
Myślę, że jednym z wielkich błędnych przekonań na temat kryzysu gospodarczego jest to, że rozwiązania są zawsze zależne od scentralizowanych działań rządowych. W rzeczywistości większość katastrof finansowych jest spowodowana przez zbyt wiele działań i zaangażowania rządu. Banki centralne, takie jak Rezerwa Federalna, są również głównymi winowajcami; jak przedstawiłem to w zeszłotygodniowym artykule, ich machinacje, które są niezależne od nadzoru rządowego, należą do kategorii celowego sabotażu. Fed finansuje korupcję poprzez tworzenie pieniądza fiat, podczas gdy urzędnicy państwowi i korporacje wykorzystują te pieniądze, by siać spustoszenie w naszym standardzie życia.

proste i logiczne rozwiązania naszych problemów gospodarczych, na które "elity" nie chcą pozwolić
Likwidacja Fedu rozwiązałaby problem pieniądza fiat, ale zanim nasz naród będzie w stanie naprawić sytuację, trzeba jeszcze uporać się z szeregiem polityków i biurokratów kierujących się swoimi planami.
Jednym z oczywistych sposobów naprawienia naszego systemu byłoby najpierw zmuszenie rządu do mniejszej ingerencji. Za punkt odniesienia niech posłuży powszechna narracja medialna wokół pandemii wirusa Covid. Wraz z Białym Domem media były głównym motorem irracjonalnego strachu przed rozprzestrzenianiem się wirusa covid, który okazał się niewielkim zagrożeniem w porównaniu z szumem, ponieważ średni współczynnik śmiertelności w wyniku zakażenia wyniósł nie więcej niż 0,27%. Jednak w odpowiedzi na wirusa, który stanowił śmiertelne zagrożenie dla mniej niż jednej piątej 1% populacji, biurokraci ogłosili stan zagrożenia narodowego, wymagający szalonych i niekonstytucyjnych blokad.
Blokady zaszkodziły gospodarce w sposób, który ludzie dopiero teraz zaczynają sobie uświadamiać - w całym kraju zlikwidowano setki tysięcy małych firm.
Co więcej, establishment zareagował na wywołaną przez siebie implozję gospodarczą, drukując za pośrednictwem Fedu ponad 6 bilionów dolarów nowych pieniędzy tylko w 2020 roku. Te pieniądze z helikoptera, czyli test beta UBI (Universal Basic Income), przyspieszyły katastrofę stagflacyjną i przyczyniły się do wzrostu cen artykułów pierwszej potrzeby do 40-letniego maksimum (to oficjalna liczba).
Media twierdzą, że to "kowid, który spowodował krach", ale to kłamstwo. To reakcja na covid spowodowała krach. Wirus był przypadkowym elementem sabotażu gospodarczego zainicjowanego przez rządy i banki centralne. Jak widzieliśmy, w konserwatywnych czerwonych stanach, które sprzeciwiły się blokadom i nakazom szczepień, działalność gospodarcza kwitła, podczas gdy lewicowe niebieskie stany cierpiały. A co te niebieskie stany dostały w zamian za swoje ekonomiczne poświęcenie? Nic. W niebieskich stanach nadal szalały zakażenia wirusem Covid, a liczba zgonów często przewyższała liczbę zgonów w stanach czerwonych o podobnej wielkości populacji.
Innymi słowy, blokady, nakazy noszenia masek i próby wymuszania szczepień za pomocą tyranii medycznej uratowały ZERO istnień ludzkich, a być może nawet pogorszyły sytuację.
Takie jest dziedzictwo rządowego mikrozarządzania (i tak, nie zapominajmy, że Trump również zgodził się na te blokady na początku pandemii). Biden jest tylko brudasem, który kontynuował te działania mimo ogromnej liczby dowodów na to, że nie są one skuteczne).
Chociaż wydarzenie związane z kokidami w dużym stopniu ilustruje mój punkt widzenia, istnieje wiele głęboko zakorzenionych problemów spowodowanych przez interwencje rządowe, które składają się na jedną wielką katastrofę fiskalną. Wiele z tych zagrożeń wymaga zasadniczego, ale gruntownego powrotu do podstaw, co elity rządowe rzadko podejmują i za wszelką cenę starają się powstrzymać. Oto kilka przykładów...
Inflacja i stagflacja? Wycofaj dolara za pomocą twardych towarów
Rezerwa federalna i jej sługusy przez ponad sto lat próbowali przekonać opinię publiczną, że standard złota w naszej walucie jest tym, co wywołało Wielki Kryzys i co może spowodować przyszłe kryzysy. Twierdzą, że ograniczenia w drukowaniu pieniądza dławią płynność i zaburzają prędkość. To jest kłamstwo.
Były prezes Fedu Ben Bernanke otwarcie przyznał w 2002 roku w przemówieniu wygłoszonym na cześć Miltona Friedmana, że to BANK CENTRALNY, a nie standard złota, spowodował załamanie deflacyjne w latach trzydziestych XX wieku. Ta rzadka chwila prawdy ze strony urzędnika Fedu była być może spowodowana ogromną ilością dowodów, które Friedman często przytaczał, a które przeczyły pierwotnej propagandzie antyzłotej. A może stało się tak dlatego, że elity bankowe nie widziały w Friedmanie szczególnego zagrożenia i uznały, że i tak nikt z opinii publicznej nie przeczyta przemówienia Bernankego.
W rzeczywistości fundamenty towarowe utrzymywały amerykańską gospodarkę w ryzach przez stulecia, dopóki nie pojawił się Fed i rząd nie zaczął powoli usuwać złota z pola widzenia. Od tego czasu wszystkie kolejne kryzysy gospodarcze były coraz gorsze. Kiedy stosuje się standard towarowy, zawsze następuje stabilizacja. Wystarczy spojrzeć na to, co wydarzyło się ostatnio w Rosji - jej waluta znalazła się w trendzie spadkowym z powodu międzynarodowych sankcji, ale kiedy w zeszłym tygodniu ponownie otwarto rynki, kurs rubla wzrósł do normalnego poziomu. Dlaczego? Ponieważ Putin powiązał walutę ze złotem. To naprawdę takie proste.
Stany Zjednoczone i część Europy stoją w obliczu katastrofy inflacyjnej, która w dużej mierze wynika z niekontrolowanej chciwości banków centralnych i wydatków rządowych. Jedynym sposobem na zabezpieczenie dolara jako stabilnego zasobu bogactwa jest zastąpienie go twardymi towarami, takimi jak metale szlachetne (między innymi). Może to doprowadzić do utraty przez dolara statusu rezerwy światowej, ponieważ od tego momentu drukowanie fiatów będzie niemożliwe, ale mam dobrą wiadomość dla tych, którzy nienawidzą idei oparcia dolara na towarach: I tak stracimy status rezerwy światowej, a stanie się to wkrótce.
Jedna trzecia ludności świata, w tym Rosja, Chiny i Indie, już teraz uniezależnia się od dolara w handlu dwustronnym. Równie dobrze Stany Zjednoczone mogą zaakceptować ten fakt i przygotować się do złagodzenia skutków nadchodzącego załamania walutowego, wspierając dolara towarami.
Niedobór ropy i inflacja energetyczna? Przestań przeszkadzać w poszukiwaniach ropy
Na początku lutego bieżącego roku administracja Bidena złożyła wnioski prawne, które wstrzymały nowe dzierżawy ropy i gazu, w tym poszukiwania, z powodu konfliktów dotyczących "kosztów klimatycznych". Ta ingerencja w niezależność naftową Ameryki to tylko jeden z wielu przykładów, począwszy od sabotowania przez Bidena rurociągu Keystone w 2021 roku. Co ciekawe, w sytuacji gdy ceny gazu podwoiły się od czasu objęcia urzędu przez Bidena, Biały Dom twierdzi, że nie ma nic wspólnego z inflacją energetyczną i nie uniemożliwia wierceń w USA.
W tym samym czasie Rosja podpisała z Chinami kilkudziesięcioletni kontrakt na dostawę ropy i gazu oraz przygotowywała grunt pod budowę dużego rurociągu, który ma zostać ukończony do 2025 roku. I owszem, Chiny wraz z Indiami są w stanie wchłonąć większość ropy i gazu, od których Europa mogłaby odstąpić, gdyby wprowadziła sankcje energetyczne. Rosja planowała przyszłość w czasie, gdy USA przechodziły od niezależności energetycznej i statusu eksportera netto do ponownego uzależnienia się od autorytarnych reżimów w świecie arabskim. Dlaczego?
Wymówką Bidena jest zwykle panika klimatyczna. Według NOAA w ciągu ostatnich 100 lat temperatura na Ziemi wzrosła tylko o JEDEN STOPIEŃ Celsjusza, więc główny argument przeciwko produkcji ropy w USA opiera się na błędnym założeniu, że węgiel produkowany przez człowieka ma jakikolwiek wpływ na zmiany klimatyczne. Ale może to oszustwo węglowe jest tylko odwróceniem uwagi od czegoś innego?
Aby rozwiązać wszelkie problemy z podażą i popytem w USA, wystarczy ponownie rozpocząć produkcję na poziomie, który był łatwo osiągalny w 2020 roku. Co jednak, jeśli to nie kurczenie się podaży jest główną przyczyną inflacji ropy?
Chciałbym zauważyć, że dolar jest nie tylko światową walutą rezerwową, ale także globalną walutą petrochemiczną. Do niedawna prawie cała ropa naftowa była przedmiotem międzynarodowego obrotu w dolarach. Spadek lub załamanie się siły nabywczej dolara w wyniku drukowania pieniędzy i gwałtownej inflacji jest raczej bezpośrednią przyczyną wzrostu cen ropy, a kwestie podaży są drugorzędne.
Gdyby dolar miał się załamać z powodu inflacji, ropa byłaby jednym z pierwszych sygnałów ostrzegawczych. W sytuacji, gdy władze blokują nowe wydobycie ropy i utrudniają najbardziej efektywny kosztowo transport ropy (rurociągi), wymyślony spadek podaży staje się bardzo skuteczną zasłoną dymną dla śmierci dolara.
Kryzys spowodowany niszczeniem waluty przez rząd i Rezerwę Federalną można by wtedy zwalić na problemy z łańcuchem dostaw i "zagrożenia" klimatyczne. Z tego właśnie powodu establishment nie chce dopuścić do wzrostu wydobycia ropy naftowej w USA w przyszłości. Nie mogą dopuścić do tego, by opinia publiczna zdała sobie sprawę z niepewnej sytuacji, w jakiej znajduje się nasza waluta.
Współzależność łańcucha dostaw przyczyną niedoborów? Przywróćmy produkcję
Istnieje wiele powodów, dla których produkcja opuściła Stany Zjednoczone - od chciwych i skorumpowanych związków zawodowych, które windują płace, przez wyższe podatki i koszty gruntów, po niezwykle tanie przesyłki od zagranicznych eksporterów.
Istnieje również teoria, że amerykańskie fabryki zostały przeniesione do takich miejsc jak Chiny, aby celowo zmusić społeczeństwo do globalnej współzależności. Innymi słowy, utknęliśmy z takim łańcuchem dostaw, jaki mamy, nie dlatego, że jest to najlepszy system, ale dlatego, że globaliści tak chcą.
Jest mało prawdopodobne, aby rząd federalny i elitarny establishment kiedykolwiek pozwoliły na powrót prawdziwej produkcji do USA w sposób, który uczyniłby nas bardziej samowystarczalnymi.
Dopóki nasz kraj polega na towarach i surowcach z innych krajów, dopóty jego przetrwanie będzie zależne od globalnego łańcucha. Całkowite uniezależnienie się może być niemożliwe, ale moglibyśmy produkować znacznie więcej w kraju niż obecnie.
Rządy stanowe mogłyby stworzyć zachęty do produkcji w swoich granicach poprzez zniesienie podatków od nieruchomości, obniżenie podatków stanowych i ochronę firm przed niektórymi przeszkodami federalnymi, takimi jak ograniczenia emisji dwutlenku węgla.
Tak długo, jak firmy te nie będą wspierać inicjatyw antywolnościowych pieniędzmi, które zarabiają, należy im pomagać, aby w USA powróciły prawdziwe miejsca pracy i prawdziwa produkcja.
Chciałbym również zauważyć, że jeśli stany chcą przetrwać nadchodzący kryzys finansowy, który wkrótce nadejdzie, będą musiały zacząć ignorować federalne ograniczenia dotyczące użytkowania ziemi i produkcji surowców (takich jak ropa czy węgiel).
Niektóre przepisy dotyczące ochrony środowiska są dobre, ale niektóre są bezsensowne i mają na celu jedynie kontrolowanie, a nie ochronę. Jeśli cokolwiek ma się zmienić na lepsze, państwa będą musiały przeciwstawić się tym przepisom.
Kryzys zadłużenia i płynności? Pozwólmy stanom tworzyć własne banki i waluty
Stan Dakota Północna ma ciekawy model niezależności ekonomicznej, który wykorzystuje bank państwowy stworzony specjalnie po to, by pomagać firmom w Północnej Dakocie. Powiedziałbym, że to dziwne, że ten pomysł nie stał się popularny w całym kraju, ale rozumiem, że gdyby tak się stało, rząd federalny i bankierzy centralni byliby bardzo niezadowoleni.
Chodzi o to, że choć konstytucja wyraźnie stanowi, że jedynym emitentem amerykańskiej waluty jest Skarb Państwa, to uczyniono to w czasach, gdy nasza waluta miała oparcie w złocie i srebrze i nie było skorumpowanego pośrednika w postaci banku centralnego.
W rzeczywistości Skarb Państwa jest obecnie drugorzędnym organem wobec Rezerwy Federalnej, a konstytucyjne przepisy dotyczące pieniądza zostały już złamane. Nadszedł czas na nowy model waluty i nowy model bankowości.
Oficjalny bank w każdym stanie mógłby zdecentralizować władzę nad długiem i stopami procentowymi z dala od Rezerwy Federalnej, tworząc coś bliższego wolnorynkowemu odkrywaniu stóp procentowych niż dyktatowi stóp procentowych kontrolowanemu przez Fed.
Każdy stan mógłby również emitować chipy walutowe, które byłyby legalne do użytku tylko w granicach tych stanów. W ten sposób powstałaby dodatkowa siatka bezpieczeństwa chroniąca dolara przed inflacją.
Innymi słowy, decentralizujemy system bankowy i oferujemy państwom alternatywne rozwiązania, które funkcjonują nie tyle jako waluty konkurencyjne, ile jako waluty równoległe lub uzupełniające, mające oparcie w określonych towarach i wymienialne na nie.
Wierzę bardzo mocno, że ten model (wraz z kilkudziesięcioma innymi działaniami, na których omówienie nie mam tu miejsca) może uratować nasz kraj przed dekadami złego zarządzania gospodarką i sprowadzić nas z powrotem na skraj inflacji i katastrofy zadłużenia.
Stany mogłyby to zrobić bez zgody rządu federalnego czy Rezerwy Federalnej, ale nie mam wątpliwości, że elity byłyby wściekłe.
Nie ma wątpliwości, że stany będą musiały oddzielić się od krajowego systemu finansowego i stworzyć alternatywne rozwiązania, gdy tylko zdadzą sobie sprawę, że dolar się załamuje, a stagflacja nie zniknie. A kiedy to zrobią, establishment uzna takie działania za równoznaczne z "insurekcją".
W międzyczasie każdy może poczynić w swojej społeczności lokalnej wiele przygotowań, aby uchronić się przed zagrożeniami ekonomicznymi. Są tacy, którzy twierdzą, że działania lokalne to tylko prowizorka i należy podjąć więcej działań na szczeblu krajowym. Mają oni częściowo rację; w dłuższej perspektywie czasowej konieczna jest szersza organizacja w kierunku powrotu wolnych rynków, a także zwolnienia w gospodarkach państwowych. Na krótką metę musimy zrobić, co w naszej mocy.
W ostatecznym rozrachunku najbardziej przejrzyste rozwiązania naszego fiskalnego losu nie są realizowane, ponieważ elity NIE CHCĄ ratować gospodarki, a przynajmniej nie w taki sposób, który doprowadziłby do zmniejszenia ich władzy. Chcą jeszcze większej władzy i centralizacji, która wykracza poza granice państw i przenosi się do sfery globalnego zarządzania. Naprawa systemu nie jest możliwa, ponieważ oni na to nie pozwalają.
Oznacza to, że naprawa, która uratuje nas na dłuższą metę, będzie tą, która umożliwi postęp wszystkim innym, a tą naprawą jest usunięcie tych ludzi z pozycji wpływów i władzy. Nie da się naprawić ciała po chorobie, dopóki nie zostanie wyeliminowana choroba, która ją wywołała. Na razie możemy jedynie utrzymywać kraj w stanie podtrzymywania życia, dopóki nie zostanie zastosowane lekarstwo.
By Brandon Smith
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz