie wymieniając się klejem z małym przyjacielem. To jest dowód na to, że nikt nie rozmawia ze sobą. Bo jeśli weźmiesz czyjś pomysł, dostaniesz zero na to pytanie. Każdy musi ułożyć swój własny świat, tak jak chce go widzieć jutro, za miesiąc, za rok, nie ma znaczenia czas, może to być za sekundę. Chcę, żeby ta energia została zapisana i żeby każdy pisał dla siebie, a nie dla innych, i nie kopiował czegoś, co inni już napisali. Bądźcie uczciwi wobec siebie.



Ja bym tylko powiedział, że jeśli próbujesz oszukiwać na egzaminie, jeśli próbujesz wstawić to, co napisał twój kolega, to nie oszukujesz nas, oszukujesz siebie, a twoja ocena będzie proporcjonalna do tego, co napisałeś, co stworzyłeś dostaniesz ocenę, to co skopiowałeś będzie miało punkty ujemne. To gwarantuję. Więc niech każdy z Was pisze co mu przyjdzie do głowy, niech tworzy swój świat. A dla tych którzy lubią bawić się wszystkim, żartować, pisać bzdury, mówię że to też się odbije echem. I zobaczycie rezultat waszych żartów.

Bądźcie więc bardzo współczujący, bardzo głębocy w tym, co zamierzacie napisać, i piszcie sercem. Myślcie, marzcie o tym, co chcielibyście zobaczyć jutro lub pojutrze, nieważne kiedy, i przelejcie to na papier. A w środę będziesz wiedział, co z tym papierem zrobić. Tak więc zdaję egzamin. To nie jest praca domowa, w której można wymieniać się pomysłami. To jest sprawdzian, w którym każdy z was zrobi swoje, a wynik otrzymacie stosownie do waszego wysiłku. I powiem więcej, do tych, którzy chcą się wykazać i zamierzają napisać dziesięć kartek, uważajcie, bo to też się odbija.

Może kolega z klasy napisze jedno zdanie, ale napisał je z taką miłością, z takim zaangażowaniem, z taką pewnością siebie, że dostanie 10. A wy, którzy napisaliście dziesięć stron, myśląc, że w ten sposób pokażecie się, dostaniecie niską ocenę, ponieważ pozwoliliście przemówić waszemu ego, a nie sercu. Więc moi bracia, ile napiszecie? Słuchajcie waszych serc, nie prosiłem o kartki i kartki. Prosiłem tylko, byście pisali świat, jaki chcecie, ale pisali sercem, byście mogli skutecznie zdobywać punkty na tym teście.

**Kanał: Vania Rodriguez

**Tłumaczenie: EraofLight.com
**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz