czwartek, 8 lutego 2024

"Trójkąt Alaski", w którym od 1970 roku zaginęło 20 000 osób



Autor: Bethan Sexton

Na słabo zaludnionym obszarze Alaski, gdzie zaobserwowano setki UFO i "wielkich stóp", od 1970 roku zaginęło 20 000 osób.

Podczas gdy wielu słyszało o Trójkącie Bermudzkim, skrawku oceanu na Karaibach znanym z tajemniczych katastrof lotniczych i żeglarskich, tak zwany Trójkąt Alaski zdołał w dużej mierze prześlizgnąć się pod publicznym radarem, mimo że wskaźnik zaginionych osób jest ponad dwukrotnie wyższy niż średnia krajowa.

Obszar ten, położony pomiędzy Juneau, Anchorage i małym miasteczkiem Barrow, jest podobno siedliskiem aktywności paranormalnej.

Wyjaśnienia dziwnego zjawiska wahały się od wszystkiego, od aktywności kosmitów po potężne pola elektromagnetyczne w okolicy, podobne do tych znalezionych w Trójkącie Bermudzkim.

Lokalne legendy odnoszą się do stworzenia "sasquatch" terroryzującego miasta. Obejmuje to jedną osadę o nazwie Portlock na południowym krańcu Półwyspu Kenai, która została opuszczona w latach pięćdziesiątych XX wieku po tym, jak mieszkańcy wioski zostali "zaatakowani i zabici" przez nieznane stworzenie, które nazwali Nantinaq.

W ostatnich latach obszar ten był jednak tłem dla tysięcy niewyjaśnionych zniknięć.

Pomimo tego, że Alaska jest zamieszkana w zaledwie jednym procencie, ma zdecydowanie najwięcej zaginionych osób w porównaniu z jakimkolwiek innym stanem, ze średnią 42,16 na 100 000, zgodnie z World Population Review.

 Kolejnym stanem pod względem liczby zaginionych osób jest Arizona z 12,28, co stanowi dwukrotność średniej krajowej wynoszącej 6,5 osoby na 100 000.

Jedno z pierwszych zaginięć, które wzbudziło zainteresowanie Trójkątem Alaski, miało miejsce w 1972 roku, kiedy to przedstawiciele USA Hale Boggs i Nick Begich wraz z pomocnikiem i pilotem zniknęli po podejrzanej katastrofie lotniczej.

Uważa się, że grupa podróżowała z Anchorage do Juneau, kiedy spadła, ale mimo prawie 40 dni poszukiwań nigdy nie znaleziono wraku ani ciał.

Niedawno Shanna Oman, lat 43, zaginęła podczas wizyty u przyjaciela w Fairbanks 3 czerwca 2019 roku. Oman umówiła się na podwiezienie do domu z przyjacielem, ale nigdy się nie zmaterializowała ani nie wróciła do domu.

Wyjechała bez żadnych rzeczy ani psa, a jej zniknięcie wprawiło w zakłopotanie władze, które przez wiele dni prowadziły poszukiwania przy użyciu helikopterów i psów.

Nawet doświadczeni outdoorzy nie są bezpieczni. W 2011 roku ratownik górski Gerald DeBerry, lat 43, wyruszył z grupą w Góry Białe, około 70 mil na północ od Fairbanks, aby szukać zaginionej kobiety, ale nigdy nie wrócił z wyprawy.

Rok później jego quad został odnaleziony z wyłączonym silnikiem, ale bez śladu właściciela.

Różne teorie spiskowe zostały przedstawione jako wyjaśnienie masowych zaginięć w okolicy.

Badacz terenowy Ken Gerhard powiedział History Channel, że trójkąt może być "nikczemnym wirem", obszarem w kształcie pastylki o zwiększonej sile elektromagnetycznej.

 Powiedział: "Teoria głosi, że te konkretne obszary są naładowane energią geoelektromagnetyczną, a obfitość energii elektromagnetycznej powoduje dziwne rzeczy".

W nowym filmie dokumentalnym Discovery przeprowadzono wywiady z ludźmi, którzy mieli jedne z najbardziej fascynujących doświadczeń paranormalnych. Wśród nich znalazł się Wes Smith, który widział "bardzo dziwne" trójkątne obiekty latające bez wydawania żadnego dźwięku.

Powiedział: "To tak, jakby wszystko, czego kiedykolwiek cię nauczono, wyleciało przez okno, bo jak to możliwe?".

Ekspert ds. UFO Debbie Ziegelmeyer powiedziała Daily Star, że niewielka populacja Alaski czyni ją "atrakcyjną" dla istot pozaziemskich.

"Mogą udać się tam, gdzie chcą" - powiedziała Debbie, która jest badaczem zespołu Star Team dla MUFON. "Na tym polega atrakcyjność Alaski".

MUFON uważa, że kosmici mogą próbować szpiegować technologię wojskową prezentowaną w Trójkącie Alaski i wskazuje na wzrost liczby obserwacji UFO od czasów II wojny światowej.

Jednym z największych zaginięć była utrata 44 członków personelu wojskowego na pokładzie samolotu Douglas C-54 Skymaster lecącego z Alaski do Montany. Pomimo jednej z największych wspólnych misji poszukiwawczo-ratowniczych przeprowadzonych przez władze kanadyjskie i amerykańskie, nigdy nie znaleziono żadnego śladu.

W międzyczasie kryptozoolog Cliff Barackman powiedział, że "wszystko, dowolnej wielkości" może ukrywać się na pustkowiach Alaski.

Powiedział: "Z tak fantastycznym siedliskiem i tak niewielką liczbą ludzi, z którymi można konkurować, Sasquatche w zasadzie rządzą Alaską".


**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz