
Przez prawie 2 lata ludzkość przechodziła przez skoncentrowany, zbiorowy proces śmierci/odnowy/odrodzenia. Idziemy naszą drogą poza starą matrycę kontroli, gdy ona zapada się wokół nas. Iluzje, które trzymały stary świat razem są ujawniane. W miarę jak zaczynamy widzieć wyraźniej, możemy doświadczać żalu... wszystkie siedem etapów żalu przeplatają się i nakładają na siebie. Przeplatają się również nasiona nowego i nadzieja na nowy początek, zbudowany na solidniejszych podstawach, takich, które są bardziej zgodne z tym, kim naprawdę jesteśmy.
Być może myślisz sobie: "O czym ty mówisz? Stary świat i stara kontrola rozpadają się? Stare systemy kontroli są silniejsze i głośniejsze niż kiedykolwiek!". Na powierzchni może się wydawać, że struktura kontroli zacieśniła swój uścisk, wprowadzając dystopijną nową rzeczywistość, która jest daleka od nowej Ziemi, którą sobie wyobrażaliśmy. Jednakże, czego nauczyłeś się o procesie, który zachodzi, kiedy zaczynasz w końcu porzucać stary, destrukcyjny wzorzec lub kiedy w końcu zaczynasz odchodzić od toksycznego związku? Ten wzorzec lub osoba staje się głośniejsza. Zaczyna wypowiadać groźby typu: "Beze mnie jesteś niczym! Nie będziesz w stanie beze mnie przetrwać, nigdzie pójść ani nic zrobić! Nikt nie będzie chciał być przy tobie!". Nasze rządy i media używają podobnych słów, zachowując się dokładnie tak, jak robiłby to nadużywający partner, gdy wie, że zamierzasz odejść.
"Im większe parcie, tym większe odepchnięcie" to coś, co przewija się w tych wiadomościach od marca 2020 roku, co oznacza, że im bardziej kontrolujący i przymuszający staje się rząd i im bardziej bezsensowne stają się zasady, tym bardziej ludzie będą odpierać. Jest też odwrotnie: im bardziej ludzie się budzą, odpychają i powstają, tym bardziej szalona staje się reakcja tych (dawniej) u władzy i kontroli.
Jako ludzkość, jest to nasz zbiorowy moment Powstania Feniksa, jako że przechodzimy do pełnego Odrodzenia Feniksa w nadchodzącej dekadzie. Jednakże, jak w przypadku każdej transformacji, odrodzenie jest zawsze poprzedzone śmiercią starego. Ze śmiercią przychodzi smutek we wszystkich jego formach.
Wielu z nas doświadcza siedmiu etapów żalu, w nieszczególnej kolejności, przechodząc z jednego etapu do drugiego i z powrotem. Czasami spędzamy tygodnie na jednym etapie, innym razem doświadczamy kilku w ciągu jednego dnia.
SIEDEM ETAPÓW TO:
Szok i zaprzeczenie
Możemy doświadczać tego w sposób powtarzający się za każdym razem, gdy odsłaniana jest kolejna warstwa iluzji, i za każdym razem, gdy uświadamiamy sobie/rzeczywistniamy prawdę, której nie byliśmy świadomi. Czasami szokowi towarzyszy ostra jasność i podwyższona świadomość tego, co jest. Innym razem szokowi towarzyszy jego pochłaniający szok przyjaciel - Zaprzeczenie. Zaprzeczenie może być emocjonalnym i mentalnym mechanizmem radzenia sobie, kiedy coś jest zbyt szokujące, aby można było to natychmiast przyjąć.
W miarę jak przebudzenie wzrasta, te wstrząsy przychodzą ciężko i szybko. Może to przypominać bycie w wagonie dodgem, który co kilka minut jest rozbijany. Dla tych, którzy nie są już w stanie zaprzeczać, rozproszenie uwagi może służyć jako pseudo pochłaniacz wstrząsów. Choć ciągłe rozpraszanie się nie jest najzdrowszą rzeczą, znalezienie zdrowych sposobów na tymczasowe odwrócenie uwagi może pomóc zachować zdrowy rozsądek i koncentrację w chwilach, gdy tego wszystkiego wydaje się zbyt wiele.
Ból i poczucie winy
Ból związany z żałobą nie jest związany tylko z fizyczną śmiercią. Może on wynikać z każdego rodzaju utraty lub zakończenia (związku, pracy, kariery, domu itp.). Może być wywołany przez oszustwo i zdradę. Puszczenie sen, konfrontacja z tym, kim ktoś naprawdę jest, uświadomienie sobie, że coś nie było to, co myślałeś, że to było, nie mogąc zobaczyć lub odwiedzić bliskich przez długi czas, wykluczone ze spotkań i społeczeństwa, wszystkie te rzeczy mogą przynieść ból żalu.
Jako wrażliwców i empatów to naturalne, aby nie tylko czuć się głęboko, ale także czuć, lub przynajmniej być świadomy, co wszyscy inni czują też. To może być bolesne, aby zobaczyć, co się dzieje, i nie być w stanie przejść do wszystkich, których kochasz.
Każdy przechodzi przez ten proces w sposób, w jaki musi przez niego przejść. Jeśli przeszedłeś przez ciemną noc duszy, wykonałeś pracę z cieniem lub uzdrawianie wewnętrznego dziecka, będziesz wiedział, że nie możesz zobaczyć tego, co musisz zobaczyć, usłyszeć tego, co musisz usłyszeć lub uzdrowić tego, co musisz uzdrowić, dopóki nie będziesz naprawdę gotowy. W ten sposób twoja wiedza staje się wiedzą ucieleśnioną. Wiedza, która jest prawdziwa, która powstała z głębokiego miejsca wewnątrz. Każdy człowiek na tej planecie musi przez to przejść, jako rodzaj inicjacji do prawdziwego panowania nad sobą, samoświadomości, autentyczności i mocy. Każdy musi mieć swój własny moment przebudzenia w swoim czasie i na swój sposób. Nie oznacza to, że nie możesz zasiać nasion lub zaoferować wsparcia. Oznacza to jedynie, że nie możesz narzucać nikomu swoich nasion ani wsparcia. Postaraj się też nie brać tego do siebie, jeśli nasiona zostaną zignorowane lub wsparcie odrzucone.
Czasami możesz czuć się winny, jeśli faktycznie dobrze sobie radzisz, a inni nie. Jeśli dobrze sobie radzisz, użyj tego światła i dumnie się rozpędź! Przygaszanie swojego światła nikomu nie pomaga. Im bardziej świecimy naszym światłem, tym bardziej inni ludzie będą w stanie znaleźć swoją własną pochodnię, aby poprowadzić swoją własną drogę.
Gniew i negocjacje
Złość jest naturalną częścią procesu żałoby. W kontekście naszej zbiorowej śmierci/odrodzenia, możemy odczuwać złość na tego, kto rozpoczął tę dziwną sytuację, złość na rządy, polityków i media, a także złość na innych ludzi. Niektórzy ludzie czują złość na wszystkich, którzy nie przestrzegają prawa, podczas gdy inni czują złość na tych, którzy przestrzegają; obie grupy wierzą, że winę za to, że to wszystko trwa, ponosi druga strona.
Targowanie się odegrało ogromną rolę dla wielu w tym roku. "Jeśli zrobimy xyz to odzyskamy nasze stare życie". Jednak to nie jest sposób w jaki działa śmierć. Złamane fałszywe obietnice i ciągle przesuwające się słupki pokazują wszystkim, że nie możemy wynegocjować sobie drogi wyjścia z tego. Stary świat odszedł. Nadszedł czas, aby wejść do nowego świata.
Pragnienie "powrotu do tego, co było" jest haczykiem, który sprawi, że ludzie będą grać dalej, ale tylko dla tak wielu ludzi i tylko na tak długo.
Nie ma powrotu do tego, co było, w taki sam sposób, w jaki nie można wrócić do starego związku, kiedy już naprawdę przyznamy, że dana osoba jest obelżywa. Istnieje tylko a) dystopijna próba stworzenia hiperkontrolowanego nowego świata, posypanego okazjonalnymi okruchami "wolności" (tzn. nadużywający partner chce cię zatrzymać w związku) lub b) autentyczna wolność i przebudzenie, prowadzące do stworzenia harmonijnego nowego świata. Jeden po drugim ludzie odczepiają się i wybierają opcję b, ponieważ każdy w swoim czasie decyduje/uświadamia sobie, że opcja a jest nie do zniesienia.
Smutek i depresja, samotność i izolacja
Nasze serca stają się ciężkie, gdy przechodzimy przez żałobę. Czasami zastanawiamy się, czy kiedykolwiek będziemy mogli poczuć się znowu szczęśliwi, a nawet "normalni". Możemy czuć się rozczarowani, i to nie bez powodu. Jesteśmy rozczarowani. Nasze iluzje dotyczące świata upadają, gdy widzimy prawdę i rzeczywistość za zasłonami rządów, mediów informacyjnych, Hollywood, organizacji i korporacji.
W zależności od tego jak bardzo ufałeś/wierzyłeś w te instytucje, to rozczarowanie dotknie Cię w mniejszym lub większym stopniu. Jednakże, nawet jeśli nigdy im nie ufaliśmy, uświadomienie sobie głębi i zakresu celowych oszustw i agend kontroli może być traumatyzujące. Dodajmy do tego wyzwanie, jakim jest bycie świadomym, podczas gdy rodzina lub przyjaciele wokół nas nadal widzą tylko fasadę i iluzję, która jest prezentowana. To może być bardzo samotne miejsce. Dobra wiadomość jest taka, że nigdy wcześniej nie było milionów milionów świadomych ludzi, którzy są tuż obok Ciebie. Połącz się z ludźmi o podobnych umysłach i sercach, aby przypomnieć sobie, że nie jesteś sam.
Zwrot w górę
To są te dobre chwile i dobre dni. To właśnie wtedy wychodzisz spod koca i znajdujesz coś dobrego w świecie, skupiasz się na czymś dobrym w swoim życiu i pamiętasz powiedzenie "to też minie".
Rekonstrukcja i przepracowanie
Jest takie przysłowie Zen: "Przed oświeceniem rąb drewno, noś wodę. Po oświeceniu rąb drewno, noś wodę." Z każdą śmiercią następuje odrodzenie. Częścią tego odrodzenia jest powolna rekonstrukcja nowego: nowej tożsamości, nowych przekonań, nowych sposobów robienia rzeczy. To może być proces wznoszący się i opadający, próby i błędy, zamieszanie i jasność. "Jeśli nie jestem tym, to czym jestem? Jeśli rzeczywistość nie jest tym, to czym jest? Jeśli nasze dawne rządy i media informacyjne już nie działają, to co działa?". Znajdujemy się w jednym z tych momentów w historii, na które będzie się spoglądać wstecz jako na renesans: nowy początek zrodzony z popiołów starego.
Akceptacja i nadzieja
Wreszcie, akceptacja i nadzieja. Pogodzenie się z sytuacją jest wzmacniające, ponieważ od tego momentu można iść naprzód. W kontekście naszej obecnej sytuacji na świecie nie oznacza to akceptacji dystopijnej rzeczywistości. Oznacza to zaakceptowanie, jasne dostrzeżenie, że "siły, które były" nie mają już na sercu naszych najlepszych interesów. Musimy zaakceptować śmierć naszych starych iluzji, jeśli mamy ruszyć naprzód do następnego rozdziału naszej ludzkości.
Nadzieja na drogę naprzód istnieje w milionach milionów ludzi maszerujących w każdy weekend na wiecach wolnościowych na całym świecie, a także wśród wszystkich, którzy ich wspierają, którzy dzielą się informacjami online, którzy są przebudzeni i świadomi. Nadzieja istnieje w odważnych mężczyznach i kobietach, którzy stoją, mówią prawdę, mówią "nie" mandatom, paszportom v i niekończącym się blokadom. Ci mężczyźni i kobiety to lekarze, wirusolodzy, immunolodzy, epidemiolodzy, profesorowie, akademicy, naukowcy, psycholodzy, pielęgniarki, nauczyciele, rzadcy politycy, policjanci, strażacy, ratownicy medyczni, matki, ojcowie i zwykli ludzie, którzy mówią "nie" dystopii i podziałom, a "tak" wolności i jedności. Te wiece często nazywane są protestami, ale tak naprawdę są one wezwaniem do nowego świata. Są wezwaniem do nowych typów rządów, nowych form mediów i zjednoczonej, upodmiotowionej, wolnej ludzkości.
Ktoś skomentował ostatnio jeden z moich postów, w którym podzieliłem się zdjęciami z wiecu wolności tutaj w Sydney. To był taki radosny dzień, co najmniej 100.000-150.000 ludzi, w każdym wieku, wszystkich narodowości, wszystkich ras, z flagami z całego świata, z tymi, którzy są i nie są, wszyscy razem dla wolności. W komentarzu napisano, że śledzą mnie od lat, ale są głęboko rozczarowani, że popieram te wiece. Najwyraźniej są inni, którzy czują to samo, ponieważ zawsze tracę grono zwolenników, kiedy tylko udostępniam jakiekolwiek zdjęcie związane z wiecem wolności z dowolnego miejsca na świecie. Cała moja praca życiowa obracała się wokół tego momentu, w którym teraz jesteśmy: masowego przebudzenia ludzkości. Ludzkości budzącej się do struktury władzy, która kontrolowała nas przez tak długi czas. Ludzkość zbiera się razem, uwalnia się od starego świata i razem, w jedności, tworzy coś nowego. Oto jesteśmy, nareszcie. Więc to ciekawe, że każdy, kto śledził moją pracę, odrzucił ją teraz, kiedy w końcu roztrzaskaliśmy jajko. Nie mam nic przeciwko temu, że ludzie nie śledzą, jeśli nie mają z tym nic wspólnego. Moja ciekawość leży bardziej wokół samej idei/punktu widzenia, który jest odrzucany: To znaczy, że ten ruch wolnościowy jest zmianą, na którą czekaliśmy, a Covid i związane z nim ograniczenia są koniem trojańskim mającym na celu powstrzymanie go (ale jak na ironię, służyły tylko do jego aktywacji!) Jednakże niektórzy ludzie postrzegają ruch wolnościowy jako zagrożenie, a rządowe ograniczenia jako zbawców. Jest to fascynujące. Czas pokaże, kto jest kim i co jest czym. Każdy ma prawo do własnej perspektywy.
Stara struktura władzy wiedziała, że to nadchodzi i wiedziała, że musi się mocno rozprawić, aby spróbować zatrzymać to, co nieuniknione. Ich plan był przygotowywany od dziesięcioleci (stuleci? tysiącleci?). Rozwijał się z precyzją, gdy każdy kraj i rząd wykonywał swoje zadania w rytmie lockstep, synchronizując je ze sobą: ten sam scenariusz, ta sama narracja, ten sam nacisk, to samo tłumienie wszystkich kwestionujących głosów, w tym głosów ekspertów w dziedzinie zdrowia, to samo tłumienie skutecznych metod leczenia i tak dalej. Naprawdę trzeba dać im kredyt zaufania za to, jak bardzo to wszystko było zorganizowane. Nie mogą jednak zdławić pojawiającego się światła. Nie mogą anulować przeznaczenia.
Jesteśmy prawie w dwóch trzecich drogi przez podróż od marca 2020 do marca 2023 roku z Saturnem w Wodniku. Ludzkość przekracza próg i punkt wyboru. Czy zaakceptujemy autorytarną, śledzoną i wytropioną dystopijną rzeczywistość, czy też wykonamy skok kwantowy w rzeczywistość naszego przeznaczenia: rzeczywistość wolności i jedności? W miarę jak będziemy wchodzić w rok 2022 i przechodzić przez niego, coraz więcej ludzi będzie dokonywać wyboru pomiędzy wolnością a jednością. Nie będzie nam to dane. Musimy wstać i wybrać.
Niestety, zazwyczaj jest tak, że dopiero gdy osobiście doświadczymy bólu, lub mamy moment "dość jest dość", w końcu dokonujemy tego wyboru, aby zobaczyć to, czego nie mogliśmy zobaczyć, usłyszeć to, czego nie chcieliśmy usłyszeć, powiedzieć to, czego za bardzo baliśmy się powiedzieć i wybrać coś, czego nigdy inaczej byśmy nie wybrali, gdyby stare nie stało się tak niewygodne. To jest część procesu inicjacji, aby nasze nowe jaźnie i rzeczywiście nowy świat naprawdę pochodziły z naszego wnętrza. Jest to ważne, aby nasze nowe fundamenty były silne, trwałe i suwerenne. Mając to wszystko na uwadze, każda pojedyncza rzecz dziejąca się teraz na planecie ma boski cel. Stare musiało stać się głośniejsze i brzydsze, aby popchnąć większość do pełnego przebudzenia i mocy. W międzyczasie ci, którzy już się przebudzili, są tutaj trzymając światło i trzymając linię (czasu), witając coraz więcej i więcej, gdy przechodzą przez nią.
Bądź delikatny dla siebie, gdy będziesz poruszał się w tych czasach. Przechodzenie przez zbiorową śmierć/odrodzenie nie jest małą rzeczą. Zwróćcie uwagę na swoje uczucia i uznajcie, że wiele z tego co czujecie z dnia na dzień to naturalne etapy procesu żałoby, nawet jeśli inne części Was są podekscytowane rodzącym się nowym.
Życzę Wam wszystkim bezpiecznego, szczęśliwego i zdrowego okresu świątecznego.
Dużo miłości,
**By Dana Mrkich
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz